KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 27 października 2026
MY - 41 (z książki - 2015 r.)
WODA
W mieście pękła jakaś rura i z kranów przestała lecieć woda.
- Jak to dobrze, że nie pijesz herbaty i nie potrzebujesz się myć - powiedziałem do mojego Cienia, którego ta cywilizacyjna katastrofa bawiła.
- Zostało jeszcze trochę wody w butelce do podlewania kwiatków - zażartował. - Nie mów, że tak bardzo lubisz się kąpać.
- Co ty opowiadasz? - oburzyłem się. - Codziennie biorę prysznic. Nie masz pojęcia, jaka to przyjemność.
- Fakt - przyznał Cień. - Nie mam. Co fajnego może być w moczeniu się. Jak w deszczu…
- Ciekawi mnie, jaka jest twoja największa przyjemność…
- Powiedzieć?...
- Powiedz…
- Właściwie nie mam żadnych przyjemności. Takie moje życie. No, może oprócz tańca przy świecach i opalaniu się na suchym piasku - odparł Cień, a ja poszedłem bez niego do cysterny podstawionej pod dom. Po wodę, ponieważ musiałem umyć głowę przed ważną wizytą, o której Cień nie wiedział…
PNIAK - 90 (z książki - 2017 r.)
- Masz dzisiaj niewyraźną minę - powiedział jeż do mrówki.
- To nie patrz na mnie dzisiaj - odparła mrówka.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
26
… Całkiem niedawno
utworzyłem z niemałym trudem
Ministerstwo Mojej Obrony!
Wszelkie natrętne ataki
odpiera wojsko terytorialne,
uzbrojone w niezbite argumenty
i w wymowną ciszę.
Na moich granicach
postawiłem wierne posterunki
żandarmerii,
które nie wpuszczają niechcianych.
A wkoło straszny hałas…
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
DĘPSKI WOJCIECH (1925-1950) –
Przodownik pracy; próbował różnych zawodów, a w każdym wykonywał ponad 500% normy, którą sobie sam narzucał; odznaczony Medalem Pracy z Gwiazdą; żył krótko, ale tak jak chciał.
poniedziałek, 26 października 2026
MY - 40 (z książki - 2015 r.)
WŚRÓD DRZEW
Chodziliśmy nieśpiesznie po parku w pogodne popołudnie, bez słowa, zmęczeni rozmowami.
- Ciekawe - przerwał milczenie mój Cień. - Szalenie lubię drzewa, a przecież one zasłaniają mi słońce, bez którego ciężko żyć.
- Dla ludzi produkują tlen, dzięki światłu słonecznemu - przypomniałem.
- Pohasam z nimi, jeśli pozwolisz…
- To ja z tobą…
I hasaliśmy wśród stuletnich drzew radośnie, a spacerowicze pukali się w poważne czoła.
Nieliczni, bo na Rynku Głównym trwała uroczystość odsłonięcia jakiegoś pomnika, z orkiestrą dętą na dodatek.
PNIAK - -89 (z książki - 2017 r.)
- To kto rządzi tymi wszystkimi horyzontami? - zastanawiała się mrówka.
- Absurd - odparł jeż bez namysłu.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
DAYMONTZ MARTIN (1792-1871) –
Podróżnik i kolekcjoner motyli; przeszedł z Alaski do Patagonii, przeżywając nieprawdopodobne przygody opisane w monumentalnym dziele pt. „Marsz”; zmarł na malarię we własnym łóżku otoczony nieliczną rodziną oraz przyjaciółmi z całego świata.




