KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 15 lipca 2026
ON - 110 (z książki - 2024 r.)
ŚCIANY
- Jakby ludzie żyli, gdyby wszystkie ściany były przezroczyste? - zastanawiał się Absur, patrząc przez szybę na świat.
- Nieszczęście. Koniec ludzkiej intymności - odparłem.
- I wolności - dodał Absur. - Nigdy o tym nie pisz, bo możesz wykreować przezroczystą rzeczywistość.
- Nie mam takiej mocy - zaśmiałem się.
Absur był poważny.
- Nigdy nie wiadomo. Spójrz na mnie…
JEŻ I MRÓWKA - 321 (z książki - 2014 r.)
- Nasza przyjaźń powinna być przykładem dla ludzi - zakończyła codzienną dyskusję mrówka.
- Tak, ale żaden człowiek w nią nie uwierzy - odpadł jeż.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
SZALEŃSTWO
Dzień szalał
jakby najadł się szaleju
Zamknąłem go u siebie
przytuliłem
i dałem melisy z rumem
Uspokoił się dopiero
pod wieczór
kiedy przycichł świat
za oknem
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 40 (z książki - 2017 r.)
WIERTEK
Miał okropny nawyk. Chodził po świecie i wiercił dziury w całym. Spozierał przez nie na drugą stronę jak przez lornetkę i podziwiał widoki, które wydawały mu się wspaniałe. Porobił tych dziur krocie.
Na szczęście świat Niebywałych był wielki i Wiertek nie zdążył całego podziurawić.
Zebrała się Najwyższa Rada Niebywałych i uchwaliła, aby owe dziury były zaklejone natychmiast.
- Oczywiście musi to zrobić ten Wiertek - powiedział przewodniczący i wytarł pot z czoła. - Całość Niebywałych musi być cała w całości. Bez jakichś tam otworów!... Kto jest za?!
- Wszyscy! - zakrzyknęli radni.
I nakazano Wiertkowi pozalepiać wszystkie dziury. Musiał to zrobić bez szemrania i znaleźć sobie inne zajęcie niż wiercenie.
Być może w tych miejscach, gdzie zostały ślady dziurawienia, Kiwitaczek namalował potem piękne zachody słońca.
wtorek, 14 lipca 2026
MW - NIEDAWNO... (wojna na papierze - 1964 rok)
NA ŚWIECIE
Świat się wyszykował na świat
jak wojsko na wojnę
Ludzie niby tańczą
niedźwiedzie niby miód liżą
zające niby się drapią
kapusta sobie rośnie
kapral węszy
okręty podwodne płyną
rekin poczuł krew
pan N poczuł dołek pod sobą
pan S lufę na szyi
Na lisa niedźwiedź
na zająca lis
na kapustę zając
na niedźwiedzia
lisa
zająca
kapustę
człowieka człowiek
Armaty grzmią
wiece się odbywają
niedźwiedzie ryczą
zając kica
słońce świeci
kwiatki kwitną
kwiatki depcze but
pan S je ostatni kapuśniak
pan N wygrzebuje się z dołka
- nie wygrzebie
Świat się wyszykował
oj wyszykował
1964 r.
ON - 109 (z książki - 2024 r.)
TANIEC
- Mogę potańczyć? - spytał Absur. - Nie będę ci przeszkadzał. Bez muzyki. Będę miał ją w głowie.
- Oczywiście, tańcz, jeśli masz taką potrzebę - odparłem zdziwiony.
- Zawsze tańczyłem w lesie, gdy mnie nikt nie widział. Lepiej nie patrz…
Absur zaczął tańczyć. Najpierw powoli, potem coraz szybciej i szybciej. Miał przymknięte oczy. To był fascynujący widok.
Gdy skończył po kwadransie, powiedziałem cicho:
- Wspaniale. Kto cię tego nauczył? Nie ja…
- Nie wiem - odparł Absur. - Mam to we krwi.
JEŻ I MRÓWKA - 320 (z książki - 2014 r.)
- Słyszałem, że wszyscy ludzie są ponumerowani - powiedział jeż do mrówki.
- Nie mów! …
- To zapewne po to, żeby się nie pogubili w tłumie…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
PODRÓŻ
Podróż dookoła świata
rozpocząłem w wózku
Potem na własnych nogach
krążyłem dookoła stołu
i podwórka
Teraz idę
już coraz wolniej
aby nie za szybko
dotrzeć do początku
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 39 (z książki - 2017 r.)
BALETINKA
Była jedynym stworzeniem u Niebywałych, które potrafiło tańczyć!
W ich świecie muzyka była nieznana, poza prawie niesłyszalnym śpiewem niektórych ptakopodobnych.
Ale Baletince muzyka nie była do tańca potrzebna. Wybijała rytm na wydrążonej suchej dyni, która jej momentami przeszkadzała, ale tylko trochę. Mogła tak tańczyć godzinami, bez jedzenia i picia.
Gdy ktoś miał trochę czasu, biegł i zachwycał się jej nieprawdopodobnie pięknym występem. Tancerka zawsze miała pełną widownię Niebywałych.
- Brawo, brawo!... Jak to wspaniale, że mamy taką Baletinkę - mawiali i usiłowali też trochę rytmicznie podrygiwać, ale im się nie udawało.


