piątek, 23 stycznia 2026

MW - NIEDAWNO... (wieczorem)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 67 (z książki - 2020 r.)

OSZCZĘDZAJ!

   Na niebie leciał mały samolot i ciągnął za sobą jakiś napis…

   Dzik Absur z trudem przeczytał: OSZCZĘDZAJ!

   Oszczędzanie krążyło nad miastem, a Absur się zastanawiał:

   - Mam oszczędzać, ale na czym? Z czego?... Może – co? Kogo?...

W końcu samolot zniknął za wysokimi domami.

   - Pewnie poleciał do innego miasta - pomyślał. Sięgnął do kieszeni, żeby policzyć swój majątek, ale był tam tylko kot Mijuś, który nawet nie wiedział, co to są pieniądze, diabelski wynalazek ludzi.

   - Oszczędzać! Tylko czas nie oszczędza nikogo. A pieniądze nie są mu potrzebne - westchnął Absur i zaczął myśleć, jakby tu zarobić trochę grosza.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 148 (z książki - 2014 r.)

KINO

   - Idziemy? - spytał jeż. - W parku otwarli kino na świeżym powietrzu…

   - Możemy. Byleby nie było horroru. Nienawidzę przemocy. Jak co, wyjdę - powiedziała stanowczo mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4028) - PORZĄDEK CODZIENNY -2023 R.

- Dzisiaj jest mi bardzo dobrze!

- Podziel się ze mną…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

WRÓG

 

Mój największy wróg – CZAS

jest nie do pokonania

 

Nie potrzebuje wojska

 

Ma tylko na mnie lata

i godziny

 


 

OKNA NA ŚWIAT


 

UKŁADANKA - 52 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

TO I OWO

   To i Owo zatrzymało się przed długim błękitnym mostem. Drugi brzeg ledwie było widać.

   Zawahało się.

   - Co nas tam czeka?…

   Na dalekim brzegu błyskały kolorowe światła.

   - Widzisz? - spytało Owo.

   - No, widzę - odparło To. - Podobno rozdają tam czekoladowe cukierki.

   - Albo szturchańce - skrzywiło się Owo. - Nie idziemy!

   - Idziemy!...

   Ponieważ To i Owo było w jednym ciele i w jednym duchu, nie mogło iść osobno.

   - Losujmy!...

   - Losujmy!...

   Zanim wymyślili sposób losowania, a trwało to bardzo długo, błękitny most zniknął nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.

   - Jejku - wykrzyknęło To. - Nigdy nie dowiemy się, co rozdają na drugim brzegu.

   - Spróbujmy obejść rzekę - powiedziało Owo.

   Poszli w kierunku płynącej wody…

 


 

MIŁOŚĆ NA MOŚCIE


 

OGŁOSZENIA URZĘDOWE

 W poniedziałki odpowiadamy na spontaniczne pytania!

czwartek, 22 stycznia 2026

MW - NIEDAWNO... (przejście - po Ziemi)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 66 (z książki - 2020 r.)

WESOŁE MIASTECZKO

   Dzik Absur przypomniał sobie młode lata i przez dziurę w płocie dostał się do Wesołego Miasteczka, które zapraszało gości zgaszonym neonem z brakującą literą W.

   Ludzi na lekarstwo, bo dzień był pracujący. Trochę dzieci na wagarach, garstka emerytów i nałogowych strzelców wiatrówkowych.

   Chciał pojeździć na Diabelskim Młynie, ale on stał nieruchomo, bo nie znalazł chętnych. Zresztą Absur nie miał tyle pieniędzy, więc tylko strzelił sobie raz z wiatrówki w kaczkę  – nie trafił i popatrzył za darmo na kobietę bez głowy.

   - Smutne to Wesołe Miasteczko - westchnął i wrócił przez dziurę w płocie do weselszego świata, który – tak prawdę mówiąc – wcale nie był weselszy…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 147 (z książki - 2014r.)

JAK

   - Jak ci dzisiaj jest? - spytała mrówka.

   - Dosyć dobrze. A tobie? -powiedział jeż.

   - Mnie dosyć źle - westchnęła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4027) - PORZĄDEK CODZIENNY - 2023 R.

 Cień nie lubi samotnych nocy…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK

DOTĄD

 

Stąd - dotąd

 

Dalej już się nie da

 

Ale kto wie –

może jeszcze

powtórzymy tę drogę

będąc kimś innym

 

 

 MILIARD

 

Będąc dzieckiem

zacząłem liczyć

do miliarda

 

Przestałem po tysiącu

 

Szkoda mi było życia

i piłki nożnej

 


 

MARTWA NATURA


 

UKŁADANKA - 51 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...

GÓRA I MYSZKA

   Zielona Góra przygarnęła do siebie małą Myszkę, która zgubiła się w przeogromnym świecie. Była to najdziwniejsza przyjaźń, jaką znały dzieje przyrody.

   - Hi, wielka góra i mała mysz! Razem! Niebywałe! - śmiano się w górskich rejonach.

   Ale one nie przejmowały się gadaniem.

   Góra nie pozwoliła nikomu skrzywdzić Myszki, a Myszka co jakiś czas drapała ją po grzbiecie.

   Mówiła do niej MAMA, ale tak, żeby nikt nie słyszał…

 


 

SPOJRZENIE


 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Dobro, wróć!