KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 22 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 66 (z książki - 2020 r.)
WESOŁE MIASTECZKO
Dzik Absur przypomniał sobie młode lata i przez dziurę w płocie dostał się do Wesołego Miasteczka, które zapraszało gości zgaszonym neonem z brakującą literą W.
Ludzi na lekarstwo, bo dzień był pracujący. Trochę dzieci na wagarach, garstka emerytów i nałogowych strzelców wiatrówkowych.
Chciał pojeździć na Diabelskim Młynie, ale on stał nieruchomo, bo nie znalazł chętnych. Zresztą Absur nie miał tyle pieniędzy, więc tylko strzelił sobie raz z wiatrówki w kaczkę – nie trafił i popatrzył za darmo na kobietę bez głowy.
- Smutne to Wesołe Miasteczko - westchnął i wrócił przez dziurę w płocie do weselszego świata, który – tak prawdę mówiąc – wcale nie był weselszy…
JEŻ I MRÓWKA - 147 (z książki - 2014r.)
JAK
- Jak ci dzisiaj jest? - spytała mrówka.
- Dosyć dobrze. A tobie? -powiedział jeż.
- Mnie dosyć źle - westchnęła mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
DOTĄD
Stąd - dotąd
Dalej już się nie da
Ale kto wie –
może jeszcze
powtórzymy tę drogę
będąc kimś innym
MILIARD
Będąc dzieckiem
zacząłem liczyć
do miliarda
Przestałem po tysiącu
Szkoda mi było życia
i piłki nożnej
UKŁADANKA - 51 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
GÓRA I MYSZKA
Zielona Góra przygarnęła do siebie małą Myszkę, która zgubiła się w przeogromnym świecie. Była to najdziwniejsza przyjaźń, jaką znały dzieje przyrody.
- Hi, wielka góra i mała mysz! Razem! Niebywałe! - śmiano się w górskich rejonach.
Ale one nie przejmowały się gadaniem.
Góra nie pozwoliła nikomu skrzywdzić Myszki, a Myszka co jakiś czas drapała ją po grzbiecie.
Mówiła do niej MAMA, ale tak, żeby nikt nie słyszał…
środa, 21 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 65 (z książki - 2020 r.)
KRANIEC ŚWIATA
Dzikowi Absurowi wydawało się, że doszedł na kraniec świata.
Różnił się od całej reszty, jaką znał. Miał inny kolor – nieznany z tęczy, zapach powietrza też był nijaki i ta absolutna cisza, jakby wszystkie głosy gdzieś utonęły.
Kot Mijuś dziwnie się zachowywał. Kręcił się w kółko i chciał wracać, skąd przyszli.
Nagle Absur zdał sobie sprawę, że choć nie ma słońca na niebie, jest jasno.
- Zmykajmy stąd. Nie podoba mi się to - powiedział, ale nogi nie chciały chodzić.
Dopiero po jakimś czasie, nie bardzo wiedział jakim, wszystko wróciło do znanego mu obrazu świata: pokazała się tęcza, wzeszło słońce, poczuł smog i z dala odezwały się dzwony.
- To jest pewnie początek świata. Koło się zamknęło - przyszło na myśl Absurowi, ale przecież wiedział, że to absurd.
JEŻ I MRÓWKA - 146 (z książki - 2014 r.)
DZIECI
- Nie wiem dlaczego, gdy nadejdzie lato, ludzkie dzieci tak strasznie piszczą i wrzeszczą? - zauważyła mrówka.
- Może cieszą się, że już niedługo zima i będą mogły zjeżdżać na sankach - zastanawiał się jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
BIEG
Już rzadko biegam
Tylko
w nocy
bez wysiłku
śpieszę
donikąd
zawsze bliskiego
PUSTKA
Kiedyś
wypełniałem moją pustkę
pustym śmiechem
Teraz zostawiam ją
w spokoju
Niech sobie jest
Nie wszystko musi być wypełnione
UKŁADANKA - 50 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
STRACH
Strach siedział przez całą noc w wielkiej szafie, chowając się przed warczącą ciemnością. Zamknął oczy, zatkał uszy – nic nie pomagało.
Wyjrzał dopiero rankiem, kiedy usłyszał głos Odwagi:
- Nie bój się już. Słonko wróciło. Jest widno!...
- Uff! - odetchnął Strach i wyszedł ostrożnie z szafy.
Zobaczył uśmiechniętą Odwagę.
- Nie ma tu nic złego. Chodźmy na spacer, póki nie ma deszczowych chmur - powiedziała.
Wzięli się za ręce i poszli do wiosennego parku, rozglądając się wokoło…






