KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 16 maja 2026
ON - 50 (z książki - 2024 r.)
NIESZCZĘŚCIE
Absur, widząc, że piszę – milczał.
Wyczułem, że chciał mi coś ważnego powiedzieć.
- Słucham cię, mów…
- Odepchnąłem nieszczęście, jakie miało do ciebie przyjść…
- Potrafisz coś takiego zrobić? - zdziwiłem się.
- Nieraz tak. Ale muszę bardzo chcieć…
- Jakie nieszczęście? - spytałem.
- Nie mogę powiedzieć, bo mogłoby wrócić z daleka - odparł Absur i siadł w swoim kącie, żeby mi już nie przeszkadzać.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PRACA
Stało się –
ludziom zabrano pracę
Umarła z lenistwa
razem ze światem
DŁUGOŚĆ
Długość cienia wątpliwości
zależy
o jakiej porze go znajdujemy
i gdzie
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 12 (z książki - 2015 r.)
ŻYRAFA AHA
Lecieli, lecieli, jakby nigdy nie mieli już lądować, aż tu chmurka Pędzipiórka zatrzymała się nagle.
- Co się stało? - zaniepokoił się słoń Jakdłoń.
- Widzę chyba moją znajomą żyrafę Ahę - powiedziała radośnie chmurka. - Nie wiedziałam, że tak daleko zawędrowała. Ona też szalenie lubi podróże. Powiem ci, ma tak długą szyję, że niekiedy sięga chmur.
Pędzipiórka zniżyła się nieco i słonik ujrzał bardzo kształtną głowę. Była to głowa żyrafy Ahy, na najdłuższej szyi świata.
- Dzień dobry, żyrafko! - wykrzyknęła chmurka.
- Ach, ach! - ucieszyła się Aha. - Dawno cię nie widziałam. Wędrujesz po świecie, tak jak ja?
- Wędruję - odparła Pędzipiórka. - Bez tego nie potrafię żyć… Przedstawiam ci mojego pasażera, słonia Jakdłonia.
- Bardzo mi miło - powiedziała żyrafa Aha.
- Mnie jeszcze bardziej - powiedział uprzejmie słonik.
- Ach, chyba mnie bardziej. Lubię słonie nadzwyczaj - przekomarzała się żyrafa…
I tak prawiliby sobie uprzejmości z godzinę, gdyby chmurka im nie przerwała.
- To mnie jest najbardziej przyjemnie, że wam jest przyjemnie. Tak powinno być na świecie…
Potem aż do samego zmierzchu gawędzili sobie, wybuchając co jakiś czas śmiechem, a wiaterek Zefirek chłodził ich, tańcząc wokół wesoło…
piątek, 15 maja 2026
ON - 49 (z książki - 2024 r.)
MOZART
- Nie przejmuj się złymi wiadomościami. One szybko parują i rozpływają się w czasie - powiedział Absur i zgasił radio.
- Masz szczęście, że jesteś z innego świata - odparłem.
- Jestem i nie jestem…
Absur włączył radio i popłynęła muzyka Mozarta.
JEŻ I MRÓWKA - 260 (z książki - 2014 r.)
- Siadaj, rozgość się - powiedział jeż do mrówki.
- Rozgoszczę się, ale siadać mi nie wolno - odparła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PEWNOŚĆ
Wątpliwości zapraszam
na śniadanie
i gadamy do kolacji
W nocy
króluje już pewność
niejasnego sensu
DO
Czuwają nad nami
jasność i ciemność
Do czasu
kapryśnego
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 11 (z książki - 2015 r.)
ZEFIREK
- Nigdy nie pomylisz kierunków? - spytał słoń Jadłoń chmurki Pędzipiórki, kiedy płynęli po niebie, a uciekająca Ziemia uśmiechała się do nich zielenią.
- Nigdy. Przyjaźnię się z wiaterkiem Zefirkiem. On pomaga mi w nawigacji. Mówię mu tylko, gdzie chcę lecieć - odparła chmurka.
- Nie widzę go…
Słonik rozglądnął się wokoło.
- Bo on jest niewidzialny, jakby nosił czapkę niewidkę. Ale zawsze jest koło mnie… Zefirku! - zawołała niezbyt głośno Pędzipiórka, zwalniając nieco.
- Słucham! - rozległ się lekko syczący głos.
- Przywitaj się ze słoniem Jakdłoniem. Bardzo chciałby cię poznać…
- Witam witam i o zdrowie pytam - usłyszał słonik.
- Ja też cię witam i o zdrowie też pytam - powiedział niepewnie Jakdłoń. - Szkoda, że nie mogę cię zobaczyć…
Ale poczuł delikatny dotyk na trąbie i zrozumiał, że widzenie wiatru jest niepotrzebne, tak jak niepotrzebne jest widzenie powietrza.
Jednak był już pewny – oprócz chmurki Pędzipiórki, ma jeszcze jednego niezawodnego przyjaciela…





