KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 7 sierpnia 2026
ON - 133 (z książki - 2024 r.)
KWIATY
Absur wrócił z ogromnym bukietem zmęczonych róż.
- Nikt nie chciał kwiatów od zziębniętej staruszki, więc kupiłem wszystkie - powiedział.
Wstawił róże do największego wazonu. Postawił na biurku.
Trochę mi przeszkadzały w pisaniu, ale na drugi dzień zwiędły zupełnie i Absur musiał je wyrzucić na śmietnik.
- Taki los ściętych kwiatów - powiedziałem niepotrzebnie, gdy wychodził ze smutną miną.
PNIAK - 15 (z książki - 2017 r.)
- Gdyby się głęboko zastanowić, to ludzki świat jest przerażająco nieludzki - powiedział jeż po dłuższym milczeniu.
- To jaki jest? Przecież nie mrówczy - powiedziała mrówka.
- Jeżowy też - dodał jeż. - Dziwne…
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
CZERWONY DESZCZ
Jak powszechnie wiadomo, bezchmurne niebo Planety Barw było koloru różowego.
Ale raz do roku, nie wiadomo skąd, napływały gęste czerwone chmury, z których po kilku chwilach padał rzęsisty deszcz, mocząc na czerwono całą planetę.
Było to coroczne ŚWIĘTO CZERWONKÓW!
Tego dnia chodzili dumnie, wszyscy wkoło kłaniali im się z uśmiechem. A oni stawali się jeszcze bardziej czerwoni, ku jednodniowej nieszkodliwej zazdrości Bielików i Kredowych…
czwartek, 6 sierpnia 2026
ON 132 - (z książki - 2024 r.)
CZEKANIE
- Wasze ludzkie życie przesiąknięte jest czekaniem - powiedział Absur, widząc, że patrzę na zegar.
- Nikt nie lub czekać! - rzuciłem.
- A jednak czekacie na jutro, na szczęście, na dobre słowo, na pomoc. Cały czas… Czekasz?...
- Masz rację. Czekam na bardzo ważny list. Już powinien być listonosz…
- Dobrze. Pójdę sprawdzić, czy jest w skrzynce na dole - powiedział Absur i poszedł.
PNIAK - 14 (z książki - 2017 r.)
- Wyobraź sobie, że spotkałam w południe kreta - oznajmiła mrówka.
- Ha, jeszcze powiesz, że się opalał - skrzywił się jeż.
- Zgadłeś…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
RZEKA
Zupełnie niespodziewanie
Wisła zbuntowała się
pewnej wiosny
Kradnąc wodę z morza
popłynęła w stronę źródła
Niestety
Jasiu T. zawrócił ją
sękatym kijem
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
BUNT
Pewnego poranka, kiedy wzeszło już ostatnie szóste Słońce, jedno z dzieci Zielonych – Zielonek o numerze 9865 – zbuntowało się całkowicie. Od czubka głowy do stóp.
Jego bunt był tak silny, że błyskawicznie przeniósł go w odległe rejony planety, gdzie królowała Zbuntowana Złota Pustynia, jałowa i bezkolorasowa.
Ojciec Zielonka ogłosił alarm i wszyscy Zieloni, porzucając swoje zajęcia, zaczęli szukać zaginionego.
- Może poszedł odwiedzić Czarnków? - zastanawiał się ktoś.
- Mały lubił czerwony kolor, może jest u Czerwonków? - powiedział inny.
- Albo u Szafirków. Tam jest dzisiaj atrakcyjne Szafirowe Święto z huśtawkami pod niebo…
- Ja go widziałem raz u Pomarańczowców...
Rozbiegli się.
W ten sposób wszyscy mieszkańcy kolorowego świata dowiedzieli się o zniknięciu Zielonka o numerze 9865.
Akcja poszukiwawcza trwałaby w nieskończoność, gdyby nie Złota Pustynia, której spodobał się bunt małego. Kupiła go od niego za całe sto złotych ziaren i dołączyła do swojej bogatej kolekcji.
Odstawiła potem Zielonka na skraj pustyni, skąd już łatwo trafił do domu jedną z jasnobrązowych dróg, gubiąc po drodze złote ziarna, nikomu niepotrzebne.

