Mrówka się spóźniała i to o kilka godzin.
- Chyba będę musiał znaleźć sobie inną mrówkę - mruknął jeż do siebie.
Foto: Maciej Pokora
Mrówka się spóźniała i to o kilka godzin.
- Chyba będę musiał znaleźć sobie inną mrówkę - mruknął jeż do siebie.
22
… Jak to dobrze!
Nie muszę udowadniać,
że zaistniałem.
Mam numer
i dowód plastikowy –
zawsze ze sobą.
Tak do końca,
kiedy trzeba go
będzie oddać…
M.
COMITES ELEONORA (1590-1648) –
Mistyczka; potrafiła być szczęśliwa w każdej sytuacji życiowej – nawet, gdy ją więziono w lochach za beztroskę i niedbały ubiór (ukazywał jej piękne kolana); pomnik Eleonory Comites stoi w Marsylii i jest odwiedzany przez nieszczęśliwie zakochanych.
OKNO
Zabarykadowałem drzwi
przed napierającym czasem –
dobijał się hałaśliwie
Broniłem młodości
Wszystko na nic –
czas wdarł się
przez zachodnie okno
zawsze otwarte
i już został
FILM
Mój Cień obudził mnie skoro świt i powiedział:
- Wyobraź sobie, śniło mi się, że nakręcono o nas film!
- Czarno-biały? - rzuciłem, ziewając.
- Tak, czarno-biały i prawie bez dialogów, ale za to z brawurową akcją, pełną gonitw i kraks. Ja byłem policjantem, a ty przestępcą…
- Ha, ha, ha! - zaśmiałem się.
- No, ale nie mordercą - pocieszył mnie Cień. - Przemyślnie włamałeś się do banku, skorumpowanego zresztą i wyniosłeś kupę dolarów. Uciekałeś po całym mieście, a ja ścigałem cię krok w krok…
- Miałem ze sobą walizkę pełną banknotów. Wreszcie dorwałeś mnie nad rzeką, która zagrodziła mi drogę. Nie miałem wyjścia, musiałem dać ci połowę łupu. Żyliśmy potem daleko od siebie bogaci do końca życia - dokończyłem.
- Skąd wiesz?! - zdziwił się Cień.
- Bo ten sen też mi się śnił. Tylko, że w moim, to ja byłem policjantem, a ty włamywaczem, który obrabował bank. Tobie było łatwiej.
- I żyliśmy bogaci z dala od siebie - powiedział smutno Cień i poczłapał do łazienki, żeby być przede mną…
- Co to znaczy: być bajecznie bogatym - zastanawiała się mrówka.
- Pewnie trzeba codziennie pisać bajki. Tak myślę - odparł jeż.
21
… - Gdzie znalazłeś
ten kamień?
- Już nie pamiętam.
Nie wyobrażam sobie
życia bez niego.
- Twoja podstawa istnienia?
- Lepiej mieć obok siebie
zaklęty czas…
M.
COMITES ELEONORA (1590-1648) –
Mistyczka; potrafiła być szczęśliwa w każdej sytuacji życiowej – nawet, gdy ją więziono w lochach za beztroskę i niedbały ubiór (ukazywał jej piękne kolana); pomnik Eleonory Comites stoi w Marsylii i jest odwiedzany przez nieszczęśliwie zakochanych.
JEŻ
Bajdołę obudził w nocy hałas. Jakiś duch – jeszcze ze snu – rozrabiał za szafą. Z duszą na ramieniu zapaliła światło i wmawiając sobie, że w dwudziestym wieku nie ma duchów, poszła sprawdzić, co się dzieje. Za szafą znalazła przestraszonego jeża, który zobaczywszy rozczochraną Bajdołę, wpadł w panikę i potupał pod tapczan.
- Oczywiście, to sprawka Bajgóra – pomyślała.
Bawiła się z jeżem do białego rana i już się polubili, kiedy usłyszała dzwonek. Na progu stał sąsiad.
- Przepraszam bardzo, czy przypadkiem nie ma u pani naszego Kubusia? – spytał. I Bajdoła musiała jeża oddać.
Następnego dnia Bajgór polował zawzięcie w ogródkach działkowych, bo Bajdoła nie wyobrażała sobie dalszego życia bez chodzących kolców.
OSZUSTWO
Byłem miły
dla wielkiego oszustwa –
aby go oszukać
Myślało że uwierzyłem
i dało mi medal
z fałszywego złota
Sprzedałem go
na targu staroci –
kupiłem watę cukrową
dla wnuka
Do władz wpłynęło żądanie od Związku Sprzątaczy, aby zlikwidować jesień, która co roku śmieci!...