KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 5 maja 2026
ON - 39 (z książki - 2024 r.)
NA GRANICY
Absur znowu wspominał.
- Na jakiejś granicy chciano mi pobrać odciski palców. A ja nie miałem. Musiałem uciekać…
- Nie pamiętam, żebym o tym napisał - powiedziałem zdziwiony.
Absur uśmiechnął się.
- To musiało być we śnie. Moje sny są poza twoim zasięgiem. Nieraz wydaje mi się nawet, że jestem w twoich…
JEŻ I MRÓWKA - 250 (z książki - 2014 r.)
Mrówka była smutna.
- Coraz mniej rozumiem - powiedziała.
- To dobrze - pocieszył ją jeż. - Gdybyś wiedziała wszystko, ludzie nie daliby ci spokoju.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
MŁODOŚĆ
Ukradłem zegarowi wskazówki
Wróciła młodość –
ale mnie nie poznała
ZACHODNIE
Witam dzień
stojąc w zachodnim oknie
aby słońce nie raziło mnie
podczas planowania
najbliższych godzin
życia
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 1 (z ksiażki 2015 r.)
POCZĄTEK
Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej czy wiewiórki i bardzo nad tym ubolewał.
- A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go, co jakiś czas, zmartwiona jego mama, słonica Przygodzica. Ale bardzo Jakdłonia kochała, najbardziej ze wszystkich swoich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w lewym uchu…
Przez co słyszała tylko jedną stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze…
poniedziałek, 4 maja 2026
ON - 38 (z książki - 2024 r.)
SAMOTNOŚĆ
- Samotność jest lepsza? - zastanawiał się Absur. - Chyba bezpieczniejsza.
- Tak uważasz?...
- Nie trzeba się martwić bliskimi osobami…
JEŻ I MRÓWKA - 249 (z książki - 2014 r.)
- Najgorzej, jak się decyzję odkłada - powiedział nagle jeż.
- Jaką decyzję? - zaciekawiła się mrówka.
- Decyzję odkładania…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
STOKROTKI
Na moim dachu niespodziewanie
zakwitły stokrotki
Ktoś o tym rozgłosił
i zleciało się pół miasta
Zadeptano wszystkie
Z WYSOKOŚCI
Patrząc z Księżyca
drogi świata
nigdzie nie prowadzą
Słychać chichot historii
i płacz mądrości
BAJKI CZ. II - 14 (z książki - 2015 r.)
ZAPAŁKA
Wypadła niedawno z pudełka i leżała w kuchni między kubkiem z wymalowanym słońcem a solniczką do połowy wypełnioną solą z Morza Śródziemnego. Zapałczany łebek był pełny gorących gotowości życiowych; brązowy i połyskliwy marzył o ogniu, który własnogłówkowo roznieci…
Zapałka nudziła się niemiłosiernie, leżąc bezczynnie między kubkiem i solniczką.
- Leż cicho i się nie ruszaj - powiedział kubek, bo wiedział więcej niż zapałka. - Wypaloną wyrzuca się na śmietnik!
- Oczywiście! - zapewniła solniczka, która wiedziała jeszcze więcej od kubka.
Trochę mądrzejsza już zapałka schowała się w bezpieczną szparę w kredensie i przeleżała tam do końca kredensowego żywota.
A kredens żył długo, pożytecznie i szczęśliwie!





