KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 14 sierpnia 2026
ON - 140 (z książki - 2024 rok)
NIE BĘDZIE
- Ważna informacja - powiedział Absur w drzwiach.
- O! Co ciekawego? - spytałem.
- Końca świata jeszcze nie będzie!...
PNIAK - 22 (z książki - 2017 rok)
Mrówka zaśmiała się niespodziewanie.
- Co cię tak bawi? - zdziwił się jeż.
- Wyobraziłam sobie, że jestem księżycem w pełni - odparła mrówka i znowu zachichotała.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
DWA
Dwa zwierciadła
wiszą obok siebie
Nie widzą się nawzajem
Jedno jest krzywe
dla rozbawiania
rzeczywistości
Drugie co rano
zachodzi mgłą
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 rok)
SZKOŁY
Wszystkie szkoły na Planecie Barw znajdowały się u Zielonych Kolorasów, w dużych kulistych budynkach.
Koloraczki chodziły do nich chętnie, chociaż nie zawsze, jak to u dzieci.
Na dużej przerwie najbardziej lubiły odbijać piłkę o ciemnozieloną ukośną ścianę, ale po trzecim dzwonku wracały do nauki, wykładanej cierpliwie przez najmądrzejszych Zielonych.
Do obowiązkowych przedmiotów należały: mowa przyjaźni, chemia barw – łączenie kolorów, wychowanie w wolności, moc uśmiechu, dodawanie i mnożenie (w mniejszym stopniu – odejmowanie i dzielenie), liczenie do stu tysięcy, znana i nieznana historia Planety Barw, geografia dróg, rozpoznawanie roślin…
Nauka odbywała się bez ocen, kar i egzaminów! Aż do dorosłości Koloraczka.
Każdy z nich niechętnie kończył wesołą szkołę.
- Ojej! To już koniec? - wzdychano.
Trzeba było chodzić teraz innymi drogami, w stronę trochę ważniejszych zajęć…
czwartek, 13 sierpnia 2026
ON - 139 (z książki - 2024 r.)
GŁOSY
Usłyszałem niewyraźne głosy z kuchni.
- O czym rozmawiacie? - spytałem.
- Zenkowi wydaje się, że świat należy do kotów. Nie do ludzi i Absurów - powiedział Absur.
WRONOTY (4230) - "MILIMETRY" - 2024 R.
- Karmię gołębie i za karę zostałem zawieszony w prawach obywatela dzielnicy. Nie wolno mi chodzić po trawnikach…
PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)
Odpoczywali na ukwieconej łące po całym kolorowym dniu.
Mały Koralowczyk spytał ojca:
- Tato, co to jest kłamstwo?
- Kłamstwo? - zdziwił się ojciec. - Co ci przyszło do głowy? Kto ci o tym powiedział?
- Mój kolega Zielonek na przerwie w szkole…
Koralowiec ojciec zadumał się.
- Nie ma już u nas kłamstwa - powiedział. - Kiedyś dawno temu dopadało nas i fałszowało prawdę, ale pewnego dnia niespodziewanie znudziło się nami i uleciało nie wiadomo gdzie. Może na inną planetę…
- Nie jest potrzebne? - spytał Koralowczyk.
- Nie. Zostaliśmy tylko z prawdą. Na zawsze. Wiesz, co to prawda?
- Wiem. To, że jesteśmy szczęśliwi na zawsze - odparł syn.

