wtorek, 6 stycznia 2026

MW - NIEDAWNO... (czas maturalny)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 50 (z książki - 2020 r.)

BIBLIOTEKA

   Dzikowi Absurowi śniło się kolorowo, że zapisał się do ŚWIATOWEJ BIBLIOTEKI PUBLICZNEJ, która mieściła się w ogromnym zabytkowym gmachu z setkami sal. W każdej z nich miliony książek, napisanych w różnych językach świata, a  Absur w tym śnie znał wszystkie, nawet te zapomniane. Chodził urzeczony po salach z regałami po sufit i wybierał dla siebie tytuły.

   A były to:  

   „Podróż Ibn Suhara do krańców świata”, „Wojny planet w zarysie”, „Kto rządzi światem”, „Sumienia drzew”, „W górę wyschniętego Nilu”, „Seks dzików afrykańskich”, „Wtórna świadomość ptaków”…

   Niestety nie zdążył przeczytać wszystkich tych książek do rana. Gdy się obudził,  już ich przy nim nie było.

   I znał tylko jeden język, dzikowy.

   - Dobrze, że zdążyłem przeczytać „Seks dzików afrykańskich”. Fascynujące - pomyślał trochę zawstydzony.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 131 (z książki - 2014 r.)

WIĘCEJ

   - Co oni tacy ważni? Mrówek jest więcej niż ludzi - powiedziała mrówka do jeża.

   - Kto tam będzie liczył - jeż machnął łapką.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4011) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

 Cienie śpią w ciemności. Odpoczywają zmęczone podglądaniem ludzi…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

SAMOTNOŚĆ

 

Samotność wie wszystko

 

O naszych grzechach

zdradach

chciwych myślach

 

Lepiej z nią

nie wspominać za często

 


 

GLIWICKI LEW


 

UKŁADANKA - 35 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

PĘDZIWIATR

   Wiatr, jak Czas, miał tyle miejsca przed sobą, że czuł się PANEM ŚWIATA!

   Wszyscy się go bali – ludzie, ptaki, dachy, a nawet chmury, którymi rządził despotycznie.

   Dzieci w szkołach uczyły się o nim: TO POZIOMY RUCH POWIETRZA NA POWIERZCHNI ZIEMI, POWSTAJĄCY WSKUTEK NIERÓWNOMIERNEGO ROZKŁADU CIŚNIENIA ATMOSFERYCZNEGO…  

   Ale wiatr bywał różny w swych porywach – ciepły, mroźny, suchy, wilgotny. Swoją siłę regulował, jak chciał, w zależności od kaprysu.

   Było najgorzej, gdy się nudził. Wtedy szalał z wiatrakami, zrywał dachy, przewracał płoty, łamał parasole. Nie pozwalał pójść ze sobą w zawody, ani rzucać słów.

   Tylko nieraz latem swoim morskim powiewem chłodził ludzi odpoczywających na plaży.

   Wtedy był lubiany. Dopóki przez megafony nie ogłaszano komunikatu: PROSZĘ WYJŚĆ Z WODY! NADCHODZI SZTORM!...

 


 

RYSUNEK


 

OGŁOSZENIA DROBNE

Zamurowuję fachowo okna, powiększając ściany! Zapisy od 7 stycznia!

poniedziałek, 5 stycznia 2026

MW - NIEDAWNO... (Mama Natalia)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 49 (z książki - 2020 r.)

LOSY

   Gdzieś daleko zagrzmiało, albo ktoś odpalił petardę.

   Dzik Absur schronił się na wszelki wypadek w swoim szałasie i dumał:

   - Czy Ziemi przydzielony jest los, który kieruje jej istnieniem, rozwojem i regresem? Jeśli każda żyjąca istota ma swój los, to nasza planeta też pewnie ma… A Wszechświat? Czy nad nim też czuwa kosmiczny los, nieskończony w swej potędze?...

   Znowu zagrzmiało.

   - Jednak burza - pomyślał Absur. - Pewnie mój szałas będzie przeciekał.

   Westchnął i nakrył dach z rzadkich gałęzi swoją obszerną kurtką. Zrobiło się przytulnie.

Kot Mijuś rozłożył mu się na kolanach i zasnął.

   - Nie ma co przejmować się losem Wszechświata, da sobie z nim radę - powiedział do śpiącego kota, który po tych słowach otworzył oczy i miauknął.

 


 

 

 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 130 (z książki - 2014 r.)

CIEŃ

   - Ale upał! - sapnął jeż.

   - Całe szczęście, że ktoś wymyślił cień - powiedziała zawsze optymistyczna mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4010) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

- Jestem tylko marginesem!

- A ja twoim zeszytem. Nie pozwolę cię zapisać…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

ALFABETYCZNIE

 

Zaczęto odczytywać

listę obecności 

 

Do litery W

było tak daleko

że mógłbym przejść

dookoła słońca

na piechotę

 

Dopiero przy U

wstałem z mojego kąta

i poprawiłem krawat

 


 

MURY MIEJSKIE


 

UKŁADANKA - 34 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

ŁOŚ PRZYTACZEK

   To był dziwny Łoś, bo nie lubił lasu bez hałasu. Od małego ciągnęło go do miasta.

   Najpierw ostrożnie podchodził do przedmieść, do parkowych zarośli. Potem w świąteczne dni, kiedy ludzie wyjeżdżali do lasów, lubił spacerować po prawie pustych ulicach i placach, wyłudzając słodkości od emerytów.

   Z czasem wszyscy przyzwyczaili się do niego. Pisano o nim w gazetach, fotografowano, pokazywano w miejscowej telewizji…

   Nazwano go PRZYTACZEK, bo śmiesznie przytakiwał głową, gdy prosił o jedzenie i pieszczotę.

  

   Wiadomość z ostatniej chwili:

   ŁOSIA PRZYTACZKA WYBRANO JEDNOGŁOŚNIE HONOROWYM PREZYDENTEM MIASTA!

   Nigdy się o tym nie dowiedział…

 


 

SPOJRZENIE


 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Chętnie kupię małe jezioro z bezludną wyspą!