KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
niedziela, 12 lipca 2026
ON - 107 (z książki - 2024 r.)
RZECZYWISTOŚĆ
Późnym wieczorem Absur zastanawiał się:
- Jestem oderwany od rzeczywistości?...
- Niby jest obiektywna, ale każdy ma swoją - odparłem, wyrwany z myśli o kolacji.
- Ja mam rzeczywistość fikcyjną - westchnął Absur.
- Gdy się zastanowić, to każda jest fikcyjna, wykreowana - pocieszałem go.
- Obiektywna odbierana subiektywnie? - zaśmiał się Absur. - Rozumiem. Nie rozumiem.
- Ja też - przyznałem.
JEŻ I MRÓWKA - 318 (z książki - 2014 r.)
- Słuchaj, czy też masz nieraz taką pustą głowę, jak ja teraz? - spytała zaniepokojona mrówka jeża.
- O, tak. Często. Zwłaszcza, kiedy poprzedni dzień był pełny wrażeń…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
STAN OBIECANY
Stan ludzkości zatrzymał się
na skrajnej niepewności
Moja pewność siebie
poleciała na Księżyc
gdzie odkryła
nieważne pokłady
nieważkości
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 37 (z książki - 2017 r.)
SKRÓTEK
Wśród Niebywałych Skrótek zasłynął z tego, że wszystko skracał. Nawet na siebie kazał mówić – SK, co było niezwykle trudne i się nie przyjęło.
Więc nie będziemy o nim opowiadać długo…
Był sobie Skrótek i już!
sobota, 11 lipca 2026
ON - 106 (z książki - 2024 r.)
TRAN
- Kupiłem litr tranu - oznajmił Absur.
- Dla kogo? - spytałem przestraszony. - Chyba nie każesz mi pić tego świństwa!
- Dla siebie. Nigdy nie byłem dzieckiem. Słyszałem, że to był okropny płyn dla przedszkolaków. Chcę spróbować - odparł Absur.
Odkręcił butelkę, nalał tran do dużej łyżki i łyknął.
- Pyszne! - podniósł oczy do nieba. - Zenek, chodź posmakować!
Ale kot schował się za fotel.
JEŻ I MRÓWKA - 317 (z książki - 2014 r.)
Jeż przytuptał do mrówki na powitanie i bezwiednie ją powąchał.
- Ale ty ładnie pachniesz - zawołał.
- Och, to zapach Ziemi…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
PIĄTKA
Przyszła w chwili narodzin
Kręci się szczęśliwie
po moim życiu
Wzdycha nieraz zmęczona:
mogę odpocząć?
I leci do Piątego Nieba
Ale wraca
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 36 (z książki 2017 r.)
MARES
Po długich staraniach Mares otworzył na jednej z dużych wysp Biuro Podróży „NIEBO”, biorąc sobie do pomocy Majka, bo postanowił, że jego biuro też będzie ogromne.
- Dokąd będą te podróże? - spytał Majek w dniu otwarcia.
- Właśnie jeszcze nie wiem - odparł Mares, drapiąc się w głowę. - Musimy się zastanowić…
- Może do Krainy Lodów? Podobno tam jest niesłychanie pięknie - zaproponował Majek.
- O, nie! Niebywali raczej nie lubią zimna…
- To może na Słońce. Jest piękne…
- Coś ty! Spaliłoby zaraz wszystkich…
- To może w głębiny morskie? - powiedział nieśmiało Majek.
- Tak! To jest pomysł! - wykrzyknął Mares.
- Tylko jak się tam dostaniemy? - spytał Majek.
- No, nie wiem na razie… O!… Zbudujemy w głębinie przezroczysty tunel na drugi koniec Oceanu Niespokojnego. Ale to będzie atrakcja! Zaraz zacznę go projektować - zapalił się Mares.
Projektuje do dzisiaj!
A Majek zapewne codziennie poleruje na połysk piękny szyld: BIURO PODRÓŻY „NIEBO”.


