sobota, 25 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (za drzwiami)


 

ON - 29 (z książki - 2024 r.)

PO DESZCZU

   - Jedziesz ze mną na grzyby? - spytałem Absura. - Po takim deszczu będzie wysyp.

   - Mogę zostać? - odparł. - Nogi mnie bolą. Nachodziłem się po lasach.

   - Nie to nie! Zostań. Tylko nie zrób mi bałaganu na biurku - powiedziałem i zacząłem szukać koszyka na grzyby. Znalazł go Absur.

   Kot Zenek też nie chciał jechać ze mną.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 240 (z książki 2014 r.)

   - Mogłabyś nosić jakąś kokardkę - powiedział jeż. - Już ze dwa razy pomyliłem cię z inną mrówką…

   - Ciekawe, że ty nigdy nie mylisz mi się z innym jeżem - nadąsała się mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4120) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Dostałem kiedyś fotel na biegunach, abym wyleczył się z marzenia o podróży dookoła świata…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

JEDNA CHWILA

 

Nagle znalazłem w pamięci

najwspanialszą chwilę

mojego życia

 

Zgubiła się

 


 

już po minucie

w hałasie długiego dnia

ROZMOWA


 

BAJKI CZ II - 5 (z książki - 2015 r.)

OKNO

   Było najbardziej ciekawe na świecie…

   Okno, bo o nim mowa, codziennie oglądało z dziesiątego piętra wszystko z największą uwagą: ludzi wiecznie się śpieszących, ptaki i samoloty na niebie – lecące do jakiegoś ważnego celu, pędzące samochody, a nawet co jakiś czas burze z pięknymi błyskawicami.

   Zwrócone na wschód, okno radośnie witało Słońce, które swoim blaskiem zaczynało każdy dzień na Ziemi.

   A wieczorem, zasłonięte tkaniną z namalowanym Księżycem opowiadało zawsze bajki na dobranoc dzieciom i dorosłym. 

 


 

W BESKIDZIE MAŁYM


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

Uczymy autopromocji! Bez gwarancji!...

piątek, 24 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (w Tatrach - 1974 r.)


 

ON - 28 (z książki - 2024 r.)

ŚWIATY

  - Powiedz mi, jeśli wiesz, który świat jest prawdziwy? Twój czy mój? - domagał się odpowiedzi Absur, obserwujący deszcz za oknem.

   - Nie wiem. Może Zenka? - odparłem.

   Absur narysował jakiś znak na zamglonej szybie.

   - Może duchów przeszłości?...

   - Albo duchów przyszłości - dodałem.

   Kot Zenek spojrzał na nas, wydawało mi się, drwiąco.

   Deszcz za oknem był prawdziwy dla nas wszystkich.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 239 (z książki - 2014 r.)

   - Rymcymcym, tralala! - zaśpiewał nagle jeż.

   - Co ci tak wesoło? - spytała mrówka.

  - A, tak mi jakoś - odpowiedział jeż trochę speszony.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4119) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Mam dosyć wszystkiego!

- Daj trochę…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

W GŁOWIE

 

Dawno temu ktoś zakradł się

do mojej głowy

i wymyśla niestworzone rzeczy

 

Nie zawsze są zrozumiałe

dla mnie

i dla innych

 

 

RĘCE

 

Dawno temu

wybuchła hałaśliwa wojna

pomiędzy praworęcznymi

i leworęcznymi

 

Bolą ręce generałów

od klaskania

 


 

W LESIE


 

BAJKI CZ. II - 4 (z książki - 2015 r.)

NOŻYCE I STÓŁ

   Zapewne znacie to porzekadło: UDERZ W STÓŁ, A NOŻYCE SIĘ ODEZWĄ?

   Otóż z tego powodu nożyce chciałyby być jak najdalej od stołu, bo nie lubiły gadać nadaremno. Niestety służyły u krawca Teofila S. i codziennie musiały tam na niego czekać. A krawiec Teofil zawsze przed pracą uderzał pięścią w stół i wołał, chichocząc: NIECH SIĘ NOŻYCE ODEZWĄ, ALE JUŻ!

   I nożyce musiały się odzywać, ale odzywały się w swoim języku. Gdyby to przetłumaczyć, brzmiałoby tak: POCIĄGNIJCIE GO ZA USZY, A PRZESTANIE BYĆ TAKI DOWCIPNY! Nikt jednak nie mógł tego przetłumaczyć na język ludzki, bo żaden człowiek nie znał nożyczego języka.

   Znał go natomiast stół, który z nudów nauczył się wszystkich języków świata, chociaż na takiego nie wyglądał. Śmiał się zawsze z powiedzeń nożyc, bo on też nie lubił, kiedy go uderzają bez powodu. W ogóle nie cierpiał przemocy, jak każdy porządny stół.

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "KROPLA" - 2014 ROK