piątek, 2 maja 2014
HALO...(456)
- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Czy zabijanie komarów jest grzechem?
- A nie możesz im pożałować trochę krwi?...
SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA (75)
JUBEL -
Tak nazywamy hałaśliwą zabawę, w której nie uczestniczymy; na przykład w jubileuszu naszego szefa.
JUBILEUSZ -
Patrz powyżej. Ale na ogół dostojny i nudny, z częścią oficjalną i artystyczną.
JUDASZ -
Symbol judaszowstwa. Ale dlaczego tak nazywa się okrągły wziernik przez który możemy sprawdzić, kto stoi za naszymi drzwiami? Nie wiadomo.
JURA -
Drugi okres ery mezozoicznej. Po świecie chodziły wtedy dinozaury. Na całe szczęście ludzi wtedy jeszcze nie było.
JURNY -
Od jury zapewne. Też nikt nie umiał mi wytłumaczyć dlaczego, a pytałem wkoło, wywołując - nie wiem czemu - popłoch.
JURY -
Właśnie pytałem o jurność także szacowne jury konkursu recytatorskiego PIEŚNI NIEŚ. I zostałem wyrzucony za drzwi przez ochronę imprezy.
JUTRO -
Dzień następujący po dzisiaj. Pewnego dnia przestanie następować, niestety.
JUTRZENKA -
Wenus widoczna nad horyzontem przed wschodem słońca. Symbol nadchodzącej wolności. Już nikogo nie pytałem dlaczego...
JUŻ -
Właśnie...
JUŻ KONIEC LITERY - J!
DZIK ABSUR POWRACA (111)
Absorudzikowi zabiło głośno serce, kiedy zobaczył prawdziwego Anioła. Był ubrany w białą, powłóczystą szatę i jak to anioł, miał piękne skrzydła prawie na dwa metry. Podszedł do Absorudzika i powiedział:
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest Niebo? Kurde, nie mogę trafić, a mam już dosyć tej waszej Ziemi...
- Tam! - pokazał Absorudzik niebieskie niebo, trochę zachmurzone na biało.
- Nie ma. Byłem - odrzekł smutno Anioł.
Nagle napatoczył się, jak zwykle znienacka, dzik Absur z dwoma lodami śmietankowymi.
- Chcesz? - spytał. - Niebo w gębie...
I Absorudzik przestał widzieć Anioła.
czwartek, 1 maja 2014
ŚWIAT 1 MAJA 2014
Świat wymyślony przeze mnie
pochował gdzieś
swoje winy i grzechy
jakby bał się mojej kary
A ja dzisiaj mimo wszystko
biorę go na plac zabaw
aby pobawił się
z innymi światami
POWRÓT BAJGÓRA (150)
BAJDOŁA: Pamiętasz swój największy stres w życiu?
BAJGÓR: No pewnie. Kiedy upadła mi ściąga z matematyki podczas matury. Przydeptałem i musiałem tak trzymać nogę do końca...
HASŁO DNIA PANA JĘTKA (425)
NAJCIEKAWSZE SĄ PYTANIA BEZ ODPOWIEDZI I NAJNUDZNIEJSZE ODPOWIEDZI BEZ PYTAŃ!
W BARZE (32)
- Co pan sądzi o przenikaniu się światów - spytałem barmana bez zbytniego namysłu.
- Przenikają, ale nie zawsze. Jeden musi mieć plus, drugi minus - odparł barman, nie patrząc mi w oczy.
OGŁOSZENIA DROBNE I TROCHĘ WIĘKSZE (977)
Pilnie kupię niezależność. Na stałe. Nie za drogo. Kontakt - tel.: 77776543012
HALO... (455)
- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Nie masz cierpliwości?
- Nie mam, niestety.
- To ja ci ją daję...
SŁOWNIK ZIELONEGO POJĘCIA (74)
JEDYNAK -
Szczęśliwy nieszczęsny syn w rodzinie. Zwykle rozpieszczony przez babcię. Zostaje mu to na całe życie.
JEGOMOŚĆ -
Kiedyś moszczono przed nim dywany.
JEMIOŁA -
Półpasożyt drzew. Jedyny z niej pożytek, że możemy się pod nią bezkarnie całować z kim popadnie.
JERYCHOŃSKIE -
Trąby, które rozwalały mury. Obecnie straszliwie hałasują na stadionach podczas ważnych meczów.
JESIEŃ -
Nie lubi jej 3/4 populacji. Pozostała 1/4 uwielbia te kolory, te zapachy, te kasztany...
JEŻ -
Cudowne zwierzątko, bardzo pożyteczne, które do obrony ma tylko kolce. Często wybiega na drogi i trzeba uważać.
JĘDZA -
Na ogół baba. Ale można spotkać też jędze rodzaju męskiego. Strasznie jędzowaci.
JĘZYK -
Najpopularniejszy jest angielski i chiński. Ale gęsi też swój język mają, co należy pamiętać.
JOGA -
Coraz bardziej popularna ucieczka od rzeczywistości.
DZIK ABSUR POWRACA (110)
Ze wszystkich czynności kuchennych dzikuska Absurdzica najbardzej nienawidziła zmywania. Ogłosiła, że przestanie gotować, jeśli Absur i Absorudzik nie będą zmywać talerzy.
- W porządku - oznajmił dzik Absur. - Jak chcesz mieć wszystko potłuczone, to będziemy zmywać, czemu nie. Lubimy...
Zrobiła się awantura, którą łagodnie rozładował Absorudzik:
- Nie ma sprawy. W najbliższym ogólnoszkolnym turnieju szachowym główną nagrodą jest chińska zmywarka. Zapewniam was, że będzie nasza. Jestem najlepszy...
Niestety, wygrało jakieś dziecko chińskiego emigranta, a Absorudzik wrócił z piłką nożną, z czego się po cichu nawet cieszył. A dzikuska Absurdzica zastrajkowała tylko godzinę, bo sama była głodna.
Subskrybuj:
Posty (Atom)