KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 1 kwietnia 2026
ON - 5 (z książki - 2024 r.)
MASZYNA
Pewnego zachmurzonego dnia Absur wyszedł na spacer i nie wrócił.
Miałem mieszane uczucia: ulga i żal…
Ale po tygodniu ukazał się w drzwiach z uśmiechem. Taszczył duże pudło.
- Gdzie byłeś? - spytałem w wyrzutem. - Cholera, martwiłem się!
- Pracowałem - odparł Absur. – Pomagałem takiemu jednemu zbierać makulaturę. Trochę zarobiłem. Mam dla ciebie prezent…
Postawił ostrożnie pudło na podłodze.
- Co to?...
- Wspaniała maszyna do pisania. Sprawna, sprawdzałem. Nie mogę patrzeć, jak psujesz oczy przed tym błyskającym ekranem - sapnął i rozpakował pudło.
Była tam piękna żeliwna maszyna do pisania marki Mercedes.
Roześmiałem się.
- Kochany Absurze. Mam podobną. Stoi w szafie i już odpoczywa. Napisałem na niej tysiące słów…
Absur miał zmartwioną minę.
- Ale twoja jest piękniejsza - powiedziałem. - Postawimy ją na biurku.
- Zmieścimy się wszyscy razem - roześmiał się Absur.
JEŻ I MRÓWKA - 216 (z książki - 2014 r.)
- Ledwo się uratowałam. Wyobraź sobie, że przypadkiem wplątałam się w jakąś ludzką uroczystość - powiedziała mrówka.
- Ojej! - przestraszył się jeż.
- Wdrapałam się na kamień, a on okazał się węgielny…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
OBRAZ
Zabrakło nam farb
na obraz rzeczywistości
Sam się maluje
zmieniając
niepostrzeżenie
UFO
Ufo zajrzało do mojego okna
Zanim go zobaczyłem
zniknęło
Tak to jest
z prawdą
BAJKI - 11 (z książki - 2015 r.)
JEŻ OJŻESZ
Największym marzeniem jeża Ojżesza było, aby ktoś go pogłaskał. Ale ponieważ – jak wszyscy wiedzą – miał ostre kolce na grzbiecie, nawet drzewa i trawy omijały go z daleka…
Pewnej wiosennej niedzieli spotkał pod gruszą Adasia, synka pana kierownika ogródków działkowych.
- Tato, tato! - zakrzyknął Adaś na widok jeża Ojżesza. - Mogę go pogłaskać?
- Tak, ale uważaj na kolce. Masz tu rękawicę ogrodową.
I marzenie jeża Ojżesza się spełniło. Był czule głaskany przez Adasia każdego ranka i wystarczyło mu to na cały dzień!
wtorek, 31 marca 2026
ON - 4 (z książki - 2024 r.)
ABSURDZICA I ABSORUDZIK
Absur usiadł na podłodze w kącie pod moim ulubionym obrazem i spytał zadumany:
- Może ty wiesz, co się dzieje z moją żoną Absurdzicą i moim synem Absorudzikiem?
Podrapałem się w głowę.
- Nie wiem, niestety…
- Chciałeś, aby dalej żyli beze mnie. Pamiętasz?...
- Pamiętam. Wymyśliłem, żebyś ze swoją wolnością wędrował po świecie…
- Dziękuje ci bardzo, ale nie byłem przez nich zniewolony…
Absur jeszcze bardziej posmutniał.
- Chcesz, żebym ich tutaj ściągnął? - zaśmiałem się.
- Nie, nie chcę. Niech każdy już żyje ze swoim losem…
Absur wstał i poszedł zmywać naczynia.
JEŻ I MRÓWKA - 215 (z książki - 2014 r.)
- Spotkałam ślimaka. Wybiera się do ciebie - powiedziała mrówka.
- Zawsze tak mówi. I nigdy nie może zdążyć przed zimą - westchnął jeż. - A bardzo go lubię.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
ZIELONE POJĘCIE
Mówią ludzie –
rządzą nami
białe i czarne
U mnie rządzi zieleń
nie zawsze z pojęciem
WSCHÓD – ZACHÓD
Zamglony poranek
ukazał się na zachodzie
a niejasny wieczór na wschodzie!
Ptaki powariowały
ludzie nie zauważyli
BAJKI - 10 (z książki - 2015 r.)
SŁOŃ JAKDŁOŃ
Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej i bardzo nad tym ubolewał.
- A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go co jakiś czas zmartwiona mama słonica Przygodzica. Ale bardzo go kochała, najbardziej ze wszystkich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w swoim lewym uchu…
Przez to słyszała tylko zachodnią stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze!









