wtorek, 5 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (warstwy)


 

ON - 39 (z książki - 2024 r.)

NA GRANICY

   Absur znowu wspominał.

   - Na jakiejś granicy chciano mi pobrać odciski palców. A ja nie miałem. Musiałem uciekać…

  - Nie pamiętam, żebym o tym napisał  - powiedziałem zdziwiony.

  Absur uśmiechnął się.

   - To musiało być we śnie. Moje sny są poza twoim zasięgiem. Nieraz wydaje mi się nawet, że jestem w twoich…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 250 (z książki - 2014 r.)

   Mrówka była smutna.

   - Coraz mniej rozumiem - powiedziała.

   - To dobrze - pocieszył ją jeż. - Gdybyś wiedziała wszystko, ludzie nie daliby ci spokoju.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4130) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Data ważności twojego życia jest nieczytelna…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

MŁODOŚĆ

 

Ukradłem zegarowi wskazówki

 

Wróciła młodość –

ale mnie nie poznała

 

 

ZACHODNIE

 

Witam dzień

stojąc w zachodnim oknie

aby słońce nie raziło mnie

podczas planowania

najbliższych godzin

życia

 


 

PRZEJŚCIE


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 1 (z ksiażki 2015 r.)

POCZĄTEK

  Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej czy wiewiórki i bardzo nad tym ubolewał.

   - A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go, co jakiś czas, zmartwiona jego mama, słonica Przygodzica. Ale bardzo Jakdłonia kochała, najbardziej ze wszystkich swoich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w lewym uchu…

   Przez co słyszała tylko jedną stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze…

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK

 



OGŁOSZENIA BIEŻĄCE

 Uwaga! Awaria wykrywacza kłamstw!...

 

poniedziałek, 4 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (moja staruszka, niezapomniana)


 

ON - 38 (z książki - 2024 r.)

SAMOTNOŚĆ

   - Samotność jest lepsza? - zastanawiał się Absur. - Chyba bezpieczniejsza.

   - Tak uważasz?...

   - Nie trzeba się martwić bliskimi osobami…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 249 (z książki - 2014 r.)

   - Najgorzej, jak się decyzję odkłada - powiedział nagle jeż.

   - Jaką decyzję? - zaciekawiła się mrówka.

  - Decyzję odkładania…

 


 

 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4129) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Brakuje miejsca. Trzeba szukać nowej Ziemi…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

STOKROTKI

 

Na moim dachu niespodziewanie

zakwitły stokrotki

 

Ktoś o tym rozgłosił

i zleciało się pół miasta

 

Zadeptano wszystkie

 

 

 Z WYSOKOŚCI

 

Patrząc z Księżyca

drogi świata

nigdzie nie prowadzą

 

 

Słychać chichot historii

i płacz mądrości

 


 

W BESKIDZIE MAŁYM


 

BAJKI CZ. II - 14 (z książki - 2015 r.)

ZAPAŁKA

  Wypadła niedawno z pudełka i leżała w kuchni między kubkiem z wymalowanym słońcem a solniczką do połowy wypełnioną solą z Morza Śródziemnego. Zapałczany łebek był pełny gorących gotowości życiowych; brązowy i połyskliwy marzył o ogniu, który własnogłówkowo roznieci…

   Zapałka nudziła się niemiłosiernie, leżąc bezczynnie między kubkiem i solniczką.

   - Leż cicho i się nie ruszaj - powiedział kubek, bo wiedział więcej niż zapałka. - Wypaloną wyrzuca się na śmietnik!

   - Oczywiście! - zapewniła solniczka, która wiedziała jeszcze więcej od kubka.

   Trochę mądrzejsza już zapałka schowała się w bezpieczną szparę w kredensie i przeleżała tam do końca kredensowego żywota.

   A kredens żył długo, pożytecznie i szczęśliwie!

 


 

SPOJRZENIE DOMOWE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK