piątek, 26 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (jeden z poranków)

 


ON - 91 (z książki - 2024 r.)

SKAŁA

   - Jesteśmy uratowani! - zakomunikował Absur, wracający z zakupów. - Skała wielkości twojego miasta minęła Ziemię.

   - Skąd wiesz? - spytałem.

   - Słyszałem w sklepie, gdy kupowałem chleb - odparł Absur.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 302 (z książki - 2014 r.)

- Nie masz w mrowisku przyjaciół? - spytał jeż.

- W mrowisku się nie przyjaźnimy. My tam żyjemy - odparła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4182) - "MILIMETRY" - 2024 R

- Po co te drzwi do lasu?

- Leśnicy będą pobierać opłaty od grzybiarzy…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

DRZEWO-GWIAZDY-CZŁOWIEK

                            

                  dla Marii Podlasieckiej

 

Drzewo

upadając

nie wydaje dźwięku

jeśli

nie ma dla kogo

 

Gwiazdy

nie istnieją

dla samych siebie

 

Człowiek

zrozpaczony

płacze

dla swojej samotności

 


 

ZA MIASTEM - ZIEMIA CZEKA


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 21 (z książki - 2017 r.)

DRUMK

   Sam był zielony, więc nic dziwnego, że uwielbiał zieleń.

   Drumk nie lubił zimy i co roku uciekał przed nią zmarznięty, najczęściej na południe.

   Ale najbardziej znany był z tego, że każdego dnia sadził po kilka drzew w miejscach wolnych od betonu. Oprócz tego zbierał drzewne nasiona i rozsiewał je, gdzie mu tylko pozwolono.

  Dzięki niemu na świecie było więcej tlenu i wszystkim lepiej się oddychało. A smog, który nienawidzi zieleni, uciekł – nikt nawet nie wiedział dokąd i nikogo to nie interesowało.

   A Drumk dostał złoty medal i specjalną nagrodę od Najwyższej Rady Niebywałych, w postaci zielonego latającego pojazdu do rozsiewania nasion, na baterie słoneczne.

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK

 



OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Dla młodych: TRENING STAROŚCI!...

czwartek, 25 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (moje przejście na X piętro)


 

ON - 90 (z książki - 2024 r.)

MOMENT

   - Spotkałem na swojej drodze fantastyczny moment - oznajmił Absur uśmiechnięty.

   - Szczęściarz - powiedziałem zza biurka, gdzie męczyłem się z jednym zdaniem.

   - Nie dał się przedłużyć. Uciekł do innych. Może do ciebie?...

   - Nie do mnie…

 


 

 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 301 (z książki - 2014 r.)

   - Pomyślałam, że myśmy się nigdy nie pokłócili - powiedziała mrówka do jeża.

   - Możemy spróbować, proszę bardzo - zaśmiał się jeż. - Ty zaczynaj…

   - O, nie! Ty zaczynaj…

   - Ja? Dlaczego ja?

   - Większy zaczyna!

   - Mniejszy zaczyna!

   - Większy…

   - Mniejszy…

   I tak się kłócili do godzin wieczornych...

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4181) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Spadł grad wielkości kurzego jajka!

- Kury  o tym wiedzą?

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

KTOKOLWIEK

 

Ktokolwiek to zobaczył

usłyszał

dotknął tego

posmakował

doznał

 

Ktokolwiek wie

o tym więcej

lepiej

dogłębniej –

niech przybędzie do mnie

Ugoszczę go

chlebem wódką i solą

 

O nic

nie będę pytał

Pomilczymy

wygodnie

 


 

CZARNE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 20 (z książki - 2017 r.)

ABRIMBA

   Abrimba, nawet nie specjalnie złośliwie, lekceważyła sobie wszystkich. Taką po prostu się urodziła pewnego pochmurnego dnia.

   Na specjalnej wadze, którą zawsze nosiła ze sobą, ważyła lekkimi odważnikami Niebywałych, których spotkała i za każdym razem krzywiła się mimo woli. Było to bardzo nieprzyjemne dla otoczenia, więc wszyscy uciekali od niej i Abrimba coraz rzadziej używała swojej wagi.

   - I kogo ja mam teraz oceniać? - żaliła się samej sobie.

   - Zważ siebie - usłyszała jakiś metaliczny głos. To odezwała się jej waga.

   Abrimba zważyła siebie bardzo uważnie. Zdziwiła się, że nie musiała używać odważników, taka była lekka.

   Zrozumiała w jednej chwili, że nie należy nikogo lekceważyć i oceniać pochopnie.

   I oddała wagę do sklepu spożywczego, gdzie bardziej była potrzebna.

 


 

ŻYCIE W MIĘŚCIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK