niedziela, 4 maja 2014

DZIK ABSUR POWRACA (113)

Dzikuska Absurdzica za drobną opłatą wynajęła doga Maxela, aby sprawdził, do jakich barów chodzi jej dzik Absur, bo ostatnio stał się nadzwyczaj gadatliwy. Maxel przyjął z przyjemnością zlecenie, ale nie mógł nigdzie znaleźć dzika Absura, nawet w największym barze mlecznym...
Albowiem dzik Absur śledził dzikuskę Absurdzicę. Chciał sprawdzić, czy naprawdę chodzi na promocyjne zakupy, a nie na plotki o nim. No i wykrył, że chodzi na JOGĘ! Tak to go zdziwiło i wstrząsnęło, że stracił mowę na tydzień. 

KOŚCIÓŁ ŚW. BARTŁOMIEJA W GLIWICACH


sobota, 3 maja 2014

PRAWDA - wiersz dzisiejszy

Gdziekolwiek jesteś
Prawdo Absolutna
przybądź do mnie
a ugoszczę cię
duszonymi kłamstewkami
i fałszem
w sosie prawdziwkowym
Potem popijemy okowitą
i pójdziemy na spacer
dookoła Nieba

DROGA


POWRÓT BAJGÓRA (152)

BAJDOŁA: Przytul mnie, natychmiast!
BAJGÓR: Co się stało?
BAJDOŁA: Śniło mi się, że jestem kotkiem, którego nie ma kto pogłaskać...

PIĘKNA W PARKU


HASŁO DNIA PANA JĘTKA (427)

NAJLEPIEJ W PODRÓŻ DOOKOŁA SŁOŃCA WYBRAĆ SIĘ O ŚWICIE, ŻEBY ZDĄŻYĆ DO ZACHODU!

Z MOJEGO OKNA


W BARZE (34)

- Jest mi pan winien dwa zwierzenia - powiedział barman, nie patrząc mi w oczy.
- Oddam jutro. Bez reszty - odparłem. Było zagadkowo.

KRATA


DRZWI (636)

Puk, puk, puk!
- Kto tam?
- Subiektywny obraz świata!
- Mój?
- Może być twój..

MUR


HALO... (457)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Miałem pechowy dzień!
- To dzień miał pechowego ciebie...

NIEBO


SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA (76)

KABARET -
Pewny sposób na życie. Na pewno niesmutny. Niecodzienny, ale też bez świąt, podczas których się występuje.

KABEL -
Przewodnik prądu i donosu. Także 182,2 metra na morzu.

KABOTYN -
Tani efekciarz, łatwo rozpoznawalny. Trudno go lubić.

KAC -
Kara boska za nienaturalną euforię alkoholową. Straszna. Często jednak chroni przed chronicznym alkoholizmem, jeśli mamy dobrą pamięć.

KAJAK -
Łódź wiosłowa z dziobem podobnym do rufy. Dlatego zapewne można go pisać od tyłu także...

KAKTUS -
Kolczasta roślina, która nieraz wyrasta człowiekowi na dłoni.

KALEJDOSKOP -
Zmienia się jak życie gwiazdy estradowej. Kolorowo. Konieczne światło.

KALENDARZ -
Wymyślili go ludzie, aby zniewolić Czas. Ale Czas cały czas zniewala nas. I śmieje się do rozpuku, chociaż tego nie słyszymy.

KANALIA - 
Albo: podły, niecny, łotr, łajdak, nikczemny, łobuz. Do wyboru, do koloru!

CIEŃ PORANNY


DZIK ABSUR (112)

Dzik Absur i Absorudzik siedzieli bez słowa na małej polanie w podmiejskim lesie i każdy z nich myślał o czymś innym, aby w pewnym momencie spotkać się na Księżycu. Byli tak zdziwieni, że spojrzeli wkoło i wybuchnęli śmiechem. A potem, podskakując wesoło (bo wiadomo - na Księżycu waży się mniej), wrócili do domu. Nic nie mówili Absurdzicy bo i tak by nie uwierzyła.

WAWEL


piątek, 2 maja 2014

CHWILE - wiersz dzisiejszy

Niczyje
beztroskie chwile
czekają na mnie
codziennie
cierpliwie

Spędzimy je razem
- jak owce na hali -
w spokoju
nikomu niczego
nie zabierając

Z MOJEGO OKNA


POWRÓT BAJGÓRA (151)

BAJDOŁA: Brakuje mi muzyki. Włącz, proszę, radio.
BAJGÓR: Cisza też jest muzyką.
BAJDOŁA: Nie mądruj się, włącz.
BAJGÓR: Na pewno będzie dziennik. Nasłuchasz się o muzyce wojen i katastrof...

PAPROĆ


HASŁO DNIA PANA JĘTKA (426)

Z BOSYCH NÓG OSTROGI SPADAJĄ!

PEJZAŻ


W BARZE (33)

- Kiedyś pracowałem na statku pasażerskim - powiedział barman po długim milczeniu, nie patrząc mi w oczy.
- Och, to wspaniałe. Praca w podroży - odrzekłem z nieudawanym entuzjazmem.
- E tam, nic nie widziałem, tylko pijane gęby. Tyle tylko, że niekiedy bujało i spadały kieliszki razem z gośćmi - rozgadał się barman, ale zaraz zamilkł i zatopił się w morzu zadumy.