KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 6 czerwca 2026
ON - 71 (z książki - 2024 r.)
POD
Absur spytał:
- Czy mogę przenieść na noc legowisko Zenka pod biurko?...
- Ale tylko na noc - zgodziłem się.
- Tak. Myślę, że w ciemności kuchennej czuje się samotny…
- Powiedział ci?...
- Nie musiał…
JEŻ I MRÓWKA - 282 (z książki - 2014 r.)
- A generalnie jak jest? - spytała mrówka z samego rana.
- Generalnie jest nieźle, ale szeregowo mogłoby być lepiej - powiedział jeż.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
BURZA
Był taki święty spokój
Nagle –
piorun
nawałnica
Czekanie
przetrwanie
Cisza
Teraz trzeba
pozbierać myśli
i zanieść do arki
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 1 (z książki - 2017 r.)
BĘTULIK
To nieduże futerkowe zwierzątko, podobne trochę do pluszowego misia, łagodne, nieśmiałe, lubiące przytulać się nieustannie – spotkać można na obrzeżach ogrodów.
Bętulik bardzo pragnął chociaż raz w życiu przytulić się do Jeża Pojesza, którego całymi dniami obserwował zza płotu przez małą dziurę między deskami.
Jeż Pojesz mieszkał sobie w ogródku pana Michała i godzinami wygrzewał się na słońcu, siedząc na pniaku gruszy. Niestety nie mógł widzieć Bętulika, bo zasłaniał go płot, który był przeszkodą dla przytulania – nie do pokonania.
I tak upływały dni, miesiące, a nawet lata…
piątek, 5 czerwca 2026
ON - 70 (z książki - 2024 r.)
SOBOWTÓR
Absur był zdenerwowany.
- Wyobraź sobie, że spotkałem sobowtóra! - powiedział, wyjmując Zenka z torby. - A właściwie zderzyłem się z nim w drzwiach sklepu spożywczego. Gdy mnie zobaczył, uciekł. A ja stałem osłupiały.
- Wyglądał tak jak ty? - spytałem.
- Kropla w kroplę!... Wymyśliłeś drugiego Absura?...
- No, coś ty!...
- Ktoś inny wymyślił?...
- Jesteś niepowtarzalny…
- Jednak go widziałem!..
- Może to było odbicie w szybie?...
- Moje drugie ja?...
Absur uspokoił się trochę.
- Ostatnio za dużo myślę o sobie - powiedział. - Zenek, chodź, zaraz zajmę się tobą. Pewnie jesteś głodny.
JEŻ I MRÓWKA - (z książki - 2014 r.)
- Przyjmujesz krytykę? - spytał ostrożnie jeż.
- Oczywiście - odparła mrówka. - Ale nie od wszystkich. I tylko w dni parzyste…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
NIELEGALNI
dla Barbary Froehlich Sarny
W rzeczy samej
jesteśmy nielegalni –
mimo tych
numerów
dowodów
praw jazdy i człowieka
aktów urodzenia
i chrztu
Nielegalni emigranci –
stąd dotąd
skąd dokąd
znikąd donikąd
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 32 (z książki - 2015 r.) - 0STATNI
BALONIKI
Zobaczyli na dole falującą kolorową mozaikę. Działo się tam coś nadzwyczajnego. Nagle w ich stronę zaczęły lecieć niewielkie kule: białe, czerwone, niebieskie, żółte, zielone.
- Co to?! - spytał trochę przestraszony słoń Jakdłoń, który czegoś takiego nigdy nie widział.
- Och, to chyba baloniki. U ludzi musi być jakieś ważne święto. A może dzieci wysyłają nam, abyśmy przypomnieli sobie, że istnieją - powiedziała chmurka Pędzipiórka i zniżyła lot.
Zobaczyli wokół morze baloników, a do każdego przyczepiony był kartonik z życzeniami: ZDROWIA, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI, SPOKOJU…
A potem ujrzeli setki, tysiące dziecięcych rąk, machających w ich stronę.
- Chcą nas chyba poznać - ucieszył się słonik. - Nie zrobią nam krzywdy?
- Na pewno nie. Musiały o nas gdzieś słyszeć…
I chmurka Pędzipiórka wylądowała ze słonikiem Jakdłoniem na placu pełnym roześmianych dzieci.
A co się później działo, co się działo?...
KONIEC




