sobota, 9 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (tęsknota)


 

ON - 43 (z książki - 2024 r.)

SMUTEK

   Absur uśmiechał się przez całe popołudnie.

   - Co ci tak wesoło? - spytałem wreszcie.

   - Dobrze, przyznam się. Moja wesołość jest zewnętrzna. Staram się nią przegonić narastający smutek - odparł Absur.

   - Możesz mi powiedzieć, dlaczego się smucisz?...

   - A ty wiesz, dlaczego jesteś smutny?...

   - Nie zawsze jestem!...

   - Ja też nie zawsze…

   Doszliśmy do wniosku, że smutek jest ważny dla równowagi.

   Absur przestał się uśmiechać.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 254 (z książki 2014 r.)

...- Dlaczego zamykasz jedno oko? - spytała mrówka jeża.

   - Zmniejszam świat, żebyś poczuła się trochę większa…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4134) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Nie wiem, co ci powiedzieć.

- Powiedz: dzień dobry…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

BAŃKI

 

Bańki mydlane

wypuszczane są na Ziemię

nieustannie –  

każda

z igłą w środku

 

 

DECYZJA

 

Zapadła decyzja:

świat będzie istniał

do końca

 


 

ŚNIADANIE


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 5 (z książki - 2015 r.)

CHMURKA

    Krecik Facecik nagle zamilkł i po małej chwili powiedział zatroskany:

   - Och, musi być już późno. Tam na dole mogą zauważyć, że mnie nie ma. Żegnam cię, słoniku. Pewnie zobaczymy się jeszcze kiedyś na szczęście. Świat jest mały. Pa!...

   Krecik zagrzebał się w ziemi w mgnieniu oka, a Jakdłoń nie zdążył nawet odpowiedzieć – pa. Znowu został sam na wielkim placu świata, w świetle słońca, zmierzającego już ku horyzontowi.

   Ale nie, nie był sam. Tuż nad nim zatrzymała się chmurka, nie za duża, nie za mała, ładna, trochę płaska, trochę pierzasta.

   - Hej, hej! Ty tam na dole! - krzyknęła.

   Jakdłoń podniósł głowę z trąbą i uśmiechnął się do niej.

   - Jestem chmurka Pędzipiórka - przedstawiła się.

   - Jestem słoń Jakdłoń, bardzo mi miło - też przedstawił się uprzejmie.

   Chmurka Pędzipiórka zniżyła się do samej ziemi i zaproponowała:

   - Jesteś nie za ciężki, jak widzę. Siadaj na mnie, polecimy w cztery strony świata, a może nawet dalej. Ale najpierw w stronę zachodu, żeby dzień był dłuższy. Znudziło mi się już to baletowanie bez muzyki.

   - Hura! - wykrzyknął radośnie słoń Jakdłoń.

   Siadł na chmurkę i polecieli. Ziemia zaokrągliła się dziwnie, jakby była ogromną kulą.

   No, bo była…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Jak przytyć? Gwarantowana dieta cud!...

piątek, 8 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (w księgarni "Feniks" - 2000 r.)


 

ON - 42 (z książki - 2024 r.)

JAJECZNICA

   - Zrób mi jajecznicę na szynce. Obiecałeś - poprosiłem rano Absura.

   - Nie ma jajek - odparł.

   - Przecież były, wczoraj kupiłeś…

   - Zenek zjadł…

   - Kot je jajka? To niebywałe…

   - Bardzo lubi. Surowe i gotowane…

   - Dziwny ten kot.

   - Dziwny. Może wymyślony przez ciebie, tylko tego nie pamiętasz…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 253 (z książki - 2014 r.)

   - Jak dzień panuje nad tym zwariowanym światem - zastanawiał się jeż w samo południe.

   - Och, gdy ma dosyć, ucieka do nocy - powiedziała mrówka i zachichotała.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4133) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Zgubiłem parasol!

- Znowu?

- Pewnie komuś przyda się na taką pogodę…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

IKAR

 

O północy obudził mnie Ikar

wściekły na ludzi

 

- Nie ma już miejsca dla ptaków.

Co zrobiliście ze świętym niebem?

 

Odleciał przez otwarte okno

na zatracenie

 


 

GLIWICKI NEPTUN - Z PRZYJACIÓŁMI


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 4 (z książki - 2015 r.)

KRECIK

   Kurzawa po słoniowym stadzie nagle zniknęła w dalekiej zieleni i Jakdłoniowi świat wydał się jeszcze bardziej pusty niż przedtem.

   Niezupełnie był pusty, bo obok poruszyła się ziemia i wyjrzała mordka jakiegoś małego stworzonka, o wiele mniejszego od słonika.

   Był to krecik Facecik, który wreszcie zdobył się na wyjście spod ziemi.

   - Hej! Dzień dobry - powiedział uprzejmie, bo był bardzo dobrze podziemnie wychowany.

   - Dzień dobry - odpowiedział Jakdłoń, chociaż wcale nie był pewien, czy ten dzień będzie naprawdę dla niego dobry.

   - Ale masz minę - zaśmiał się przyjaźnie krecik Facecik.

   - Ciekawe, jaką ty byś miał, gdyby cię wszyscy nagle opuścili - westchnął słonik.

   - Och, ja tam wolę być sam. Samemu lepiej się rozmyśla - odparł krecik.

   I tak sobie długo rozmawiali, podziwiając, od czasu do czasu, chmury na niebie, które tego dnia tańczyły w nadzwyczajnym widowisku baletowym, wiedząc, że ktoś na nie patrzy…

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK