czwartek, 26 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (szczęśliwy w Łebie)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 128 (z książki - 2020 r.)

ŚLADY

   Do dzika Absura przyszedł nagle smutek.

   - Wszyscy zostawiają po sobie ślady. A ja? Jakie ślady zostawiłem?...

   Westchnął.

    - Może zostały cienie wspomnień o mnie u spotkanych ludzi… Ślady na piasku, na śniegu… A w lasach liczne szałasy, do których nie trzeba kluczy…

   Po chwili pomyślał:

   - Ale przecież wszystkie ślady na tej Ziemi, wcześniej czy później, znikną jak kropla wody na słońcu…

   I nie wiedział dlaczego, zrobiło mu się jakoś raźniej.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 210 (z książki - 2014 r.)

   - Jesteś smutna - zauważył jeż.

   - Dzisiaj królowa przyznaje specjalną premię za dodatkową pracę. A dodatkową pracę wykonałam wczoraj i dzisiaj już nie mam siły - powiedziała mrówka. 

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4090) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Dzień wreszcie zasnął. Z nadzieją, że rano się obudzi…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

MARZENIA

 

Moich marzeń

nie wpuszczam do życia

 

 Są za kolorowe

 

Wystarczyłoby ich

na sto bajek dla dzieci

 

 

 PORY ROKU

 

Ktoś śmieje się

z naszej rzeczywistości

 

Wkrótce zmiesza

pory roku

za pomocą

sztucznej inteligencji

 


 

W GLIWICACH


 

BAJKI - 5 (z książki - 2015 r.)

WIELKOŚCI

   Myszka Jakszyszka (nie za duża, nie za mała, według nas – w sam raz) spotkała kota Psota i powiedziała:

  - Och, chciałabym być taka wielka jak ty!

  - Wcale  nie jestem wielki. Wielki jest pies Samwiesz. O, patrz. Właśnie idzie…

   - Myślicie, że jestem największy?  - spytał pies Samwiesz. - Wcale nie. Większa ode mnie jest moja przyjaźń do człowieka Leotyma. Właśnie niosę mu gazetę z wiadomościami, żeby sprawdził, czy nie wygrał przypadkiem jakiegoś wielkiego szczęścia na największej loterii świata!

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

Polecam małe czołgi i drony! Dla dzieci i starców! Nieuzbrojone!...


środa, 25 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (historia)

 


ŚWIAT DZIKA ABSURA - 127 (z książki 2020 r.)

POCIĄG

   Dzikowi Absurowi znudziło się chodzenie na piechotę i wsiadł do pociągu jadącego w niewiadomym kierunku, bo właściwie każdy kierunek był mu obojętny.

  - Chybił–trafił jest najlepsze - powiedział do siebie, zajmując miejsce w pustym przedziale.

   Elektryczny pociąg ruszył bezgłośnie i szybko przesuwał krajobraz za oknem.

   - Świat jest piękny w ruchu - pomyślał Absur i w tym momencie rozsunęły się drzwi i usłyszał:

   - Bilety do kontroli, proszę!...

   Oczywiście nie miał biletu i został grzecznie wysadzony na najbliższej stacji –   z czarnym napisem: RADOŚĆ.

   - Taka i moja radość - westchnął Absur i rozejrzał się dookoła.

   Obok stało kilka kolorowych domów, zapukał do jednego z nich i bardzo się zdziwił, kiedy został przywitany z uśmiechem przez ludzi w podeszłym wieku.

   - Gość w dom, Bóg w dom! Proszę wejść… Mamy świeżo zaparzoną herbatę…

   Dzik Absur wszedł i przez tydzień opowiadał o swoim życiu.

   Cała wieś przychodziła, aby posłuchać o jego przygodach, które – trzeba przyznać – trochę koloryzował.

   Kiedy powiedział, że musi iść już dalej, mieszkańcy Radości poskładali się na bilet kolejowy do najdalszej stacji, jaka była im znana.

   Żegnany był ze smutkiem…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 209 (z książki - 2014 r.)

   - Pobawmy się w chowanego! - zaproponowała  mrówka.

   - O, nie. Nigdy bym cię nie znalazł - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4089) - "MILIMETRY" - 2024 R.

W oddali zaiskrzyła nadzieja, albo ktoś zapalił papierosa…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

DOMOWE

 

Moje domowe rośliny

tęsknią za dżunglą

 

W maju – w moje urodziny

zawożę je

do podmiejskiego lasu

 

Hałasują wtedy szczęśliwe

wniebowzięte

 

Wracamy niechętnie 

 


 

W GLIWICACH


 

BAJKI - 4 (z książki - 2015 r.)

KRECIK FACECIK

   Krecik Facecik był bardzo milutki i ładny, ale nikt prawie o tym nie wiedział, ponieważ jak wszystkie krety musiał żyć w podziemnych korytarzach pod miejskimi ogródkami.

   - Och, wyjść kiedyś na świat i pokazać mu się wreszcie - wzdychał codziennie krecik Facecik, tęsknie i beznadziejnie, bo mama i tata mu na to absolutnie nie pozwalali.

   - Tu twoje miejsce, tu twój świat w ciemnym podziemiu, bezpiecznym i ciepłym! - mówili mu do rozsądku.

   Więc krecik mógł tylko marzyć i śnić: o słońcu, o księżycu, o gwiazdach, o ptakach i chmurach na błękitnym niebie.

   Niedawno śniło mu się wielkie cudowne lustro z Wesołego Miasteczka, w którym zobaczył wreszcie siebie – ogromnego, połyskującego i niebywale pięknego, tak pięknego jak cały wspaniały Wszechświat Wszystkowidzący i Wszystkowiedzący!

 


 

ŻYCIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK