środa, 18 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (ostatni wieczór autorski - 10 lat temu)



 


ŚWIAT DZIKA ABSURA - 120 (z książki - 2020 r.)

KŁÓDKA

   Dzik Absur szedł powoli szerokim chodnikiem w wielkim mieście, kiedy nagle podbiegła do niego młoda dziewczyna, chichocząc dała mu małą błyszczącą kłódkę i uciekła w podskokach.

   Absur stał dłuższą chwilę z podarunkiem w ręku i patrzył na znikającą kolorową sylwetkę.

   - O co chodzi?...

   Kłódka nie miała kluczyka i była zamknięta.

   - Dowcip młodości - pomyślał i położył ją na parapecie okna wystawowego sklepu z przyborami wędkarskimi.

   - Może ktoś znajdzie odpowiedni kluczyk…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 202 (z książki - 2014 r.)

 - Czuję w kościach zbliżającą się jesień - jęknęła mrówka

   - Jeszcze daleko - przypomniał sobie jeż. - Nie kracz!

   - Bo ty nie wiesz, co to znaczy przedzierać się przez liście, których coraz więcej na ziemi…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4082) - NOWE

- Młodość to choroba. Myśli, że będzie wieczna!

- Starość to choroba. Do końca zazdrości młodym!

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PROTEST

 

Protestuję

stojąc przy zamkniętym oknie

 

Słyszy mnie tylko kot

którego nie mam

 

 

 MYŚLENIE

 

Przyszłość nie wie

że będzie stara

jak przeszłość

 

Teraźniejszość

nie ma czasu

na takie myślenie –

musi pracować

i biec na zakupy

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI KRÓTAJKI - 47 (z książki - 2019 r)

ZIELONE DUSZKI

   Zielone Duszki nie miały zielonego pojęcia, że są jakimiś Zielonymi Duszkami, bo o tym w ogóle nie myślały.

   Żyły sobie w wielkim lesie, hasając między drzewami, odpoczywając na polanach. Bez nich las nie byłby zielony, ale – na przykład – czerwony albo niebieski.

   - Wyobrażacie to sobie?...

   Gdyby nie one,  nie byłoby tlenu, tak niezbędnego do życia dla ludzi i zwierząt.

 

   - Słyszycie? Od rana do wieczora rozlega się echo w lesie:

   - Grasz w zielone?...

   - Gram!...

   - Masz zielone?

   - Mam!...

 


 

MOC ZIELENI


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA MEDYCZNE

 Czysta rzeczywistość! Skutecznie likwidujemy sny!

wtorek, 17 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (moje patrzenie na świat)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 119 (z książki - 2020 r.)

PIRAMIDA

   Ten sen był mroczny, jak najczarniejsza bezksiężycowa noc.

   Dzik Absur szedł w ciemności po jakimś twardym podłożu, obijając się o zimne ściany. W górę, w dół. Nie wiedział, gdzie jest.

   - W labiryncie? W krainie Hadesa? W lochach Bastylii? - myślał przestraszony.

   Po krótkiej albo długiej – jak to w snach bywa – wędrówce ujrzał w dali promyczek światła. Zbliżał się do niego powoli, aż doszedł do niewielkiego otworu. Z trudem się przez niego przecisnął.

   Oniemiał! Stał na szczycie ogromnej piramidy, zbudowanej z kamiennych bloków. Wkoło żółciła się bezkresna pustynia.

   Potknął się i sturlał na sam dół, prosto pod nogi groźnego człowieka z pejczem, który uderzył go w plecy i wrzasnął:

   - A ty co, leniu! Do roboty!...

   I zagonił Absura na ogromny plac budowy, gdzie tłumy niewolników ciągnęły wielkie głazy.

   Budowano tam największą piramidę dla faraona Cheopsa.

 

   Dzik Absur obudził się zlany potem w momencie, kiedy miał na niego spaść wielki blok kamienny z wysokiego egipskiego nieba…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 201 (z książki - 2014 r.)

   - Jak myślisz? Gdybyśmy dzisiaj wyszli w stronę Księżyca, to kiedy byśmy tam dotarli? - zaciekawiła się nagle mrówka

   - Tylko, kto by nam zrobił taką wysoką drabinę - zaśmiał się jeż.

   - Ty zawsze musisz być taki konkretny…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4081) - "MILIMETRY" - 2024 R

- Jestem!

- Jesteś tego pewien?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ZŁOŚĆ

 

Na Ulicy Skośnej

pokonała mnie złość

 

Siadła okrakiem na krawężniku

i zażądała

abym ulicę nazwał

PLACEM ZWYCIĘSTWA

 

Zostawiłem ją tam

bo mi przeszło

 

 

 PRÓG

 

Codziennie rano

odganiam przeznaczenie

 

Chichocze za progiem 

 


 

GLIWICKI RATUSZ


 

BAJKI KRÓTAJKI - 46 (z książki - 2019 r.)

WILK I LIS

   - Dokąd idziesz? - spytał Lis Wilka.

   - Szukać środka lasu - odparł Wilk.

   - O! A po co?...

   - Żeby się dowiedzieć, czy naprawdę jest - powiedział Wilk i dziwnie spojrzał na Lisa. - Idziesz ze mną?

   - Nie, dziękuję. Mam pilniejszą sprawę…

   Lis oddalił się pośpiesznie, na wszelki wypadek.

   - Żeby zobaczyć środek, trzeba najpierw znaleźć początek i koniec - pomyślał. 

 


 

GLIWICKI LEW


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK