środa, 15 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (w Gdańsku - 1971 rok)


 

ON - 19 (z książki - 2024 r.)

ZENEK

   Pewnego dnia za Absurem wszedł do domu mały kotek.

   - Co to jest, na litość boską? - spytałem,.

   - Nie co, tylko wspaniały kosmiczny przybysz. Kot - odparł Absur.

   - Czyj on jest?...

   - Niczyj. Znalazłem go w parku. Szedł za mną cały czas. Nie mogłem go tak zostawić. Chyba to rozumiesz, humanisto…

   Pogłaskałem kota. Miauknął.

  - No, chyba  cię polubił…

   Absur postawił kotka na biurku.

   - Zrobimy mu tu miejsce . Zmieścimy się.

   - Niech mi nasika do laptopa, to kupisz nowy…

   - Kupię!

   - O, Boże - jęknąłem.

   - Nigdy nie pisałeś o kocie? - spytał Absur.

   - Dawno temu. W jakimś wierszu na konkurs. Miał na imię Mijuś - odparłem.

   - Ten będzie się nazywał Zenek! - powiedział Absur i przeniósł Zenka do kuchni, aby dać mu coś do zjedzenia.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA

 


JEŻ I MRÓWKA - 230 (z książki - 2014 r.)

   - Jest tania wycieczka do Paryża - powiedziała podniecona mrówka -  Pojechalibyśmy?

   - O, nie - jęknął jeż. - Musiałbym pewnie wchodzić na żelazną wieżę…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4110) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Prawdziwy sens ma zawirowania…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

KOMUNIKAT

 

Ogłoszono komunikat

o zmianie rozkładu jazdy

komunikacji międzyludzkiej

 

W języku dawno zapomnianym

 

 

 KARTY

 

- Co z tego

że masz same asy

gdy nikt z tobą

nie chce grać

 


 

WIOSENNIE W MIEŚCIE


 

BAJKI - 25 (z książki - 2015 r.)

STRUŚ BEZIMIENNY

   Struś Bezimienny wolał nie mieć imienia, bo wydawało mu się, że tak będzie bezpieczniej. W ogóle był bardzo w życiu ostrożny, aż do przesady i na wszelki wypadek ćwiczył co rano chowanie głowy w piasku, aby znikać z oczu swoich wrogów.

   - A kto jest twoim wrogiem? - spytała go raz mrówka Zofiówka.

   - No, nie wiem… Może Słońce albo Księżyc?...

   - Nie masz żadnych wrogów i nieprzyjaciół. Nie chowaj tak głowy w piasku, bo przeszkadzasz nam w budowie mrówczego miasta - powiedziała mrówka Zofiówka i poczłapała do swoich licznych zajęć.

   Odtąd struś Bezimienny chował głowę w piasku może raz na miesiąc, z dala od mrówek. O, tak, z przyzwyczajenia.

   I zaczął się zastanawiać, jakie sobie wybrać imię!

ZA GLIWICAMI


 

Z TOMU "KROPLA" - 2014 ROK



 

OGŁOSZENIA MATRYMONIALNE

 Poznam na próbę! Dwutygodniowa wycieczka na Maderę...

wtorek, 14 kwietnia 2026

MW - NIEDAWNO... (przejście do mnie)


 

ON - 18 (z książki - 2024 r.)

OKNO

   Absur siedział przy oknie zadumany.

   - Na co patrzysz? - spytałem.

   - Na wasz świat. Myślę - odparł Absur.

   - O czym?...

   - Czy wszystko musisz o mnie wiedzieć?

   - Ciekaw jestem, czy dalej się rozwijasz…

   - Rozwijam się i zwijam, patrząc codziennie na wasz świat - zaśmiał się Absur.

   - Z czego się śmiejesz?...

   - Z jednej mojej myśli, o której nigdy nie będziesz wiedział - powiedział Absur i poszedł do łazienki po wiadro z wodą, aby umyć okno.

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 229 (z książki - 2014 r.)

   - Chciałam ci już dawno powiedzieć - zaczęła mrówka - że u ciebie jest bardzo pięknie…

   - Tak, wiem. Dlatego tu jestem. I nawet niechętnie wychodzę za ten płot. Chociaż zrobiłem sobie w nim specjalną dziurę, w razie czego - odpowiedział jeż. - Chodź, pokażę ci ją…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TYLI-PAN



 

WRONOTY (4109) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Wszedłem bez trudu na piramidę Cheopsa. Z zejściem było gorzej…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PLECY

 

Ostatnio

nigdzie się nie śpieszę

 

Wolę być za plecami innych

 

A moje plecy

niech oglądają

ci za mną

 


 

ŚWIATŁO


 

BAJKI - 24 (z książki - 2015 r.)

LEW EF

   Lew Ef zniknął gdzieś pewnego ranka, ponieważ podczas snu jakieś nieznane afrykańskie ptaki zaplotły jego wspaniałą grzywę w liczne warkoczyki i rozgadały o tym zwierzętom.

   Zapewne lew Ef siedział gdzieś w ukryciu zawstydzony i myślał, jakby tu rozplątać to nieszczęsne uczesanie, które odebrało mu całą królewską powagę.

   Wszyscy podejrzewali, że to hiena Wena namówiła głupiutkie ptaki, aby zrobiły tego psikusa. Od dawna chciała zostać królową afrykańskich zwierząt…

   Ale nic z tego. Zwierzęta czekały na swojego ukochanego króla, z nadzieją, że w końcu lew Ef wróci i pomogą mu doprowadzić jego grzywę do poprzedniego wspaniałego wyglądu.

   I w końcu wrócił!

 


 

OBSERWACJA


 

Z TOMU "KROPLA" - 2014 ROK