KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 10 kwietnia 2026
ON - 14 (z książki - 2024 r.)
SNY
Wstał słoneczny dzień.
O piątej rano Absur zszedł z biurka i gimnastykował się przez minutę.
- Opowiedz mi sen - poprosiłem.
Absur westchnął i zaczął snuć skomplikowaną opowieść pełną zakrętów.
Notowałem skrótami.
- Zmyślasz, jak zwykle - zaśmiałem się.
- A ty niby nie zmyślasz swoich napisanych snów? - powiedział Absur i poszedł do łazienki na dwie godziny.
Mogłem spokojnie pracować.
JEŻ I MRÓWKA - 225 (z książki - 2014 r.)
- Jest jakiś początek końca? - zastanawiał się jeż.
- Pewnie. Tak jak koniec początku - powiedziała mrówka, po pewnym namyśle.
BAJKI - 20 (z książki - 2015 r.)
BOCIAN WOJTKUB
Bocian Wojtkub był namiętnym podróżnikiem i dwa razy do roku w prasie, w radiu i w telewizji opisywano jego wędrówki: jesienią na południe, wiosną na północ. I nigdy nie pomylił tych kierunków, chociaż czasem zdarzały mu się lekkie odchylenia na wschód lub na zachód. A to przez liczne burze, niespodziewane przygody, albo po prostu przez zwykłą ciekawość świata.
Ale bocian Wojtkub zawsze wracał z wiosną do swojego pięknego gniazda na nieczynnym kominie o nazwie RADOŚĆ, który znajdował się w samym środku Polski.
I zawsze, gdy dolatywał tam zmęczony i wychudzony, był gorąco oklaskiwany przez miejscową ludność i licznych turystów, którzy zjeżdżali tłumnie na tę okazję – jak na jakieś mistrzostwa świata czy Europy. A bocian Wojtkub klekotał im długim dziobem w podzięce…
Potem przez cały rok przynosił im szczęście!
czwartek, 9 kwietnia 2026
ON - 13 (z książki - 2024 r.)
ZAKUPY
Absur wrócił z zakupów. Zamknął cicho drzwi.
- Chyba ktoś mnie śledzi - powiedział i oddał mi resztę.
- Na pewno ci się wydawało…
- Nie. Facet chował się jak na filmach szpiegowskich…
- Dlaczego mieliby cię szpiegować?...
- Widocznie sprawdzają mnie, czy ich nie wydałem. Wchodził ktoś do domu jakiś obcy? Może mamy podsłuch…
- Był tylko wczoraj hydraulik naprawić kran, który kapał od miesiąca…
- To to! Obserwowałeś jego robotę?...
- Po co? Znam go od lat…
Absur zaczął mówić cicho.
- Oni mają niesamowite metody. Kiedyś chodziłem do kina, to wiem…
- Absur! Nie dajmy się zwariować. Nie piszę antypaństwowych manifestów! - powiedziałem specjalnie głośno…
- Mam nadzieję, że w domu jesteśmy bezpieczni - westchnął Absur i poszedł z zakupami do kuchni.
JEŻ I MRÓWKA - 224 (z książki - 2014 r.)
- Nieraz chciałabym być taka duża jak ty - westchnęła mrówka. - Ludzie obchodziliby mnie z daleka…
- Ale nikt by cię nie głaskał - dodał jeż.
- Och, teraz też mnie nikt nie pogłaszcze…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
SPÓŹNIENIE
Ono czeka –
od ściany do ściany
od podłogi do sufitu
Spóźnienie
może się zmniejszyć
lub zwiększyć
Nie zwróci mi czasu
BAJKI - 19 (z książki - 2015 r.)
PAJĄCZEK PĄCZEK
Pajączek Pączek bardzo się martwił, że jest grubiutki i że przy swoich cienkich nóżkach wygląda dosyć śmiesznie. Nie pomogło niejedzenie, nie pomogły biegi na przełaj i wokoło pajęczyn – pajączek Pączek nie schudł ani grama.
Dopiero spotkany przypadkiem hipopotam Tamtam rozwiał jego zmartwienie jak wiatr mgłę…
- Spójrz na mnie - powiedział swoim grubym głosem. - Jaki jestem?
- No, gruby raczej - szepnął nieśmiało pajączek.
- Otóż nie! - zagrzmiał hipopotam Tamtam. - Jestem w sam raz! Taki, jaki powinien być prawdziwy hipek! I ty też wyglądasz tak, jak ma wyglądać zdrowy pająk z prawdziwego zdarzenia… A teraz podrap mnie, z łaski swojej, w prawe ucho!
- Och, już cię drapię - wykrzyknął radośnie pajączek Pączek. I podrapał delikatnie hipopotama Tamtama, który nawet tego nie poczuł.








.jpg)
