KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 19 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 94 (z książki - 2020 r.)
ZA DUŻY
Dzik Absur wyciął mały otwór w liściu i cierpliwie patrzył przez niego na świat.
Zobaczył tak dużo szczegółów, że się zdziwił.
- Nie da się go w całości objąć spojrzeniem, nie mówiąc już o zrozumieniu - westchnął. - Jest za duży…
JEŻ I MRÓWKA - 175 (z książki - 2014 r.)
TELEPATIA
- Wierzysz w telepatię? - spytała mrówka jeża.
- Nie wierzę. Ciemnota - odparł jeż.
- A w telewizję?...
- Tym bardziej…
BAJKI KRÓTAJKI - 20 (z książki - 2019 r.)
DRZEWA
W liściastym lesie drzewa, od zawsze, rozmawiały ze sobą w różnych językach: dęby po dębowemu, buki po bukowemu, brzozy po brzozowemu, graby po grabowemu, klony po klonowemu i tak dalej… Mimo to rozumiały się wszystkie doskonale, bo języków obcych uczyły się w leśnej szkole od małego.
Wiatr wplątywał się w liście, dogadywał i próbował radzić, ale drzewa nie zwracały na niego uwagi; tylko im przeszkadzał w rozmowach o ważnych leśnych sprawach.
Zbliżała się jesień i trzeba było dużo ustalić.
Kiedy zaczynać malować liście na żółto, kiedy je zrzucać, kiedy przygotować się wygodnie do snu…
Las nie bał się jesieni, bo doskonale wiedział, że po mroźnej zimie nadejdzie ciepła wiosna.
Następne liście czekały już w kolejce do życia.
Wszystko odradzało się co roku, w nieustającym zielonym korowodzie czasu…
środa, 18 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 93 (z książki - 2020 r.)
ZIMA
Dzik Absur dowiedział się gdzieś, że przyszła kalendarzowa zima i zapragnął ulepić bałwana. Jak za dawnych czasów, kiedy z synem Absorudzikiem zawsze lepił na podwórku z pierwszego śniegu giganta z marchewkowym nosem, wykradzionym żonie dzikusce Absurdzicy. Raz nawet zbudowali igloo.
Absur westchnął.
- W tym roku zima jest jesienno-wiosenna i śniegu ani na lekarstwo - powiedział do kota. - Słyszałem od takiego jednego, że to ocieplenie klimatu. Stopnieje lód na północy, na południu i woda zaleje połowę ziemi.
Kot Mijuś miauknął.
- Tak, tak. Nie będę musiał nosić twojej ulubionej kurtki. Ciekawe, gdzie będziesz miał mieszkanie. I pewnie już żadnego igloo nie zbudujemy…
JEŻ I MRÓWKA - 174 (z książki 2014 r.)
POLA
- Wiesz, byłam wczoraj na polach za miastem - powiedziała mrówka.
- I co? - zaciekawił się umiarkowanie jeż.
- Nic ciekawego. Kilka butelek z resztkami sfermentowanego piwa - skrzywiła się mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESI,ĄT" - 2024 ROK
SPOKÓJ
Mój spokój jest dumny
ze swojej starości
Słyszy
odgłosy wojen za ścianą
i pociesza mnie
- Jeszcze daleko
może nie będziesz musiał
uciekać
BAJKI KRÓTAJKI - 19 (z książki - 2019 r.)
CHMURY
Wesołe chmurki hasały po niebie jak owce na łące. Niczego innego nie potrzebowały…
Aż tu ogłoszono, że za chwilę rozpoczną się MISTRZOSTWA ŚWIATA W BIEGACH KU ZIEMI.
Chmurki zbaraniały!
- Jak to w biegach ku Ziemi? Jak to? Przecież ona nie dla nas. Dla nas jest Niebo…
- Tylko w Niebie jest najlepiej…
- Tylko, tylko…
- Kto chce, niech sobie biega w stronę Ziemi…
- Nie my!...
- Nie my!...
Zagrzmiał głos z góry:
- Ziemi potrzebna jest woda. Bez wody umrze. A Niebo bez Ziemi też nie może istnieć… Nie ma gadania. Do startu!
Zagrzmiało, zabłysło i na horyzoncie ukazały się wielkie, czarne chmury. Zawirowały z wiatrem i popędziły, zagarniając białe chmurki.
Krople deszczu zmieszały się ze sobą i spadły rzęsiście w stronę wysuszonej żółtej Ziemi. Była uratowana!
wtorek, 17 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 92 (z książki 2020 r.)
BABCIA ABSURDARIA
Dzik Absur obudził się nagle i zobaczył, że ktoś wciska się do jego szałasu.
- Kto to? - spytał przestraszony.
- Nie poznajesz? To ja, twoja babcia Absurdaria - usłyszał.
- Jak to, moja babcia? Absurdaria umarła, gdy miałem pięć lat…
Poczuł, jak mu się włosy jeżą na głowie.
- A kysz! Jesteś duchem?...
Babcia Absurdaria się rozgadała.
- Niech będzie, że duchem. Co ty możesz o tym wiedzieć? Obserwuję cię od lat i brak mi słów. Zawsze marzyłam, żeby mój jedyny wnuk został lekarzem, inżynierem, adwokatem albo chociaż artystą. A ty co? Szwendałeś się w swoim miasteczku po barach mlecznych, oszukiwałeś żonę, ogłupiałeś syna. Byłeś zerem. Wstyd mi było za ciebie. Teraz wędrujesz po tym zakichanym świecie i szukasz dziury w całym…
- Chcę poznać prawdę o nim - powiedział Absur nieśmiało.
- Hi, hi, prawdę! - zachichotała babcia. - Prawdziwej prawdy szuka się w samym sobie, a nie na dziurawych obcych drogach. Jeszcze guza ci nabije ta prawda. Wracaj do domu!
- Nie! Nigdy…
- Rób jak chcesz. Ale ja już nad tobą czuwać nie będę…
Gdzieś w pobliżu zapiał kogut.
- Cholera jasna! Idę stąd, szkoda mojego zdrowia…
I babcia Absurdaria zniknęła w jednej chwili.
Mijuś zamiauczał trzy razy.
- Powiedz, że wiedziałeś o niej!
Kot schował się do kieszeni. Na wszelki wypadek…




