niedziela, 2 sierpnia 2026

MW - NIEDAWNO... (marzenie nr 5591)


 

ON - 128 (z książki - 2024 r.)

PAN

   - Człowiek jest panem świata? - zastanawiał się Absur, karmiąc Zenka.

   - Tak mu się wydaje - odparłem.

   Absur zachichotał.

   - Zobaczymy za kilka milionów lat…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 10 (z książki - 2017 r.)

   - To wszystko jest takie dziwne - westchnął jeż.

   - Właśnie - zgodziła się mrówka. - Ale dlaczego?

   - Oto jest pytanie…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4219) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Na co czekasz?

- Na ciekawe złudzenie…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

1 XI

 

Wszystko co było

jest

 

Co jest

będzie

 

Co będzie

było

 


 

OKNA NA ŚWIAT


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

WIATR BEZBARWNIAK

   Wiatr Bezbarwniak – na ogół tylko lekko złośliwy – raz czy dwa razy do roku przeistaczał się w straszny huragan, zupełnie znienacka, bez żadnego powodu. Może z nudów, a może taka była jego ukryta natura.

   Nawet najmądrzejsi Zieloni nie wiedzieli, kiedy to się zdarzy.

   Zaczynało się od gwałtownych podmuchów, jakby na próbę, a potem Wiatr całą swoją siłą uderzał w Planetę Barw. Wywracał wszystko po drodze, przenosił mieszkańców z miejsca na miejsce, wyrywał drzewa i kwiaty, mieszał kolory. Kto schował się w kulistych domach, był bezpieczny.

   Na szczęście trwało to bardzo krótko.

   Nagle Wiatr łagodniał, zdziwiony swoją wściekłością. Zmęczony zmykał w fioletowe góry, zawstydzony tym co zrobił. Długo chował się w czarnej jaskini.

   Wszyscy Kolorasowie wychodzili z ukrycia i zaczynali porządkować kolory na planecie.

   Trwało to bardzo długo…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Uczymy przetrwać wszelkie zmiany!...

sobota, 1 sierpnia 2026

MW - NIEDAWNO... (codzienność)


 

ON - 127 (z książki - 2024 r.)

WIEŚ

 - Szkoda, że nie mieszkasz na wsi - powiedział Absur, patrząc na świat z dziesiątego piętra.

   - Co ci przyszło do głowy? - spytałem zaskoczony.

   - Pomagałbym ci przy żniwach i pasł krowy. Nie wiem dlaczego, ale zawsze o tym marzyłem…

   - Gdy byłem dzieckiem, jeździłem do wujka na żniwa. Kiedyś spadłem z wozu drabiniastego i złamałem nogę. Od tej pory unikam wsi - przypomniałem sobie.

   - O, rozumiem cię… Ja  bym na pewno nie spadł. Chyba, żebyś mi kazał - zaśmiał się Absur i zamknął okno, bo zaczął wiać porywisty wiatr.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 9 (z książki - 2017 r.)

   - O czym myślisz? - spytała mrówka milczącego jeża.

   - Że w życiu ważna jest tylko chwila - odparł jeż.

   - Ta też?...

   - Też…

 


 

 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4218) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Jesteś cały zabłocony!

- Właśnie podniosłem się z dna…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

CZARA

 

Pękła czara

 

Gorycz rozlała się

po słodkiej rzeczywistości

 

Sól chichotała

jakby oglądała głupią komedię

 

Przesoliła moją grochówkę

do wylania

 


 

GLIWICKI RYNEK


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

HODOWLA

   Kierownikiem HODOWLI DOBRYCH HUMORÓW był zawsze uśmiechnięty Różowiec o numerze 1111, który pracował tam od zawsze.

   Plantacja znajdowała się na rozległej łące z dala od wszelkich smutków i hałasów. Już od rana ustawiała się przed nią długa kolejka Kolorasów, aby otrzymać bez żadnej opłaty wspaniały humor – od przypadku do przypadku, od koloru do koloru.

    Humory były oczywiście w wyrazistych kolorach (oprócz czarnego). Czekały na chętnych ustawione w porządku alfabetycznym i każdy dostawał po jednym. Działały zaraz po dotknięciu – przez co najmniej tydzień.

   Najbardziej pożądanym był humor różowy, bo rozweselał nadzwyczajnie i najciekawiej. Kierownik hodowli wydzielał go sprawiedliwie – na chybił trafił, żeby nie było pretensji.

   Tak było do wybicia przez dzwony południa. O tej porze Różowiec 1111 zamykał bramę do hodowli. Chwilę odpoczywał i szedł rozsiewać nowe dobre humory, razem z pomocnikami – Turkusowcami, Żółtowcami, Koralowcami.

   Już od rana następnego dnia na plantacji szumiały wesoło kolorowe humory, gotowe do pracy…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE - 2016 ROK