poniedziałek, 27 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (Nokia - moja pierwsza)


 

ON - 31 (z książki - 2024 r.)

ABSUR

   - Właściwie, powinienem ci podziękować - powiedział Absur, robiąc mi miejsce przy biurku.

   - Za co? - zdziwiłem się.

   - Przecież mogłeś mnie zrobić mordercą, złodziejem, okrutnym dyktatorem albo cynicznym głupkiem…

   - No, mogłem…

   - Więc dziękuję ci, że jestem Absurem…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 242 (z książki - 2014 r.)

   - Śniło mi się, że lecimy balonem - powiedział jeż.

   - Razem? - ucieszyła się mrówka.

   - Tak. Bardzo się bałaś, że go przekłuję…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4122) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Muzyka Mozarta przyjaźni się z ciszą…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

BOGOWIE

 

Wielcy nieskończeni

dziękuję za istnienie

 

Skazany na dożywocie

pozdrawia was

 


 

wiosennym wieczorem

ROZMAITOŚCI


 

BAJKI CZ. II - 7 (z książki 2015 r.)

KLUCZ

   Ten klucz – na pierwszy rzut oka zupełnie niepozorny – wisiał na pewnej ścianie nad łóżkiem nie wiadomo od kiedy, może od dwudziestu lat, może od pięćdziesięciu; wydawało się, że od zawsze. Trochę staroświecki, nawet już trochę zardzewiały, wisiał sobie na tej ścianie – między starą fotografią z brodatym człowiekiem a nieczynnym zegarem ze śpiącą kukułką. Zupełnie jakby to była jego wyuczona praca. A przecież ten klucz musiał kiedyś należeć do jakiegoś zamka, którego zapewne otwierał i zamykał tysiące razy.

   Pewnej nocy - takiej jedynej, kiedy wszystkie przedmioty mogą ze sobą rozmawiać, stary zegar ze śpiącą kukułką spytał klucza:

   - Wiesz, gdzie jest twój zamek?

   - Nie wiem - odpowiedział klucz.- Tak samo jak ty nie wiesz, gdzie jest twój czas…

   A brodacz z pożółkłej fotografii zachichotał po cichu. On wiedział, gdzie jest ten zamek i gdzie jest ten czas. Ale nie powiedział nikomu. Nigdy!

 


 

CZARODZIEJSKA...


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Polecamy bezpieczne miejsce, gdzie można tłuc ze złością (swoje) talerze!...

niedziela, 26 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (1963 rok - z zeszytem)


 

ON - 30 (z książki - 2024 r.)

ZDZIWIENIE

   - Zdziwiłeś się, kiedy do ciebie przyszedłem? - spytał Absur. - Pewnie o mnie już zapomniałeś.

   - Nie zapomniałem. Ale się zdziwiłem…

   - A najdziwniejsze, że wiedziałem, gdzie żyjesz. Moje postanowienie powrotu przyszło niespodziewanie. Nie wiedziałem, co mam robić dalej ze sobą. Byłem zmęczony dziwnymi wędrówkami po waszym zwariowanym świecie. Urwał mi się film…

   Nie wiedziałem, co powiedzieć. Czułem się winny.

   Milczeliśmy przez godzinę.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 241 (z książki - 2014 r.)

   - Wolisz długość czy szerokość? - spytała mrówka jeża.

   - W zasadzie wszystko mi jedno. Byle byłoby jak najniżej - odparł jeż bez zastanowienia.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4121) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Zbliża się huragan. Trzeba zabezpieczyć wszystkie ważne myśli…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PARADOKS

Spłynął do mnie znienacka

i zarzucił stworzonymi dawno

nie-mądrościami

 

Znudzony moją sennością

poszedł do samotnej sąsiadki

na nieproszony obiad

 

Ludzie mówią

że ona nie ma pojęcia o gotowaniu

 


 

LUSTRO ULICZNE


 

BAJKI CZ. II - 6 (z książki - 2015 r.)

KAMIEŃ

   Ten kamień był – na pierwszy rzut oka – zwyczajnym przydrożnym kamieniem, chociaż może wyróżniał się od innych idealną okrągłością i rzadką zielonobrązową barwą. Leżał sobie grzecznie przy drodze, wyrzucony kiedyś z pracowitego pola i patrzył leniwie na rozległy świat. No bo co miał innego do roboty?

   A ten kamień, okrągły jak piłka, przywędrował tu – wyobraźcie sobie – setki tysięcy lat temu z bardzo daleka, toczony pracowicie przez wielki lodowiec, który zostawił go znienacka na pustym polu, a sam cofnął się na daleką północ.

   Aż tu pewnego letniego popołudnia nasz kamień został znaleziony przypadkiem przez pewnego uczonego ze stolicy, który umieścił go w Muzeum Minerałów.

   I polny kamień zamieszkał obok czarnego meteorytu, kamiennego podróżnika z wielkiego nigdy nie kończącego się kosmosu. Kamień i meteoryt chętnie porozmawialiby o swoich podróżach, ale niestety dzieliła ich dźwiękoszczelna szyba – wytopiona ze zwykłego piasku, umieszczona, nie wiadomo po co, przez jakiegoś człowieka.

 


 

W GLIWICACH


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK