KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 23 czerwca 2026
ON - 88 (z książki - 2024 r.)
PŁASZCZ
- Kupiłem sobie nowy płaszcz - pochwalił się Absur.
Przymierzał go przed lustrem
- Podoba ci się? - spytał.
- Chyba trochę za duży. Nawet, powiedziałbym, bardzo - odparłem.
- Specjalnie taki wybrałem. Nikt na mnie nie zwraca uwagi podczas spacerów. Zupełnie jakbym nie istniał…
- Teraz będą… Ja bym na twoim miejscu nie ryzykował…
- Mówisz?...
JEŻ I MRÓWKA - 299 (z książki - 2014 r.)
- Nie uważasz, że moje kolce jakby mniej błyszczały - spytał zatroskany jeż.
- Nie uważam. Słońce zamglone i tak ci się wydaje - odparła mrówka. - Są nadal bardzo piękne…
I jeż zamruczał.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
INNY
Potrzebuję nieraz
innego ja
Szukam go
w zakamarkach duszy
w oknach pamięci
za progiem nawet
Spotkałem
kilka razy
Miał moje myśli
którymi nie chciał się ze mną
podzielić
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 18 (z książki - 2017 r.)
Miał tak piękną buzię, zwłaszcza lewą stronę, że wielkie rzesze Niebywałych przybywały na Niebieskie Wzgórza, gdzie mieszkał w wygodnej chatce z lipowego drewna – aby go zobaczyć.
Było to dla Buzinka niezwykle krępujące i uciążliwe. Musiał godzinami pokazywać się w ogrodzie przed domem, jak jakaś gwiazda filmowa albo polityk. Nie trzeba dodawać, że nie było już miejsca dla trawy w tym ogrodzie, taki był zdeptany.
- Co oni takiego we mnie widzą - dziwił się bez przerwy Buzinek.
Pewnego dnia zamknął swój domek na trzy spusty i wybrał się do Ubrudnika Różowego, który – jak słyszał od kogoś – miał wielkie lustro w złotej ramie, aby wreszcie zobaczyć siebie i ocenić.
Jak postanowił, tak zrobił.
Stanął wyprostowany, przyjrzał się uważnie postaci po drugiej stronie lustra i powiedział do Ubrudnika:
- Nic ciekawego. Poza tym, że moja prawa strona jest trochę ciekawsza od lewej. Ale za to ty masz piękne lustro. Pewnie nikt takiego nie ma.
- Nieraz można w nim zobaczyć świat piękniejszy niż jest w rzeczywistości, albo odwrotnie - odparł Ubrudnik Różowy i zaprosił Buzinka na banany w cieście.
Jedli do południa i rozmawiali o niczym.
Buzinek był szczęśliwy, że nikt go nie podziwia.
poniedziałek, 22 czerwca 2026
ON - 87 (z książki - 2024 r.)
ŚMIECI
Absur znalazł sobie nowy obowiązek.
- Idę ze śmieciami! - powiedział, trzymając dwa plastikowe worki.
- Dzięki!...
- Dorzucę do tej ogromnej góry, która jest już zapewne najwyższą na Ziemi…
- Coraz więcej śmiecących ludzi, mój drogi…
- Dzwonię trzy razy!...
Wyszedł bez Zenka, który spojrzał tylko na niego i wrócił do spania.
JEŻ I MRÓWKA - 298 (z książki - 2014 r.)
- Mojej przyjaciółce mrówce faraona zima niegroźna. Właśnie zagrzały się u niej kaloryfery - oznajmiła mrówka jeżowi, który wciągał do swojego domku jakieś stare gazety dla ocieplenia.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
SZKOŁA
Kiedy zabraknie
mi rozumu
na starość –
wrócę do szkoły
aby znowu
nauczyć się
twierdzenia Pitagorasa
budowy rozwielitki
lewych dopływów Wisły
i kochania bliźniego
jak siebie samego
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 17 (z książki - 2017 r.)
OLFO
Był chyba największym stworem u Niebywałych. Co rano jadł sto litrów płatków owsianych na mleku i kilkanaście bananów, które przynosił mu Turfuś, zawsze życzliwy.
Ale najbardziej znany był z tego, że potrafił opowiadać bajki, baśnie i legendy, które wymyślał przed spaniem, leżąc pod gołym niebem z wymalowanymi gwiazdami.
Chętni słuchacze, a było ich zawsze bez liku, zbierali się po śniadaniu w Dolinie Wyobraźni, siadali na mchu i czekali na Olfa. Słychać go było z daleka, bo ciężko chodził, podtrzymując brzuch.
Witały go długotrwałe owacje, oklaski i przyjazne uśmiechy.
Olfo siadał na pniaku i zaczynał opowiadać wspaniałe historie, tak wspaniałe, że wszyscy zapominali o codziennych sprawach. Tak do samej pory obiadowej, kiedy zbiorowy głód dawał znać o sobie.
- Bajki bajkami, ale jeść trzeba - mówił zawsze na koniec posiedzenia Olfo, z trudem wstając z pniaka.





