KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 14 maja 2026
ON - 48 (z książki - 2024 r.)
ZMYWANIE
- Może ja dzisiaj pozmywam? - zaproponowałem niepewnie.
- Moja robota! Może trudno to zrozumieć, ale nie wyobrażam sobie bez tego dnia - odpadł Absur.
- I potłukłeś tylko pięć talerzy. W tym mój ulubiony…
- Przepraszam. Bardzo uważam. Odkupię…
JEŻ I MRÓWKA - 259 (z książki - 2014 r.)
- Jestem bardzo zdenerwowana - oznajmiła mrówka.
- Czym? - spytał jeż.
- Jutro mam egzamin z przysposobienia w mrowisku…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
CZEKANIE
Zawsze czekamy –
jak chmura
na swój deszcz
KURZ
Życie nie śpieszy się –
jak Ziemia
ze swoim kurzem
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 10 (z książki - 2015 r.)
KRAINA NIESPODZIANEK
KRAINA NIESPODZIANEK, jak było do przewidzenia, wyglądała nadzwyczaj zaskakująco. Niby wielka, a mogła zmieścić się do niejednej kieszeni; niby skromna, a pełna ukrytych najdziwniejszych pomysłów; niby poważna, a w środku pękająca od psot i wesołości; niby leniwa, a niewiarygodnie ruchliwa…
Chmurka Pędzipiórka z pasażerem Jadłoniem wylądowała szczęśliwie na stołecznym lotnisku, a na ich spotkanie wyszedł sam król Niespod XII ze świtą i przemówił:
- Witam, witam miłych gości tortem i cukrem, z zagadkowym uszanowaniem. Niechaj wasz pobyt na mojej niespodziewanej ziemi będzie dla was niezapomniany przez wieki…
Król Niespod XII odszedł dostojnie, zostawiając na pozłacanym stoliku tort i miseczkę cukru, ale zaraz zbiegła się chmara urodziwych niespodzianek i porwały słodki podarunek nie wiadomo gdzie.
- Ale mi niespodzianka - skrzywiła się chmurka.
- Dobrze, że ja chyba nie lubię słodyczy - powiedział niepewnie słonik.
- O, ja właściwie też. Od słodyczy się tyje. A gruba chmura brzydko wygląda - zaśmiała się Pędzipiórka.
- To lećmy dalej. Nic tu po nas - zaproponował słoń Jakdłoń.
Ale zanim wyruszyli w drogę, KRAINA NIESPODZIENEK niespodziewanie zniknęła.
Jakby jej nigdy nie było...
środa, 13 maja 2026
ON - 47 (z książki - 2024 r.)
ROWER
Absur przyniósł jakiś duży przedmiot w pokrowcu.
- Co to, na miłość boską? - spytałem zdziwiony.
- Rower - odparł Absur. - Domowy. Bez kół. Sportowy. Bezpieczny. Będziesz na nim jeździł dla zdrowia. Prawie się nie ruszasz. W twoim wieku…
- Skąd ty masz tyle pieniędzy? - przerwałem mu.
- A tego nie mogę ci powiedzieć - odparł Absur.
Rozpakował rower i postawił w kuchni, obok legowiska Zenka.
JEŻ I MRÓWKA - 258 (z książki - 2014 r.)
- Spotkałem wczoraj nieboskie stworzenie - powiedział jeż.
- Jak wyglądało? - spytała podniecona mrówka.
- Trudno go opisać, ale mogę ci mniej więcej pokazać…
I jeż pokazał mrówce, a ona zapiszczała z przestrachu.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
TERAZ
Nikt mi już nie mówi
co mam robić
a czego nie
Przez cały dzień mogę
nie wstawać z łóżka
oglądać zdjęcia z młodości
i czytać zakurzone książki
nieruszane od lat
Tylko nie ma już nikogo
z kim mógłbym wspominać
nielubianą szkołę
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 9 (z książki - 2015 r)
DALEJ
- Co ci się śniło? - spytała chmurka Pędzipiórka słonika, kiedy ten obudził się, skoro tylko słońce wyjrzało zza horyzontu.
- Nie mam zielonego pojęcia - odparł Jakdłoń, rozprostowując słoniowe kości. - Ani niebieskiego, czerwonego, a nawet żółtego…
- Tak myślałam. Nikt tutaj nie pamięta swoich snów po obudzeniu. Są widocznie powtarzającą się własnością KRAINY SNÓW - zaśmiała się chmurka i zaczęła szykować swój pojazd do dalszej podróży. To znaczy poprawiła kształt środka i wszystkich boków, żeby wyglądać jako tako. - W porządku, możemy lecieć. Nowy dzień, nowe wyzwania, nowe przygody…
- Dokąd teraz? - zaciekawił się słoń Jakdłoń.
- Postanowiłam zrobić ci niespodziankę. Zapewne też mnie zaskoczy, jak zwykle - odpowiedziała chmurka.
- Och, nie wiem, czy lubię niespodzianki - Jakdłoń nie wiedział, czy ma się cieszyć.
- Każdy lubi - stwierdziła z przekonaniem Pędzipiórka, wzbijając się wysoko. - Dalej, dalej, do KRAINY NIESPODZIANEK!
I polecieli na południe, a może raczej na południowy wschód, skręcający trochę na południowy zachód…






