KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 28 marca 2026
ON - 1 (z książki - 2024 r.)
ON
Późnym wieczorem ktoś zapukał do moich drzwi. Otworzyłem. Za progiem stał dziwny facet, trochę podobny do mnie.
- Pan do kogo? - spytałem.
- Nie poznajesz mnie? Jestem Absurem z twoich dwóch książek…
Przetarłem oczy. Mój Absur stał nadal. Zaprosiłem go do środka. Musiałem mieć dziwną minę, bo Absur się roześmiał.
Usiadł przy biurku i wygrzebał coś ze starej torby.
- Mam dla ciebie prezent. To pióro ptaka, który długo towarzyszył mi w moich wędrówkach…
Położył piękne pióro na biurku, a ja poszedłem do kuchni po kieliszki.
- Jasne! Chętnie się napiję - krzyknął. - Ale tylko jednego…
PROJEKT OKŁADKI - BOŻENA KUSZILEK
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
ROZSĄDEK
Gdy mój rozsądek usypia –
szaleję
Po cichu
aby go nie obudzić
Ale co to za szaleństwo
po cichu
BAJKI - 7 (z książki - 2015 r.)
WIELBŁĄD BEZBŁĄD
Wielbłąd Bezbłąd bardzo lubił swoją żółtą jak słońce pustynię i za żadne skarby świata nie zamieniłby ją na nic innego. Nawet na najbardziej błękitne morze – mimo że niektórzy ludzie nazywali go okrętem pustyni…
Więc żył sobie szczęśliwie na tej piaskownicy, chociaż nie było na niej za dużo wody, a jedzenie musiał nosić w swoim wielki garbie.
Co jakiś czas mieszkał w niebywale pięknej oazie na samym środku pustyni, wśród daktylowych palm, pod ich rozkosznym cieniem. Wracał tam po każdej podróży, aby przed następną napić się wody z zimnej studni – po dziurki w nosie i najeść się na zapas do syta, a nawet jeszcze bardziej!
piątek, 27 marca 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 129 (z książki - 2020 r.) - OSTATNI
PULS
Spacerując na bosaka po słonecznej polanie, dzik Absur poczuł niespodziewanie PULS ZIEMI.
Przyłożył ucho do mchu, usłyszał nieregularne, jakby przyśpieszone uderzenie głuchego dzwonu.
- Czyżby świat się denerwował? - pomyślał. - Za dużo zła? Za mało dobra?... Nie sądzę, aby się nami przejmował i obchodziło go życie na jego powierzchni, zrodzone przez sploty przypadków. Jego rytm czasu jest inny.
Absur wstał, założył buty.
- Może śpieszy się do nicości? - westchnął.
Pożegnał słoneczną polanę.
- Idę dalej. Wcale nie muszę wiedzieć po co… I niech mój rytm nie przyśpiesza!
Kot Mijuś, który wiedział więcej, poszedł za nim leniwie.
JEŻ I MRÓWKA - 211 (z książki - 2014 r.)
- Byłeś kiedyś biedny? - spytała mrówka jeża.
- Nigdy. Zawsze miałem wszystko, co jeżowi potrzebne - odparł jeż. - A ty?
- Jestem bogata. U nas wszystko jest wspólne - powiedziała jakoś smutno mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
LINIE
Codziennie
podkreślam i skreślam
Nieraz widzę
że moje linie plączą się
Muszę poprawiać
i przepraszać
BAJKI - 6 (z książki - 2015 r.)
SÓWKA ZADNIÓWKA
Mała sówka Zadniówka bała się nocy od niemowlęctwa. Czuwała w dzień, a w nocy spała, uciekając przed ciemnością. Inaczej niż wszystkie sowy na świecie, które skoro świt zamykały szczelnie okna i oczy przed słońcem.
Sówka Zadniówka była bardzo samotna, bo gdy budziła się rano, reszta sów już spała i smutna wylatywała podziwiać wspaniałą Ziemię oblaną światłem.
Aż pewnego dnia, o godzinie dwunastej piętnaście, spotkała pięknego nietoperza Nienocka o fantastycznych bezpiórych skrzydłach, który też nie mógł sypiać w dzień i był tak samo ciekawy świata jak sówka Zadniówka.
Odtąd latali sobie razem, igrając ze słonecznym światłem i cieszyli się każdym dniem!










