KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 30 kwietnia 2026
ON - 34 (z książki - 2024 r.)
PROŚBA
Absur był wyjątkowo smutny.
- Mam do ciebie prośbę - powiedział.
- Słucham!...
- Napisz o mnie coś miłego. Nie wiem dlaczego, czuję się dzisiaj okropnie…
Wziąłem kartkę i napisałem:
ABSUR JEST NAJWSPANIALSZYM CZŁOWIEKIEM NA ŚWIECIE. NA TYM I NA WSZYSTKICH INNYCH!
JEŻ I MRÓWKA - 245 (z książki - 2014 r.)
- Mówisz brzydkie wyrazy? - spytała mrówka.
- Nigdy! - oznajmił stanowczo jeż.
- A ja mam nieraz straszną ochotę - przyznała się mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
CZAJNIK
Kupiłem sobie duży czajnik
Gwiżdże głośno –
na wszystko
w dzień i w nocy
Uczę się od niego
SPOKÓJ
Wiedzieć
nie wiedzieć
?
Nie ma
świętego spokoju –
może jest w Niebie
?
BAJKI CZ II - 10 (z książki - 2015 r.)
PARKOWA ŁAWKA
Parkowa ławka, jak wiadomo, od lat mieszkała w parku im. Wielkiego Drozda, gdzie rosły wspaniałe zadbane drzewa: dęby, klony, kasztanowce, jesiony, buki, modrzewie, sosny, świerki, brzozy, a nawet platany oraz krzewy, które trudno by nazwać, tak było ich dużo.
Ławka stała sobie przy głównej alejce i była świadkiem bujnego życia parkowego – dostojnych spacerów, gonitw dzieci, a nawet licznych festynów i koncertów pod niebem.
Gdyby policzyła, ilu ludzi siedziało na niej, zostałaby zapewne profesorem matematyki, a jakich rozmów się nasłuchała… Dzięki nim wiedziała, co dzieje się na szerokim świecie i miała bardzo różnorodne poglądy.
Ale parkowa ławka ostatnio zaprzyjaźniła się z wiewiórką Rudką, która przynosiła jej orzechy i cukierki – prezenty od ludzi. Długo musiała tłumaczyć Rudce, że nic nie musi jeść, co niezmiernie wiewiórkę dziwiło.
Ktoś widział ich przyjaźń i zrobił piękne zdjęcie, które zdobyło Pierwszą Nagrodę na Światowej Wystawie Fotograficznej w Londynie.
środa, 29 kwietnia 2026
ON - 33 (z książki - 2024 r.)
JUTRO
Absur zachichotał po swojemu.
- Co jest?! - spytałem.
- Wyobraziłem sobie, że jutro odwiedzą cię wszystkie postacie z twoich książek - powiedział Absur.
- Boże święty!...
- Już są w drodze!...
- Nie otwieramy drzwi…
- Nie otwieramy…
JEŻ I MRÓWKA - 244 (z książki - 2014 r.)
- Na dłuższą metę nie da się żyć z tym kretem - powiedział wściekły jeż.
Mrówka zachichotała…
- Od kiedy metę da się zmierzyć, jeżu…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
LEW
Uciekł z ZOO znudzony lew
urodzony w niewoli
Spotkałem go przypadkiem
jak w parku przeganiał wiewiórki
Ucieszył się na mój widok –
szaleliśmy do późnej nocy
Nad ranem zamknęła nas policja
BAJKI CZ. II - 9 (z książki 2015 r.)
SUFIT
Sufit w dziecięcym pokoju marzył co rano, wzdychając co jakiś czas.
Patrzył z góry na życie małych ludzi. Wszystko widział, wszystko słyszał, ale było mu tego za mało do pełnego szczęścia.
- Och, żeby tak być niebem, chociażby zachmurzonym. Niebo to ma dobrze, widzi i słyszy cały świat od rana do nocy…
Chyba musiał to ktoś usłyszeć, bo pewnego dnia przyszli panowie malarze i gwiżdżąc kilka melodii, namalowali sufitowi piękne chmurki na niebieskim niebie.
I sufit był wreszcie najszczęśliwszym z sufitów.
- A gdzie słońce? - zaskrzeczała zazdrosna podłoga, którą pomalowano na brązowo. - Gdzie, he, he?
No i sufit zaczął marzyć o słońcu nad chmurami…





