KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
poniedziałek, 15 czerwca 2026
ON - 80 (z książki - 2024 r.)
NOWY
Absur był załamany, bo zginął zeszyt z jego mądrościami.
Przeszukaliśmy dokładnie mieszkanie, nawet wśród sterty moich papierów. Bez skutku.
- U mnie nic nie ginie - dziwiłem się.
- Nie wiem. Może wysunął się z torby? W parku, na ulicy…
- Ofiaruję ci nowy zeszyt. Kupiłem wczoraj kilkanaście. Wybierz sobie…
Absur wybrał zeszyt z kotem na okładce.
- Dziękuję. Ale nie będę mógł odtworzyć tamtych myśli - westchnął.
- Zapiszesz nowe...
- Masz rację. U mnie nic nie dzieje się bez powodu. Może te myśli były jeszcze niedojrzałe, niewarte uwiecznienia?...
Absur siadł w swoim kącie, otworzył zeszyt i zapisał pierwsze słowo. Kot podszedł do niego, położył mu na chwilę łepek na kolanie i odszedł.
JEŻ I MRÓWKA - 291 (z książki - 2014 r.)
- Och, żeby tak zatrzymać czas - westchnęła mrówka.
- Zatrzymać? Najpierw musielibyśmy go zobaczyć - powiedział jeż.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
ŻYCIE
Z życiem
pożartować można
tylko w niedziele i święta
W normalne dni
żywot pracuje
wytężając wszystkie siły –
żebyś miał
człowieku
lepiej
Amen
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 10 (z książki - 2017 r.)
UBRUDNIK RÓŻOWY
Był różowym zwierzątkiem bardzo ładnym i miłym. Niestety nie lubił się myć, a uwielbiał taplać się w błocie. Jego ulubioną porą roku była jesień – kiedy królowały deszcze i pluchy.
Wreszcie Przewodniczący Klubu Niebywałych zaprosił go do siebie i powiedział:
- Kochany Ubrudniku, zebraliśmy trochę pieniędzy i kupiliśmy lustro…
- O! W jakim celu? - spytał zdziwiony Ubrudnik.
- Dla ciebie. Na prezent urodzinowy…
- Och, bardzo mi miło, że Klub Niebywałych o mnie pamiętał…
- Oczywiście, że pamiętał. Bardzo cię lubimy i chcemy, żebyś zawsze wieczorem siebie pooglądał…
I Przewodniczący wręczył solenizantowi piękne lustro w złotej ramie.
Nie muszę Wam mówić, że odtąd przed każdym spaniem Ubrudnik oglądał siebie i czym prędzej biegł do łazienki pod prysznic.
Potem mógł podziwiać swoją różowość w całej okazałości.
niedziela, 14 czerwca 2026
ON - 79 (z książki - 2024 r.)
JESTEM
Śniło mi się, że nie istnieję. Krążyłem bezcieleśnie po kosmosie, obijając się o innych nieistniejących.
Powiedziałem o tym Absurowi.
- Koszmar! Najgorszy sen w moim życiu…
Absur uszczypnął mnie w ramię.
- Czujesz?...
- Tak…
- Jesteś!...
JEŻ I MRÓWKA - 290 (z książki - 2014 r.)
- Jak to dobrze, że nie jestem kobietą - powiedziała mrówka do jeża. - Musiałabym codziennie zmywać. Koszmar!
- Oj, wielkie rzeczy. Mógłbym wycierać - odparł jeż.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
WIOSNA
Moja szarość
znowu czeka
na zieleń wiosny
Zaczniemy wszystko
od nowa
Pożyję jeszcze raz
oddychając drzewami
aż po niebo
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 9 (z książki - 2017 r.)
GURUĆ
Tak, Guruć nie miał najlepszego słuchu, ale nie martwił za bardzo, bo o tym po prostu nie wiedział.
Śpiewał sobie bez przerwy pod nosem fałszywie, co było niesłychanie uciążliwie dla jego otoczenia z brzozowego lasu. Nikt mu tego nie mówił, bo jego znajomi byli dobrze wychowani i wiedzieli, że tak nie wypada.
Więc Guruć żył w swoim niepełnym dźwiękowym świecie, właściwie szczęśliwy – poza CISZĄ NOCNĄ, która wyprowadzała go z równowagi. Bowiem wydawało mu się w takich chwilach, że stracił całkowicie słuch.
Ale wtedy uciekał w zbawienny sen, zazwyczaj bardzo hałaśliwy. Mógł najgłośniej śpiewać pod niebo, jak śpiewak opery leśnej.
I nikomu nie przeszkadzał.




