środa, 1 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (moja Ziemia)


 

ON - 5 (z książki - 2024 r.)

MASZYNA

   Pewnego zachmurzonego dnia Absur wyszedł na spacer i nie wrócił.

   Miałem mieszane uczucia: ulga i żal…

   Ale po tygodniu ukazał się w drzwiach z uśmiechem. Taszczył duże pudło.

   - Gdzie byłeś? - spytałem w wyrzutem. - Cholera, martwiłem się!

   - Pracowałem - odparł Absur. – Pomagałem takiemu jednemu zbierać makulaturę. Trochę zarobiłem. Mam dla ciebie prezent…

   Postawił ostrożnie pudło na podłodze.

   - Co to?...

   - Wspaniała maszyna do pisania. Sprawna, sprawdzałem. Nie mogę patrzeć, jak psujesz oczy przed tym błyskającym ekranem - sapnął i rozpakował pudło.

   Była tam piękna żeliwna maszyna do pisania marki Mercedes.

Roześmiałem się.

   - Kochany Absurze. Mam podobną. Stoi w szafie i już odpoczywa. Napisałem na niej tysiące słów…

   Absur miał zmartwioną minę.

   - Ale twoja jest piękniejsza - powiedziałem. - Postawimy ją na biurku.

   - Zmieścimy się wszyscy razem - roześmiał się Absur.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 216 (z książki - 2014 r.)

   - Ledwo się uratowałam. Wyobraź sobie, że przypadkiem wplątałam się w jakąś ludzką uroczystość - powiedziała mrówka.

   - Ojej! - przestraszył się jeż.

   - Wdrapałam się na kamień, a on okazał się węgielny…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4096) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Skąd idziesz?

- Z punktu A. Do punktu Z…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

OBRAZ

 

Zabrakło nam farb

na obraz rzeczywistości

 

Sam się maluje

zmieniając

niepostrzeżenie

 

 

UFO

 

Ufo zajrzało do mojego okna

 

Zanim go zobaczyłem

zniknęło

 

Tak to jest

z prawdą

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI - 11 (z książki - 2015 r.)

JEŻ OJŻESZ

   Największym marzeniem jeża Ojżesza było, aby ktoś go pogłaskał. Ale ponieważ – jak wszyscy wiedzą – miał ostre kolce na grzbiecie, nawet drzewa i trawy omijały go z daleka…

   Pewnej wiosennej niedzieli spotkał pod gruszą Adasia, synka pana kierownika ogródków działkowych.

   - Tato, tato! - zakrzyknął Adaś na widok jeża Ojżesza. - Mogę go pogłaskać?

   - Tak, ale uważaj na kolce. Masz tu rękawicę ogrodową.

   I marzenie jeża Ojżesza się spełniło. Był czule głaskany przez Adasia każdego ranka i wystarczyło mu to na cały dzień!

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

Poprawiamy wizerunek! Zróżnicowane ceny!...

wtorek, 31 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (Tata Edward - w połowie życia)


 

ON - 4 (z książki - 2024 r.)

ABSURDZICA I ABSORUDZIK

   Absur usiadł na podłodze w kącie pod moim ulubionym obrazem i spytał zadumany:

   - Może ty wiesz, co się dzieje z moją żoną Absurdzicą i moim synem Absorudzikiem?

   Podrapałem się w głowę.

   - Nie wiem, niestety…

   - Chciałeś, aby dalej żyli beze mnie. Pamiętasz?...

   - Pamiętam. Wymyśliłem, żebyś ze swoją wolnością wędrował po świecie…

   - Dziękuje ci bardzo, ale nie byłem przez nich zniewolony…

   Absur jeszcze bardziej posmutniał.

   - Chcesz, żebym ich tutaj ściągnął? - zaśmiałem się.

   - Nie, nie chcę. Niech każdy już żyje ze swoim losem…

   Absur wstał i poszedł zmywać naczynia. 

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 215 (z książki - 2014 r.)

   - Spotkałam ślimaka. Wybiera się do ciebie - powiedziała mrówka.

   - Zawsze tak mówi. I nigdy nie może zdążyć przed zimą - westchnął jeż. - A bardzo go lubię.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4O95) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Michale, gdzie jesteś?

- Na wagarach…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ZIELONE POJĘCIE

 

Mówią ludzie –

rządzą nami

białe i czarne

 

U mnie rządzi zieleń

nie zawsze z pojęciem

 

 

WSCHÓD – ZACHÓD

 

Zamglony poranek

ukazał się na zachodzie

a niejasny wieczór na wschodzie!

 

Ptaki powariowały

ludzie nie zauważyli

 


 

PRZEJŚCIA NIE MA


 

BAJKI - 10 (z książki - 2015 r.)

SŁOŃ JAKDŁOŃ

   Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej i bardzo nad tym ubolewał.

   - A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go co jakiś czas zmartwiona mama słonica Przygodzica. Ale bardzo go kochała, najbardziej ze wszystkich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w swoim lewym uchu…

   Przez to słyszała tylko zachodnią stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze!

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK