KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 17 października 2026
MY - 31 (z książki - 2015 r.)
ZAMIANA
Nagromadziły się problemy i rozbolała mnie głowa, tak bardzo, że czułem ją nawet w palcach u nóg. Nie chciało mi się nigdzie chodzić, ani rozmawiać z ludźmi, a zwłaszcza z moim Cieniem, który rwał się od rana do światła, kiedy ja chciałem siedzieć bez ruchu w zaciemnionym pokoju.
- Siedź cicho - poprosiłem. - Tobie to dobrze. Nic nie czujesz.
Zdenerwował się wyraźnie.
- Co ty o mnie wiesz? Czy pytałeś się kiedyś, jakie mam problemy i co mnie nurtuje? Nigdy!
- Przestań. Boli mnie głowa. Nie masz pojęcia, co to jest ludzki ból i z jakimi sprawami musimy się borykać.
- Sami je sobie stwarzacie swoją głupotą, pazernością i ambicjami ponad miarę…
- Nie bądź taki mądry. Zamień się ze mną chociaż na jeden dzień - powiedziałem wściekły.
- Proszę bardzo!
I zamieniliśmy się.
Po minucie Cień nie chciał już być mną, a ja wolałem jednak siebie, nawet z bolącą głową i z problemami nie do rozstrzygnięcia…
PNIAK - 80 (z książki - 2017 r.)
- Widzisz horyzont? - spytał jeż.
- Tylko we śnie - odparła mrówka.
- Ja tylko z pniaka - westchnął jeż.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
16
… Przyniesiono mi klucz.
- To twój?
- Nie wiem,
muszę sprawdzić.
- Po ząbkach nie poznasz?
- Nie poznam.
…
- Cholera jasna!
Pasuje
do wszystkich moich zamków...
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
CARSKI MATEUSZ (1895-1971) –
Działacz robotniczy, polityk; wiele razy więziony; w latach 1946-48 wiceminister kultury i młodzieży; w latach 1948-53 konsul generalny w Rydze; w latach 1953-55 dyrektor Huty im. Rewolucji; odznaczony Medalem Pracy; od 1957 roku na emigracji w Stanach Zjednoczonych.
NOWY TEKST - 17 X 2026 R.
GRANICE
Głupota ludzka
nie zna granic
Nie zna wstydu
Na granicy stoi Mądrość
Milczy
dla świętego spokoju
piątek, 16 października 2026
MY - 30 (z książki - 2015 r.)
WESOŁE MIASTECZKO
Przez jakiś czas unikaliśmy rozrywkowych tematów. Ale mój Cień stawał się momentami tak poważny, że robiło mi się go żal, bo wiedziałem: w głębi swej płaskiej istoty tęsknił do zabaw i beztroskiego wariactwa.
Wieczorem znowu zaczął:
- Nasz byt jest ulotny, jak światło, które, gdy się zastanowić, właściwie nie istnieje. Bo czy my, mój drogi, tak naprawdę istniejmy? Jesteśmy wytworami naszego myślenia i wyobraźni…
Przerwałem mu.
- Daj już spokój. Ubieram się i idziemy poszaleć do Wesołego Miasteczka!
- O, Boże święty - jęknął ucieszony Cień. - Ale przecież jest już prawie noc.
- Wczoraj otworzyli nocne Wesołe Miasteczko, tylko dla dorosłych - powiedziałem, prawie gotowy do wyjścia. - Idziesz?
- No, pewnie. Przecież nie zostanę w domu bez ciebie. Będę uważał, żebyś nie wypadł z karuzeli - odparł Cień i pobiegł w stronę drzwi…
PNIAK - 79 (z książki - 2017 r.)
- Trudniej zacząć czy skończyć? - zastanawiała się mrówka.
- Bez początku nie ma końca, ale jaki ma sens koniec bez początku - zaczął dyskusję jeż.
I dyskutowali do południa.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
15
… - To niebywałe! -
mówię codziennie.
Idę do drzew,
gdziekolwiek są,
aby z nimi porozmawiać
i zrozumieć
normalność świata
w wielkim kole:
wiosna,
lato,
jesień,
zima…
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
BYKOWSKY MICHAEL (1919-1989) –
Poeta tajemniczego pochodzenia; autor stu dwudziestu czterech tomów wierszy, nigdzie nie wydanych za jego życia; znalezione przypadkiem w jego zagraconym domu są teraz tłumaczone na wszystkie języki.


