KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
niedziela, 21 czerwca 2026
ON - 86 (z książki - 2024 r.)
CISZA
Środek nocy. Otwarte okno.
Absur nie mógł zasnąć. Kręcił się na biurku.
- Śpisz? - spytał.
- Nie - odparłem.
- To przez ciszę w mieście…
- Tak. Przyzwyczajenie do hałasu…
Usnęliśmy nad ranem, kiedy miasto zaczęło żyć.
JEŻ I MRÓWKA - 297 (z książki - 2014 r.)
- Ojej!!!
Jeż zdziwił się bardzo, kiedy zobaczył na ścieżce dwie mrówki, zamiast swojej jednej.
Taki był skutek wypicia za dużo o jedną kroplę przefermentowanego soku malinowego.
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 16 (z książki - 2017 r.)
MROZEK
Urodził się w gorącej Afryce, gdzie słońce paliło się bez oszczędności na bezchmurnym niebie.
Ale Mrozek pragnął za wszelką cenę zimna, tak mu się przynajmniej wydawało. Przecież nie mógł znać tego uczucia, nawet w nocy – ciepłej, mimo że słońce już nie świeciło. Poza tym nosił grube futro, którego nie mógł zdjąć, bo jakby bez niego wyglądał.
- Gdzie jest zimno? - pytał wszystkich. Nikt nie wiedział.
Dopiero mądry Lew Ef poradził:
- Najprawdopodobniej zimno króluje na północy. Idź tam! - pokazał.
Mrozek długo się wahał, w końcu zebrał całą odwagę jaką miał, pożegnał się z rodziną i ruszył na północ.
Szedł bardzo długo po afrykańskiej ziemi, ale wcale nie było zimniej. Wreszcie natrafił na wielkie morze, które zagrodziło mu drogę.
- Możesz ochłodzić się we mnie - zaszumiała słona woda. - Jestem chłodniejsza od powietrza…
I Mrozek poznał pierwszy raz w życiu, co to zimno, chociaż woda w Morzu Śródziemnym była znana wszystkim ze swojej przyjemnej ciepłoty.
- Wszystko jest względne! - wymądrzał się jakiś morski ptak, latający nad głową Mrozka.
sobota, 20 czerwca 2026
ON - 85 (z książki - 2024 r.)
WIELKI
- Co czytasz? - zaciekawił się Absur.
- „Dzieje świata” - odparłem.
- Ktoś go też wymyślił?...
- Wielki Tajemniczy…
JEŻ I MRÓWKA - 296 (z książki - 2014 r.)
Mrówka natknęła się na jeża podczas porannej gimnastyki.
- Co robisz? - spytała zaskoczona.
- Odnawiam się biologiczne, już na wiosnę - odparł jeż trochę speszony.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
STÓŁ
dla Katarzyny Brol
Kupiłem
tanio na targu
stół
o pięciu nogach –
z szufladą
pełną wiosny
o której
ktoś zapomniał
Mam ją teraz
na co dzień
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 15 (z książki - 2017 r.)
WARK
Ten znowu warczał wkoło bez przerwy, aż do zachrypnięcia. Ni to pies, ni to bies, chociaż wcale nie wyglądał groźnie, przeciwnie – miał łagodne oczy i nawet uśmiechał się po każdym warknięciu.
Warczał na wszystkich, nikt nie wiedział po co i na co…
- Dlaczego tak warczysz na nas? - spytał go kiedyś Paplinek i odsunął się na bezpieczną odległość.
- Warczę? Co to znaczy? Ja tylko śpiewam dla was arię operową, której nauczyła mnie moja babcia, solistka Teatru Największego - wyjaśnił Wark i warknął najpiękniej, jak tylko umiał. - Wrrrrrr!




