piątek, 10 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (z kory topolowej - największa)


 

ON - 14 (z książki - 2024 r.)

SNY

   Wstał słoneczny dzień.

   O piątej rano Absur zszedł z biurka i gimnastykował się przez minutę.

   - Opowiedz mi sen - poprosiłem.

   Absur westchnął i zaczął snuć skomplikowaną opowieść pełną zakrętów.

   Notowałem skrótami.

   - Zmyślasz, jak zwykle - zaśmiałem się.

   - A ty niby nie zmyślasz swoich napisanych snów? - powiedział Absur i poszedł do łazienki na dwie godziny.

   Mogłem spokojnie pracować.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 225 (z książki - 2014 r.)

   - Jest jakiś początek końca? - zastanawiał się jeż.

   - Pewnie. Tak jak koniec początku - powiedziała mrówka, po pewnym namyśle.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI=PAN



 

WRONOTY (4105) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Rozwielitek nie obchodzą nasze wojny. Mają swoje…

 


 

 

 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

CZAS

 

Założyłem się z czasem

kto wygra

 

Zatrzymałem wszystkie zegary

i żyję

 


 

ZADUMA


 

BAJKI - 20 (z książki - 2015 r.)

BOCIAN WOJTKUB

   Bocian Wojtkub był namiętnym podróżnikiem i dwa razy do roku w prasie, w radiu i w telewizji opisywano jego wędrówki: jesienią na południe, wiosną na północ. I nigdy nie pomylił tych kierunków, chociaż czasem zdarzały mu się lekkie odchylenia na wschód lub na zachód. A to przez liczne burze, niespodziewane przygody, albo po prostu przez zwykłą ciekawość świata.

   Ale bocian Wojtkub zawsze wracał z wiosną do swojego pięknego gniazda na nieczynnym kominie o nazwie RADOŚĆ, który znajdował się w samym środku Polski.

   I zawsze, gdy dolatywał tam zmęczony i wychudzony, był gorąco oklaskiwany przez miejscową ludność i licznych turystów, którzy zjeżdżali tłumnie na tę okazję – jak na jakieś mistrzostwa świata czy Europy. A bocian Wojtkub klekotał im długim dziobem w podzięce…

    Potem przez cały rok przynosił im szczęście!

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA EKSPERYMENTALNE

 Wyznaczamy ramy uczciwości! Za darmo!...

czwartek, 9 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (na biurku - kiedyś pracowałem w korze - 2017 r.)


 

ON - 13 (z książki - 2024 r.)

ZAKUPY

   Absur wrócił z zakupów. Zamknął cicho  drzwi.

   - Chyba ktoś mnie śledzi - powiedział i oddał mi resztę.

   - Na pewno ci się wydawało…

   -  Nie. Facet chował się jak na filmach szpiegowskich…

   - Dlaczego mieliby cię szpiegować?...

   - Widocznie sprawdzają mnie, czy ich nie wydałem. Wchodził ktoś do domu jakiś obcy? Może mamy podsłuch…

   - Był tylko wczoraj hydraulik naprawić kran, który kapał od miesiąca…

   - To to! Obserwowałeś jego robotę?...

   - Po co? Znam go od lat…

   Absur zaczął mówić cicho.

   - Oni mają niesamowite metody. Kiedyś chodziłem do kina, to wiem…

   - Absur! Nie dajmy się zwariować. Nie piszę antypaństwowych manifestów! - powiedziałem specjalnie głośno…

   - Mam nadzieję, że w domu jesteśmy bezpieczni - westchnął Absur i poszedł z zakupami do kuchni.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 224 (z książki - 2014 r.)

   - Nieraz chciałabym być taka duża jak ty - westchnęła mrówka. - Ludzie obchodziliby mnie z daleka…

   - Ale nikt by cię nie głaskał - dodał jeż.

   - Och, teraz też mnie nikt nie pogłaszcze…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4204) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Chamstwo jest chorobą. Od lat grzeczni pracują nad szczepionką…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

SPÓŹNIENIE

 

Ono czeka 

od ściany do ściany

od podłogi do sufitu

 

Spóźnienie

może się zmniejszyć

lub zwiększyć

 

Nie zwróci mi czasu

 


 

MUR OBRONNY


 

BAJKI - 19 (z książki - 2015 r.)

PAJĄCZEK PĄCZEK

   Pajączek Pączek bardzo się martwił, że jest grubiutki i że przy swoich cienkich nóżkach wygląda dosyć śmiesznie. Nie pomogło niejedzenie, nie pomogły biegi na przełaj i wokoło pajęczyn – pajączek Pączek nie schudł ani grama.

   Dopiero spotkany przypadkiem hipopotam Tamtam rozwiał jego zmartwienie jak wiatr mgłę…

   - Spójrz na mnie - powiedział swoim grubym głosem. - Jaki jestem?

   - No, gruby raczej - szepnął nieśmiało pajączek.

   - Otóż nie! - zagrzmiał hipopotam Tamtam. - Jestem w sam raz! Taki, jaki powinien być prawdziwy hipek! I ty też wyglądasz tak, jak ma wyglądać zdrowy pająk z prawdziwego zdarzenia… A teraz podrap mnie, z łaski swojej, w prawe ucho!

   - Och, już cię drapię - wykrzyknął radośnie pajączek Pączek. I podrapał delikatnie hipopotama Tamtama, który nawet tego nie poczuł.

 


 

NASZA MALEŃKA... IV 2026 ROK


 

Z TOMU "ADRES" - 2016 ROK