KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 16 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - (z książki - 2020 r.)
PRZYTULANIE
Nagle w lesie dzik Absur zapragnął się poprzytulać. Było to pragnienie tak wielkie, że go to zdziwiło i zawstydziło.
- Dobrze, że nie jestem w mieście, mógłbym mieć kłopoty, gdybym nagabywał obcych ludzi - pomyślał.
Najpierw przytulił się do pięknej strzelistej brzozy, potem do solidnego buka. I tak do setki innych drzew…
Kot Mijuś miauknął ostrzegawczo.
- Ojej, przepraszam. Zapomniałem o tobie, ale ciebie mam na co dzień…
Mijuś miauknął jeszcze raz.
Więc Absur przytulał go wyjątkowo tkliwie przez całe pół godziny, a potem zaczął budować nowy przytulny szałas na małej polanie.
JEŻ I MRÓWKA - 141 (z książki - 2014 r.)
POMYŁKI
- Zadziwiające. Nieraz myli mi się pion z poziomem, prawa z lewą stroną, a nawet góra z dołem - pożaliła się nagle mrówka.
- Nie przejmuj się. Tego wszystkiego w kosmosie, skąd przecież pochodzimy, nie ma - pocieszył ją jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
MIEJSCA
Nie muszę wędrować
Wszystkie miejsca na świecie
są już moje
Wystarczy mi tylko
zgasić światło
lub zamknąć oczy
UKŁADANKA - 45 (z książki - 2020 r.)
ZAKAZ
Miał wielkie litery, aby wszyscy go dostrzegali. Gdzie się spojrzało – BYŁ!
- Nie dotykaj!...
- Nie wchodź!...
- Nie depcz!...
- Nie wyprowadzaj!...
- Nie patrz!...
- Nie jedz!...
- Nie siadaj!...
- Nie… Nie… Nie…
Raz tylko zapędził się i krzyknął zmęczony:
- Nie słuchajcie mnie!
Było wesoło przez jakiś czas…
czwartek, 15 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 59 (z książki - 2020 r.)
CYGANKA
Zamyślony dzik Absur spotkał młodą piękną Cygankę. Siedziała na skraju lasu i jadła jagody z dłoni.
- Piękny dzień - powiedział do niej zaskoczony Absur, zamiast „dzień dobry”.
Cyganka zaśmiała się białymi zębami
- Tam gdzie jestem, zawsze jest piękny. Powróżyć, panie?...
- Nie. To ja ci powróżę - odparł Absur. - Kiedyś wróżyłem ludziom w moim mieście.
Dziewczyna znowu się roześmiała i wysunęła rękę fioletową od jagód.
- Wróż, panie. Jeśli potrafisz…
- Nie wróżę z ręki, ale z oczu…
Cyganka spoważniała.
- Z oczu nie pozwolę! Nie są do wróżenia. Mogą się obrazić i nie zobaczę już prawdy… Idź, panie, swoją drogą. Widzę, że czeka cię jeszcze daleka droga…
Wstała.
- Chyba nie znajdziesz tego, czego szukasz. Ale próbuj. I uważaj na swoje oczy. Często przemywaj je zdziwieniem - powiedziała i zniknęła w lesie.
JEŻ I MRÓWKA - 140 (z książki - 2014 r.)
DZIESIĄTE
- Wyobraź sobie – zaczęła mrówka - że moja przyjaciółka, mrówka samego faraona, mieszka na dziesiątym piętrze.
- Jejku - zdziwił się jeż.
- Chodzę do niej w odwiedziny co miesiąc i zabiera mi to mnóstwo czasu. Jest winda, ale przecież nie będę jeździła z jakimiś obcymi ludźmi - zakończyła mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
ZŁOŚĆ
Niespodziewanie
przyszła do mnie złość
zupełnie mi nieznana
Wściekła się na dobre
kiedy powiedziałem jej –
dzień dobry
Wkręciła się nawet do snu
gdzie była królową
męczących koszmarów
Nad ranem
udało mi się ją przegonić
Warcząc
poleciała w stronę
krainy łagodności –
gdzie nie ma granic
UKŁADANKA - 44 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
CISZA
Uważni zauważyli, że zniknęła CISZA. Odpłynęła nie wiadomo kiedy i dokąd.
Wśród Młotów Pneumatycznych zapanowała radość.
- Hurrra! Bu! Bu! Nareszcie poszalejemy. Do roboty, Młoty…
Przeciwnicy hałasu wylegli na ulice z transparentami i trąbkami.
- Precz z hałasem! Precz! - krzyczano, robiąc jeszcze większy harmider.
- Ma być cisza! - ryczał do mikrofonu jakiś przywódca. - Ja teraz mówię!
Nic nie pomogło. Hałas nasilił się do ostatnich granic wydolności uszu.
A Cisza siedziała skulona na małej chmurce w oddali od miast i nuciła cichą melodię.
- Może wrócę do nich, na chwilę. W nocy - westchnęła.




