KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 2 kwietnia 2026
ON - 6 (z książki - 2024 r.)
PRAWDA
Absur wstał ze swojego kąta i podszedł do biurka, przy którym siedziałem, głowiąc się nad jednym zdaniem,
- Jak to jest - zaczął. - Ja i ty żyjemy w światach równoległych?...
Zostawiłem zdanie w zawieszeniu i spojrzałem zdziwiony na Absura.
- Ja i ty żyjemy w tym samym - odparłem. - Mówiliśmy już o tym.
- Wymyślonym przez ciebie? Istniejemy naprawdę?...
Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć.
- Podczas moich wędrówek szukałem prawdy we mgle kłamstwa… Powiedz prawdę! - domagał się Absur.
Sięgnąłem po aparat.
- Zrobię ci zdjęcie. Zobaczysz siebie zatrzymanego w czasie…
- O, tak! To będzie dowód prawdy - ucieszył się Absur.
Ale w aparacie wyczerpała się bateria.
- Nie umiesz zatrzymać czasu…
Absur westchnął i poszedł do swojego kąta.
JEŻ I MRÓWKA - 217 (z książki - 2014 r.)
- Powędrowałam wczoraj za miasto i nagle poczułam zapach nieba - powiedziała podekscytowana mrówka.
- Jaki był, jaki? - zaciekawił się jeż.
- Nie do opowiedzenia, niebiański - westchnęła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
DO
Dokąd?
Dookoła…
Do głębi…
Do domu…
Do pracy…
Do sedna…
Do płaczu…
Do początku…
Do końca…
Donikąd?
BAJKI - 12 (z książki - 2015 r.)
OSIOŁ WESOŁ
Osioł Wesoł wędrował dookoła świata i nie mógł mu się nadziwić.
Najbardziej zdumiewały go ludzkie miasta zbudowane aż pod niebo. Najczęściej omijał je z daleka, taki był tam hałas i harmider. A z daleka miasta wyglądały jak niebosiężne góry i osioł Wesoł zawsze myślał:
- Pewnie ludzie chcą być bliżej nieba, ale skąd są pewni, że chmury lubią, gdy się je drapie?...
Aż pewnego dnia dotarł do Wesołego Miasteczka, gdzie został dłużej, bowiem polubił bardzo karuzelę ze zwierzętami. Mógł się kręcić na niej dookoła świata bez żadnego wysiłku.
środa, 1 kwietnia 2026
ON - 5 (z książki - 2024 r.)
MASZYNA
Pewnego zachmurzonego dnia Absur wyszedł na spacer i nie wrócił.
Miałem mieszane uczucia: ulga i żal…
Ale po tygodniu ukazał się w drzwiach z uśmiechem. Taszczył duże pudło.
- Gdzie byłeś? - spytałem w wyrzutem. - Cholera, martwiłem się!
- Pracowałem - odparł Absur. – Pomagałem takiemu jednemu zbierać makulaturę. Trochę zarobiłem. Mam dla ciebie prezent…
Postawił ostrożnie pudło na podłodze.
- Co to?...
- Wspaniała maszyna do pisania. Sprawna, sprawdzałem. Nie mogę patrzeć, jak psujesz oczy przed tym błyskającym ekranem - sapnął i rozpakował pudło.
Była tam piękna żeliwna maszyna do pisania marki Mercedes.
Roześmiałem się.
- Kochany Absurze. Mam podobną. Stoi w szafie i już odpoczywa. Napisałem na niej tysiące słów…
Absur miał zmartwioną minę.
- Ale twoja jest piękniejsza - powiedziałem. - Postawimy ją na biurku.
- Zmieścimy się wszyscy razem - roześmiał się Absur.
JEŻ I MRÓWKA - 216 (z książki - 2014 r.)
- Ledwo się uratowałam. Wyobraź sobie, że przypadkiem wplątałam się w jakąś ludzką uroczystość - powiedziała mrówka.
- Ojej! - przestraszył się jeż.
- Wdrapałam się na kamień, a on okazał się węgielny…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
OBRAZ
Zabrakło nam farb
na obraz rzeczywistości
Sam się maluje
zmieniając
niepostrzeżenie
UFO
Ufo zajrzało do mojego okna
Zanim go zobaczyłem
zniknęło
Tak to jest
z prawdą
BAJKI - 11 (z książki - 2015 r.)
JEŻ OJŻESZ
Największym marzeniem jeża Ojżesza było, aby ktoś go pogłaskał. Ale ponieważ – jak wszyscy wiedzą – miał ostre kolce na grzbiecie, nawet drzewa i trawy omijały go z daleka…
Pewnej wiosennej niedzieli spotkał pod gruszą Adasia, synka pana kierownika ogródków działkowych.
- Tato, tato! - zakrzyknął Adaś na widok jeża Ojżesza. - Mogę go pogłaskać?
- Tak, ale uważaj na kolce. Masz tu rękawicę ogrodową.
I marzenie jeża Ojżesza się spełniło. Był czule głaskany przez Adasia każdego ranka i wystarczyło mu to na cały dzień!








