KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 28 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 72 (z książki - 2020 r.)
ZNICZE
Był późny wieczór. Dzik Absur doszedł do wielkiego placu, na którym paliły się setki zniczy. Ludzi już nie było. Zapalili i odeszli.
Absur patrzył zafascynowany na migoczący blask. Stał tak długo, aż wszystkie zgasły.
Nigdy nie dowiedział się, na czyją cześć był ten ogień.
JEŻ I MRÓWKA - 153 (z książki - 2014 r.)
STOPIEŃ
- Ciekawe, czy istnieje siódme piekło - zastanawiała się mrówka.
- Ciebie i mnie, i tak tam nie wpuszczą - zaśmiał się jeż.
- Właśnie dlatego jestem ciekawa, czy jest…
- Ciekawość: pierwszy stopień do piekła - przypomniał sobie jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
DOTYK
Podałem rękę
Mój dotyk poszedł w świat –
z dłoni do dłoni
W głąb przyszłości
ŻEBY
Żeby nie zwariować ze starości
trzeba
wypić szklankę zimnej wody
i udać się na plażę
popatrzeć na młodość
UKŁADANKA - 57 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
BURZA W SZKLANCE WODY
Nagle, bez błyskawic i grzmotów rozpętała się w Szklance burza. Spieniona Woda zaczęła wylewać się na podłogę.
- Cisza, spokój! - jęknęła Szklanka. - Pęknę…
- Nie mogę się powstrzymać. Jestem wzburzona do ostatnich granic - bulgotała Woda, dalej mocząc podłogę.
- Czym jesteś wzburzona? - spytała prawie pusta Szklanka.
- Może tym, że właśnie nie wiem - odparła Woda.
Za oknem zaszumiał ulewny deszcz. Błysnęło, zagrzmiało.
Przestraszona Woda w Szklance przestała się burzyć!
Mokra podłoga została wytarta ścierką…
wtorek, 27 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 71 (z książki - 2020 r.)
NA DRZEWIE
Dzik Absur chciał trochę dłużej pobyć w jednym miejscu i zbudował solidny szałas na rozłożystym drzewie: blisko nieba, dosyć daleko od ziemi.
Odpoczywał, wspominając wszystkie szałasy, jakie zostawiał w różnych miejscach, nieraz najdziwniejszych. Było mu dobrze i błogo.
Tylko Mijuś schodził na ziemię co jakiś czas w niewiadomym celu. Wracał zadowolony i jakby zawstydzony ucieczkami.
- Oj, kocie, kocie! - mówił Absur i wpuszczał go do kieszeni kurtki…
Przyszedł jednak dzień, kiedy trzeba było opuścić domek na wysokościach. Nieznany świat wzywał dzika Absura do dalszej wędrówki.
- Ciekawe, czy ktoś zamieszka kiedyś w tym szałasie - pomyślał, kiedy był już daleko od niego.
JEŻ I MRÓWKA - 152 (z książki 2014 r.)
PUNKT
- Masz swój ulubiony punkt widzenia? - spytała niespodziewanie mrówka.
- Ulubionego nie mam - odparł jeż.
- A ja mam. Ale bardzo wysoko. Nieosiągalny właściwie - pochwaliła się mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2014 ROK
CICHO
Codziennie przed snem
biję się z moimi myślami
Po cichu
aby nikt nie słyszał
Tylko sufit
puka się w czoło
PRZEDMIOTY
Moje przedmioty
muszą być na swoim miejscu
abym zawsze
nawet w ciemności
je znajdował
Raz tylko był wielki bunt –
pozamieniały się miejscami
chichocząc
UKŁADANKA - 56 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
Z DELFINEM MIKO
Delfin Miko, znany z wielu bajek, zapragnął nagle zaistnieć naprawdę.
- Tylko jakiś człowiek może mi w tym pomóc - pomyślał. - Ktoś musi zobaczyć mnie naprawdę…
Wyrwał się z ostatniej bajki pod tytułem „Górskie przygody Delfina Miko” i cichaczem popłynął rzeką do morza.
- Och, jak przyjemnie kołysać się wśród fal - zaśpiewał piskliwie, aż wszystkie śledzie uciekły o kilka mil.
Porozglądał się, ale w pobliżu nie było żadnego człowieka.
- Gdzie oni się podziali? Wody się boją? - zdziwił się.
Nagle zauważył dziwne zwierzę, trochę podobne do delfina.
- O, miło mi cię widzieć. Kim jesteś? - spytał.
- Nie poznajesz mnie? Jestem Foka Moka. Spotkaliśmy się w bajce pod tytułem „W wodzie najlepiej”.
Foka podpłynęła bliżej.
- Tak, chyba cię poznaję - powiedział niepewnie. - Może ty wiesz, jak zaistnieć naprawdę. Mam dosyć tego bajdurzenia. Wydaje mi się, że tylko jakiś człowiek może nas stamtąd wyciągnąć.
- Nie mamy szans. Ludzie tylko nas wymyślają. Będziemy bajkowymi postaciami już do końca bajkowego świata. A on podobno nie skończy się nigdy - odparła Foka Moka smutno.
- No, trudno - westchnął Delfin Miko. - Popłyńmy razem w siną dal. Ułóżmy sobie jakąś własną bajkę.
- Ale z przygodami? - ucieszyła się Foka.
- Pewnie. Jakie nie śniły się żadnemu człowiekowi - zgodził się Delfin.
I popłynęli w siną bajkową dal!...







