środa, 2 września 2026

MW - NIEDAWNO... (marzenie nr 5594)


 

ON - 154 (z książki - 2024 r.)

HISTORIA

   Absur zachichotał po swojemu. Zenek nastawił uszy.

   - Wcale bym się nie zdziwił, gdyby ktoś od początku pisał historię ludzkości - powiedział. - I bawi się wami, jak ty bawiłeś się mną.

   - Ja się tobą nie bawiłem - zaprotestowałem.

   - No, dobrze, nie bawiłeś. Mozolnie wymyślałeś moje życie. Nawet było ciekawe, przyznaję…

   Absur spoważniał i wsadził Zenka do torby.

   - Idę na zakupy. Przyniosę ci jakąś niespodziankę, mimo że niespodzianek nie lubisz…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 36 (z książki - 2017 r.)

   - Dobrze, że mam małą głowę - powiedziała mrówka do jeża na dzień dobry.

   - Dlaczego? - zaciekawił się jeż.

   - Pobolewa mnie. A co by było, gdybym miała taką dużą jak twoja albo, nie daj Boże, jak człowiek?…

 


 

 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4245) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Potrzebuję tyle miejsca, ile zajmują moje stopy…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 ZNAK

 

Dłonie dały sobie

znak pokoju

 

Oczy spojrzały na to

wojennie

 

Wysłały pioruny

i zabroniły klaskać

 


 

OKNA NA ŚWIAT


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

NIESPODZIANKI

   Srebrnik i Złotnik – starzy przyjaciele – siedzieli na wygodnych kamieniach przed Jaskinią Niespodzianek i czekali na wschody Słońc.

   - Zawsze będzie tyle wschodów co zachodów? - zastanawiał się Złotnik.

   - Kto tam wie. Nasz świat lubi niespodzianki - odparł Srebrnik i przetarł swoje srebrne okulary.

   - Niedługo na naszym niebie ma być siódme Słońce - odezwał się jakiś głos z głębi jaskini.

   - Może nasze różowe niebo nie udźwignie takiego ciężaru? - westchnął Złotnik.

   Zza horyzontu zaczęły ukazywać się zielone Słońca. Srebrnik i Złotnik wstali z kamieni, z jaskini wyszedł Szmaragdowiec.

   - Jedno, drugie… - zaczął liczyć Złotnik.

   - Trzecie, czwarte, piąte… - liczył Srebrnik

   - Szóste - dokończył Szmaragdowiec.

   - Bez zmian…

   - Bez zmian…

   - Bez…

 


 

W GLIWICACH


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

NOWE TEKSTY - 2 IX 2026 R.

KIERAT

 

Zakończono naprawę kieratu

 

Ustawiła się długa kolejka

chętnych

 

Każdy trzymał różę

dla pani kierowniczki

i pół litra

dla pana kierownika

 

 

SERCE

 

Maurycy M

chciał położyć serce

na dłoni

 

Ale dłoń

była zajęta filmowaniem

wypadku drogowego

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Temperujemy wybujałe temperamenty! Bezboleśnie!...

wtorek, 1 września 2026

MW - NIEDAWNO... (miałem takie)


 

ON - 153 (z książki - 2024 r.)

CZŁOWIEK

   Pisałem przy biurku.

   - Kim była pierwsza postać, jaką stworzyłeś na papierze? - zaciekawił się Absur.

   - Człowiekiem - odparłem. - Napisałem o sobie, gdy miałem dziesięć lat.

   - Naprawdę?...

   - O tym, jak spadłem na Ziemię z majowym deszczem i wcale mi się to nie podobało…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 35 (z książki - 2017 r.)

   - Chce mi się śpiewać i tańczyć - powiedziała mrówka, podskakując.

   - O! - zdziwił się jeż.

   - Poczułam nagle sens mojego istnienia - wyjaśniła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4244) - "MILIMETRY" - 2024 R.

 - Moje szczęście uciekło z jakimś przypadkowym nieszczęściem...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

STRACH

 

Strach ma wielkie oczy

zamknięte

 

Lubi szaleć w ciemności

słuchając

jak biją serca

zajęcy

lub ludzi

nad przepaścią

 

Bez nadziei

z nadzieją

 


 

RYSUNEK


 

PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

GÓRA ŚMIECHU

   Góra Śmiechu, wbrew nazwie, nie była wcale taka bezpieczna, jak się wydawało…

   Kto wszedł na szczyt, dostawał takiej chichotliwej wesołości, że nie można było jej zahamować. Stwarzało to niebezpieczeństwo dla delikatnych kolorasowych gardeł.

   Specjalna ekipa górskich ratowników z zatkanymi uszami musiała takich turystów sprowadzać krok po kroku i dopiero na samym dole śmiech zanikał.

   Jednak codziennie  jakiś ciekawski Koloras  z mozołem wdrapywał się na górę, spragniony wybuchu śmiechu.

   - Co za dużo, to nie zdrowo - mawiał zawsze główny górski ratownik Żółtowiec o numerze 74467…

 


 

OKNO NA ŚWIAT