KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 1 sierpnia 2026
ON - 127 (z książki - 2024 r.)
WIEŚ
- Szkoda, że nie mieszkasz na wsi - powiedział Absur, patrząc na świat z dziesiątego piętra.
- Co ci przyszło do głowy? - spytałem zaskoczony.
- Pomagałbym ci przy żniwach i pasł krowy. Nie wiem dlaczego, ale zawsze o tym marzyłem…
- Gdy byłem dzieckiem, jeździłem do wujka na żniwa. Kiedyś spadłem z wozu drabiniastego i złamałem nogę. Od tej pory unikam wsi - przypomniałem sobie.
- O, rozumiem cię… Ja bym na pewno nie spadł. Chyba, żebyś mi kazał - zaśmiał się Absur i zamknął okno, bo zaczął wiać porywisty wiatr.
PNIAK - 9 (z książki - 2017 r.)
- O czym myślisz? - spytała mrówka milczącego jeża.
- Że w życiu ważna jest tylko chwila - odparł jeż.
- Ta też?...
- Też…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
CZARA
Pękła czara
Gorycz rozlała się
po słodkiej rzeczywistości
Sól chichotała
jakby oglądała głupią komedię
Przesoliła moją grochówkę
do wylania
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
HODOWLA
Kierownikiem HODOWLI DOBRYCH HUMORÓW był zawsze uśmiechnięty Różowiec o numerze 1111, który pracował tam od zawsze.
Plantacja znajdowała się na rozległej łące z dala od wszelkich smutków i hałasów. Już od rana ustawiała się przed nią długa kolejka Kolorasów, aby otrzymać bez żadnej opłaty wspaniały humor – od przypadku do przypadku, od koloru do koloru.
Humory były oczywiście w wyrazistych kolorach (oprócz czarnego). Czekały na chętnych ustawione w porządku alfabetycznym i każdy dostawał po jednym. Działały zaraz po dotknięciu – przez co najmniej tydzień.
Najbardziej pożądanym był humor różowy, bo rozweselał nadzwyczajnie i najciekawiej. Kierownik hodowli wydzielał go sprawiedliwie – na chybił trafił, żeby nie było pretensji.
Tak było do wybicia przez dzwony południa. O tej porze Różowiec 1111 zamykał bramę do hodowli. Chwilę odpoczywał i szedł rozsiewać nowe dobre humory, razem z pomocnikami – Turkusowcami, Żółtowcami, Koralowcami.
Już od rana następnego dnia na plantacji szumiały wesoło kolorowe humory, gotowe do pracy…
piątek, 31 lipca 2026
ON - 126 (z książki - 2024 r.)
PORY ROKU
Absur miał do mnie żal.
- Nie nauczyłeś mnie grać na żadnym instrumencie. Kiedyś na drodze znalazłem organki, ale potrafiłem wydać z nich tylko dzikie dźwięki. Podarowałem je spotkanemu dziecku. Od razu zagrało melodię…
- Przepraszam. Kiedyś uczyłem się przez rok grać na skrzypcach, ale nic z tego nie wyszło - powiedziałem.
- Kupię skrzypce, spróbujemy się nauczyć, co?...
- Błagam, tylko nie to. Sąsiedzi by nas zabili...
- Mówisz?...
- Wolę słuchać dobrej muzyki. Puszczę ci Vivaldiego…
- No, dobrze - westchnął Absur.
Słuchaliśmy do obiadu. Pory roku, na okrągło...
PNIAK - 8 (z książki - 2017 r.)
- Jadłeś kiedyś czekoladę? - spytała mrówka jeża w samo południe.
- Chyba nie - zastanawiał się jeż.
- Jutro przyniosę ci trochę. Znam dobrą drogę do pewnego sklepu - powiedziała mrówka.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
KOLORY
Wojna kolorów wybuchła
niespodziewanie
Wszystkie zmieszały się
w bolesnych uściskach
walcząc o powierzchnię
Przerażeni pejzażyści
i malarze pokojowi
żądali rozejmu
W końcu
pewien nieznany fizyk powiedział:
- Kolory nie istnieją
są tylko drgającymi falami
widzianymi przez niektóre zwierzęta
Noc wszystkich pogodziła
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
TAJEMNICA
Jeden z licznych Koloraczków, widząc wielki plecak w rękach swojego ojca, spytał:
- Dokąd idziesz?
- Idę poznać tajemnicę świata - odparł ojciec.
- Weź mnie ze sobą!...
- Nie mogę. Każdy musi sam wybrać się na taką wędrówkę…
- Kiedy ja pójdę?...
- Masz jeszcze na to czas…
- Gdzie jest ta tajemnica?...
- Nie wiem. Nikt jej jeszcze nie znalazł…
- Może nie ma żadnej tajemnicy?
- Musi gdzieś być, synu. Świat jest bardzo tajemniczy.
- Ty znajdziesz?
- Może ja. Może ty kiedyś…