sobota, 5 września 2026

MW - NIEDAWNO... (mój Czas)


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

ON - 157 (z książki - 2024 r.)

SIANO

   Absur podszedł do otwartego okna.

   - Zapach siana! - powiedział zachwycony. - Skąd siano w mieście?

   - Wczoraj kosili trawę. Głowa bolała mnie od hałasu - odparłem.

   Absur westchnął.

   - Spałem kilka razy na sianie...

   - Też spałem…

   - Naprawdę? Ty, mieszczuch?...

   - Tak, dawno temu…

   Absur rozmarzył się.

   - Rozkosz…

   - Przyjemnie..

   - Ludzie powinni spać na sianie. Może wtedy świat byłby lepszy. Pójdę na dół i trochę przyniosę. Położymy na biurku…

   - O, Boże...- próbowałem zaprotestować, ale Absur był już za drzwiami.

 


 

W NIEBIE






 

SPOJRZENIE


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

PNIAK - 39 (z książki - 2017r.)

- Nie wiadomo, co jest lepsze: smutek czy głupia beztroska - zastanawiał się jeż.

   - Wydaje mi się, że najlepszy jest mądry beztroski smutek na tle księżyca w pełni - powiedziała mrówka.

 


 

WRONOTY (4248) - "MILIMETRY" 2024 R.

 

- Ten entuzjazm jest tymczasowy…

 


 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

WALEC

 

Poganiana myśl

nie zatrzymała się

na pasach dla pieszych

 

Wpadła pod walec drogowy

 


 

 

 

PTAKODOM - BAJKA - (z książki - 2017 r.) - ilustracje: Bożena Kuszilek

   Ten betonowy dom był trochę biały, trochę niebieski przechodzący w zieleń. Stał w środku miasta od tak dawna, że nikt już nie pamiętał kto i dla kogo go budował. Najdziwniejsze, że nie miał fundamentu i dlatego nie mieszkali w nim ludzie, bo bali się, że może się wywrócić.

   Miał za to aż sześć pięter i niezliczone okna, ale bez szyb, bo kto by je mył?

   Tkwił w środku hałaśliwego miasta o bardzo długiej nazwie, zaniedbany i samotny. Pustymi oknami obserwował niebywały rwetes ludzkiego życia. Małe - jak mrówki - ludziki bez przerwy gdzieś się śpieszyły, jakby je ktoś popędzał. Może bezlitosny czas? Tylko w nocy było trochę spokoju i dom mógł porozmawiać sobie z Księżycem.

   Pewnej wiosny na szóstym piętrze bez czynnej windy, zaraz przy oknie, para miejskich gołębi uwiła z mozołem gniazdo…

   I to był początek PTASIEJ KOLONII!

 



 

RZEKA W MIEŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2026 ROK

 



NOWY TEKST - 5 IX 2026 R.

W TEATRZE

 

Żyjemy

bez próby generalnej

 

Głuchy reżyser

zawsze się spóźnia

 

Nikt nie chce być

halabardnikiem –

Hamletem i Julią

też nie zawsze

 

Z przezroczystą kurtyną

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Zmieniamy bezsens w sens! Tylko w nocy!...

piątek, 4 września 2026

MW - NIEDAWNO... (powitanie jakiegoś dnia)


 

ON - 156 (z książki - 2024 r.)

KARTKA

   - Wiesz? Znalazłem zagubione opowiadanie o tobie. Nie ma go w książce. Przeczytam ci - oznajmiłem uradowany, gdy ujrzałem Absura w drzwiach.

   Miał strapioną minę.

   - Jeśli mogę prosić, to schowaj je tam, gdzie było. Chcę już żyć po swojemu. Nie gniewaj się - powiedział poważnie Absur i wyjął Zenka z torby.

   Byłem speszony.

   - Dobrze, dobrze…

   Schowałem zapisaną kartkę między inne.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 38 (z książki - 2017 r.)

   - Masz swojego anioła? - spytała mrówka jeża.

   - Wydaje mi się, że nie mam. Pewnie anioły boją się moich kolców - westchnął jeż.

   - Ja mam aniołów stróżów bez liku - westchnęła mrówka.- Ale nie mogę ci odstąpić ani jednego…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4247) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Będzie lepiej.

- Kiedy?

- Niebawem...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

TYLKO

 

Tylko kaflowy piec

z dzieciństwa

potrafi ogrzać

nadchodzący rok

 

I mnie

 


 

 

W GLIWICACH


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

BEZ KOŃCA

   Planeta Barw!

   Bez początku, nie będzie też końca…

 


 

PRZEJŚCIE