KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 14 kwietnia 2026
ON - 18 (z książki - 2024 r.)
OKNO
Absur siedział przy oknie zadumany.
- Na co patrzysz? - spytałem.
- Na wasz świat. Myślę - odparł Absur.
- O czym?...
- Czy wszystko musisz o mnie wiedzieć?
- Ciekaw jestem, czy dalej się rozwijasz…
- Rozwijam się i zwijam, patrząc codziennie na wasz świat - zaśmiał się Absur.
- Z czego się śmiejesz?...
- Z jednej mojej myśli, o której nigdy nie będziesz wiedział - powiedział Absur i poszedł do łazienki po wiadro z wodą, aby umyć okno.
JEŻ I MRÓWKA - 229 (z książki - 2014 r.)
- Chciałam ci już dawno powiedzieć - zaczęła mrówka - że u ciebie jest bardzo pięknie…
- Tak, wiem. Dlatego tu jestem. I nawet niechętnie wychodzę za ten płot. Chociaż zrobiłem sobie w nim specjalną dziurę, w razie czego - odpowiedział jeż. - Chodź, pokażę ci ją…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
PLECY
Ostatnio
nigdzie się nie śpieszę
Wolę być za plecami innych
A moje plecy
niech oglądają
ci za mną
BAJKI - 24 (z książki - 2015 r.)
LEW EF
Lew Ef zniknął gdzieś pewnego ranka, ponieważ podczas snu jakieś nieznane afrykańskie ptaki zaplotły jego wspaniałą grzywę w liczne warkoczyki i rozgadały o tym zwierzętom.
Zapewne lew Ef siedział gdzieś w ukryciu zawstydzony i myślał, jakby tu rozplątać to nieszczęsne uczesanie, które odebrało mu całą królewską powagę.
Wszyscy podejrzewali, że to hiena Wena namówiła głupiutkie ptaki, aby zrobiły tego psikusa. Od dawna chciała zostać królową afrykańskich zwierząt…
Ale nic z tego. Zwierzęta czekały na swojego ukochanego króla, z nadzieją, że w końcu lew Ef wróci i pomogą mu doprowadzić jego grzywę do poprzedniego wspaniałego wyglądu.
I w końcu wrócił!
poniedziałek, 13 kwietnia 2026
ON - 17 (z książki - 2024 r.)
KUCHNIA
Absur zaczął eksperymentować w kuchni. Na przykład słodził ziemniaki albo solił sałatkę z marchwi.
Najdziwniejsze dzikie danie składało się: ze smażonego dorsza w sosie morelowym podanego razem z brokułami w czekoladzie pływającej w smażonej cebuli…
Po kilku takich eksperymentach zabroniłem mu wchodzić do kuchni.
Ale zauważyłem, że w nocy dalej coś tam pitrasił.
JEŻ I MRÓWKA - 228 (z książki - 2014 r.)
- Sprawiedliwość! - jęknęła mrówka.
- Co ci? - zmartwił się jeż.
- Śniło mi się, że byłam sędzią ludzi. Wyobrażasz sobie?...
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
CISZA
Obudziła mnie cisza
To przestał tykać zegar
Hałaśliwy dzień kazał mi żyć
DUCH
Niewidzialny duch materii
szeptem podsuwa światu
głupie pomysły
i chichocze z uciechy
BAJKI - 23 (z książki - 2015 r.)
ŚWISTAK NIETAK
Świstak Nietak urodził się w bardzo wysokich górach, ale szybko odkrył, że ma lęk wysokości. To znaczy – kręciło mu się w głowie, gdy tylko spojrzał w dół, ku przepaściom.
Już miał z żalem pożegnać się z bliskimi i powędrować w stronę dalekiego morza na nizinach, kiedy najstarszy świstak Takświst kazał mu usiąść na gałązce kosodrzewiny i powiedział:
- Drogi Nietaku, dam ci trochę wyobraźni zaklętej w nasionach górskich traw. Połknij je, a zobaczysz coś, wobec czego twój lęk wysokości będzie dziecinną zabawą…
Świstak Nietak połknął trzy nasionka trawy górskiej i po chwili zobaczył rozszalałe morze uderzające bałwanami w skalisty brzeg. Uciekł przerażony na najwyższa górę i już nie bał się przepaści. Był wyleczony!







