KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 13 czerwca 2026
ON - 78 (z książki - 2024 r.)
CHODZENIE
- Za mało spacerujesz - zauważył Absur.
- Przyznam, że najlepiej chodzi mi się po naszym domu - odparłem.
- Chodzenie, to samo zdrowie! Spójrz na mnie. Pokonałem tysiące kilometrów na piechotę…
- Mówisz tak, bo się nie starzejesz. Kiedyś też byłem młody i wędrowałem po świecie…
- O! Opowiedz mi. Jestem ciekawy…
- Twoje podróże były ciekawsze. Zapewniam cię…
Westchnąłem, bo przypomniałem sobie jedną szaleńczą wyprawę. Z moją pierwszą miłością wybrałem się na Saharę.
Absur zachichotał.
- Dobrze, nie musisz mi opowiadać…
JEŻ I MRÓWKA - 289 (z książki - 2014 r.)
- Noc zwycięża dzień - powiedział jeż, dyskretnie ziewając.
- I dlatego z niczym już nie mogę zdążyć - westchnęła mrówka. - Pa, bo muszę uciec przed ciemnością.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
WIADOMOŚCI
Przez okno
wleciał do mnie
czarny gołąb pocztowy
Pokręcił się po kątach
przewrócił dwa kwiatki
podziobał cukiernicę
i wyleciał
przez zamknięte drzwi
zostawiając miejsce
dla następnych czarnych
wiadomości
z dalekiego świata
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 8 (z książki - 2017 r.)
PAPLINEK
Stworek niezbyt pokaźny, ale za to znający kilkadziesiąt języków obcych, które dla niego wcale nie były obce, ponieważ przyjaźniły się z nim na co dzień i od święta. Dbał o nie, niekiedy dodawał jakiś nowy wyraz, mieszał je potem dla zabawy.
Musiał obracać tymi językami bez przerwy, co było trochę irytujące dla otoczenia i wszyscy uciekali od niego, kiedy tylko zaczynał.
Paplinek miał tylko jednego wiernego słuchacza, Gurucia spod brzozowego lasu, ale on był trochę głuchawy i słyszał co trzecie słowo. Guruć bawił się nimi potem bez zbytniego sensu.
Ale czy wszystko na świecie musi mieć sens?
piątek, 12 czerwca 2026
ON - 77 (z książki - 2024 r.)
LAS
- Zauważyłem, że w tych pofalowanych czasach rzadko jesteś wyprowadzony z równowagi - stwierdziłem po chwili zastanowienia.
- Taki mi dałeś charakter - powiedział Absur. - Jestem pogodny jak wiosenne słońce. Pamiętam, że naprawdę tylko raz się wściekłem, kiedy nie wpuszczono mnie do mojego ulubionego lasu, bo go wycinano.
JEŻ I MRÓWKA - 288 (z książki - 2014 r.)
Mrówka z wielkim mozołem przytargała do jeża pierwszy złoty liść znaleziony na ścieżce.
- Och, będziesz miał ode mnie pamiątkę - wysapała na widok zdziwionej jeżowej miny.
- Niedługo mój ogród będzie pełny liści - zauważył.
- Ten podłożysz sobie pod głowę podczas snu, żebyś o mnie nie zapomniał…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
GONITWA
dla Barbary Domańskiej
Gonitwa myśli
wystartowała
punktualnie o szóstej
ze wschodem słońca
Z muzyką dętą
aplauzem
i wielkimi dzwonami
Na mecie byłem
przedostatni
przed
moim cieniem
który zaraz
wszystko zapomniał
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 7 (z książki - 2017 r.)
MINEK
Był taki mały, że nikt go nie widział, kto nie miał mikroskopu albo przynajmniej szkła powiększającego.
A potrafił robić najwspanialsze miny na świecie. Najróżniejsze: wesołe, smutne, obojętne, łagodne, groźne, przyjazne, wrogie i setki innych, które trudno opisać, bo były nikomu nieznane.
Minek bardzo chciał popisać się przed kimś, ale nikt nie zwracał na niego uwagi.
Pewnego dnia, zupełnie przypadkiem, spotkał maleńką Muszkę Okruszkę, która go dostrzegła, kiedy robił jedną ze swoich popisowych min – połączenie wesołej ze smutną i łagodnej z groźną.
Muszka Okruszka zatrzymała się w locie i oniemiała w zachwycie.
- Rewelacja! - zapiszczała. - Pokaż jeszcze raz…
I Minek zaprosił ją na przedstawienie mimiczne, które zapewne trwa do dzisiaj.




