KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 3 kwietnia 2026
ON - 7 (z książki - 2024 r.)
TEŻ
Wieczorem, po dłuższym milczeniu, Absur zaczął mówić cichym głosem:
- Właściwie jesteś dla mnie ojcem, matką. A nawet bogiem, bo mnie stworzyłeś pewnego dnia…
- No, nie przesadzaj. Jak już, to mogę być ojcem…
- Wymyśliłeś mnie, moją żonę, mojego syna - mówił dalej, nie patrząc na mnie. - Potem kazałeś mi uciec z domu i wypuściłeś na mnie dużo ciekawych przygód, które na szczęście zawsze kończyły się szczęśliwie…
- Chciałem, żeby ci się nie nudziło i żeby czytelnicy też się nie nudzili - odparłem.
- Dziękuję bardzo. Niektóre były prawie bez wyjścia - zaśmiał się Absur. - Do dzisiaj mi się jeszcze śnią… Ale słuchaj! Wymyśliłeś, że przyjdę do ciebie?
- Nie…
- A że nie będzie mnie przez tydzień i dostaniesz ode mnie maszynę do pisania?...
- Nie…
- To znaczy, że żyję już bez twojej ingerencji?...
- Na to wgląda…
- Uwolniłem się od ciebie?
- Chyba tak…
- Jestem wolny! Ale co to znaczy?...
- To że możesz odejść w każdej chwili…
- Od ciebie?...
- Tak…
- Ze świata też?...
- Też…
JEŻ I MRÓWKA - 218 (z książki - 2014 r.)
- Zapiszesz się do towarzystwa obrońców pokoju? - spytała mrówka jeża.
- Jakiego pokoju?...
- No, globalnego…
- Globalnego mogę. Byle nie z kretem - odparł jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
WIOSNA
Wiosna i wolność
potrzebują światła
Kłamstwa
lubią ciemność
PODWÓRKO
Odwiedziłem moje
stare podwórko
Nie było już trzepaka
przy którym
poznałem pierwszą
miłość
i złamałem prawą rękę
BAJKI - 13 (z książki - 2015 r.)
BIEDRONKA IWONKA
Biedronka Iwonka wcale nie była biedna, nie była też za bogata. Cieszyła się, że ma tyle kropeczek ile trzeba – ani nie za mało, ani nie za dużo. A jeszcze do tego potrafiła latać i to całkiem nieźle jak nie na ptaka.
Może dlatego zaprzyjaźniła się z wróbelkiem Romelkiem, który był też nie za duży, nie za mały, nie za bardzo kolorowy, ale też niezupełnie szary. A ćwierkał tak sobie, a nie muzom i był szczęśliwy na co dzień i od święta.
W ciepłe popołudnia biedronka Iwonka i wróbelek Romelek siadywali sobie pod pachnącym krzakiem bzu i nawet nie musieli do siebie za dużo mówić. Bo i tak się rozumieli!
czwartek, 2 kwietnia 2026
ON - 6 (z książki - 2024 r.)
PRAWDA
Absur wstał ze swojego kąta i podszedł do biurka, przy którym siedziałem, głowiąc się nad jednym zdaniem,
- Jak to jest - zaczął. - Ja i ty żyjemy w światach równoległych?...
Zostawiłem zdanie w zawieszeniu i spojrzałem zdziwiony na Absura.
- Ja i ty żyjemy w tym samym - odparłem. - Mówiliśmy już o tym.
- Wymyślonym przez ciebie? Istniejemy naprawdę?...
Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć.
- Podczas moich wędrówek szukałem prawdy we mgle kłamstwa… Powiedz prawdę! - domagał się Absur.
Sięgnąłem po aparat.
- Zrobię ci zdjęcie. Zobaczysz siebie zatrzymanego w czasie…
- O, tak! To będzie dowód prawdy - ucieszył się Absur.
Ale w aparacie wyczerpała się bateria.
- Nie umiesz zatrzymać czasu…
Absur westchnął i poszedł do swojego kąta.
JEŻ I MRÓWKA - 217 (z książki - 2014 r.)
- Powędrowałam wczoraj za miasto i nagle poczułam zapach nieba - powiedziała podekscytowana mrówka.
- Jaki był, jaki? - zaciekawił się jeż.
- Nie do opowiedzenia, niebiański - westchnęła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
DO
Dokąd?
Dookoła…
Do głębi…
Do domu…
Do pracy…
Do sedna…
Do płaczu…
Do początku…
Do końca…
Do śmiechu...
Donikąd?
BAJKI - 12 (z książki - 2015 r.)
OSIOŁ WESOŁ
Osioł Wesoł wędrował dookoła świata i nie mógł mu się nadziwić.
Najbardziej zdumiewały go ludzkie miasta zbudowane aż pod niebo. Najczęściej omijał je z daleka, taki był tam hałas i harmider. A z daleka miasta wyglądały jak niebosiężne góry i osioł Wesoł zawsze myślał:
- Pewnie ludzie chcą być bliżej nieba, ale skąd są pewni, że chmury lubią, gdy się je drapie?...
Aż pewnego dnia dotarł do Wesołego Miasteczka, gdzie został dłużej, bowiem polubił bardzo karuzelę ze zwierzętami. Mógł się kręcić na niej dookoła świata bez żadnego wysiłku.







