KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 17 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 92 (z książki 2020 r.)
BABCIA ABSURDARIA
Dzik Absur obudził się nagle i zobaczył, że ktoś wciska się do jego szałasu.
- Kto to? - spytał przestraszony.
- Nie poznajesz? To ja, twoja babcia Absurdaria - usłyszał.
- Jak to, moja babcia? Absurdaria umarła, gdy miałem pięć lat…
Poczuł, jak mu się włosy jeżą na głowie.
- A kysz! Jesteś duchem?...
Babcia Absurdaria się rozgadała.
- Niech będzie, że duchem. Co ty możesz o tym wiedzieć? Obserwuję cię od lat i brak mi słów. Zawsze marzyłam, żeby mój jedyny wnuk został lekarzem, inżynierem, adwokatem albo chociaż artystą. A ty co? Szwendałeś się w swoim miasteczku po barach mlecznych, oszukiwałeś żonę, ogłupiałeś syna. Byłeś zerem. Wstyd mi było za ciebie. Teraz wędrujesz po tym zakichanym świecie i szukasz dziury w całym…
- Chcę poznać prawdę o nim - powiedział Absur nieśmiało.
- Hi, hi, prawdę! - zachichotała babcia. - Prawdziwej prawdy szuka się w samym sobie, a nie na dziurawych obcych drogach. Jeszcze guza ci nabije ta prawda. Wracaj do domu!
- Nie! Nigdy…
- Rób jak chcesz. Ale ja już nad tobą czuwać nie będę…
Gdzieś w pobliżu zapiał kogut.
- Cholera jasna! Idę stąd, szkoda mojego zdrowia…
I babcia Absurdaria zniknęła w jednej chwili.
Mijuś zamiauczał trzy razy.
- Powiedz, że wiedziałeś o niej!
Kot schował się do kieszeni. Na wszelki wypadek…
JEŻ I MRÓWKA - 173 (z książki - 2024 r.)
STO LAT
- Sto lat, sto lat!!!...
- Słyszysz? - spytał jeż mrówki. - Ludzie świętują czyjeś urodziny…
- Co to jest sto lat? Mgnienie tylko - prychnęła mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
RZECZYWISTOŚĆ
Skrzecząca rzeczywistość
budzi mnie codziennie
bezlitośnie
Mierzy temperaturę i ciśnienie
włącza poranne wiadomości
Każe odsłonić okna
Przypomina
o świętych obowiązkach –
zamiatania podłogi
chodzenia na wybory
płacenia czynszu
długów
podatków
A przed spaniem
nie pozwala mi na czytanie
KSIĘGI TYSIĄCA
I JEDNEJ NOCY
BAJKI KRÓTAJKI - 18 (z książki - 2019 r.)
PORTRET
W ogromnej GALERII pełnej obrazów na ścianach, które ciągnęły się kilometrami – jeden z portretów strasznie się nudził. Prawie nikt ze zwiedzających na niego nie patrzył, bo przedstawiał jakiegoś brzydkiego śpiącego osobnika w śmiesznej czapce, namalowanego w ciemnych kolorach.
Ludzie obok niego przechodzili obojętnie, aby podziwiać inne dzieła sztuki, kolorowe i piękne.
- Uf, niech skończy się ten dzień - wzdychał portret już w południe, a sąsiednie obrazy się z niego śmiały.
Ale jak wiadomo, każdy dzień się kończy i zamykano wreszcie galerię, gasząc wszystkie światła.
Obrazy zapadały w sen!
Nasz portret też….
Nikt nie wiedział, że co noc podczas kolorowego snu zmieniał swoją namalowaną postać na inne, przedstawiające silnych mężczyzn, piękne kobiety i dzieci, a to wszystko we wspaniałych wnętrzach albo na kwiecistych łąkach.
Raz tylko obudził się nagle i nie wrócił do codziennej postaci osobnika w śmiesznej czapce. Rano, zamiast niego, na płótnie hasała jakaś piękna nimfa w zwiewnej sukni. Już na zawsze.
Zawyła syrena alarmowa!
„ALARM, ALARM – ukradziono obraz znanego malarza!”…
Tłumy ustawiały się w kolejce, aby zobaczyć nowy tajemniczy obraz.
- Kto to namalował? Kto? - pytano.
Do dzisiaj nikt nie wie…
poniedziałek, 16 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 91 (z książki - 2020 r.)
MOST
Dzik Absur gdzieś kiedyś słyszał, że prawdziwy wędrowiec powinien chociaż raz przespać się pod mostem. Długo szukał odpowiedniego – szerokiego i w miarę suchego.
Pewnego słonecznego dnia właśnie taki most znalazł. Łączył dwa brzegi leniwie płynącej rzeki o nieznanej mu nazwie.
Zszedł pod niego i wielce się zdziwił, bo na pomalowanym betonie zobaczył stolik i prawie nową leżankę. Gdy tylko na niej usiadł, aby odpocząć po godzinnym marszu, rozległ się dzwonek alarmowy i pod most wbiegł jakiś brodaty osobnik w czapce i krzyknął:
- Wynocha stąd! Nie wiesz, że most jest chroniony?
Absur wstał lekko przestraszony.
- Przed czym chroniony? - spytał nieśmiało.
- Tajemnica! Znikaj, bo wylądujesz w areszcie. Jestem strażnikiem tego obiektu! - powiedział brodacz i zrobił groźną minę.
- Dobrze, dobrze, już idę. Chciałem tylko zwiedzić podmoście - powiedział Absur i zaczął się wdrapywać na pobocze drogi.
- Tam dalej jest inny most. Nie strategiczny. Tamten możesz sobie zwiedzać do woli - zakończył strażnik, siadł na leżance i wyciągnął z kieszeni notes, aby zapisać zdarzenie.
- Most mi niepotrzebny, ale warto by się chociaż umyć. Spać mogę w szałasie - pomyślał Absur, patrząc na rzekę.
Niestety woda w rzece była tak brudna i zaśmiecona, że z trudem płynęła do morza…
JEŻ I MRÓWKA - 172 (z książki - 2014 r.)
KIEDYŚ
- Kiedyś to były piękne wieczory - westchnęła mrówka.
- Skąd wiesz? - spytał jeż.
- Widziałam w kinie…
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
NIE WIEM
Moja niewiedza rozszerza się
powoli i niedostrzegalnie
Już mnie nie uwiera
jak dawniej
Nie stoję już w kolejce
do groźnego egzaminu
BAJKI KRÓTAJKI - 17 (z książki - 2019 r.)
DINOZAUR
Był ostatnim dinozaurem, który uchował się jakimś cudem po kosmicznej katastrofie. Krążył osamotniony po pustej planecie, szukając jakiegoś jedzenia. Był tak głodny, że zjadł nieznaną mu roślinę, a ona okazała się zaczarowana, specjalnie przeznaczona dla niego przez los.
W okamgnieniu przeniósł się do naszych czasów!
Był zdumiony, widząc dziwne dwunożne stwory, latające maszyny, jaskinie podniebne i wiele jeszcze najdziwniejszych rzeczy. Dzwoniły, burczały, grały…
Krążył tak po nieznanym mu świecie i tęsknił do swojej przeszłości, która już nie mogła wrócić.
Wył do księżyca co jakiś czas, bo tylko on był z jego świata. Ale Księżyc milczał jak zawsze.
- Nic. Będę musiał się do tego wszystkiego jakoś przyzwyczaić - westchnął wreszcie. - Mogłem zniknąć na zawsze jak inne dinozaury.
- Nigdzie go nie spotykacie?... Bo nasz dinozaur jest niewidzialny! Może właśnie patrzy na was i stara się zrozumieć, co mówicie o swoim świecie…


