niedziela, 17 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (uważny)


 

ON - 51 (z książki - 2024 r.)

KARUZELA

   Absur wrócił ze spaceru rozradowany.

   Wyjął kota z torby, siadł i powiedział:

   - Zawsze o tym marzyłem!

   - O czym? - zaciekawiłem się.

   - O karuzeli. W końcu sobie pojeździłem. Ustawili ją na Rynku z okazji jakiegoś święta. Darmowa jazda dla każdego. Godzinę staliśmy w kolejce.

   - Zenek się nie bał? - spytałem.

   - Piszczał w torbie z radości…

   - Zupełnie jak dzieci - powiedziałem.

   - Zapomniałeś, że nigdy nie byłem dzieckiem, a Zenek jest nim nadal… 

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 262 (z książki - 2014 r.)

   - Którego dzisiaj mamy? - spytała mrówka jeża.

   - Jak to którego? Dobrego! - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4142) - "MILIMETRY" - 2024 R

- Ciekawe, co będzie za sto lat?

- Większy tłok…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

POTEM

 

Codziennie rano

przemywam oczy zdziwieniem

 

Potem zakładam

różowe okulary

i wychodzę

nie patrząc pod nogi

 


 

W TYŃCU


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 13 (z książki - 2015 r.)

JUŻ PÓŹNO

   - Już późno - zauważyła żyrafa Aha, spoglądając na słonko. - Muszę jeszcze coś załatwić.

   - Do szybkiego zobaczenia - powiedziała chmurka Pędzipiórka. - Krążymy po okrągłym świecie, na pewno się jeszcze spotkamy.

   Ale słoniowi Jakdłoniowi było smutno, że muszą się już rozstać.

   - Do widzenia! - wykrzyknęli wszyscy razem: słoń, żyrafa, chmurka i wiaterek, który zatańczył porywisty taniec, jaki zobaczył kiedyś w Paryżu.

   W ognistym finale porwał chmurkę Pędzipiórkę wysoko, a żyrafa Aha stała się maleńka jak mrówka.

   - Gdzie chcesz lecieć? - spytał.

   - Do jasnego dnia. Tak, gdzie słońce wysoko - wykrzyknęła chmurka. A inne chmury schodziły im z drogi…

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Wróżka Helena powie Ci - co dalej! Tylko telefonicznie!...

sobota, 16 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (już bez grzechów; zabrali mi włosy)


 

ON - 50 (z książki - 2024 r.)

NIESZCZĘŚCIE

   Absur, widząc, że piszę – milczał.

   Wyczułem, że chciał mi coś ważnego powiedzieć.

   - Słucham cię, mów…

   - Odepchnąłem nieszczęście, jakie miało do ciebie przyjść…

   - Potrafisz coś takiego zrobić? - zdziwiłem się.

   - Nieraz tak. Ale muszę bardzo chcieć…

   - Jakie nieszczęście? - spytałem.

   - Nie mogę powiedzieć, bo mogłoby wrócić z daleka - odparł Absur i siadł w swoim kącie, żeby mi już nie przeszkadzać.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 261 (z książki - 2014 r.)

   - Och, jak mnie swędzą plecy - jęknął jeż.

   - Pozwolisz mi, to cię podrapię - ofiarowała się mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4141) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Co masz w tym słoiku?

- Czyste powietrze znad morza...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PRACA

 

Stało się –

ludziom zabrano pracę

 

Umarła z lenistwa

razem ze światem

 

 

DŁUGOŚĆ

 

Długość cienia wątpliwości

zależy

o jakiej porze go znajdujemy

i gdzie

 


 

RYSUNEK


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 12 (z książki - 2015 r.)

ŻYRAFA AHA

   Lecieli, lecieli, jakby nigdy nie mieli już lądować, aż tu chmurka Pędzipiórka zatrzymała się nagle.

   - Co się stało? - zaniepokoił się słoń Jakdłoń.

   - Widzę chyba moją znajomą żyrafę Ahę - powiedziała radośnie chmurka. - Nie wiedziałam, że tak daleko zawędrowała. Ona też szalenie lubi podróże. Powiem ci, ma tak długą szyję, że niekiedy sięga chmur.

   Pędzipiórka zniżyła się nieco i słonik ujrzał bardzo kształtną głowę. Była to głowa żyrafy Ahy, na najdłuższej szyi świata.

   - Dzień dobry, żyrafko! - wykrzyknęła chmurka.

   - Ach, ach! - ucieszyła się Aha. - Dawno cię nie widziałam. Wędrujesz po świecie, tak jak ja?

   - Wędruję - odparła Pędzipiórka. - Bez tego nie potrafię żyć… Przedstawiam ci mojego pasażera, słonia Jakdłonia.

   - Bardzo mi miło - powiedziała żyrafa Aha.

   - Mnie jeszcze bardziej - powiedział uprzejmie słonik.

   - Ach, chyba mnie bardziej. Lubię słonie nadzwyczaj - przekomarzała się żyrafa…

   I tak prawiliby sobie uprzejmości z godzinę, gdyby chmurka im nie przerwała.

   - To mnie jest najbardziej przyjemnie, że wam jest przyjemnie. Tak powinno być na świecie…

   Potem aż do samego zmierzchu gawędzili sobie, wybuchając co jakiś czas śmiechem, a wiaterek Zefirek chłodził ich, tańcząc wokół wesoło…

 


 

MOC ZIELENI


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK