sobota, 28 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (okulary - do auta, którego już nie mam)


 

ON - 1 (z książki - 2024 r.)

ON

   Późnym wieczorem ktoś zapukał do moich drzwi. Otworzyłem. Za progiem stał dziwny facet, trochę podobny do mnie.

   - Pan do kogo? - spytałem.

   - Nie poznajesz mnie? Jestem Absurem z twoich dwóch książek…

  Przetarłem oczy. Mój  Absur stał nadal. Zaprosiłem go do środka. Musiałem mieć dziwną minę, bo Absur się roześmiał.

   Usiadł przy biurku i wygrzebał coś ze starej torby.

   - Mam dla ciebie prezent. To pióro ptaka, który długo towarzyszył mi w moich wędrówkach…

   Położył piękne pióro na biurku, a ja poszedłem do kuchni po kieliszki.

   - Jasne! Chętnie się napiję - krzyknął. - Ale tylko jednego…

 


 PROJEKT OKŁADKI - BOŻENA KUSZILEK

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 212 (z książki - 2014 r.)

   - Ty to masz serce! - powiedział jeż do mrówki.

   - O, tak. Jest większe ode mnie - odparła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4092) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Jesteś smutny?

- Widać?

- Nie widać i to mnie niepokoi…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ROZSĄDEK

 

Gdy mój rozsądek usypia –

szaleję 

 

Po cichu

aby go nie obudzić

 

Ale co to za szaleństwo

po cichu

 


 

CZARNA


 

BAJKI - 7 (z książki - 2015 r.)

WIELBŁĄD BEZBŁĄD

   Wielbłąd Bezbłąd bardzo lubił swoją żółtą jak słońce pustynię i za żadne skarby świata nie zamieniłby ją na nic innego. Nawet na najbardziej błękitne morze – mimo że niektórzy ludzie nazywali go okrętem pustyni…

   Więc żył sobie szczęśliwie na tej piaskownicy, chociaż nie było na niej za dużo wody, a jedzenie musiał nosić w swoim wielki garbie.

  Co jakiś czas mieszkał w niebywale pięknej oazie na samym środku pustyni, wśród daktylowych palm, pod ich rozkosznym cieniem. Wracał tam po każdej podróży, aby przed następną napić się wody z zimnej studni – po dziurki w nosie i najeść się na zapas do syta, a nawet jeszcze bardziej!




W GLIWICACH


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA URZĘDOWE

 Zakaz zbierania grzybów w mieście!...

piątek, 27 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (dawno tam nie byłem)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 129 (z książki - 2020 r.) - OSTATNI

PULS

   Spacerując na bosaka po słonecznej polanie, dzik Absur poczuł niespodziewanie PULS ZIEMI.

   Przyłożył ucho do mchu, usłyszał nieregularne, jakby przyśpieszone uderzenie głuchego dzwonu.

   - Czyżby świat się denerwował? - pomyślał. - Za dużo zła? Za mało dobra?...  Nie sądzę, aby się nami przejmował i obchodziło go życie na jego powierzchni, zrodzone przez sploty przypadków. Jego rytm czasu jest inny.

   Absur wstał, założył buty.

   - Może śpieszy się do nicości? - westchnął.

   Pożegnał słoneczną polanę.

   - Idę dalej. Wcale nie muszę wiedzieć po co… I niech mój rytm nie przyśpiesza!

  

   Kot Mijuś, który wiedział więcej, poszedł za nim leniwie.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 211 (z książki - 2014 r.)

   - Byłeś kiedyś biedny? - spytała mrówka jeża.

   - Nigdy. Zawsze miałem wszystko, co jeżowi potrzebne - odparł jeż. - A ty?

   - Jestem bogata. U nas wszystko jest wspólne - powiedziała jakoś smutno mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4091) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Najważniejsze, żeby mój los był zdrowy!...

 


 

 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

LINIE

 

Codziennie

podkreślam i skreślam

 

Nieraz widzę

że moje linie plączą się

 

Muszę poprawiać

i przepraszać

 


 

BIBLIOTEKA W GLIWICACH


 

BAJKI - 6 (z książki - 2015 r.)

SÓWKA ZADNIÓWKA

   Mała sówka Zadniówka bała się nocy od niemowlęctwa. Czuwała w dzień, a w nocy spała, uciekając przed ciemnością. Inaczej niż wszystkie sowy na świecie, które skoro świt zamykały szczelnie okna i oczy przed słońcem.

   Sówka Zadniówka była bardzo samotna, bo gdy budziła się rano, reszta sów już spała i smutna wylatywała podziwiać wspaniałą Ziemię oblaną światłem.

   Aż pewnego dnia, o godzinie dwunastej piętnaście, spotkała pięknego nietoperza Nienocka o fantastycznych bezpiórych skrzydłach, który też nie mógł sypiać w dzień i był tak samo ciekawy świata jak sówka Zadniówka.

   Odtąd latali sobie razem, igrając ze słonecznym światłem i cieszyli się każdym dniem!

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK