KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 25 sierpnia 2026
ON - 146 (z książki - 2024 r.)
CISZA
Absur i Zenek poszli wyrzucić śmieci.
Nie było ich długo i rozkoszowałem się ciszą. Nawet za oknem zamilkł alarm, który jęczał od pół godziny.
- Samotność nie jest taka zła - westchnąłem, gdy usłyszałem trzy dzwonki.
Absur przyniósł małe radio.
- Co to jest? - spytałem zdziwiony.
- Stało przy śmietniku, ktoś wyrzucił. Wygląda na całkiem nowe - powiedział Absur. - Nasze charczy już ze starości.
- Na pewno nieczynne. Kto by wyrzucał nowe radio?...
- Zobaczymy…
Absur je włączył.
Głośno nadawano niepokojące wiadomości ze świata.
- Ciszej, na litość boską!...
Absur wyłączył.
- Działa…
PNIAK - 28 (z książki - 2017 r.)
- Wyobraź sobie, że o mało nie rozjechało mnie auto z człowiekiem - oznajmiła wzburzona mrówka.
- Boże święty - przestraszył się jeż.
- Mimo, że szłam grzecznie po pasach - dodała mrówka.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
MORDERSTWO
W słoneczne południe
zamordowano przeszłość
Niewyraźne ślady prowadziły
do mnie
Ja niewinny
Wysoki Sądzie
przysięgam
Mam alibi:
spałem przed obiadem
Śniła mi się tylko przyszłość
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
OCEAN NIEPOKOJU
Wszyscy wiedzieli, że za Cienistymi Górami jest Ocean Niepokoju, ponury i odpychający. Nie prowadziła do niego żadna droga, nawet najbardziej zarośnięta.
Pośrodku niepokojąco falującej wody znajdowała się mała wyspa z dużym kamieniem bez koloru, który wydawał nieprzyjemne dźwięki dla wszystkich uszu świata.
Ocean ten koloru bordowego był omijany z daleka przez Kolorasów i rzadko o nim mówiono, strasząc dzieci, gdy już bardzo zbroiły.
Raz tylko, bardzo dawno temu, jakiś ciekawski Bordowiec dotarł przez bezdroża do samego brzegu Oceanu Niepokoju, ale zaraz uciekł stamtąd przestraszony, kiedy usłyszał daleki dźwięk, od którego ogłuchł na kilka dni…
poniedziałek, 24 sierpnia 2026
ON -145 (z książki - 2024 r.)
WODA
- Nie ma wody w kranie - zakomunikował Absur. - Nie mamy ani kropli.
- Kłopot - odparłem. - Może zaraz puszczą.
- Nie sądzę. Nie będzie herbaty…
- Trudno, wytrzymamy…
- Mam pomysł. Pojdę z czajnikiem do sąsiadki Zosi. Może u niej jest woda?...
- Ani mi się waż! Nie chcę kłopotów…
- No, dobrze, dobrze. Nie idę!...
Zabulgotało w rurach.
- Jest woda! - powiedział Absur i westchnął.
PNIAK - 27 (z książki - 2017 r.)
- Myślisz, że my naprawdę istniejemy? - zastanawiała się mrówka.
- Oczywiście. Wszyscy to wiedzą - odparł jeż.
- Jacy wszyscy?...
- Wszyscy istniejący…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
ZDERZENIE
Zderzył się
czas siewu z czasem żniw
Była to najgłupsza wojna
w dziejach świata
Nastał strach
głód
i zgrzytanie zębów
Do zapomnienia
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
POMARAŃCZOWI
Odkąd Księżyc świecił na różowym Niebie, Pomarańczowcy nie mogli spać. Zaprzyjaźnili się z pomarańczowym wędrowcem, rozmawiali z nim – tak im się przynajmniej wydawało.
Pewnej nocy stała się najdziwniejsza rzecz w całej historii Planety Barw: POMARAŃCZOWY KSIĘŻYC DAŁ POMARAŃCZOWCOM TAKĄ MOC, ŻE POTRAFILI LATAĆ! Ale tylko od zmroku do rana…
Mogli teraz bez żadnego wysiłku szybować bezgłośnie nad uśpioną planetą, podziwiając jej piękno, oświetlone pomarańczową poświatą Księżyca.
Inni Kolorasowie mogli tylko o tym śnić w swoich kolorowych snach.
