KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 4 kwietnia 2026
ON - 8 (z książki - 2024 r.)
MYŚLENIE
Absur odezwał się ze swojego kąta.
- Gdy zamknę oczy, widzę miejsca, w których nigdy nie byłem podczas moich wędrówek. To jest tworzenie?
- O, na pewno - odparłem.
- A co ty widzisz, kiedy zamkniesz oczy? - zaciekawił się.
- Widzę całe swoje życie…
- Nawet przyszłe?...
- Przyszłe nie. Mogę sobie tylko wyobrazić…
- I stwarzasz różnych Absurów - zachichotał Absur. - A skąd wiesz, czy ja ciebie nie wymyśliłem?
- Żartujesz!...
- I że jesteś teraz w przyszłym życiu…
- Przyszłym?...
JEŻ I MRÓWKA - 219 - (z książki 2014 r.)
- Dzisiaj w nocy ktoś nam ukradł w ogródku połowę ogrodzenia - zakomunikował jeż.
- To chyba się cieszysz? - spytała mrówka.
- Nie bardzo. Na mój teren mogą wejść inne jeże…
- Ojej! - nie wiadomo dlaczego wykrzyknęła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PRZEDMIOTY
Przedmioty prawie jak ludzie
Krążą z rąk do rąk
Kończą
w gablotach muzealnych
lub na śmietniku
CHEMIA
Od chemii nie uciekniemy
Łykamy od rana do wieczora
Nawet z miłością
BAJKI - 14 (z książki - 2015 r.)
ŻÓŁW UF
Żółw Uf tak lubił swój domek, że zawsze zabierał go ze sobą. Wszyscy wkoło się dziwili:
- Jak można nosić nad sobą dom? Kto to widział?
Ale żółw Uf wcale się tym nie przejmował i nawet, żeby jeszcze bardziej się dziwili, kazał pomalować go na zielono, na swój ulubiony kolor.
Wszyscy przestali się wreszcie dziwić i śmiać, kiedy pewnego dnia z wysokiej palmy spadł na żółwia Ufa ogromny orzech kokosowy i jego zielony domek uratował mu życie!
piątek, 3 kwietnia 2026
ON - 7 (z książki - 2024 r.)
TEŻ
Wieczorem, po dłuższym milczeniu, Absur zaczął mówić cichym głosem:
- Właściwie jesteś dla mnie ojcem, matką. A nawet bogiem, bo mnie stworzyłeś pewnego dnia…
- No, nie przesadzaj. Jak już, to mogę być ojcem…
- Wymyśliłeś mnie, moją żonę, mojego syna - mówił dalej, nie patrząc na mnie. - Potem kazałeś mi uciec z domu i wypuściłeś na mnie dużo ciekawych przygód, które na szczęście zawsze kończyły się szczęśliwie…
- Chciałem, żeby ci się nie nudziło i żeby czytelnicy też się nie nudzili - odparłem.
- Dziękuję bardzo. Niektóre były prawie bez wyjścia - zaśmiał się Absur. - Do dzisiaj mi się jeszcze śnią… Ale słuchaj! Wymyśliłeś, że przyjdę do ciebie?
- Nie…
- A że nie będzie mnie przez tydzień i dostaniesz ode mnie maszynę do pisania?...
- Nie…
- To znaczy, że żyję już bez twojej ingerencji?...
- Na to wgląda…
- Uwolniłem się od ciebie?
- Chyba tak…
- Jestem wolny! Ale co to znaczy?...
- To że możesz odejść w każdej chwili…
- Od ciebie?...
- Tak…
- Ze świata też?...
- Też…
JEŻ I MRÓWKA - 218 (z książki - 2014 r.)
- Zapiszesz się do towarzystwa obrońców pokoju? - spytała mrówka jeża.
- Jakiego pokoju?...
- No, globalnego…
- Globalnego mogę. Byle nie z kretem - odparł jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
WIOSNA
Wiosna i wolność
potrzebują światła
Kłamstwa
lubią ciemność
PODWÓRKO
Odwiedziłem moje
stare podwórko
Nie było już trzepaka
przy którym
poznałem pierwszą
miłość
i złamałem prawą rękę
BAJKI - 13 (z książki - 2015 r.)
BIEDRONKA IWONKA
Biedronka Iwonka wcale nie była biedna, nie była też za bogata. Cieszyła się, że ma tyle kropeczek ile trzeba – ani nie za mało, ani nie za dużo. A jeszcze do tego potrafiła latać i to całkiem nieźle jak nie na ptaka.
Może dlatego zaprzyjaźniła się z wróbelkiem Romelkiem, który był też nie za duży, nie za mały, nie za bardzo kolorowy, ale też niezupełnie szary. A ćwierkał tak sobie, a nie muzom i był szczęśliwy na co dzień i od święta.
W ciepłe popołudnia biedronka Iwonka i wróbelek Romelek siadywali sobie pod pachnącym krzakiem bzu i nawet nie musieli do siebie za dużo mówić. Bo i tak się rozumieli!
.jpg)







