sobota, 2 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (cieplej)


 

ON - 36 (z książki - 2024 r.)

ZŁO – DOBRO

   Absur wieczorem wspominał…

   - Gdy wędrowałem po świecie, to spotykałem więcej dobra niż zła. Może tak jest naprawdę? Tylko zło łatwiej dojrzeć i dlatego nieraz ludziom wydaje się, że jest go więcej.

   - Chciałbym, żeby tak było - powiedziałem cicho. Absur tego nie słyszał.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 247 (z książki - 2014 r.)

   - Jakież to wspaniałe abstrakcje - wykrzyknęła mrówka. - Gdzie tylko sięgnąć okiem…

   - I gdzie nawet nie sięgnąć - dodał jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4127) - "MILIMETRY" 2024 R.

- Grasz w zielone?

- Zimą?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

SOKRATES

 

Przyśnił mi się Sokrates

 

Spytałem go

co sądzi o naszym świecie

 

Milczał –

zamknął oczy

 

Zasnął

 

Rano zniknął –

jakby nigdy go nie było

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI CZ. II - 12 (z książki - 2015 r.)

RAKIETA

   Była to niestety rakieta tenisowa. Dlatego niestety, bowiem owa rakieta zawsze marzyła, żeby być rakietą kosmiczną, taką, która może lecieć co najmniej na Marsa albo choćby na Księżyc w pełni.

   Zwłaszcza w nocy, zmęczona po grze w pocie czoła na korcie, pędziła w wyobraźni czarną przestrzenią niewyobrażalnie wielką, a gwiazdy mrugały do niej przyjaźnie. W przerwach odpoczywała na mlecznej drodze lub w cieniu komety Halleya…

   Ale pewnego dnia rakieta tenisowa wygrała najważniejszy międzynarodowy turniej i w jednej sekundzie zapomniała o przestrzeni kosmicznej, ponieważ została tak sławna i kochana przez tłumy, że zapewne żaden Wszechświat czegoś takiego nie widział.

   I tak było przez jakiś czas!

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Smutnych rozweselamy, wesołych smucimy!...

piątek, 1 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (na Rysach - w 1967 r.)


 

ON - 35 (z książki - 2024 r.)

WIELKI

   - Świat jest wielki? - zastanawiał się Absur w samo południe. - Zawsze nam go za mało.

   - To zależy - odparłem wymijająco.

   - Wiem jedno - powiedział Absur. - Zajmujemy tyle zmieniającego się  miejsca, ile nasze stopy. A Zenek zajmuje jeszcze mniej.

   - Tak - zgodziłem się.

   - Zenek na spacerek! Idziemy dookoła domu!...

   - Zadzwoń trzy razy krótko. Bo nie wpuszczę! - przypomniałem.

   - Pamiętam!...

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 246 (z książki - 2014 r.)

   - Słyszałaś? - spytał jeż mrówki.

   - Nie, a co?...

   - Na Starym Rynku rozdają za darmo pytania. Jutro będą rozdawać odpowiedzi…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4126) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Umiesz stać na rękach?

- Tylko gdy się zdenerwuję…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

OSTATNI

 

Zgubiłem na ulicy ostatni guzik

 

Spotkany kominiarz powiedział:

- Dam ci szczęście bez guzika

 

I wyjął coś z cylindra…

 


 

W TATRACH


 

BAJKI CZ. II (z książki - 2015 r.)

KLATKA

   Ta klatka może nie była całkiem złota, ale z daleka wyglądała za szczerozłotą, ponieważ pomalowano ją najprawdziwszą złotą farbą.

   A więc złota-niezłota klatka stała sobie na parapecie okna i czekała na jakiegoś ptaka. Nad otwartym drzwiczkami widniał złoty napis: WOLNY APARTAMENT Z BASENEM! TANIO!... Jednak żaden ptak – gołąb, pliszka, sikorka, kos, szczygieł, a nawet wróbel – nie dał się skusić na te luksusy. Raz tylko ciekawska sroka zaglądnęła do pozłacanego wnętrza, ale zdążyła uciec, zanim zatrzasnęły się drzwiczki.

   I złota klatka stała pusta. Do dnia, kiedy ktoś kupił w sklepie zoologicznym kolorową papugę, która poczuła się w klatce doskonale. Nauczyła się nawet słowa WOLNOŚĆ i myślała, że tak nazywa się KLATKA.

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMIU "OCZY" - 2016 ROK