KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
poniedziałek, 8 czerwca 2026
ON - 73 (z książki - 2024 r.)
CHRAPANIE
- Wiesz, że w nocy chrapiesz? - powiedziałem do Absura, śmiejąc się.
- Tak? O, to przepraszam - odparł Absur.
- Mnie to nie przeszkadza. To znaczy, że ktoś jeszcze żyje w tym domu…
- Może Zenkowi przeszkadza? - zmartwił się Absur.
- On też mruczy przez sen…
JEŻ I MRÓWKA - 284 (z książki - 2014 r.)
- Ty chyba wstydzisz się pracować fizycznie? - stwierdziła mrówka.
- Nie wstydzę się, ale mało mam okazji stykać się z fizyką - odparł jeż.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
ŚWIT
Wieczorem
nie myślę o nowym
świcie
Daję mu nacieszyć się
wolnością
Niech bawi się jeszcze
nieznanym mi czasem
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 3 (z książki - 2017 r.)
WIELKONOS
Miał cztery nogi, ale najbardziej lubił chodzić na dwóch, odkąd spotkał na pustyni człowieka idącego za wielbłądem. Śmiał się wtedy do rozpuku, ponieważ człowiek i wielbłąd uciekli na jego widok – tak się przestraszyli.
Najważniejszy oczywiście był u Wielkonosa nos, większy od niego samego. Był dumny, że go ma. Łowił nim wszystkie zapachy świata, nawet najodleglejsze. Co prawda, nie wiedział, skąd one są, ale nie było mu to do niczego potrzebne.
I co najdziwniejsze – nie musiał niczego jeść: żywił się tymi zapachami.
Wielkonos – rzadkość absolutna w świecie niebywałych zwierząt.
niedziela, 7 czerwca 2026
ON - 72 (z książki - 2024 r.)
PISANIE
Absur pisał starannie w swoim zeszycie.
- Jak tam twoja powieść? - spytałem od niechcenia .
- To nie powieść, ale poważne codzienne przemyślenia - odparł Absur.
- Poczytaj mi trochę…
- Nie mogę…
- Dlaczego?...
- Nie zrozumiałbyś myśli z innej rzeczywistości niż twoja…
- Skąd wiesz?...
- Może kiedyś przeczytam, żeby udowodnić ci, że nie zrozumiesz - powiedział Absur i wrócił do pisania.
Ja też. Do swojego…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
ISTNIENIE
dla Zofii Wereszczak
Pozytywna energia świata
ginie
w żarłocznej próżni
piekielnej namiętności –
ślepej
na wspaniałość
jednorazowego cudu istnienia
na cierpliwej Ziemi
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 2 (z książki - 2017 r.)
PORTUĆ
Był uparty jak osioł, chociaż nigdy osła nie widział na oczy. A miał je duże; patrzyły na świat jak dwa księżyce w pełni.
Portuć zawsze chciał odwiedzić Księżyc, zwłaszcza z tej drugiej niewidocznej z Ziemi strony, ale nie wiedział, gdzie można kupić rakietę, która by go tam przeniosła. Pytał wszystkich, kogo tylko spotkał – nikt nie wiedział.
Pewnego wiosennego dnia na perskim targu spotkał latający dywan. Po długich zachęcających rozmowach, namówił go na kosmiczną podróż.
Wystartowali 25 maja, żegnani przez pół świata.
Zapewne lecą tam nadal. Bo do Księżyca jest bardzo, bardzo daleko, mimo że wydaje się nam taki bliski.




