KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
poniedziałek, 25 maja 2026
ON - 59 (z książki - 2024 r.)
PEŁNIA
Absur był niespokojny.
- Dzisiaj pełnia - stwierdził.
- Ma to jakieś znaczenie dla ciebie? - spytałem.
- Tak. Chce mi się lecieć na Księżyc. Nieraz wydaje mi się, że już tam byłem...
JEŻ I MRÓWKA - 270 (z książki - 2014 r.)
Jeż opalał się na pniaku, kiedy przydreptała mrówcza wycieczka szkolna, aby przyjrzeć się jego pracy.
Albowiem jego przyjaciółka mrówka zastępowała nauczycielkę, która zachorowała na jeża nieszczęście.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
WOJNY
Bywają wojny
bezsensowne
i nie zaczęte
jeszcze drzemiące
w zakamarkach namiętności
Przepłoszyć je może
tylko
Anioł Mądrości
który leci do nas
od początku świata
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 21 (z książki - 2015 r.)
WYSPA WESOŁOŚCI
Lecąc tak przed siebie, za siebie, a niekiedy obok, usłyszeli nagle głośny, beztroski śmiech, który dochodził ze średniowielkiej wyspy na Morzu Spokojnym.
- Słyszysz? - spytał słoń Jakdłoń chmurki Pędzipiórki. Chciał się upewnić, czy nie śni.
- Słyszę! - roześmiała się chmurka. - Coś takiego! Trafiliśmy na WYSPĘ WESOŁOŚCI. Dawno tu nie byłam. Słoniku, koniecznie musisz ją odwiedzić.
I Pędzipiórka zniżyła się tak, aby Jakdłoń mógł zejść na ląd suchymi nogami.
A tam odbywała się premiera jakiejś wesołej komedii, odgrywanej przez mewy śmieszki, a oglądały ją morskie ptaki, które zleciały się z okolicznych wysp Morza Spokojnego. Były tak zajęte wesołością, że nawet nie zauważyły słonia.
Jakdłoń usiadł w ostatnim rzędzie, żeby nie zasłaniać i usiłował zrozumieć, co rozgrywa się na scenie. Ale nie musiał rozumieć. Co jakiś czas wybuchał tam chóralny mewi śmiech, tak zaraźliwy, że cała widownia szalała z radości – aż drżało niebo. Słonik też śmiał się, jak nigdy w życiu…
Potem, kiedy już odlatywali, chmurka spytała go, o czym była ta wesoła komedia.
- Nie wiem, Pędzipiórko. Jestem tylko pewien, że była niebywale beztroska, a mewy śmieszki doskonale grały…
niedziela, 24 maja 2026
ON - 58 (z książki - 2024 r.)
ZESZYT
Zauważyłem, że Absur zapisuje coś w grubym zeszycie.
- Piszesz w moim zeszycie? - spytałem.
- Nie w twoim, jakbym śmiał. Kupiłem sobie - odparł Absur.
Uśmiechnąłem się, bo nie przypuszczałem, że Absur umie pisać.
- Będzie powieść? O mnie?...
- O tobie jeszcze nie...
- A o kim?...
- O was. O ludziach…
- Zaskoczyłeś mnie… Mogę zerknąć?...
- No, możesz - powiedział Absur i podał mi z ociąganiem zeszyt.
Zobaczyłem dziwne bazgroły.
- Co to? - spytałem zdziwiony. - W jakim to języku?
- W moim…
- Żartujesz!...
- Nie. Może kiedyś pozwolę ci to przetłumaczyć…
JEŻ I MRÓWKA - 269 (z książki - 2014 r.)
- Czujesz swoje trwanie? - spytała rano mrówka jeża.
- No pewnie - odrzekł jeż.
- Ja nie zawsze. Nieraz wydaje mi się, że mnie nie ma. Że uczestniczę w jakiejś kosmicznej bajce - powiedziała smutno mrówka.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
CDN
Dla Ilony Jagody
Nowy świat
wyłania się ze starego
Życie po życiu
krok po kroku
chwila po chwili
cisza po ciszy
Ja po tobie
ty po mnie
Ciąg dalszy nastąpi…
Ty po mnie
ja po tobie
cisza po ciszy
chwila po chwili
krok po kroku
życie po życiu
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 20 (z książki - 2015 r.)
ŚRODEK ŚWIATA
Tym razem nie śpieszyli się nigdzie. Płynęli po niebie powoli na północny wschód, potem na północny zachód, a wiaterek Zefirek śpiewał im cicho balladę o wspaniałości zielono-niebieskiej Ziemi.
- Ciekawe, gdzie jest środek świata - zastanawiał się niespodziewanie słoń Jakdłoń.
- Nikt chyba nie wie - odparła chmurka Pędzipiórka. - Może na Biegunie Północnym, albo na Biegunie Południowym?
- Środek świata jest w każdym z nas, tam, gdzie w danej chwili jesteśmy - usłyszeli jakiś głos, być może głos Zefirka...


.jpg)

