poniedziałek, 22 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (mój ślad na Ziemi)


 

ON - 87 (z książki - 2024 r.)

ŚMIECI

   Absur znalazł sobie nowy obowiązek.

   - Idę ze śmieciami! - powiedział, trzymając dwa plastikowe worki.

   - Dzięki!...

   - Dorzucę do tej ogromnej góry, która jest już zapewne najwyższą na Ziemi…

   - Coraz więcej śmiecących ludzi, mój drogi…

   - Dzwonię trzy razy!...

   Wyszedł bez Zenka, który spojrzał tylko na niego i wrócił do spania.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 298 (z książki - 2014 r.)

    - Mojej przyjaciółce mrówce faraona zima niegroźna. Właśnie zagrzały się u niej kaloryfery - oznajmiła mrówka jeżowi, który wciągał do swojego domku jakieś stare gazety dla ocieplenia.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4178) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Podajesz mi lewą rękę?

- Jestem leworęczny…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

SZKOŁA

 

Kiedy zabraknie

mi rozumu

na starość –

wrócę do szkoły

aby znowu

nauczyć się

twierdzenia Pitagorasa

budowy rozwielitki

lewych dopływów Wisły

i kochania bliźniego

jak siebie samego

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 17 (z książki - 2017 r.)

OLFO

   Był chyba największym stworem u Niebywałych. Co rano jadł sto litrów płatków owsianych na mleku i kilkanaście bananów, które przynosił mu Turfuś, zawsze życzliwy.

   Ale najbardziej znany był z tego, że potrafił opowiadać bajki, baśnie i legendy, które wymyślał przed spaniem, leżąc pod gołym niebem z wymalowanymi gwiazdami.

   Chętni słuchacze, a było ich zawsze bez liku, zbierali się po śniadaniu w Dolinie Wyobraźni, siadali na mchu i czekali na Olfa. Słychać go było z daleka, bo ciężko chodził, podtrzymując brzuch.

   Witały go długotrwałe owacje, oklaski i przyjazne uśmiechy.

   Olfo siadał na pniaku i zaczynał opowiadać wspaniałe historie, tak wspaniałe, że wszyscy zapominali o codziennych sprawach. Tak do samej pory obiadowej, kiedy zbiorowy głód dawał znać o sobie.

   - Bajki bajkami, ale jeść trzeba - mówił zawsze na koniec posiedzenia Olfo, z trudem wstając z pniaka.

 


 

W CZĘSTOCHOWIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA OSOBISTE

Szukam przyjaciół! Płeć obojętna! Dzieci wykluczone!...

niedziela, 21 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (marzenie nr 57)


 

ON - 86 (z książki - 2024 r.)

CISZA

   Środek nocy. Otwarte okno.

   Absur nie mógł zasnąć. Kręcił się na biurku.

   - Śpisz? - spytał.

   - Nie - odparłem.

   - To przez ciszę w mieście…

   - Tak. Przyzwyczajenie do hałasu…

   Usnęliśmy nad ranem, kiedy miasto zaczęło żyć.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 297 (z książki - 2014 r.)

   - Ojej!!!

   Jeż zdziwił się bardzo, kiedy zobaczył na ścieżce dwie mrówki, zamiast swojej jednej.

   Taki był skutek wypicia za dużo o jedną kroplę przefermentowanego soku malinowego.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4177) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- To proste jak drut w spirali…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

SEN

 

Śnił mi się

szum wiatru

ocierającego się o żagle

 

Jaki spokój

i harmonia

do samego życia

 


 

OKNA NA ŚWIAT


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 16 (z książki - 2017 r.)

MROZEK

  Urodził się w gorącej Afryce, gdzie słońce paliło się bez oszczędności na bezchmurnym niebie.

   Ale Mrozek pragnął za wszelką cenę zimna, tak mu się przynajmniej wydawało. Przecież nie mógł znać tego uczucia, nawet w nocy – ciepłej, mimo że słońce już nie świeciło. Poza tym nosił grube futro, którego nie mógł zdjąć, bo jakby bez niego wyglądał.

   - Gdzie jest zimno? - pytał wszystkich. Nikt nie wiedział.

   Dopiero mądry Lew Ef poradził:

   - Najprawdopodobniej zimno króluje na północy. Idź tam! - pokazał.

   Mrozek długo się wahał, w końcu zebrał całą odwagę jaką miał, pożegnał się z rodziną i ruszył na północ.

   Szedł bardzo długo po afrykańskiej ziemi, ale wcale nie było zimniej. Wreszcie natrafił na wielkie morze, które zagrodziło mu drogę.

   - Możesz ochłodzić się we mnie - zaszumiała słona woda. - Jestem chłodniejsza od powietrza…

   I Mrozek poznał pierwszy raz w  życiu, co to zimno, chociaż woda w Morzu Śródziemnym była znana wszystkim ze swojej przyjemnej ciepłoty.

   - Wszystko jest względne! - wymądrzał się jakiś morski ptak, latający nad głową Mrozka.

 


 

MOC ZIELENI


 

Z TOMU "OCZY - 2016 ROK