sobota, 10 października 2026

MW - NIEDAWNO... (rozmowa - w domu)


 

MY - 24 (z książki - 2015 r.)

WSPOMNIENIA

   Wieczorem przy migotliwej woskowej świecy i przy dwóch napełnianych kieliszkach – raz ja, raz Cień – wyciągaliśmy z naszych przepastnych pamięci przygody, zdarzenia, uroczystości, wędrówki po urokliwych groblach, lasach, górach, piaskach, starannie omijając, albo płosząc przykre zgrzytliwe przypadki.

   Co jakiś czas wykrzykiwaliśmy podnieceni:

   - Pamiętasz to wariactwo w Noc Świętojańską na golasa nad Jeziorem Dubrawskim?...

   Albo:

   - Ha, ha, ha, ale miała nogi. Pamiętasz? Wszyscy zazdrościli…

   Albo:

   - A te tańce z Cyganami przy ognisku; zginął ci zegarek, ale radziecki, co tam…

   Albo:

   - Jak było w leśniczówce  z lampami naftowymi , w Puszczy Solskiej?...

   Albo:

   - Pusta czarnomorska plaża po zachodzie słońca. Ręka w rękę, głowa przy głowie… oj…

   Tak do północy, kiedy trzeba było zgasić świecę i schować puste kieliszki do barku…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 73 (z książki - 2017 r.)

   - Co z tym czasem teraźniejszym? - zastanawiała się mrówka podczas poważnej dyskusji z jeżem.

   - Co ma być? Ucieka przed przeszłym i goni przyszły - wyjaśnił jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4283) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Nie ma wiatru, a ja dostałem na osiemdziesiąte urodziny latawiec…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK

9

 

… - Na wyspach Pacyfiku

jest wieczna wiosna

i wieczne lato!

 

- Skąd wiesz?

 

- Jestem tam codziennie.

Nie wracam…

 

M.

 


 

JESIENNIE


 

ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)

BONAHDES MARYA (1576-1610) –

Poetka spod Pirenejów o niespotykanej urodzie, od której – jak mówiono – bolały oczy; o jej rękę ubiegali się liczni książęta i hrabiowie, ale do końca życia została panną, żyjąc w kamiennej chacie, gdzie pisała na pergaminie mistyczne poematy, które nie dochowały się do naszych czasów, zniszczone przez mściwego księcia Leonarda z Sankoppy.




W GLIWICACH


 

Z TOMY "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

NOWY TEKST - 10 X 2026 R.

MYŚLI

 

Miliardy myśli

krążąc nad Ziemią

walczą ze sobą

o ważność

 

Niektóre sieją zło

inne dobro

reszta obojętność

 

W tej wojnie

nie biorą jeńców

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

Uczymy zatrzymywać Czas! Tylko dla emerytów!...

piątek, 9 października 2026

MW - NIEDAWNO... (mój ulubiony kiosk - na emeryturze)

 


MY - 23 (z książki - 2015 r.)

DOOKOŁA ŚWIATA

   Mój Cień kręcił się niespokojnie, wreszcie się odezwał:

   - Nie wybrałbyś się ze mną w podróż dookoła świata?

   Zatkało mnie. Odkąd urządziłem dom po swojemu, nie lubiłem wędrówek. Cień jakby czytał w moich myślach.

   - Kiedyś nie usiedziałeś w jednym miejscu ani miesiąca - mówił dalej szybko, w obawie, że mu przerwę. - Przeżyliśmy nieprawdopodobne przygody wśród wspaniałych krajobrazów i wśród ciekawych ludzi. Pamiętasz?...

   - Doskonale pamiętam - odparłem wreszcie. - Mam to wszystko w mojej głowie i jest tego tyle, że wystarczy do końca życia.

   - Boże święty - jęknął Cień.

   - Właśnie. Bóg jeden wie, czy z takiej podróży dookoła świata byśmy wrócili cało i szczęśliwie. Zapomniałeś, ile mamy lat?

   - Ja tam lat nie liczę…

   Cień poczuł, że przegrał. Zrobiło mi się go żal.

   - Słuchaj, jak chcesz, możemy co wieczór wspominać po kolei wszystkie nasze włóczęgi i przygody - powiedziałem, wyciągając z szuflady nową świecę.

   - No, dobrze. I ludzi też?...

   - Ludzi też…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK -72 (z książki - 2017 r.)

   - Wczoraj jakiś ludzki dureń zagradzał mi dla zabawy drogę - żaliła się mrówka.

   - I jak się skończyło? - zaciekawił się jeż.

   - Wkurzyłam się i ugryzłam go w łydkę - zaśmiała się mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4282) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Przegoniłem złego ducha. Przyplątał się dobry, okropnie nudny…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK

8

 

… Szukając szczęścia,

spotkałem

zmęczonego anioła.

 

- Idź w prawo,

w lewo

i potem długo prosto.

Tam je znajdziesz

pod uschniętą wierzbą -

powiedział i westchnął.

 

No, więc idę!...

 

M.

 


 

MOC ZIELENI


 

ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)

BOMBA PIOTR (1790-1860) –

Zakonnik; uzdrowiciel, znany ze swej dobroci i ogromnej siły w lewej ręce; wykluczony z zakonu za namiętną grę w kości – przegrał kiedyś nawet habit; pod koniec życia hodował jedwabniki, ale bez powodzenia; zmarł szczęśliwy otoczony wnukami.

 


 

RYSUNEK