KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 10 lipca 2026
ON - 105 (z książki - 2024 r.)
NIE ZAWSZE
Absur spojrzał na mnie uważnie.
- O czym teraz myślisz? - spytał.
- O pewnym zdarzeniu w dalekiej przeszłości - odparłem.
- Widzę to!…
Zdziwiłem się.
- Żartujesz!..
- Niespodziewane spotkanie z kobietą w środku lasu. Przyjazna rozmowa… Ale nie wiem, co było dalej - roześmiał się Absur.
- To straszne. Znasz moje wspomnienia. Powinienem się ciebie bać…
- Nie zawsze znam. Nie bój się, nigdy nie użyję tego przeciwko tobie. Przecież wymyśliłeś dobrego Absura...
JEŻ I MRÓWKA - 316 (z książki - 2014 r.)
- Ty właściwie jesteś bezrobotny - zauważyła mrówka.
- W zasadzie tak. Ale nie mam o to do nikogo pretensji - powiedział jeż.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
METAMORFOZY
Wieczne przemiany
Powroty zagubione
Rozbłyski i gaśnięcia
Ruch widoczny i niewidzialny
Nietrwałe trwania
Świat tajemny
metafizyczny
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 35 (z książki - 2017 r.)
PAK
Natomiast Pak nie mógł żyć bez roznoszenia wiadomości.
Robił to punktualnie i rzetelnie, prawie bezinteresownie, za minimalną opłatą - przecież musiał codziennie kupować sobie herbatę.
Nieraz trafiała mu się jakaś paczka, niewielka – bo Pak nie był za duży – albo bukiet kwiatów z okazji jakichś imienin lub urodzin. Wymyślał wtedy stosowne, bardzo ozdobne życzenia.
I biegał od rana do wieczora!
Nikt nie wiedział, że największym problemem Paka było odróżnienie adresata od nadawcy. Ale – szaaa…
Z czasem i z tym dał sobie radę.
czwartek, 9 lipca 2026
ON - 104 (z książki - 2024 rok)
KLUCZ
Położyłem klucz na biurku.
- Dorób dla siebie zapasowy. Dawno już o tym myślałem. Nie będziesz musiał dzwonić trzy razy - powiedziałem.
- Dziękuję, ale nie chcę. To twoje mieszkanie. Wolę dzwonić. Przyzwyczaiłem się do tego dźwięku. Czułbym się nieswojo, otwierając kluczem drzwi do nie mojego domu - odparł Absur.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
DZIEŃ
Ten dzień nigdy nie przyjdzie
bo nikt
nie nauczył go chodzić
Nadaremnie czekam
na niego
i zupełnie niepotrzebnie
zamówiłem tort
z tyloma świeczkami
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 34 (z książki - 2017 rok)
MODZINKA
Dla niej moda była najważniejsza na świecie.
Co jakiś czas wymyślała zupełnie nowy kierunek ubierania i noszenia się, przede wszystkim dla Niebywałek. Było to trochę męczące, ale też fascynujące i ciekawe.
Na przykład: w styczniu należało nosić głowę prosto, ale już w lutym – lekko pochyloną, natomiast w marcu – niech rozgląda się za wiosną.
Ogłaszała…
Na niebiesko pomalowane policzki albo na różowo; rękawiczki z młodej trawy albo z liści morwy; buty z kwiatowych płatków albo z kory brzozowej; czapki z burzowych chmur albo z jesiennych mgieł…
- Jejku, jejku!...
Modzinkę nieraz od tego bolała głowa.
Ale po pewnym czasie nikt z Niebywałych nie wyobrażał sobie życia bez aktualnej mody!



