KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 15 maja 2026
ON - 49 (z książki - 2024 r.)
MOZART
- Nie przejmuj się złymi wiadomościami. One szybko parują i rozpływają się w czasie - powiedział Absur i zgasił radio.
- Masz szczęście, że jesteś z innego świata - odparłem.
- Jestem i nie jestem…
Absur włączył radio i popłynęła muzyka Mozarta.
JEŻ I MRÓWKA - 260 (z książki - 2014 r.)
- Siadaj, rozgość się - powiedział jeż do mrówki.
- Rozgoszczę się, ale siadać mi nie wolno - odparła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PEWNOŚĆ
Wątpliwości zapraszam
na śniadanie
i gadamy do kolacji
W nocy
króluje już pewność
niejasnego sensu
DO
Czuwają nad nami
jasność i ciemność
Do czasu
kapryśnego
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 11 (z książki - 2015 r.)
ZEFIREK
- Nigdy nie pomylisz kierunków? - spytał słoń Jadłoń chmurki Pędzipiórki, kiedy płynęli po niebie, a uciekająca Ziemia uśmiechała się do nich zielenią.
- Nigdy. Przyjaźnię się z wiaterkiem Zefirkiem. On pomaga mi w nawigacji. Mówię mu tylko, gdzie chcę lecieć - odparła chmurka.
- Nie widzę go…
Słonik rozglądnął się wokoło.
- Bo on jest niewidzialny, jakby nosił czapkę niewidkę. Ale zawsze jest koło mnie… Zefirku! - zawołała niezbyt głośno Pędzipiórka, zwalniając nieco.
- Słucham! - rozległ się lekko syczący głos.
- Przywitaj się ze słoniem Jakdłoniem. Bardzo chciałby cię poznać…
- Witam witam i o zdrowie pytam - usłyszał słonik.
- Ja też cię witam i o zdrowie też pytam - powiedział niepewnie Jakdłoń. - Szkoda, że nie mogę cię zobaczyć…
Ale poczuł delikatny dotyk na trąbie i zrozumiał, że widzenie wiatru jest niepotrzebne, tak jak niepotrzebne jest widzenie powietrza.
Jednak był już pewny – oprócz chmurki Pędzipiórki, ma jeszcze jednego niezawodnego przyjaciela…
czwartek, 14 maja 2026
ON - 48 (z książki - 2024 r.)
ZMYWANIE
- Może ja dzisiaj pozmywam? - zaproponowałem niepewnie.
- Moja robota! Może trudno to zrozumieć, ale nie wyobrażam sobie bez tego dnia - odpadł Absur.
- I potłukłeś tylko pięć talerzy. W tym mój ulubiony…
- Przepraszam. Bardzo uważam. Odkupię…
JEŻ I MRÓWKA - 259 (z książki - 2014 r.)
- Jestem bardzo zdenerwowana - oznajmiła mrówka.
- Czym? - spytał jeż.
- Jutro mam egzamin z przysposobienia w mrowisku…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
CZEKANIE
Zawsze czekamy –
jak chmura
na swój deszcz
KURZ
Życie nie śpieszy się –
jak Ziemia
ze swoim kurzem
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 10 (z książki - 2015 r.)
KRAINA NIESPODZIANEK
KRAINA NIESPODZIANEK, jak było do przewidzenia, wyglądała nadzwyczaj zaskakująco. Niby wielka, a mogła zmieścić się do niejednej kieszeni; niby skromna, a pełna ukrytych najdziwniejszych pomysłów; niby poważna, a w środku pękająca od psot i wesołości; niby leniwa, a niewiarygodnie ruchliwa…
Chmurka Pędzipiórka z pasażerem Jadłoniem wylądowała szczęśliwie na stołecznym lotnisku, a na ich spotkanie wyszedł sam król Niespod XII ze świtą i przemówił:
- Witam, witam miłych gości tortem i cukrem, z zagadkowym uszanowaniem. Niechaj wasz pobyt na mojej niespodziewanej ziemi będzie dla was niezapomniany przez wieki…
Król Niespod XII odszedł dostojnie, zostawiając na pozłacanym stoliku tort i miseczkę cukru, ale zaraz zbiegła się chmara urodziwych niespodzianek i porwały słodki podarunek nie wiadomo gdzie.
- Ale mi niespodzianka - skrzywiła się chmurka.
- Dobrze, że ja chyba nie lubię słodyczy - powiedział niepewnie słonik.
- O, ja właściwie też. Od słodyczy się tyje. A gruba chmura brzydko wygląda - zaśmiała się Pędzipiórka.
- To lećmy dalej. Nic tu po nas - zaproponował słoń Jakdłoń.
Ale zanim wyruszyli w drogę, KRAINA NIESPODZIENEK niespodziewanie zniknęła.
Jakby jej nigdy nie było...






