piątek, 8 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (w księgarni "Feniks" - 2000 r.)


 

ON - 42 (z książki - 2024 r.)

JAJECZNICA

   - Zrób mi jajecznicę na szynce. Obiecałeś - poprosiłem rano Absura.

   - Nie ma jajek - odparł.

   - Przecież były, wczoraj kupiłeś…

   - Zenek zjadł…

   - Kot je jajka? To niebywałe…

   - Bardzo lubi. Surowe i gotowane…

   - Dziwny ten kot.

   - Dziwny. Może wymyślony przez ciebie, tylko tego nie pamiętasz…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 253 (z książki - 2014 r.)

   - Jak dzień panuje nad tym zwariowanym światem - zastanawiał się jeż w samo południe.

   - Och, gdy ma dosyć, ucieka do nocy - powiedziała mrówka i zachichotała.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4133) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Zgubiłem parasol!

- Znowu?

- Pewnie komuś przyda się na taką pogodę…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

IKAR

 

O północy obudził mnie Ikar

wściekły na ludzi

 

- Nie ma już miejsca dla ptaków.

Co zrobiliście ze świętym niebem?

 

Odleciał przez otwarte okno

na zatracenie

 


 

GLIWICKI NEPTUN - Z PRZYJACIÓŁMI


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 4 (z książki - 2015 r.)

KRECIK

   Kurzawa po słoniowym stadzie nagle zniknęła w dalekiej zieleni i Jakdłoniowi świat wydał się jeszcze bardziej pusty niż przedtem.

   Niezupełnie był pusty, bo obok poruszyła się ziemia i wyjrzała mordka jakiegoś małego stworzonka, o wiele mniejszego od słonika.

   Był to krecik Facecik, który wreszcie zdobył się na wyjście spod ziemi.

   - Hej! Dzień dobry - powiedział uprzejmie, bo był bardzo dobrze podziemnie wychowany.

   - Dzień dobry - odpowiedział Jakdłoń, chociaż wcale nie był pewien, czy ten dzień będzie naprawdę dla niego dobry.

   - Ale masz minę - zaśmiał się przyjaźnie krecik Facecik.

   - Ciekawe, jaką ty byś miał, gdyby cię wszyscy nagle opuścili - westchnął słonik.

   - Och, ja tam wolę być sam. Samemu lepiej się rozmyśla - odparł krecik.

   I tak sobie długo rozmawiali, podziwiając, od czasu do czasu, chmury na niebie, które tego dnia tańczyły w nadzwyczajnym widowisku baletowym, wiedząc, że ktoś na nie patrzy…

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Dajemy wszelkie uprawnienia! Tanio!...

czwartek, 7 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (zieleń domowa)


 

ON - 41 (z książki - 2024 r.)

WĘDROWANIE

   Absur maszerował ze swoją torbą po przedpokoju.

   - Dokąd wędrujesz? - spytałem.

   - Przed siebie. Żebym nie zapomniał…

   - Gdzie teraz jesteś?...

   - Nad spokojnym morzem. Widzę żagiel na horyzoncie. Pozdrowię go od ciebie…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 252 (z książki - 2024 r.)

   - Słyszałeś o tej wielkiej prawdzie? - spytała z rana mrówka.

   - Słyszałem, ale jej nie widziałem - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4132) - "MLIMETRY" - 2024 R.

- Dzisiaj otworzyły mi się oczy!

- Żyłeś z zamkniętymi?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

MARSJANIE

 

Nie wiadomo kiedy Marsjanie

przybyli na Ziemię

 

Zostawili kilka jajek

i uciekli

 

 

 

WOLNOŚĆ

 

Gubiłem legitymacje

spóźniałem się na zebrania

i ważne narady

 

Wyrzucano mnie

 

Byłem wolny –

tak mi się przynajmniej wydawało

 


 

ZA MIASTEM


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 3 (z książki - 2015 r.)

SAM

   No i stało się!

   Gdzieś niespodziewanie huknęło jak z armaty, stado zafalowało i pognało w stronę dalekiej zieleni. A słoń Jakdłoń został zapomniany na środku pustego świata, co było niezwyczajne, bo przecież słonie nie mogły zapomnieć o Jakdłoniu.

   Ale tak widocznie miało być. Może po to, żeby mógł wreszcie porozglądać się po świecie.

   Więc rozglądał się trochę przestraszony, ciekawie. Na razie nie zobaczył nic, oprócz kurzawy, która kryła jego rodzinne stado…

 


 

ODBICIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK