KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 2 maja 2026
ON - 36 (z książki - 2024 r.)
ZŁO – DOBRO
Absur wieczorem wspominał…
- Gdy wędrowałem po świecie, to spotykałem więcej dobra niż zła. Może tak jest naprawdę? Tylko zło łatwiej dojrzeć i dlatego nieraz ludziom wydaje się, że jest go więcej.
- Chciałbym, żeby tak było - powiedziałem cicho. Absur tego nie słyszał.
JEŻ I MRÓWKA - 247 (z książki - 2014 r.)
- Jakież to wspaniałe abstrakcje - wykrzyknęła mrówka. - Gdzie tylko sięgnąć okiem…
- I gdzie nawet nie sięgnąć - dodał jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
SOKRATES
Przyśnił mi się Sokrates
Spytałem go
co sądzi o naszym świecie
Milczał –
zamknął oczy
Zasnął
Rano zniknął –
jakby nigdy go nie było
BAJKI CZ. II - 12 (z książki - 2015 r.)
RAKIETA
Była to niestety rakieta tenisowa. Dlatego niestety, bowiem owa rakieta zawsze marzyła, żeby być rakietą kosmiczną, taką, która może lecieć co najmniej na Marsa albo choćby na Księżyc w pełni.
Zwłaszcza w nocy, zmęczona po grze w pocie czoła na korcie, pędziła w wyobraźni czarną przestrzenią niewyobrażalnie wielką, a gwiazdy mrugały do niej przyjaźnie. W przerwach odpoczywała na mlecznej drodze lub w cieniu komety Halleya…
Ale pewnego dnia rakieta tenisowa wygrała najważniejszy międzynarodowy turniej i w jednej sekundzie zapomniała o przestrzeni kosmicznej, ponieważ została tak sławna i kochana przez tłumy, że zapewne żaden Wszechświat czegoś takiego nie widział.
I tak było przez jakiś czas!
piątek, 1 maja 2026
ON - 35 (z książki - 2024 r.)
WIELKI
- Świat jest wielki? - zastanawiał się Absur w samo południe. - Zawsze nam go za mało.
- To zależy - odparłem wymijająco.
- Wiem jedno - powiedział Absur. - Zajmujemy tyle zmieniającego się miejsca, ile nasze stopy. A Zenek zajmuje jeszcze mniej.
- Tak - zgodziłem się.
- Zenek na spacerek! Idziemy dookoła domu!...
- Zadzwoń trzy razy krótko. Bo nie wpuszczę! - przypomniałem.
- Pamiętam!...
JEŻ I MRÓWKA - 246 (z książki - 2014 r.)
- Słyszałaś? - spytał jeż mrówki.
- Nie, a co?...
- Na Starym Rynku rozdają za darmo pytania. Jutro będą rozdawać odpowiedzi…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
OSTATNI
Zgubiłem na ulicy ostatni guzik
Spotkany kominiarz powiedział:
- Dam ci szczęście bez guzika
I wyjął coś z cylindra…
BAJKI CZ. II (z książki - 2015 r.)
KLATKA
Ta klatka może nie była całkiem złota, ale z daleka wyglądała za szczerozłotą, ponieważ pomalowano ją najprawdziwszą złotą farbą.
A więc złota-niezłota klatka stała sobie na parapecie okna i czekała na jakiegoś ptaka. Nad otwartym drzwiczkami widniał złoty napis: WOLNY APARTAMENT Z BASENEM! TANIO!... Jednak żaden ptak – gołąb, pliszka, sikorka, kos, szczygieł, a nawet wróbel – nie dał się skusić na te luksusy. Raz tylko ciekawska sroka zaglądnęła do pozłacanego wnętrza, ale zdążyła uciec, zanim zatrzasnęły się drzwiczki.
I złota klatka stała pusta. Do dnia, kiedy ktoś kupił w sklepie zoologicznym kolorową papugę, która poczuła się w klatce doskonale. Nauczyła się nawet słowa WOLNOŚĆ i myślała, że tak nazywa się KLATKA.






