KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 25 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 100 (z książki - 2020 r.)
JARMARK
Dzik Absur natknął się na kolorowy zatłoczony jarmark. Jeden z licznych straganów oferował dziwne przedmioty z filcu.
- Co to? - spytał sprzedawcę.
- Klapki na oczy. Bardzo przydatne. Mam też na uszy - usłyszał.
- O! - zdziwił się Absur.
- Tanio, w promocji - zachęcał sprzedawca. - I jak kupisz pan trzy, trzecie za darmo.
- Nie, dziękuję. Może jutro. Dzisiaj muszę pooglądać i posłuchać - odparł Absur.
- Panie, jutro już nie będzie jarmarku - powiedział zniechęcony sprzedawca i przestał patrzeć na dzika Absura.
JEŻ I MRÓWKA - 181 (z książki - 2014 r.)
KARUZELA
- Oj, zupełnie jak w życiu - zaczęła mrówka. - Byłam wczoraj w Wesołym Miasteczku i zachciało mi się wchodzić na karuzelę…
- I co? - zaciekawił się jeż.
- Na całe szczęście od razu wywirowało mnie na zewnątrz - zakończyła wesoło mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
MGŁY
Lubię mgły
Otulają Ziemię
zmęczoną ludźmi
Połykają rzeczywistość
pewną siebie
Oswajają samotność
BAJKI KRÓTAJKI - 26 (z książki - 2019 r.)
JEŻ I MRÓWKA
Przyjaźń Jeża i Mrówki znana była w okolicy prawie wszystkim. No, może oprócz ogródkowego Kreta, który udawał, że o tym nie wie.
Jeż mieszkał w ogródku działkowym od zawsze i najbardziej lubił wygrzewać się na swoim ulubionym pniaku po wielkiej gruszy. Mrówka przychodziła do niego codziennie, gdy tylko miała chwilę oddechu od swojej ciężkiej pracy. Rozmawiali ze sobą o sprawach ważnych i nieważnych, w języku sobie tylko znanym.
Tak by rozprawiali w ogródku działkowym do końca świata, gdyby pewnego ranka mrówka nie powiedziała:
- Mam tego dosyć! Tylko praca i praca. Przecież nikt tego nie wytrzyma. Jeżu, chodźmy stąd!
Jeż właśnie się obudził.
- A dokąd? - spytał i dyskretnie ziewnął, bo był dobrze wychowany.
- Jak to dokąd? W świat! Nawet nie wiesz, jaki jest piękny. Nachodziłam się po nim, to wiem - odparła mrówka i usilnie zaczęła przekonywać Jeża do swojego planu.
W końcu go przekonała.
Poszli na spotkanie przygód. Właściwie poszedł Jeż, bo Mrówka siedziała na nim, trzymając się kolca, żeby nie spaść.
Ciekawych zdarzeń spotkali bez liku. Ale to będzie w innej książce…
wtorek, 24 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 99 (z książki - 2020 r.)
W MUZEUM
Wcześnie rano, za darmo, dzik Absur zwiedzał muzeum starożytności. Podziwiając kształtne amfory i zardzewiałą broń, niespodziewanie pomyślał:
- Ciekawe, ile czasu jest przede mną?...
W tym momencie rozległ się grzmot.
- Przepraszam - wyszeptał przestraszony Absur. - Wcale nie muszę wiedzieć.
Kot Mijuś grzmotu nie słyszał. Wiedział…
JEŻ I MRÓWKA - 179 (z książki - 2014 r.)
KRÓLOWA
- Och, chce mi się strasznie spać - jęknęła mrówka.
- Dopiero południe - zdziwił się jeż. - Co robiłaś w nocy?
- Musiałam cucić królową, bo zemdlała z jakiegoś tajemniczego zmartwienia - odparła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PRZEPIS NA ŻYCIE
Krok do przodu
krok do tyłu
Uważać na boki
na górę i dół
Może bezpieczniej
ale nudno
WYNALAZEK
Jak wytłumaczyć przyrodzie –
drzewom
kamieniom
delfinom
wronom
trawie –
co to są pieniądze?
BAJKI KRÓTAJKI - 25 (z książki - 2019 r.)
JEŻ I MRÓWKA
Przyjaźń Jeża i Mrówki znana była w okolicy prawie wszystkim. No, może oprócz ogródkowego Kreta, który udawał, że o tym nie wie.
Jeż mieszkał w ogródku działkowym od zawsze i najbardziej lubił wygrzewać się na swoim ulubionym pniaku po wielkiej gruszy. Mrówka przychodziła do niego codziennie, gdy tylko miała chwilę oddechu od swojej ciężkiej pracy. Rozmawiali ze sobą o sprawach ważnych i nieważnych, w języku sobie tylko znanym.
Tak by rozprawiali w ogródku działkowym do końca świata, gdyby pewnego ranka mrówka nie powiedziała:
- Mam tego dosyć! Tylko praca i praca. Przecież nikt tego nie wytrzyma. Jeżu, chodźmy stąd!
Jeż właśnie się obudził.
- A dokąd? - spytał i dyskretnie ziewnął, bo był dobrze wychowany.
- Jak to dokąd? W świat! Nawet nie wiesz, jaki jest piękny. Nachodziłam się po nim, to wiem - odparła mrówka i usilnie zaczęła przekonywać Jeża do swojego planu.
W końcu go przekonała.
Poszli na spotkanie przygód. Właściwie poszedł Jeż, bo Mrówka siedziała na nim, trzymając się kolca, żeby nie spaść.
Ciekawych zdarzeń spotkali bez liku. Ale to będzie w innej książce…





