środa, 15 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (dialogi - 2009 rok)

 


ON - 110 (z książki - 2024 r.)

ŚCIANY

   - Jakby ludzie żyli, gdyby wszystkie ściany były przezroczyste? - zastanawiał się Absur, patrząc przez szybę na świat.

   - Nieszczęście. Koniec ludzkiej intymności - odparłem.

   - I wolności - dodał Absur. - Nigdy o tym nie pisz, bo możesz wykreować przezroczystą rzeczywistość.

   - Nie mam takiej mocy - zaśmiałem się.

   Absur był poważny.

   - Nigdy nie wiadomo. Spójrz na mnie…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 321 (z książki - 2014 r.)

   - Nasza przyjaźń powinna być przykładem dla ludzi - zakończyła codzienną dyskusję mrówka.

   - Tak, ale żaden człowiek w nią nie uwierzy - odpadł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4201) - "MILIMETRY" - 2024 R.

 - Zgasło mi ognisko. Pożycz krzemienia…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 SZALEŃSTWO

 

Dzień szalał

jakby najadł się szaleju

 

Zamknąłem go u siebie

przytuliłem

i dałem melisy z rumem

 

Uspokoił się dopiero

pod wieczór

kiedy przycichł świat

za oknem

 


 

ZA MIASTEM


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 40 (z książki - 2017 r.)

WIERTEK

   Miał okropny nawyk. Chodził po świecie i wiercił dziury w całym. Spozierał przez nie na drugą stronę jak przez lornetkę i podziwiał widoki, które wydawały mu się wspaniałe. Porobił tych dziur krocie.

   Na szczęście świat Niebywałych był wielki i Wiertek nie zdążył całego podziurawić.

   Zebrała się Najwyższa Rada Niebywałych i uchwaliła, aby owe dziury były zaklejone natychmiast.

   - Oczywiście musi to zrobić ten Wiertek - powiedział przewodniczący i wytarł pot z czoła. - Całość Niebywałych musi być cała w całości. Bez jakichś tam otworów!... Kto jest za?!

   - Wszyscy! - zakrzyknęli radni.

   I nakazano Wiertkowi pozalepiać wszystkie dziury. Musiał to zrobić bez szemrania i znaleźć sobie inne zajęcie niż wiercenie.

   Być może w tych miejscach, gdzie zostały ślady dziurawienia, Kiwitaczek namalował potem piękne zachody słońca.

 


 

SPOJRZENIE DOMOWE


 

Z TOMU "MURY" - 2020 ROK



 

OGŁOSZENIA ŻYCZLIWE

 Chcesz lepiej widzieć świat? Zamknij oczy!...

wtorek, 14 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (wojna na papierze - 1964 rok)



NA ŚWIECIE

                              

Świat się wyszykował na świat

jak wojsko na wojnę

 

Ludzie niby tańczą

niedźwiedzie niby miód liżą

zające niby się drapią

kapusta sobie rośnie

kapral węszy

okręty podwodne płyną

rekin poczuł krew

pan N poczuł dołek pod sobą

pan S lufę na szyi

 

Na lisa niedźwiedź

na zająca lis

na kapustę zając

na niedźwiedzia

lisa

zająca

kapustę

człowieka człowiek

 

Armaty grzmią

wiece się odbywają

niedźwiedzie ryczą

zając kica

słońce świeci

kwiatki kwitną

kwiatki depcze but

pan S je ostatni kapuśniak

pan N wygrzebuje się z dołka

- nie wygrzebie

 

Świat się wyszykował

oj wyszykował

 

1964 r.

 

ON - 109 (z książki - 2024 r.)

TANIEC

   - Mogę potańczyć? - spytał Absur. - Nie będę ci przeszkadzał. Bez muzyki. Będę miał ją w głowie.

   - Oczywiście, tańcz, jeśli masz taką potrzebę - odparłem zdziwiony.

   - Zawsze tańczyłem w lesie, gdy mnie nikt nie widział. Lepiej nie patrz…

   Absur zaczął tańczyć. Najpierw powoli, potem coraz szybciej i szybciej. Miał przymknięte oczy. To był fascynujący widok.

   Gdy skończył po kwadransie, powiedziałem cicho:

   - Wspaniale. Kto cię tego nauczył? Nie ja…

   - Nie wiem - odparł Absur. - Mam to we krwi.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 320 (z książki - 2014 r.)

- Słyszałem, że wszyscy ludzie są ponumerowani - powiedział jeż do mrówki.

   - Nie mów! …

   - To zapewne po to, żeby się nie pogubili w tłumie…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4200) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Co ty taki na luzie?

- Wyrzuciłem hamulec…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 PODRÓŻ

 

Podróż dookoła świata

rozpocząłem w wózku

 

Potem na własnych nogach

krążyłem dookoła stołu

i podwórka

 

Teraz idę

już coraz wolniej

aby nie za szybko

dotrzeć do początku

 


 

W LESIE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 39 (z książki - 2017 r.)

BALETINKA

   Była jedynym stworzeniem u Niebywałych, które potrafiło tańczyć!

   W ich świecie muzyka była nieznana, poza prawie niesłyszalnym śpiewem niektórych ptakopodobnych.

   Ale Baletince muzyka nie była do tańca potrzebna. Wybijała rytm na wydrążonej suchej dyni, która jej momentami przeszkadzała, ale tylko trochę. Mogła tak tańczyć godzinami, bez jedzenia i picia.

   Gdy ktoś miał trochę czasu, biegł i zachwycał się jej nieprawdopodobnie pięknym występem. Tancerka zawsze miała pełną widownię Niebywałych.

   - Brawo, brawo!... Jak to wspaniale, że mamy taką Baletinkę - mawiali i usiłowali też trochę rytmicznie podrygiwać, ale im się nie udawało.

 


 

UKRYTY


 

Z TOMU "MURY" - 2020 ROK