czwartek, 30 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (wędrujące)


 

ON - 125 (z książki - 2024 r.)

DWÓCH

   - Wyobraź sobie, że jest we mnie dwóch Absurów - powiedział Absur wieczorem.  

   - Jak to dwóch? - zdziwiłem się.

   - Jeden łagodny jak baranek, drugi wściekły jak rozjuszony byk…

   - Ha! Nie wyobrażam sobie ciebie jako rozjuszonego byka…

   - Bo on budzi się tylko podczas mojego snu. Wtedy lepiej do niego nie podchodzić. Z wściekłości może roznieść cały denerwujący go świat…

    Absur spojrzał na mnie rozbawiony.

   - Musisz uważać, bo nieraz mi się śnisz - powiedział i poszedł przygotować ciepłą kolację.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 7 (z książki - 2017 r.)

   - Mrówkom nie jest łatwo - żaliła się mrówka jeżowi.

   - Jeżom też nie - dodał jeż.

   - Ale wy macie kolce…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4216) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Czas nie lubi fotografii…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

SZCZĘŚCIE

 

W kolejce do szczęścia

jestem piąty

 

Od przyjścia

do dzisiaj

 

Za mną stoi cała reszta

 


 

W GLIWICACH


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

TĘCZA

   Raz do roku, w różnych porach, na różowym niebie Planety Barw ukazywała się tęcza, ale miała tylko dwa kolory: BIAŁY I CZARNY.

   - O! Czarne na białym - wołali Czarnkowie.

   - O! Białe na czarnym - krzyczały Bielniki.

   Co było dziwne, tylko oni je widzieli, więc cała reszta mieszkańców planety w żadne czarno-białe i biało-czarne tęcze nie wierzyła.

 


 

ZDOBYWCA


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA OGÓLNE

 Klub GODNEJ WIARY zaprasza na prelekcje w każą sobotę!...

środa, 29 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (znalezione w lesie)


 

ON - 124 (z książki - 2024 r.)

GRANICE

   Absur przypominał sobie…

   - Podczas mojego wędrowania nie napotykałem granic - powiedział do Zenka, który siedział mu na kolanach.

   - Chciałbym, żeby było tak naprawdę - odparłem. – U nas trochę jeszcze zostało.

   - Natrafiałem jednak na mury i inne przeszkody, ale potrafiłem to omijać…

   - Naucz mnie tego - powiedziałem cicho.

   -  Swojego szefa? - roześmiał się Absur.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 6 (z książki - 2017 r.)

   - Poszedłbyś na skraj świata? - spytała mrówka jeża.

   - Na piechotę? O, nie! - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4215) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Oj, twoja pewność jest jakaś niepewna…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 LINA

 

Podskoczyłem z radości

na linie

 

Leżała szczęśliwie

na ziemi –

trochę smutnej

bo jesiennej

 


 

PLAC ZABAW



PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

KULA

   Kolorasowie o kolorze kredowym, mieszkali na uboczu, absolutnie nie wierząc, że Planeta Barw jest kulą.

   - Przecież to śmieszne - mówili. - Wszyscy byśmy pospadali do różowego nieba.  

   - Jest płaska w swoim kole, które przesuwa się podczas naszego chodzenia. Nie widzicie? Trzeba wierzyć oczom - przekonywali twierdzących, że planeta jest kulista jak brązowa pomarańcza.

   - Trzeba Kredowych jakoś przekonać? - postanowili Zieloni, najbardziej wykształceni.

   - Ale jak, ale jak? - głowili się co piątek.

   Wreszcie w którąś sobotę Zielony o numerze 444 wpadł na pomysł i o mało się o niego nie przewrócił.

   - Słuchajcie, słuchajcie! Wiem, jak ich przekonać - oznajmił. - Wybudujemy ogromny latawiec z miejscem dla któregoś z Kredowych i wypuścimy go nad naszą planetę.

   Latawiec koloru rdzawego powstawał chyba przez miesiąc. Był piękny, rozłożysty, z wygodnym fotelem.

   Z trudem został przeniesiony do kredowej osady.

   - Jeśli chcecie się upewnić, że Planeta Barw jest płaska, poszybujcie nad nią  - powiedział Zielony 444 do zgromadzonych Kredowych.

   - Dobrze - zgodził się najodważniejszy o najbardziej kredowej twarzy. - Polecę z przyjemnością. Na pewno zobaczę ogromny placek.

   Nudzący się wiatr, dmuchnął od dołu i rdzawy latawiec z odważnym Kredowym poszybował w górę – na uwięzi długiej srebrzystej liny. Wysoko, wysoko!

   Wszyscy zastygli w oczekiwaniu.

   Wreszcie tłum usłyszał okrzyk z różowego nieba:

   - Hej, hej! To kula! Żyjemy na wielkiej kolorowej kuli!... Jaka ona piękna!!!

   Wszyscy Kredowi chcieli to zobaczyć i wielki latawiec kursował w górę i w dół przez całe lato…

 


 

PEŁNIA W MEŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK