wtorek, 28 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (przejście zimowe)


 

ON - 32 (z książki - 2024 r)

PORZĄDEK

   - Widzę, że lubisz ten swój bałagan - powiedział Absur, zamiatając podłogę w kuchni.

   - To nie jest bałagan - odparłem. - Każda rzecz jest na swoim miejscu. Mogę ją znaleźć po ciemku.

   - Tylko nie nadepnij Zenka. On nie jest rzeczą…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 243 (z książki - 2014 r)

   - Wiesz? Ostatnio stale mi się wydaje, że ktoś mnie obserwuje - powiedziała mrówka.

   - Nie przejmuj się. Może jakiś miłośnik mrówek - pocieszał ją jeż. - Na mnie też niedawno gapił się bez przerwy jeden człowiek, aż mu się znudziło i kupił sobie jamnika…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4123) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Wygrałem milion. Będą mógł kupić tony ziarna dla miejskich gołębi…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

NA POLU

 

Jeśli już

to wolę w małym gronie

piec w ognisku kartofle

ukradzione

z niczyjego pola

 

 

ZDZIWIENIE

 

Wczoraj zdziwiłem się

że jest mi dobrze

 

A przecież na świecie

działo się tyle złego

 

I dobrego

 

Daleko

 


 

RYSUNEK


 

BAJKI CZ.II - (z książki 2015 r.)

ROWERY

   Gdy dwa rowery stały na balkonie podczas nudnego oczekiwania na szaleńczą jazdę, wymyślały sobie różne śmieszne historie…

   A żeby było jeszcze śmieszniej, potem, kiedy wiozły już Kubę i Wojtka na okołomiejskie wycieczki, historyjki te – jakimś cudem – przechodziły do głów mijanych rowerzystów. I wszystkim było wesoło. Oprócz Słońca na niebie, które nic z tego nie rozumiało!

 


 

W GLIWICACH


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA CODZIENNE

Pomagamy na przedostatniej prostej!...

poniedziałek, 27 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (Nokia - moja pierwsza)


 

ON - 31 (z książki - 2024 r.)

ABSUR

   - Właściwie, powinienem ci podziękować - powiedział Absur, robiąc mi miejsce przy biurku.

   - Za co? - zdziwiłem się.

   - Przecież mogłeś mnie zrobić mordercą, złodziejem, okrutnym dyktatorem albo cynicznym głupkiem…

   - No, mogłem…

   - Więc dziękuję ci, że jestem Absurem…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 242 (z książki - 2014 r.)

   - Śniło mi się, że lecimy balonem - powiedział jeż.

   - Razem? - ucieszyła się mrówka.

   - Tak. Bardzo się bałaś, że go przekłuję…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4122) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Muzyka Mozarta przyjaźni się z ciszą…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

BOGOWIE

 

Wielcy nieskończeni

dziękuję za istnienie

 

Skazany na dożywocie

pozdrawia was

 


 

wiosennym wieczorem

ROZMAITOŚCI


 

BAJKI CZ. II - 7 (z książki 2015 r.)

KLUCZ

   Ten klucz – na pierwszy rzut oka zupełnie niepozorny – wisiał na pewnej ścianie nad łóżkiem nie wiadomo od kiedy, może od dwudziestu lat, może od pięćdziesięciu; wydawało się, że od zawsze. Trochę staroświecki, nawet już trochę zardzewiały, wisiał sobie na tej ścianie – między starą fotografią z brodatym człowiekiem a nieczynnym zegarem ze śpiącą kukułką. Zupełnie jakby to była jego wyuczona praca. A przecież ten klucz musiał kiedyś należeć do jakiegoś zamka, którego zapewne otwierał i zamykał tysiące razy.

   Pewnej nocy - takiej jedynej, kiedy wszystkie przedmioty mogą ze sobą rozmawiać, stary zegar ze śpiącą kukułką spytał klucza:

   - Wiesz, gdzie jest twój zamek?

   - Nie wiem - odpowiedział klucz.- Tak samo jak ty nie wiesz, gdzie jest twój czas…

   A brodacz z pożółkłej fotografii zachichotał po cichu. On wiedział, gdzie jest ten zamek i gdzie jest ten czas. Ale nie powiedział nikomu. Nigdy!

 


 

CZARODZIEJSKA...


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK