wtorek, 14 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (wojna na papierze - 1964 rok)



NA ŚWIECIE

                              

Świat się wyszykował na świat

jak wojsko na wojnę

 

Ludzie niby tańczą

niedźwiedzie niby miód liżą

zające niby się drapią

kapusta sobie rośnie

kapral węszy

okręty podwodne płyną

rekin poczuł krew

pan N poczuł dołek pod sobą

pan S lufę na szyi

 

Na lisa niedźwiedź

na zająca lis

na kapustę zając

na niedźwiedzia

lisa

zająca

kapustę

człowieka człowiek

 

Armaty grzmią

wiece się odbywają

niedźwiedzie ryczą

zając kica

słońce świeci

kwiatki kwitną

kwiatki depcze but

pan S je ostatni kapuśniak

pan N wygrzebuje się z dołka

- nie wygrzebie

 

Świat się wyszykował

oj wyszykował

 

1964 r.

 

ON - 109 (z książki - 2024 r.)

TANIEC

   - Mogę potańczyć? - spytał Absur. - Nie będę ci przeszkadzał. Bez muzyki. Będę miał ją w głowie.

   - Oczywiście, tańcz, jeśli masz taką potrzebę - odparłem zdziwiony.

   - Zawsze tańczyłem w lesie, gdy mnie nikt nie widział. Lepiej nie patrz…

   Absur zaczął tańczyć. Najpierw powoli, potem coraz szybciej i szybciej. Miał przymknięte oczy. To był fascynujący widok.

   Gdy skończył po kwadransie, powiedziałem cicho:

   - Wspaniale. Kto cię tego nauczył? Nie ja…

   - Nie wiem - odparł Absur. - Mam to we krwi.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 320 (z książki - 2014 r.)

- Słyszałem, że wszyscy ludzie są ponumerowani - powiedział jeż do mrówki.

   - Nie mów! …

   - To zapewne po to, żeby się nie pogubili w tłumie…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4200) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Co ty taki na luzie?

- Wyrzuciłem hamulec…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 PODRÓŻ

 

Podróż dookoła świata

rozpocząłem w wózku

 

Potem na własnych nogach

krążyłem dookoła stołu

i podwórka

 

Teraz idę

już coraz wolniej

aby nie za szybko

dotrzeć do początku

 


 

W LESIE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 39 (z książki - 2017 r.)

BALETINKA

   Była jedynym stworzeniem u Niebywałych, które potrafiło tańczyć!

   W ich świecie muzyka była nieznana, poza prawie niesłyszalnym śpiewem niektórych ptakopodobnych.

   Ale Baletince muzyka nie była do tańca potrzebna. Wybijała rytm na wydrążonej suchej dyni, która jej momentami przeszkadzała, ale tylko trochę. Mogła tak tańczyć godzinami, bez jedzenia i picia.

   Gdy ktoś miał trochę czasu, biegł i zachwycał się jej nieprawdopodobnie pięknym występem. Tancerka zawsze miała pełną widownię Niebywałych.

   - Brawo, brawo!... Jak to wspaniale, że mamy taką Baletinkę - mawiali i usiłowali też trochę rytmicznie podrygiwać, ale im się nie udawało.

 


 

UKRYTY


 

Z TOMU "MURY" - 2020 ROK



 

OGŁOSZENIA HANDLOWE

 Dostawa nowych rytuałów!...

poniedziałek, 13 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (żelazny anioł)


 

ON - 108 (z książki - 2024 r,)

ISTNIENIE

   - Ciekawy byłem, jak głęboko sięga moja świadomość istnienia - powiedział Absur ze swojego kąta.

   - I co? Sprawdziłeś? - spytałem.

   - Próbowałem wyobrazić sobie, że jestem w samym środku Ziemi. Ale Ziemia mnie tam nie wpuściła…

   - Masz szczęście. Uratowała twoje istnienie. Tam jest zabójcza temperatura…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 319 (z książki - 2014 r.)

   - Każdy chce być tym jedynym - powiedziała nagle mrówka.

   - Przecież właściwie jest - zauważył jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4199) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Dlaczego kłamiesz?

- Prawda w oczy kole…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 PIĘĆ NIEPRAWD

 

1

ŚWIAT JEST DOBRY

 

2

JEST JEDEN WŁAŚCIWY KIERUNEK

 

3

KOLORY ŻYJĄ BEZ ŚWIATŁA

 

4

MOMENT JEST WIECZNY

 

5

JESTEŚMY NA ZAWSZE

 


 

PRZEJŚCIE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 38 (z książki - 2017 r.)

POZIO I PIONO

   Byli nierozłączni jak bliźniaki. Na ogół zgadzali się ze sobą, z jednym ważną odpowiedzią – które podziały są lepsze i bardziej właściwe: POZIOME czy PIONOWE.

   Pozio twierdził stanowczo, że POZIOME, natomiast Piono, że PIONOWE, oczywiście.

  I głośno kłócili się, kto ma rację, codziennie – od godziny ósmej rano do dwunastej w południe. Potem zmęczeni padali na ziemię i odpoczywali do wieczora.

   Tak toczył się ich spór latami, aż stał się całkowicie okrągły.

   Czasem tylko przybiegał do nich Kratek i przekonywał ich, że obydwaj nie mają racji, bo żadnych podziałów w ogóle nie powinno być.

   - W kratkach, które rządzą światem, poziom łączy się pionem. Bez podziałów, bez podziałów - twierdził stanowczo.

   Pozio i Piono przytakiwali mu zgodnie, ale od rana znowu rozpoczynali swój spór.

   Do znudzenia…

 


 

W LESIE


 

Z TOMU "MURY" - 2020 ROK