wtorek, 8 września 2026

MW - NIEDAWNO... (moje gliwickie pola)


 

ON - 160 (z książki - 2024 r.)

MORAŁ

   Absur przypominał sobie.

   - W lesie lubiłem godzinami patrzeć na Księżyc, który płynął między drzewami. Potem nie mogłem spać. W dzień próbowałem to samo ze Słońcem. Kiedyś o mało nie oślepłem…

   - Jaki morał? - spytałem.

   - Nie spoufalaj się z kosmiczną potęgą - odparł Absur.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 42 (z książki - 2017 r.)

   - Muszę ci to powiedzieć - szepnęła mrówka. - Chciałabym być jeżem.

   - O! - ucieszył się jeż.

   - A ty chciałbyś być mrówką? - spytała mrówka.

   - Szczerze?...

   - Szczerze…

   - Nie chciałbym…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4251) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- To nieprawdopodobne!

- Tak, niepodobne do prawdy...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

ŚCIANY

 

Wkoło ściany

 

Można je

obejść

zburzyć

lub polubić

oglądając świat

przez okno

 


 

 

 

W BESKIDZIE MAŁYM


 

PTAKODOM - BAJKA - 4 (z książki - 2017 r.)

   Minął rok, dwa, trzy, może więcej. Ptaki nie liczyły lat, liczyły tylko na siebie.

Było ich w domu coraz więcej i więcej, zapełniły wszystkie zakamarki.

   Z jajek wykluwała się niesłychana ilość piskląt, które donośnym piskiem dawały znać o swoim istnieniu, domagając się jedzenia.

 


 

LOT


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK

 


NOWY TEKST - 8 IX 2026 R.

RÓWNOWAGA

 

Co jakiś czas

wracam do równowagi

 

Czeka stęskniona

z pustą butelką

 

Nalewa do niej

słodką nadzieję

bez procentów

 

Chodzimy po linie

aż do zmęczenia

OGŁOSZENIA DROBNE

Pilnie kupię żaglowiec! Może być bez żagli!...

poniedziałek, 7 września 2026

MW - NIEDAWNO... (z kory topolowej)


 

ON - 159 (z książki - 2024 r.)

DZWONY

   Usłyszeliśmy dzwony wszystkich kościołów. Zenek schował się pod biurko.

   - Jakieś święto? - pytał Absur. - Może na trwogę?

   Spojrzałam na zegar.

   - Południe - odparłem.

   - Kiedyś pomagałem w gaszeniu wielkiego pożaru w małym mieście - przypomniał sobie Absur. - Dzwony biły przez cały czas. Nigdy tego nie zapomnę.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 41 (z książki - 2017 r.)

   - Idę na urlop - oznajmił jeż.

   - O! Gdzie? - zmartwiła się mrówka.

   - Tylko na jeden dzień. Do sąsiedniego ogródka. Tam jest atrakcyjnie, z basenem nawet. Możesz mnie odwiedzić…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4250) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Masz rację!

- O! Chcesz czegoś ode mnie?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 R.

PIORUN

 

Piorun strzelił

obok PRZEZNACZENIA

 

- Jasna cholera -

zaklął

 


 

SPOJRZENIE


 

PTAKODOM - BAJKA - 3 (z książki - 2017 r.)

   Dach coraz bardziej się zielenił.

   Ptaki przynosiły ziarna różnych roślin, jakie znalazły podczas podmiejskich wędrówek i po niedługim czasie wyrosły tam trawy, polne kwiaty a nawet krzewy, kilka małych brzóz i klonów.

   Z góry pięknie to wyglądało. Ta zieleń przyciągała kolejne ptaki, które zaciekawione, potem zachwycone, zostawały tam na stałe.

   Ludzie o tym wszystkim nie wiedzieli, bo nie zaglądali tak wysoko.

 


 

PO PRZEJŚCIACH