środa, 22 lipca 2026

WRONOTY (4208) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Słowa na wagę złota!

- A waga sfałszowana…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 DZIEŃ

 

Wpadł do mnie nagle dzień

z dawnych lat

 

Nie przywitał się nawet

porozglądał dookoła

zajrzał mi w oczy

i zniknął

zabierając mój dobry humor

 


 

SPOJRZENIE


 

PLNETA BARW - BAJKI - ( książki 2021 r.)

BEZ POCZĄTKU

   Nie było początku?…

   Nikt z Kolorasów nie wiedział, skąd znaleźli się na niewielkiej kolorowej planecie.

   Krążyła na różowym niebie wokół sześciu niebieskich Słońc, które co rano po kolei wschodziły zza wszystkich horyzontów.

   Nikogo to nie dziwiło. Nie zastanawiano się nad tym.

   Mieszkańcy planety zajęci byli bezustannym podziwianiem swojego codziennego życia o stu kolorach, może nawet stu sześciu…

   Nieraz tylko małe Koloraczki pytały starszych Kolorasów:

   - Skąd pochodzimy?

   Zamiast poczekać na odpowiedź, biegły pozrywać niebieskie kwiaty, które akurat wyrosły na falującej łące, wabiąc perłowe motyle…

 


 

MURY


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA WAŻNE

 Jest jako-tako! A może być gorzej!...

wtorek, 21 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (sąsiedzi - pracują)


 

ON - 116 (z książki - 2024 r.)

CHANDRA

   - Pragnąłbym mieć prawdziwą chandrę - wyznał Absur w pochmurny wieczór. - Wszyscy ludzie o tym mówią. Chciałbym posmakować.

   - Nie pragnij. To trucizna. Wielkie świństwo. Niszczy każdą przyjemność - powiedziałem.

   - Miałeś?...

   - Niejeden raz. Łapała bez żadnych powodów. Znienacka… Dawno jej u mnie nie było. Już potrafię  ją przeganiać…

   - Żal mi was…

   - Do ciebie się nie doczepi. Jesteś ponad tym wrednym światem…

   Absur pogłaskał kota.

   - Zenek, my nie możemy mieć chandry…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 327 (z książki - 2014 r.)

   - Bardzo się denerwuję - powiedziała zdyszana mrówka, wbiegając do ogródka jeża.

   - Co się stało? - przestraszył się jeż.

   - Muszę zaraz wracać. Mamy ostrą kontrolę przedzimową. Zginęły dwa kilogramy zakonserwowanych zapasów…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4207) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Ciężkie jest życie trawy w mieście…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

WOLNOŚĆ

 

Kiedyś

wolność uciekła ode mnie

nie wiadomo gdzie

 

Wróciła tak zmęczona

że wniosłem ją na rękach

do siebie

- Zamknij mnie na klucz -

jęknęła skruszona

i zapadła w sen

 


 

NIE DAM!


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 46 (z książki - 2017 r.)

WRONOT

 

   Miał już sto siedemdziesiąt dwa lata, gdy na prośbę Najwyższej Rady zaczął pisać KRONIKĘ NIEBYWAŁYCH.

   Dano mu do pomocy kilkudziesięciu wywiadowców-sekretarzy, którzy donosili mu z różnych stron wieści o wszystkich ciekawych poczynaniach Niebywałych. Budował z tego ich dzieje. Historyczne, wiekopomne.

   Wronot spisywał to pięknym, starannym pismem, zielonym piórem użyczonym przez Kiwitaczka – na kartkach z kory brzozowej, oprawionych potem w grube księgi.

   Gdyby nie ten pracowity kronikarz, nie wiedzielibyśmy w ogóle o Niebywałych i nie byłoby tej książki.

  

                                                         K O N I E C

 


 

RYSUNEK DOMOWY


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK

 



OGŁOSZENIA USŁUGOWE!

 Dzielimy pokojowo!...

poniedziałek, 20 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (letni poranek)


 

ON - 115 (z książki -2024 r.)

NA ZDROWIE

   - Mam katar! - zakomunikował Absur. - Ciekawe. Nigdy nie chorowałem.

   - Nie przewidywałem chorób u ciebie - zdziwiłem się.

   Absur kichnął.

   - Masz może chusteczki dla mnie? - spytał.

   - Leżą na biurku w pojemniku z laki. Weź sobie, ile chcesz… Ja mam katar przez cały rok na okrągło. Chyba alergia na kurz - westchnąłem. 

   - Musiałem się od ciebie zarazić…

   - Przykro mi. Od tego się nie umiera…

   - Zwłaszcza Absur… Apsik!...

   - Na zdrowie!...

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 326 (z książki - 2014 r.)

   - Miałem straszny sen - jęknął jeż. - Nawet ci nie opowiem…

   - Opowiedz, opowiedz - poprosiła mrówka.

   - No, dobrze. Śniło mi się, że jestem kretem. Nie oglądam słońca i nie mam ani jednego kolca...