czwartek, 16 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (Babcia Michalina)


 

ON - 20 (z książki - 2024 r.)

POCHMURNO

   Było pochmurno.

   - Znowu dzisiaj nie wychodzisz? - spytał Absur.

   - Odkąd mam ciebie, codziennie nie muszę - odparłem.

   Absur miał zatroskaną minę.

   - I chyba nic nie piszesz?...

   - Zbieram myśli, ale gdzieś mi uciekają... Pustka…

   Absur podrapał się w głowę.

   - Mam kilka fajnych pomysłów. Mogę ci sprzedać. Tanio…

   Zaśmiałem się.

   - Za ile?...

   - Powiedzmy, stówka za pomysł…

   - Nie za drogo… Słucham!...

   Absur usiadł przy biurku i zaczął opowiadać o swoich przygodach. Niektóre jeszcze pamiętałem.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 231 (z książki - 2014 r.)

   - Mam zegarek w głowie i martwię się o każdą chwilę twojego spóźnienia - powiedział zatroskany jeż.

   - Och, to przesuń ten swój zegarek o godzinę do tyłu. Mówiłam ci, że dla mnie czas nie istnieje - odparła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4111) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Wypłynąłem kajakiem na wyprawę dookoła świata, ale dotarłem tylko do ujścia rzeki…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025 " - W PRZYGOTOWANIU

LUSTRO

 

Lustro zawsze coś kręci

gdy pytam go rano

- Jestem?

 

 

 WROGOWIE

 

W niedzielne wieczory

myślę o moich wrogach

 

Zabiera mi to mało czasu – 

wszyscy za murem obronnym

 


 

BIAŁE PIĘKNO


 

BAJKI - 26 (z książki - 2015 r.)

NOSOROŻEC CORZEC

   Nosorożec Corzec, jak wszyscy wiedzą, miał na swoim nosie obronny róg. Ale ponieważ nie było żadnych nieprzyjaciół, nie miał się przed kim bronić.

   Jakby wam krótko rzec – nosorożec Corzec raz tylko obronił honor i sens istnienia swojego nosa: zdobył złoty medal na Mistrzostwach Świata Najwspanialszych Nosów, pokonując nawet słonia Wielkonosalskiego!

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "KROPLA" - 2014 ROK



 

OGŁOSZENIA WAŻNE

 Księżyc naprawdę jest kulą! Okrążony - w kwietniu 2026 roku!

środa, 15 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (w Gdańsku - 1971 rok)


 

ON - 19 (z książki - 2024 r.)

ZENEK

   Pewnego dnia za Absurem wszedł do domu mały kotek.

   - Co to jest, na litość boską? - spytałem,.

   - Nie co, tylko wspaniały kosmiczny przybysz. Kot - odparł Absur.

   - Czyj on jest?...

   - Niczyj. Znalazłem go w parku. Szedł za mną cały czas. Nie mogłem go tak zostawić. Chyba to rozumiesz, humanisto…

   Pogłaskałem kota. Miauknął.

  - No, chyba  cię polubił…

   Absur postawił kotka na biurku.

   - Zrobimy mu tu miejsce . Zmieścimy się.

   - Niech mi nasika do laptopa, to kupisz nowy…

   - Kupię!

   - O, Boże - jęknąłem.

   - Nigdy nie pisałeś o kocie? - spytał Absur.

   - Dawno temu. W jakimś wierszu na konkurs. Miał na imię Mijuś - odparłem.

   - Ten będzie się nazywał Zenek! - powiedział Absur i przeniósł Zenka do kuchni, aby dać mu coś do zjedzenia.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA

 


JEŻ I MRÓWKA - 230 (z książki - 2014 r.)

   - Jest tania wycieczka do Paryża - powiedziała podniecona mrówka -  Pojechalibyśmy?

   - O, nie - jęknął jeż. - Musiałbym pewnie wchodzić na żelazną wieżę…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4110) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Prawdziwy sens ma zawirowania…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

KOMUNIKAT

 

Ogłoszono komunikat

o zmianie rozkładu jazdy

komunikacji międzyludzkiej

 

W języku dawno zapomnianym

 

 

 KARTY

 

- Co z tego

że masz same asy

gdy nikt z tobą

nie chce grać

 


 

WIOSENNIE W MIEŚCIE


 

BAJKI - 25 (z książki - 2015 r.)

STRUŚ BEZIMIENNY

   Struś Bezimienny wolał nie mieć imienia, bo wydawało mu się, że tak będzie bezpieczniej. W ogóle był bardzo w życiu ostrożny, aż do przesady i na wszelki wypadek ćwiczył co rano chowanie głowy w piasku, aby znikać z oczu swoich wrogów.

   - A kto jest twoim wrogiem? - spytała go raz mrówka Zofiówka.

   - No, nie wiem… Może Słońce albo Księżyc?...

   - Nie masz żadnych wrogów i nieprzyjaciół. Nie chowaj tak głowy w piasku, bo przeszkadzasz nam w budowie mrówczego miasta - powiedziała mrówka Zofiówka i poczłapała do swoich licznych zajęć.

   Odtąd struś Bezimienny chował głowę w piasku może raz na miesiąc, z dala od mrówek. O, tak, z przyzwyczajenia.

   I zaczął się zastanawiać, jakie sobie wybrać imię!

ZA GLIWICAMI


 

Z TOMU "KROPLA" - 2014 ROK