czwartek, 7 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (zieleń domowa)


 

ON - 41 (z książki - 2024 r.)

WĘDROWANIE

   Absur maszerował ze swoją torbą po przedpokoju.

   - Dokąd wędrujesz? - spytałem.

   - Przed siebie. Żebym nie zapomniał…

   - Gdzie teraz jesteś?...

   - Nad spokojnym morzem. Widzę żagiel na horyzoncie. Pozdrowię go od ciebie…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 252 (z książki - 2024 r.)

   - Słyszałeś o tej wielkiej prawdzie? - spytała z rana mrówka.

   - Słyszałem, ale jej nie widziałem - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4132) - "MLIMETRY" - 2024 R.

- Dzisiaj otworzyły mi się oczy!

- Żyłeś z zamkniętymi?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

MARSJANIE

 

Nie wiadomo kiedy Marsjanie

przybyli na Ziemię

 

Zostawili kilka jajek

i uciekli

 

 

 

WOLNOŚĆ

 

Gubiłem legitymacje

spóźniałem się na zebrania

i ważne narady

 

Wyrzucano mnie

 

Byłem wolny –

tak mi się przynajmniej wydawało

 


 

ZA MIASTEM


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 3 (z książki - 2015 r.)

SAM

   No i stało się!

   Gdzieś niespodziewanie huknęło jak z armaty, stado zafalowało i pognało w stronę dalekiej zieleni. A słoń Jakdłoń został zapomniany na środku pustego świata, co było niezwyczajne, bo przecież słonie nie mogły zapomnieć o Jakdłoniu.

   Ale tak widocznie miało być. Może po to, żeby mógł wreszcie porozglądać się po świecie.

   Więc rozglądał się trochę przestraszony, ciekawie. Na razie nie zobaczył nic, oprócz kurzawy, która kryła jego rodzinne stado…

 


 

ODBICIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Uczymy szybko jeździć! Przed prawem jazdy!...

środa, 6 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (nocne okno)


 

ON - 40 (z książki - 2024 r.)

JĘZYK

   Słyszałem głos Absura, z kuchni.

   - Rozmawiasz z kotem? - spytałem znad biurka.

   - Tak sobie nieraz gadamy - odparł Absur.

   - W jakim języku?...

   - W naszym…

 


 

 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 251 (z książki - 2014 r.)

   Jeż stwierdził stanowczo:

   - Nie umiałbym żyć w niewoli!

   - U nas też panuje całkowita wolność. No, prawie. Ale to prawie jest dla naszego dobra - powiedziała trochę niepewnie mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4131) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Rozchmurz się, a zobaczysz tęczę…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

WYMIANA

 

Trwa wymiana

 

Po cichu

albo hałaśliwie

 

Istota trwania

na Ziemi

 

 

 

ŚWIĘTA

 

Codziennie świętuję –

deszcz czy słońce

 

Po cichu

bez śpiewu i toastów

 

Niech nikt o tym nie wie

 


 

ŻYCIE WIOSENNE


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 2 (z ksiażki - 2015 r.)

MARZENIA

   Po kilku latach słoń Jakdłoń trochę podrósł. No, nie na tyle, żeby dorównywać swoim rówieśnikom, ale był już większy od wiewiórek, świnek morskich i gołębi. Nie mieścił się już w uchu swojej mamy, więc pozwolono mu już chodzić w środku stada, skąd jednak nie było widać świata, ponieważ zasłaniały go słoniowe cielska.

   A słoń Jakdłoń marzył o dalekich podróżach, nawet takich dookoła świata, albo nawet i większych.

   Ale nikt by mu na to nie pozwolił…

 


 

W GLIWICACH - WIESZCZ


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK