niedziela, 13 września 2026

MW - NIEDAWNO... (na śniadanie)


 

ON - 165 (z książki - 2024 r.)

RANEK

   - Ostatnio mam trudności z zaśnięciem - żalił się Absur, rozprostowując rano kości.

   - Może ci za twardo na biurku. Kup jednak składane łóżko - powiedziałem.

   - Nie. Bardzo mi tam dobrze. Twardo, jak w lesie na ziemi. Może dlatego przychodzą do mnie obrazy z moich wędrówek po świecie. Dzień po dniu. Wszystko mi się przypomina. Intensywnie, jakby to było niedawno. Zastępują mi sny - westchnął Absur.

   - Brakuje ci podróży?...

   - Chyba nie mogę powtórzyć tego, co kiedyś dla mnie wymyśliłeś…

   - Absurze, naprawdę nie wiem, jak to wszystko działa. Pomyślę, ale głowa mnie dzisiaj boli…

   - Pójdę do apteki i kupię jakieś proszki. Może pomogą…

   - Dobrze, a dla siebie kup coś na sen…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 47 (z książki - 2017 r.)

   - Nie jesteś zmęczona? - spytał zatroskany jeż.

   - Jestem, ale lubię - odparła mrówka, wzdychając.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4256) - "MILIMETRY - 2024 R.

 - Chciałbym, żeby śnieg był zielony!...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

DATY

 

Żyją

 

Spływają odpływają

błyszczą bledną

chorują zdrowieją

 

Krzyczą

domagają się

 

Pochowane

 

Znikają 

 


 

W GLIWICACH


 

PTAKODOM - BAJKA - 9 (z książki - 2017 r.) - ostatni odc.

   Tego dnia gęsta mgła objęła miasto, jakby chciała schować ptakodom przed ludźmi.

   - To jest świetna okazja! - wykrzyknął bocian. - Teraz albo nigdy…

   - Uwaga, uwaga! Ruszamy! Przygotować się… Na stanowiska! Razem, razem! Damy radę - rozległy się ptasie głosy.

   Szum skrzydeł był tak wielki, że już nikogo nie było słychać.

   Dom zatrząsł się, uniósł na metr, dwa, dziesięć i poleciał, rozcinając mgłę.

   W siną dal! Może nad morze, może nad góry, może nad lasy, może nad pola…

   Miasto oddalało się, zajęte swoimi sprawami. Nawet nie zauważyło zniknięcia domu bez szyb.

   Ptaki zamilkły ze szczęścia, albo ze smutku, że odlatują z tego miejsca, tak dobrze im znanego.

   - Będzie mi brakowało ludzi - pomyślała papuga ara, która niedawno uciekła z balkonowej klatki. - Ale przecież przed nami szeroki świat, na pewno ich spotkamy…

 

KONIEC

 


 

ODBICIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

NOWY TEKST - 13 IX 2026 R.

SEN

 

Chciałem być cyrkowym klaunem

aby zabawiać świat

 

Nagle wszystkie cyrki

zostały zjednoczone

 

Siedziałem w dalszych rzędach

bez maski

z bolącą głową

w strachu

bo bez biletu

OGŁOSZENIA TOWARZYSKIE

Doświadczony Góral podnosi z głębokich depresji!...

sobota, 12 września 2026

MW - NIEDAWNO... (wieczorem)


 

ON - 164 (z książki - 2024 r.)

SZALIK

   - Weź mój szalik. Dzisiaj zimno - powiedziałem do Absura, który wybierał się do miasta. - Przeziębisz mi się.

   - Jeszcze się nie przeziębiłem w moim krótkim życiu. Nawet podczas trzaskających mrozów - zaśmiał się Absur.

   - Teraz nie wiadomo. Sam wiesz, że jesteś inny…

   - Mówisz?... No tak. Niedawno miałem katar.

   Absur posłuchał mnie i owinął szyję długim szalikiem, prezentem urodzinowym od ciotki Magdy. Przedtem przejrzał się w lustrze.

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 46 (z książki - 2017 r.)

   - Jestem rozgoryczona - oznajmiła mrówka.

   - Co się stało? - spytał jeż.

   - Nie dostałam przynależnego mi przydziału cukru, bo zabrakło…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4255) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Jakie czyste powietrze!

- Benzyna bardzo podrożała…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

WYBORY

 

Tyle możliwości

dla naszego losu

 

Sukcesy

porażki

szczęścia

nieszczęścia

rozkosze

obojętności

miłości

nienawiści

 

Do wyboru

do koloru

 


 

W LESIE


 

PTAKODOM - BAJKA (z książki - 2017 r.)

 

   Potem było jeszcze kilka wieczornych prób. Ptakodom unosił się coraz wyżej i wyżej, ale opadał po niedługim czasie.

   - Chyba brakuje nam siły woli - powiedziała jedna z jaskółek.

   - I wiary - zapiskała jemiołuszka.   

   - Dosyć gadania! Od dzisiaj trenujemy nasze absolutne chcenie! – zahukała sowa.

   Przez cały następny dzień wszystkie ptaki powtarzały głośno:

   - CHCEMY, CHCEMY, CHCEMY…

   Zagłuszyły nawet warkot samochodów.

   - Czy to pomoże? - wątpiła sroka.

   Ale wreszcie przyszedł ten dzień, który musiał przyjść, bo on bardzo chciał, aby ptakom się udało.

 


 

 

 

ZIELONE POJĘCIE