KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 16 października 2026
MY - 30 (z książki - 2015 r.)
WESOŁE MIASTECZKO
Przez jakiś czas unikaliśmy rozrywkowych tematów. Ale mój Cień stawał się momentami tak poważny, że robiło mi się go żal, bo wiedziałem: w głębi swej płaskiej istoty tęsknił do zabaw i beztroskiego wariactwa.
Wieczorem znowu zaczął:
- Nasz byt jest ulotny, jak światło, które, gdy się zastanowić, właściwie nie istnieje. Bo czy my, mój drogi, tak naprawdę istniejmy? Jesteśmy wytworami naszego myślenia i wyobraźni…
Przerwałem mu.
- Daj już spokój. Ubieram się i idziemy poszaleć do Wesołego Miasteczka!
- O, Boże święty - jęknął ucieszony Cień. - Ale przecież jest już prawie noc.
- Wczoraj otworzyli nocne Wesołe Miasteczko, tylko dla dorosłych - powiedziałem, prawie gotowy do wyjścia. - Idziesz?
- No, pewnie. Przecież nie zostanę w domu bez ciebie. Będę uważał, żebyś nie wypadł z karuzeli - odparł Cień i pobiegł w stronę drzwi…
PNIAK - 79 (z książki - 2017 r.)
- Trudniej zacząć czy skończyć? - zastanawiała się mrówka.
- Bez początku nie ma końca, ale jaki ma sens koniec bez początku - zaczął dyskusję jeż.
I dyskutowali do południa.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
15
… - To niebywałe! -
mówię codziennie.
Idę do drzew,
gdziekolwiek są,
aby z nimi porozmawiać
i zrozumieć
normalność świata
w wielkim kole:
wiosna,
lato,
jesień,
zima…
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
BYKOWSKY MICHAEL (1919-1989) –
Poeta tajemniczego pochodzenia; autor stu dwudziestu czterech tomów wierszy, nigdzie nie wydanych za jego życia; znalezione przypadkiem w jego zagraconym domu są teraz tłumaczone na wszystkie języki.
NOWY TEKST - 16 X 2026 R.
DESZCZ
Wyszedłem z mokrą głową
na deszcz
Niebo przestało lać wodę –
z wrodzonej oszczędności
czwartek, 15 października 2026
MY - 29 (z książki - 2015 r.)
KAC
Dzień był bezsłoneczny i przeddeszczowy. Leżałem ze strasznym kacem, Cień spał obok zwinięty w kłębek. Po wczorajszych tańcach i swawolach w domu panował niebywały bałagan. Puste butelki w dziwnych miejscach, świece wypalone, krzesła w nieładzie, kanapki z łososiem niedojedzone, a czerwona żarówka nocna rozbita.
Pierwszy przebudził się Cień.
- Fajnie było w sumie - powiedział bez przekonania, przeciągając się.
- Fajnie - przytaknąłem w półśnie.
Trzeba było wstawać i trochę posprzątać.
- A kto stłukł czerwoną żarówkę? - spytałem.
- Przecież nie ja! - zaperzył się Cień. - Pamiętasz, co ty wyprawiałeś?
- A pamiętasz, co ty?... Wszystko jedno. Czerwone światło nie przystoi na co dzień - stwierdziłem.
Cień ziewnął.
- Wiesz co? Jednak najlepiej, gdy jesteśmy sami…
- No, jest trochę spokojniej - przyznałem mu rację i poszedłem kuśtykając do łazienki; a tam, nie wiadomo dlaczego, była zalana podłoga.
- O, nie!...
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
14
… A może
to świat płynie
dookoła mnie?
Zagląda do wszystkich
moich portów
i wykłóca się
o każde darmowe
godziny postoju?
Być może…
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
BYGONE IVON (1921 – 2000) –
Szwajcarska hrabina, frankojęzyczna; kobieta o najdłuższych włosach świata; myła je w specjalnym basenie; nakręcono o niej film fabularny, który był nominowany do Oskara.


