KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
niedziela, 6 września 2026
ON - 158 (z książki - 2024 r.)
LABIRYNT
- Chciałbym być ptakiem! - powiedział nagle Absur.
- Ptakiem? - zdziwiłem się.
- Mógłbym wtedy bez trudności wydostać się z tego labiryntu...
PNIAK - 40 (z książki - 2017 r.)
- Może lepiej nie wiedzieć? - zastanawiała się mrówka po chwili zadumy.
- O czym? - spytał jeż.
- Kim się jest…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
TEATR ILUZJI
Z muzyką lub bez
ale zawsze z królikiem
w kapeluszu
Raz w życiu
byłem takim królikiem
Kapelusz był ukradziony
kominiarzowi
który nie mógł już bez niego
dawać szczęścia
Było tak
rozpłynęło się
PTAKODOM - BAJKA - 2 (z książki 2017 r.)
Na początku najwięcej było gołębi; nawet się szarogęsiły, ale z czasem dom przyciągnął inne ptaki o różnych kolorach i charakterach. Równomiernie zasiedlały wszystkie mieszkania od parteru po szóste piętro. Rozbrzmiewało ćwierkanie, krakanie, gruchanie, śpiewanie, jazgotanie… Brakowało tylko ptactwa wodnego, bo łazienki oczywiście były bezwodne. Pustułki próbowały rządzić, ale wrony i gawrony wytłumaczyły im skutecznie, że tutaj musi zapanować absolutny ptasi pokój i całkowita równość.
- Tak, nasz dom jest ogromny jak świat! Każdy znajdzie tu swoje miejsce - powiedział bocian z bolącym skrzydłem, który nie mógł lecieć do Afryki i zamieszkał na dachu.
NOWE TEKSTY - 6 IX 2026 R
STREFA
Natrafiłem na strefę
wolną od kłopotów
Wpuszczają tam
co drugi dzień
LUSTRO
Spojrzałem rano do lustra –
nie było nikogo
Bujał w obłokach
nad sufitem i dachem
Na czystym niebie
sobota, 5 września 2026
ON - 157 (z książki - 2024 r.)
SIANO
Absur podszedł do otwartego okna.
- Zapach siana! - powiedział zachwycony. - Skąd siano w mieście?
- Wczoraj kosili trawę. Głowa bolała mnie od hałasu - odparłem.
Absur westchnął.
- Spałem kilka razy na sianie...
- Też spałem…
- Naprawdę? Ty, mieszczuch?...
- Tak, dawno temu…
Absur rozmarzył się.
- Rozkosz…
- Przyjemnie..
- Ludzie powinni spać na sianie. Może wtedy świat byłby lepszy. Pójdę na dół i trochę przyniosę. Położymy na biurku…
- O, Boże...- próbowałem zaprotestować, ale Absur był już za drzwiami.
PNIAK - 39 (z książki - 2017r.)
- Nie wiadomo, co jest lepsze: smutek czy głupia beztroska - zastanawiał się jeż.
- Wydaje mi się, że najlepszy jest mądry beztroski smutek na tle księżyca w pełni - powiedziała mrówka.
PTAKODOM - BAJKA - 1 (z książki - 2017 r.) - ilustracje: Bożena Kuszilek
Ten betonowy dom był trochę biały, trochę niebieski przechodzący w zieleń. Stał w środku miasta od tak dawna, że nikt już nie pamiętał kto i dla kogo go budował. Najdziwniejsze, że nie miał fundamentu i dlatego nie mieszkali w nim ludzie, bo bali się, że może się wywrócić.
Miał za to aż sześć pięter i niezliczone okna, ale bez szyb, bo kto by je mył?
Tkwił w środku hałaśliwego miasta o bardzo długiej nazwie, zaniedbany i samotny. Pustymi oknami obserwował niebywały rwetes ludzkiego życia. Małe - jak mrówki - ludziki bez przerwy gdzieś się śpieszyły, jakby je ktoś popędzał. Może bezlitosny czas? Tylko w nocy było trochę spokoju i dom mógł porozmawiać sobie z Księżycem.
Pewnej wiosny na szóstym piętrze bez czynnej windy, zaraz przy oknie, para miejskich gołębi uwiła z mozołem gniazdo…
I to był początek PTASIEJ KOLONII!

