KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 26 marca 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 128 (z książki - 2020 r.)
ŚLADY
Do dzika Absura przyszedł nagle smutek.
- Wszyscy zostawiają po sobie ślady. A ja? Jakie ślady zostawiłem?...
Westchnął.
- Może zostały cienie wspomnień o mnie u spotkanych ludzi… Ślady na piasku, na śniegu… A w lasach liczne szałasy, do których nie trzeba kluczy…
Po chwili pomyślał:
- Ale przecież wszystkie ślady na tej Ziemi, wcześniej czy później, znikną jak kropla wody na słońcu…
I nie wiedział dlaczego, zrobiło mu się jakoś raźniej.
JEŻ I MRÓWKA - 210 (z książki - 2014 r.)
- Jesteś smutna - zauważył jeż.
- Dzisiaj królowa przyznaje specjalną premię za dodatkową pracę. A dodatkową pracę wykonałam wczoraj i dzisiaj już nie mam siły - powiedziała mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
MARZENIA
Moich marzeń
nie wpuszczam do życia
Są za kolorowe
Wystarczyłoby ich
na sto bajek dla dzieci
PORY ROKU
Ktoś śmieje się
z naszej rzeczywistości
Wkrótce zmiesza
pory roku
za pomocą
sztucznej inteligencji
BAJKI - 5 (z książki - 2015 r.)
WIELKOŚCI
Myszka Jakszyszka (nie za duża, nie za mała, według nas – w sam raz) spotkała kota Psota i powiedziała:
- Och, chciałabym być taka wielka jak ty!
- Wcale nie jestem wielki. Wielki jest pies Samwiesz. O, patrz. Właśnie idzie…
- Myślicie, że jestem największy? - spytał pies Samwiesz. - Wcale nie. Większa ode mnie jest moja przyjaźń do człowieka Leotyma. Właśnie niosę mu gazetę z wiadomościami, żeby sprawdził, czy nie wygrał przypadkiem jakiegoś wielkiego szczęścia na największej loterii świata!
środa, 25 marca 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 127 (z książki 2020 r.)
POCIĄG
Dzikowi Absurowi znudziło się chodzenie na piechotę i wsiadł do pociągu jadącego w niewiadomym kierunku, bo właściwie każdy kierunek był mu obojętny.
- Chybił–trafił jest najlepsze - powiedział do siebie, zajmując miejsce w pustym przedziale.
Elektryczny pociąg ruszył bezgłośnie i szybko przesuwał krajobraz za oknem.
- Świat jest piękny w ruchu - pomyślał Absur i w tym momencie rozsunęły się drzwi i usłyszał:
- Bilety do kontroli, proszę!...
Oczywiście nie miał biletu i został grzecznie wysadzony na najbliższej stacji – z czarnym napisem: RADOŚĆ.
- Taka i moja radość - westchnął Absur i rozejrzał się dookoła.
Obok stało kilka kolorowych domów, zapukał do jednego z nich i bardzo się zdziwił, kiedy został przywitany z uśmiechem przez ludzi w podeszłym wieku.
- Gość w dom, Bóg w dom! Proszę wejść… Mamy świeżo zaparzoną herbatę…
Dzik Absur wszedł i przez tydzień opowiadał o swoim życiu.
Cała wieś przychodziła, aby posłuchać o jego przygodach, które – trzeba przyznać – trochę koloryzował.
Kiedy powiedział, że musi iść już dalej, mieszkańcy Radości poskładali się na bilet kolejowy do najdalszej stacji, jaka była im znana.
Żegnany był ze smutkiem…
JEŻ I MRÓWKA - 209 (z książki - 2014 r.)
- Pobawmy się w chowanego! - zaproponowała mrówka.
- O, nie. Nigdy bym cię nie znalazł - odparł jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
DOMOWE
Moje domowe rośliny
tęsknią za dżunglą
W maju – w moje urodziny
zawożę je
do podmiejskiego lasu
Hałasują wtedy szczęśliwe
wniebowzięte
Wracamy niechętnie
BAJKI - 4 (z książki - 2015 r.)
KRECIK FACECIK
Krecik Facecik był bardzo milutki i ładny, ale nikt prawie o tym nie wiedział, ponieważ jak wszystkie krety musiał żyć w podziemnych korytarzach pod miejskimi ogródkami.
- Och, wyjść kiedyś na świat i pokazać mu się wreszcie - wzdychał codziennie krecik Facecik, tęsknie i beznadziejnie, bo mama i tata mu na to absolutnie nie pozwalali.
- Tu twoje miejsce, tu twój świat w ciemnym podziemiu, bezpiecznym i ciepłym! - mówili mu do rozsądku.
Więc krecik mógł tylko marzyć i śnić: o słońcu, o księżycu, o gwiazdach, o ptakach i chmurach na błękitnym niebie.
Niedawno śniło mu się wielkie cudowne lustro z Wesołego Miasteczka, w którym zobaczył wreszcie siebie – ogromnego, połyskującego i niebywale pięknego, tak pięknego jak cały wspaniały Wszechświat Wszystkowidzący i Wszystkowiedzący!









