KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 25 czerwca 2026
ON - 90 (z książki - 2024 r.)
MOMENT
- Spotkałem na swojej drodze fantastyczny moment - oznajmił Absur uśmiechnięty.
- Szczęściarz - powiedziałem zza biurka, gdzie męczyłem się z jednym zdaniem.
- Nie dał się przedłużyć. Uciekł do innych. Może do ciebie?...
- Nie do mnie…
JEŻ I MRÓWKA - 301 (z książki - 2014 r.)
- Pomyślałam, że myśmy się nigdy nie pokłócili - powiedziała mrówka do jeża.
- Możemy spróbować, proszę bardzo - zaśmiał się jeż. - Ty zaczynaj…
- O, nie! Ty zaczynaj…
- Ja? Dlaczego ja?
- Większy zaczyna!
- Mniejszy zaczyna!
- Większy…
- Mniejszy…
I tak się kłócili do godzin wieczornych...
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
KTOKOLWIEK
Ktokolwiek to zobaczył
usłyszał
dotknął tego
posmakował
doznał
Ktokolwiek wie
o tym więcej
lepiej
dogłębniej –
niech przybędzie do mnie
Ugoszczę go
chlebem wódką i solą
O nic
nie będę pytał
Pomilczymy
wygodnie
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 20 (z książki - 2017 r.)
ABRIMBA
Abrimba, nawet nie specjalnie złośliwie, lekceważyła sobie wszystkich. Taką po prostu się urodziła pewnego pochmurnego dnia.
Na specjalnej wadze, którą zawsze nosiła ze sobą, ważyła lekkimi odważnikami Niebywałych, których spotkała i za każdym razem krzywiła się mimo woli. Było to bardzo nieprzyjemne dla otoczenia, więc wszyscy uciekali od niej i Abrimba coraz rzadziej używała swojej wagi.
- I kogo ja mam teraz oceniać? - żaliła się samej sobie.
- Zważ siebie - usłyszała jakiś metaliczny głos. To odezwała się jej waga.
Abrimba zważyła siebie bardzo uważnie. Zdziwiła się, że nie musiała używać odważników, taka była lekka.
Zrozumiała w jednej chwili, że nie należy nikogo lekceważyć i oceniać pochopnie.
I oddała wagę do sklepu spożywczego, gdzie bardziej była potrzebna.
środa, 24 czerwca 2026
ON - 89 (z książki - 2024 r.)
SZUFLADA
Absur kręcił się koło biurka.
- Przepraszam, że pytam, ale mnie to nurtuje od dawna. Ta szuflada jest zawsze zamknięta. Masz przede mną jakieś tajemnice?
- Nie mam - odparłem. - Jest zamknięta, bo dawno temu zgubiłem do niej klucz.
- Masz tam coś ważnego?...
- Tak. Listy z młodzieńczych burzliwych lat. Niech sobie tam leżą w spokoju do końca - powiedziałem.
Absur pokiwał głową ze zrozumieniem.
JEŻ I MRÓWKA - 300 (z książki 2014 r.)
- Ludzie dziwią się, że bolą ich kręgosłupy. Każdego by bolało, gdyby chodził pionowo - powiedział jeż do mrówki po chwili zadumy.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
ZA PROGIEM
Moja radość życia
zderzyła się za progiem
z cudzym smutkiem
- O, przepraszam!
- O, nie szkodzi!
Smutek uśmiechnął się
Radość posmutniała
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 19 (z książki - 2017 r.)
BIACZAR
Rozpoznawał tylko dwa kolory: biały i czarny. Czasem tolerował jeszcze szary, ale tylko wieczorem. Przyjaźnił się z wszystkimi bezbarwnymi cieniami, a kwiaty w jego oczach były tylko w trzech barwach. Miał też dwa koty – szare, bure obydwa, z którymi nigdy się nie rozstawał…
I wcale nie wiedział, że jego świat jest ponury.
Mieszkał w ciemnej jaskini w Górach Sowich, urządzonej w bieli z czarnymi ozdobami i żyło mu się tam bardzo wygodnie.
Wśród Niebywałych znany był jako mistrz fotografii czarnobiałej, chociaż nikt nie mógł sobie wyobrazić, jak można nie widzieć kolorów.
Nikt też nie wiedział, że Biaczar miał tylko kolorowe sny. Nawet on sam.
A to kolory: biały, czarny i szary w marzeniach sennych zamieniały się we wszystkie odcienie tęczy.





