czwartek, 2 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (mój ostatni musical dla dzieci - 1996 r - muzyka: Andrzej Zubek; Teatr Muzyczny w Gliwicach)


 

ON - 6 (z książki - 2024 r.)

PRAWDA

   Absur wstał ze swojego kąta i podszedł do biurka, przy którym siedziałem, głowiąc się nad jednym zdaniem,

   - Jak to jest - zaczął. - Ja i ty żyjemy w światach równoległych?...

   Zostawiłem zdanie w zawieszeniu i spojrzałem zdziwiony na Absura.

   - Ja i ty żyjemy w tym samym - odparłem. - Mówiliśmy już o tym.

   - Wymyślonym przez ciebie? Istniejemy naprawdę?...

   Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć.

   - Podczas moich wędrówek szukałem prawdy we mgle kłamstwa… Powiedz prawdę! - domagał się Absur.

   Sięgnąłem po aparat.

   - Zrobię ci zdjęcie. Zobaczysz siebie zatrzymanego w czasie…

   - O, tak! To będzie dowód prawdy - ucieszył się Absur.

   Ale w aparacie wyczerpała się bateria.

   - Nie umiesz zatrzymać czasu…

   Absur westchnął i poszedł do swojego kąta.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 217 (z książki - 2014 r.)

   - Powędrowałam wczoraj za miasto i nagle poczułam zapach nieba - powiedziała podekscytowana mrówka.

   - Jaki był, jaki? - zaciekawił się jeż.

   - Nie do opowiedzenia, niebiański - westchnęła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4097) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Co tu tak wesoło?

- Świat przedłużył nam życie o następny dzień…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

DO

Dokąd?

 

Dookoła…

Do głębi…

Do domu…

Do pracy…

Do sedna…

Do płaczu…

Do początku…

Do końca…

 

Donikąd?

 


 

WIEŻA


 

BAJKI - 12 (z książki - 2015 r.)

OSIOŁ WESOŁ

   Osioł Wesoł wędrował dookoła świata i nie mógł mu się nadziwić.

   Najbardziej zdumiewały go ludzkie miasta zbudowane aż pod niebo. Najczęściej omijał je z daleka, taki był tam hałas i harmider. A z daleka miasta wyglądały jak niebosiężne góry i osioł Wesoł zawsze myślał:

   - Pewnie ludzie chcą być bliżej nieba, ale skąd są pewni, że chmury lubią, gdy się je drapie?...

   Aż pewnego dnia dotarł do Wesołego Miasteczka, gdzie został dłużej, bowiem polubił bardzo karuzelę ze zwierzętami. Mógł się kręcić na niej dookoła świata bez żadnego wysiłku.

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA NAUKOWE

 Szukamy energii w ludziach! Do ogólnego użytku!...

środa, 1 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (moja Ziemia)


 

ON - 5 (z książki - 2024 r.)

MASZYNA

   Pewnego zachmurzonego dnia Absur wyszedł na spacer i nie wrócił.

   Miałem mieszane uczucia: ulga i żal…

   Ale po tygodniu ukazał się w drzwiach z uśmiechem. Taszczył duże pudło.

   - Gdzie byłeś? - spytałem w wyrzutem. - Cholera, martwiłem się!

   - Pracowałem - odparł Absur. – Pomagałem takiemu jednemu zbierać makulaturę. Trochę zarobiłem. Mam dla ciebie prezent…

   Postawił ostrożnie pudło na podłodze.

   - Co to?...

   - Wspaniała maszyna do pisania. Sprawna, sprawdzałem. Nie mogę patrzeć, jak psujesz oczy przed tym błyskającym ekranem - sapnął i rozpakował pudło.

   Była tam piękna żeliwna maszyna do pisania marki Mercedes.

Roześmiałem się.

   - Kochany Absurze. Mam podobną. Stoi w szafie i już odpoczywa. Napisałem na niej tysiące słów…

   Absur miał zmartwioną minę.

   - Ale twoja jest piękniejsza - powiedziałem. - Postawimy ją na biurku.

   - Zmieścimy się wszyscy razem - roześmiał się Absur.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 216 (z książki - 2014 r.)

   - Ledwo się uratowałam. Wyobraź sobie, że przypadkiem wplątałam się w jakąś ludzką uroczystość - powiedziała mrówka.

   - Ojej! - przestraszył się jeż.

   - Wdrapałam się na kamień, a on okazał się węgielny…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4096) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Skąd idziesz?

- Z punktu A.

- Dokąd? 

- Do punktu Z…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

OBRAZ

 

Zabrakło nam farb

na obraz rzeczywistości

 

Sam się maluje

zmieniając

niepostrzeżenie

 

 

UFO

 

Ufo zajrzało do mojego okna

 

Zanim go zobaczyłem

zniknęło

 

Tak to jest

z prawdą

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI - 11 (z książki - 2015 r.)

JEŻ OJŻESZ

   Największym marzeniem jeża Ojżesza było, aby ktoś go pogłaskał. Ale ponieważ – jak wszyscy wiedzą – miał ostre kolce na grzbiecie, nawet drzewa i trawy omijały go z daleka…

   Pewnej wiosennej niedzieli spotkał pod gruszą Adasia, synka pana kierownika ogródków działkowych.

   - Tato, tato! - zakrzyknął Adaś na widok jeża Ojżesza. - Mogę go pogłaskać?

   - Tak, ale uważaj na kolce. Masz tu rękawicę ogrodową.

   I marzenie jeża Ojżesza się spełniło. Był czule głaskany przez Adasia każdego ranka i wystarczyło mu to na cały dzień!

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK