KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
czwartek, 26 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 101 (z książki - 2020 r.)
ZIOŁA
Żeby zarobić trochę grosza, dzik Absur postanowił zbierać lecznicze rośliny dla zielarki, którą spotkał przypadkiem.
Pierwszy raz poszła z nim na łąki i do lasu, aby pokazać mu, jakie zioła są jej potrzebne.
Niestety na jakimś wykrocie zwichnęła nogę i Absur musiał ją nieść kilka kilometrów do jej domu. O mało nie wyzionął ducha.
- Chyba nie przyniosłeś mi szczęścia - jęczała zielarka za progiem. - Lepiej idź swoją drogą.
- Jest jakieś ziele na zwichniętą nogę? - miał spytać Absur, ale nie spytał, tylko poszedł swoją drogą bez zarobionego grosza.
JEŻ I MRÓWKA - 182 (z książki - 2014 r.)
MANIPULACJA
- Jakaś plaga manipulacji - powiedziała mrówka z samego rana. - Ale ty, mam nadzieję, mną nie manipulujesz?...
- Ależ skąd! - żachnął się jeż. - A ty mną?
- Raz próbowałam, kiedy chciałam cię przekonać do mojej Partii Zielonej, wybacz…
- Pamiętam. Wybaczyłem… Ale najlepsza i najuczciwsza jest Szara Partia!...
No i zaczęli się manipulować.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
NA ŚWIECIE
Zmiana nastąpiła nagle
Nikt na świecie nie zauważył –
oprócz mojego jamnika
który zaszczekał na nią
groźnie trzy razy
PUSTKA
W pustce
znajdzie się wszystko –
mądrość
głupota
okrucieństwo
empatia
a nawet
sens bezsensu
BAJKI KRÓTAJKI - 27 (z książki 2019 r.)
KARKOŁOMEK
Był tak maleńki, że nikt go nie widział, nawet dzieci…
Karkołomek chodził tylko po suficie. Czuł się wtedy wielki i bezpieczny. Obserwował wszystko z góry, a był ciekawski nad podziw. Niczego nie potrzebował, żywił się powietrzem i światłem.
Przyjaźnił się z muchami, a nawet z jednym nieszkodliwym komarem – wegetarianinem.
Istniał sobie beztrosko, od malowania sufitu do malowania (podczas którego chował się w szafie, na górnej półce) i cieszył się każdą minutą. Miał tylko jedno marzenie: raz w życiu pochodzić po niebieskim niebie, które codziennie widział z okna.
Długo czekał.
Aż pewnego dnia przez okno wleciał ZŁOTY PTAK z jakiejś innej bajki i porwał Karkołomka na wspaniałą wyprawę po bezchmurnym niebie, z której szczęśliwie wrócili przed nocą.
O tej karkołomnej wyprawie długo potem opowiadał swoim przyjaciołom – muchom i komarowi…
środa, 25 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 100 (z książki - 2020 r.)
JARMARK
Dzik Absur natknął się na kolorowy zatłoczony jarmark. Jeden z licznych straganów oferował dziwne przedmioty z filcu.
- Co to? - spytał sprzedawcę.
- Klapki na oczy. Bardzo przydatne. Mam też na uszy - usłyszał.
- O! - zdziwił się Absur.
- Tanio, w promocji - zachęcał sprzedawca. - I jak kupisz pan trzy, trzecie za darmo.
- Nie, dziękuję. Może jutro. Dzisiaj muszę pooglądać i posłuchać - odparł Absur.
- Panie, jutro już nie będzie jarmarku - powiedział zniechęcony sprzedawca i przestał patrzeć na dzika Absura.
JEŻ I MRÓWKA - 181 (z książki - 2014 r.)
KARUZELA
- Oj, zupełnie jak w życiu - zaczęła mrówka. - Byłam wczoraj w Wesołym Miasteczku i zachciało mi się wchodzić na karuzelę…
- I co? - zaciekawił się jeż.
- Na całe szczęście od razu wywirowało mnie na zewnątrz - zakończyła wesoło mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
MGŁY
Lubię mgły
Otulają Ziemię
zmęczoną ludźmi
Połykają rzeczywistość
pewną siebie
Oswajają samotność
BAJKI KRÓTAJKI - 26 (z książki - 2019 r.)
KLUCZ
Został zgubiony. Jak tysiące, miliony jego braci…
- Co to
jest, że oprócz parasoli, gubi się właśnie klucze - zastanawiał się pewien
mądry profesor, ale nie rozwiązał tej tajemnicy.
Nasz klucz
z tej bajki był niepozorny. Zwykły klucz do drzwi wejściowych i wyjściowych
jakiegoś nieznanego domu. Leżał już chyba z tydzień, nikt go nie znalazł i nie
oddał właścicielowi. Wokół niego wyrastała trawa i prawie nie było go widać.
Leżał zmartwiony. Brakowało mu ciepła ludzkiej dłoni, a zwłaszcza otwierania i
zamykania drzwi.
Zapewne
wrósłby z czasem w ziemię, gdyby nie jego ostatni błysk w słońcu. Zobaczyła go
wścibska sroka, odgarnęła niewysoką jeszcze trawę i zabrała klucz do swojego
gniazda.
- Co to za
dom, bez klucza? - pomyślała.
Inne
znajome sroki jej zazdrościły, poleciały szukać kluczy.
Uważajcie,
nie gubcie!




