KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 8 maja 2026
ON - 42 (z książki - 2024 r.)
JAJECZNICA
- Zrób mi jajecznicę na szynce. Obiecałeś - poprosiłem rano Absura.
- Nie ma jajek - odparł.
- Przecież były, wczoraj kupiłeś…
- Zenek zjadł…
- Kot je jajka? To niebywałe…
- Bardzo lubi. Surowe i gotowane…
- Dziwny ten kot.
- Dziwny. Może wymyślony przez ciebie, tylko tego nie pamiętasz…
JEŻ I MRÓWKA - 253 (z książki - 2014 r.)
- Jak dzień panuje nad tym zwariowanym światem - zastanawiał się jeż w samo południe.
- Och, gdy ma dosyć, ucieka do nocy - powiedziała mrówka i zachichotała.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
IKAR
O północy obudził mnie Ikar
wściekły na ludzi
- Nie ma już miejsca dla ptaków.
Co zrobiliście ze świętym niebem?
Odleciał przez otwarte okno
na zatracenie
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 4 (z książki - 2015 r.)
KRECIK
Kurzawa po słoniowym stadzie nagle zniknęła w dalekiej zieleni i Jakdłoniowi świat wydał się jeszcze bardziej pusty niż przedtem.
Niezupełnie był pusty, bo obok poruszyła się ziemia i wyjrzała mordka jakiegoś małego stworzonka, o wiele mniejszego od słonika.
Był to krecik Facecik, który wreszcie zdobył się na wyjście spod ziemi.
- Hej! Dzień dobry - powiedział uprzejmie, bo był bardzo dobrze podziemnie wychowany.
- Dzień dobry - odpowiedział Jakdłoń, chociaż wcale nie był pewien, czy ten dzień będzie naprawdę dla niego dobry.
- Ale masz minę - zaśmiał się przyjaźnie krecik Facecik.
- Ciekawe, jaką ty byś miał, gdyby cię wszyscy nagle opuścili - westchnął słonik.
- Och, ja tam wolę być sam. Samemu lepiej się rozmyśla - odparł krecik.
I tak sobie długo rozmawiali, podziwiając, od czasu do czasu, chmury na niebie, które tego dnia tańczyły w nadzwyczajnym widowisku baletowym, wiedząc, że ktoś na nie patrzy…
czwartek, 7 maja 2026
ON - 41 (z książki - 2024 r.)
WĘDROWANIE
Absur maszerował ze swoją torbą po przedpokoju.
- Dokąd wędrujesz? - spytałem.
- Przed siebie. Żebym nie zapomniał…
- Gdzie teraz jesteś?...
- Nad spokojnym morzem. Widzę żagiel na horyzoncie. Pozdrowię go od ciebie…
JEŻ I MRÓWKA - 252 (z książki - 2024 r.)
- Słyszałeś o tej wielkiej prawdzie? - spytała z rana mrówka.
- Słyszałem, ale jej nie widziałem - odparł jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
MARSJANIE
Nie wiadomo kiedy Marsjanie
przybyli na Ziemię
Zostawili kilka jajek
i uciekli
WOLNOŚĆ
Gubiłem legitymacje
spóźniałem się na zebrania
i ważne narady
Wyrzucano mnie
Byłem wolny –
tak mi się przynajmniej wydawało
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 3 (z książki - 2015 r.)
SAM
No i stało się!
Gdzieś niespodziewanie huknęło jak z armaty, stado zafalowało i pognało w stronę dalekiej zieleni. A słoń Jakdłoń został zapomniany na środku pustego świata, co było niezwyczajne, bo przecież słonie nie mogły zapomnieć o Jakdłoniu.
Ale tak widocznie miało być. Może po to, żeby mógł wreszcie porozglądać się po świecie.
Więc rozglądał się trochę przestraszony, ciekawie. Na razie nie zobaczył nic, oprócz kurzawy, która kryła jego rodzinne stado…
.jpg)





