sobota, 14 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (w moim bliskim lesie)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 117 (z książki - 2020 r.)

WÓZEK

   Dzik Absur myślał o wędrowcu, którego spotkał wczoraj.

   - Taki wózek to zapewne fajna rzecz, jednak jest obciążeniem w podróży dookoła świata, mimo że ma cztery kółka jak auto. Co prawda nie trzeba wtedy nosić nic na grzbiecie, ale niestety czyha pokusa, żeby zabierać ze sobą coraz więcej rzeczy. Można w ten sposób wędrować z całym swoim domem. To lepiej już w nim siedzieć…

   Rozejrzał się po swoim skromnym szałasie, który rano zostawi, być może, dla innych, takich samych jak on.

   - Prawdopodobnie człowiek, który teraz z mozołem ciągnie swój majątek w odwrotnym kierunku niż ja, nie jest taki dziki - zaśmiał się. - Pewnie potrzebuje więcej dóbr ziemskich do życia…

   Spojrzał na kota Mijusia.

   - A ty w ogóle swojego nic nie masz. Oprócz mnie oczywiście…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 198 (z książki - 2014 r.)

LINIA

   - Jak ty to robisz, że stale utrzymujesz taką linię? - spytał jeż.

   - Więcej ruchu, mój drogi. Więcej ruchu - poradziła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4078) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Wymyśliłem dzisiaj ciekawą teorię!

- Ja obaliłem trzy…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

HAŁAS

 

Lubię hałas wiosny

 

Oszalałe z miłości ptaki

zagłuszają rosnącą zieleń

i śpiew przedszkolaków

topiących Marzannę

 

Motory wyruszają

na wyścigi z drogami

 

Niebo delikatnie szumi

słońcu

 

Hałasuje życie

 


 

LINIE


 

BAJKI KRÓTAJKI - 43 (z książki - 2019 r.)

BABA JAGA

   Każde dziecko wie, no może nie każde – kim była Baba Jaga…

   Mieszkała w chatce na kurzej stopie w głębi lasu, z czarnym kotem i czarnym krukiem. Nie wyglądała za ładnie.

   Nie będziemy przypominać, co robiła z ludźmi, a zwłaszcza z dziećmi, bo po co…

   Pewnego dnia Baba Jaga miała już tego wszystkiego dosyć.

   - Koniec z tym! - krzyknęła, aż czarny kot skoczył na sufit, a czarny kruk schował się za szafę. - To moja wina, że taka jestem? Sama się wymyśliłam? Wcale mi się to nie podoba!…

   Ubrała się odświętnie, wsiadła na najlepszą miotłę i poleciała do Bajkowego Sądu.

   Nie chcieli jej wpuścić, ale Babie Jadze nie w kaszę dmuchał.

   - Chcę stanąć przed Najwyższym Bajkowym Trybunałem! Natychmiast, bo wszyscy mnie naprawdę popamiętacie!

   Zwołano pośpiesznie sędziów i Baba Jaga stanęła przed nimi, narzekając na swoje życie.

   - Pragnę być łagodną bajkową postacią, czyniącą samo dobro dla ludzi, a przede wszystkim dla dzieci! Żądam natychmiastowej zmiany…

   Długo opowiadała o swoim nieszczęsnym życiu i niecnych czynach, które musiała robić.

   Sędziowie mieli już dosyć i ogłosili przerwę na naradę.

   Po przerwie zapadł wyrok:

   „ Niniejsza Baba Jaga, z chatki na kurzej stopie, z głębi lasu – jest jako taka niewinna, bo sama się nie wymyśliła. Odtąd będzie łagodną Babcią Jagną, pomagającą dzieciom zagubionym w lesie, a także zagubionym dorosłym grzybiarzom. Decyzja jest nieodwołalna!”.

   Uszczęśliwiona Baba Jaga, przepraszam, Babcia Jagna wsiadła na miotłę i pośpiesznie wróciła do domu. Najbardziej cieszył się kot i kruk, bo też mieli dosyć tych okropności.

   Gdy spotkacie Babcię Jagnę w środku lasu, już się jej nie bójcie. Ani czarnego kota, ani czarnego kruka…

 


 

W LESIE


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Na ulicy Wolności znalazłem 2 złote! Oddam!...

piątek, 13 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (pierwsze drukowane wiersze - 1964 rok - w katowickich "Poglądach:)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 116 (z książki - 2020 r.)

DROGI

   Dzik Absur ujrzał na prostej drodze sylwetkę człowieka z ręcznym wózkiem, zbliżającą się w jego kierunku.

   Dwóch ludzi na świecie.

   Gdy już byli od siebie kilka kroków, zatrzymali się, obserwując czujnie.

   - Witaj! - powiedział człowiek z wózkiem.

   - Dzień dobry! - odparł Absur. - Wędrujesz?

   - Idę sobie. Tak jak ty…

   Podeszli do siebie i podali sobie ręce. Wędrowiec przysiadł na wózku, Absur siadł na trawie.

   Zaczęli rozmawiać. Z początku niepewnie, ale potem zaczęli opowiadać o swoich przygodach, śmiejąc się co jakiś czas.

   I tak prawie do wieczora.

   - Świat nie jest ani zły, ani dobry. Trzeba tylko uważać na dziury i nie wpadać do nich - zakończył wędrowiec.

   - Też tak uważam. Zwłaszcza w nocy - powiedział Absur i spojrzał na pociemniałe niebo. - Muszę już iść.

   Wędrowiec poprawił dobytek na wózku.

   - Z tej strony, gdzie byłem, nic ciekawego. Chodź ze mną…

   Absur podrapał się w głowę.

   - Z mojej strony też nic ciekawego… Poza tym, nie gniewaj się, ale wolę być sam…

   - Rozumiem. Ja też jestem samowystarczalny - zaśmiał się wędrowiec. - Może się jeszcze spotkamy…

   - Wszystko możliwe na kuli - odparł Absur.

  Podali sobie ręce i rozeszli się w swoje strony, które właściwie nie były ich.

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 197 (z książki - 2014 r.)

LEKI

   - Zażywasz jakieś leki? - spytała mrówka jeża.

   - Nie. Jestem zdrowy jak byk - odparł jeż. - A co?

   - Mam aptekę po drodze, to pytam…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4077) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Wybierz sobie jakąś chmurę. Dam ci ją na własność…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

CYRK

 

Cyrk odjechał

ostatni raz

 

Zostawił po sobie

śmiech dzieci

ziewanie dorosłych

i trochę śmieci po zwierzętach

 

Na placu

gdzie rozbity był namiot

wyrośnie biurowiec

stupiętrowy

dla najważniejszych spraw

 


 

RYSUNEK


 

BAJKI KRÓTAJKI - 42 (z książki - 2019r.)

ŚWIATŁO I CIEMNOŚĆ

   Kończył się właśnie dzień, Słońce czerwono szykowało się do snu za horyzontem.

   Światło ziewnęło dyskretnie…

   Ciemność szykowała się do panowania nad nocą…

   - Pośpiesz się! Cały długi dzień musiałam się chować po kątach - westchnęła Ciemność.

   - Gdzie się tak śpieszysz? I tak nie będziesz nic widziała - odparło Światło.

   - Nie potrzebuję widzieć. Zawsze wiem, gdzie co jest…

   - Ha, ha, ciekawe!…

   - Przestań się mądrzyć. Mnie jest więcej…

   - Tylko w nocy…

   - Panuję w całym Kosmosie…

   - Ale gwiazdy ci świecą i Księżyc…

   Kłótnia trwałaby do rana, ale zaszło Słońce.

   Cienie rozpłynęły się w mroku. Światło musiało pobiec za horyzont.

 


 

LOT


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 ROK