środa, 18 lutego 2026

MW - NIEDAWNO... (raczej dawno - z córkami na wakacjach)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 93 (z książki - 2020 r.)

ZIMA

   Dzik Absur dowiedział się gdzieś, że przyszła kalendarzowa zima i zapragnął ulepić bałwana. Jak za dawnych czasów, kiedy z synem Absorudzikiem zawsze lepił na podwórku z pierwszego śniegu giganta z marchewkowym nosem, wykradzionym żonie dzikusce Absurdzicy. Raz nawet zbudowali igloo.

   Absur westchnął.

   - W tym roku zima jest jesienno-wiosenna i śniegu ani na lekarstwo - powiedział do kota. - Słyszałem od takiego jednego, że to ocieplenie klimatu. Stopnieje lód na północy, na południu i woda zaleje połowę ziemi.

   Kot Mijuś miauknął.

   - Tak, tak. Nie będę musiał nosić twojej ulubionej kurtki. Ciekawe, gdzie będziesz miał mieszkanie. I pewnie już żadnego igloo nie zbudujemy…

 


 

JEŻ I MRÓWKA - 174 (z książki 2014 r.)

POLA

   - Wiesz, byłam wczoraj na polach za miastem - powiedziała mrówka.

   - I co?  - zaciekawił się umiarkowanie jeż.

   - Nic ciekawego. Kilka butelek z resztkami sfermentowanego piwa - skrzywiła się mrówka. 

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4054) - PORZADEK CODZIENNY - 2023 R.

- Ten facet z lustra jest coraz bardziej do mnie niepodobny…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESI,ĄT" - 2024 ROK

SPOKÓJ

 

Mój spokój jest dumny

ze swojej starości

 

Słyszy

odgłosy wojen za ścianą

i pociesza mnie

 

- Jeszcze daleko

może nie będziesz musiał

uciekać

 


 

ZDOBYWCA


 

BAJKI KRÓTAJKI - 19 (z książki - 2019 r.)

CHMURY

   Wesołe chmurki hasały po niebie jak owce na łące. Niczego innego nie potrzebowały…

  Aż tu ogłoszono, że za chwilę rozpoczną się MISTRZOSTWA ŚWIATA W BIEGACH KU ZIEMI.

   Chmurki zbaraniały!

   - Jak to w biegach ku Ziemi? Jak to? Przecież ona nie dla nas. Dla nas jest Niebo…

   - Tylko w Niebie jest najlepiej…

   - Tylko, tylko…

   - Kto chce, niech sobie biega w stronę Ziemi…

   - Nie my!...

   - Nie my!...

   Zagrzmiał głos z góry:

   - Ziemi potrzebna jest woda. Bez wody umrze. A Niebo bez Ziemi też nie może istnieć… Nie ma gadania. Do startu!

   Zagrzmiało, zabłysło i na horyzoncie ukazały się wielkie, czarne chmury. Zawirowały z wiatrem i popędziły, zagarniając białe chmurki.

   Krople deszczu zmieszały się ze sobą i spadły rzęsiście w stronę wysuszonej żółtej Ziemi. Była uratowana!

 


 

MUR


 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Skutecznie wymyślam nowe nadzieje! R. Król...

wtorek, 17 lutego 2026

MW - NIEDAWNO... (list)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 92 (z książki 2020 r.)

BABCIA ABSURDARIA

   Dzik Absur obudził się nagle i zobaczył, że ktoś wciska się do jego szałasu.

   - Kto to? - spytał przestraszony.

   - Nie poznajesz? To ja, twoja babcia Absurdaria - usłyszał.

   - Jak to, moja babcia? Absurdaria umarła, gdy miałem pięć lat…

  Poczuł, jak mu się włosy jeżą na głowie.

   - A kysz! Jesteś duchem?...

   Babcia Absurdaria się rozgadała.

   - Niech będzie, że duchem. Co ty możesz o tym wiedzieć? Obserwuję cię od lat i brak mi słów. Zawsze marzyłam, żeby mój jedyny wnuk został lekarzem, inżynierem, adwokatem albo chociaż artystą. A ty co? Szwendałeś się w swoim miasteczku po barach mlecznych, oszukiwałeś żonę, ogłupiałeś syna. Byłeś zerem. Wstyd mi było za ciebie. Teraz wędrujesz po tym zakichanym świecie i szukasz dziury w całym…

   - Chcę poznać prawdę o nim - powiedział Absur nieśmiało.

   - Hi, hi, prawdę! - zachichotała babcia. - Prawdziwej prawdy szuka się w samym sobie, a nie na dziurawych obcych drogach. Jeszcze guza ci nabije ta prawda. Wracaj do domu!

   - Nie! Nigdy…

   - Rób jak chcesz. Ale ja już nad tobą czuwać nie będę…

   Gdzieś w pobliżu zapiał kogut.

   - Cholera jasna! Idę stąd, szkoda mojego zdrowia…

   I babcia Absurdaria zniknęła w jednej chwili.

   Mijuś zamiauczał trzy razy.

   - Powiedz, że wiedziałeś o niej!

   Kot schował się do kieszeni. Na wszelki wypadek…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 173 (z książki - 2024 r.)

STO LAT

   - Sto lat, sto lat!!!...

   - Słyszysz? - spytał jeż mrówki. - Ludzie świętują czyjeś urodziny…

   - Co to jest sto lat? Mgnienie tylko - prychnęła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4053) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

Kropla goryczy ukryła się w cukiernicy…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

RZECZYWISTOŚĆ

 

Skrzecząca rzeczywistość

budzi mnie codziennie

bezlitośnie

 

Mierzy temperaturę i ciśnienie

włącza poranne wiadomości

 

Każe odsłonić okna

 

Przypomina

o świętych obowiązkach –

zamiatania podłogi

chodzenia na wybory

płacenia czynszu

długów

podatków

 

A przed spaniem

nie pozwala mi na czytanie

KSIĘGI TYSIĄCA

I JEDNEJ NOCY

 


 

ZAKAZ


 

BAJKI KRÓTAJKI - 18 (z książki - 2019 r.)

PORTRET

   W ogromnej GALERII pełnej obrazów na ścianach, które ciągnęły się kilometrami – jeden z portretów strasznie się nudził. Prawie nikt ze zwiedzających na niego nie patrzył, bo przedstawiał jakiegoś brzydkiego śpiącego osobnika w śmiesznej czapce, namalowanego w ciemnych kolorach.

   Ludzie obok niego przechodzili obojętnie, aby podziwiać inne dzieła sztuki, kolorowe i piękne.

   - Uf, niech skończy się ten dzień - wzdychał portret już w południe, a sąsiednie obrazy się z niego śmiały.

   Ale jak wiadomo, każdy dzień się kończy i zamykano wreszcie galerię, gasząc wszystkie światła.

   Obrazy zapadały w sen!

   Nasz portret też….

  Nikt nie wiedział, że co noc podczas kolorowego snu zmieniał swoją namalowaną postać na inne, przedstawiające silnych mężczyzn, piękne kobiety i dzieci, a to wszystko we wspaniałych wnętrzach albo na kwiecistych łąkach.

   Raz tylko obudził się nagle i nie wrócił do codziennej postaci osobnika w śmiesznej czapce. Rano, zamiast niego, na płótnie hasała jakaś piękna nimfa w zwiewnej sukni. Już na zawsze.

   Zawyła syrena alarmowa!

   „ALARM, ALARM – ukradziono obraz znanego malarza!”…

  

   Tłumy ustawiały się w kolejce, aby zobaczyć nowy tajemniczy obraz.

   - Kto to namalował? Kto? - pytano.

   Do dzisiaj nikt nie wie…

 


 

RYSUNEK


 

OGŁOSZENIA MEDYCZNE

Leczę wszelkie zapomnienia! Dr J. Ziomek

poniedziałek, 16 lutego 2026

MW - NIEDAWNO... (pomieszanie)

 


ŚWIAT DZIKA ABSURA - 91 (z książki - 2020 r.)

MOST

   Dzik Absur gdzieś kiedyś słyszał, że prawdziwy wędrowiec powinien chociaż raz przespać się pod mostem. Długo szukał odpowiedniego – szerokiego i w miarę suchego.

   Pewnego słonecznego dnia właśnie taki most znalazł. Łączył dwa brzegi leniwie płynącej rzeki o nieznanej mu nazwie.

   Zszedł pod niego i wielce się zdziwił, bo na pomalowanym betonie zobaczył stolik i prawie nową leżankę. Gdy tylko na niej usiadł, aby odpocząć po godzinnym marszu, rozległ się dzwonek alarmowy i pod most wbiegł jakiś brodaty osobnik w czapce i krzyknął:

   - Wynocha stąd! Nie wiesz, że most jest chroniony?

   Absur wstał lekko przestraszony.

   - Przed czym chroniony? - spytał nieśmiało.

   - Tajemnica! Znikaj, bo wylądujesz w areszcie. Jestem strażnikiem tego obiektu! - powiedział brodacz i zrobił groźną minę.

   - Dobrze, dobrze, już idę. Chciałem tylko zwiedzić podmoście - powiedział Absur i zaczął się wdrapywać na pobocze drogi.

    - Tam dalej jest inny most. Nie strategiczny. Tamten możesz sobie zwiedzać do woli - zakończył strażnik, siadł na leżance i wyciągnął z kieszeni notes, aby zapisać zdarzenie.

   - Most mi niepotrzebny, ale warto by się chociaż umyć. Spać mogę w szałasie - pomyślał Absur, patrząc na rzekę.

   Niestety woda w rzece była tak brudna i zaśmiecona, że z trudem płynęła do morza…