KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 22 września 2026
MY - 6 (z książki - 2015 r.)
WĘDKOWANIE
Jak co roku – odkurzyłem starą wędkę dziadka, porobiłem kulki z chleba dla ryb, kanapki z żółtym serem dla nas i pojechaliśmy nad rzekę o dziwnej nazwie Serenada.
Był niemożliwy upał, cięły mnie komary, a Cień pobiegł zaraz ochłodzić się w wodzie i przepłoszył resztkę ryb, które pływały z mozołem w Serenadzie, lekko podtrutej przez pobliski zakład przetwórstwa mięsnego.
Oczywiście, jak zwykle, nie złowiłem nawet płotki.
- No i dobrze - powiedział mój Cień spod cienia rozłożystego dębu. - Niech sobie jeszcze pożyją do następnego naszego rybobrania. Popatrzmy na rzekę. Jest jak czas - filozofował.
Posiedzieliśmy tak do wieczora, rozmyślając nad życiem i nad czasem. Tym samym, a przecież zawsze innym…
PNIAK - 55 (z książki - 2017 r.)
- Lubisz porządek? - spytała mrówka jeża.
- Lubię. Ale bez przesady. Mój porządek tego nie lubi - odparł jeż.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
GOŁĘBIE
Miejskie gołębie
mimo ciągłego przeganiania
kochają ludzi
Lotne patrole
czuwają nad bezpieczeństwem
kierowców i spacerowiczów
Czekają co rano
na ziarno pszenicy
rozsypywane przeze mnie
ukradkiem
aby sąsiedzi nie widzieli
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
AUGUSTYNIOK AUGUST (1880-1948) –
Działacz ludowy; utworzył partię JASNOZIELONĄ; poseł na sejm dwóch kadencji; więziony za przekonania; kolekcjonował dumki weselne i pogrzebowe; umarł w biedzie i zapomnieniu.
NOWE TEKSTY - 22 IX 2026 R.
ŚWIAT
Świat zbudowany jest
ze śladów
Kropla po kropli
uderzenie po uderzeniu
zło po złu
dobro po dobru
A nad wszystkim –
milczenie Słońca
i chłód Księżyca
poniedziałek, 21 września 2026
MY - 5 (z książki - 2015 r.)
NAD MORZEM
W lipcu wybraliśmy się nad morze. Wiadomo – długi dzień, krótka noc. Plaża, pływanie, smażone ryby, cudowne zachody słońca, nie mówiąc o wschodach. Mój Cień szalał z radości już na tydzień przed wyjazdem; przymierzał kąpielówki i przeglądał się całymi godzinami w lustrze. W pociągu gadał jak najęty, opowiadał o swoim bogatym życiu i musiałem się czerwienić.
Dojechaliśmy. Padał deszcz, wył wiatr, fale zalewały plażę. Cień schował się we mnie, jęczał. Musiałem mu codziennie dawać porcję rumu w herbacie, aby się uspokoił.
Dopiero pod koniec mojego urlopu zaświeciło słońce i przegoniło chmury. Byliśmy ze dwa razy na plaży. Cień łaził po innych cieniach i narzekał, że takie tłumy.
Szczęśliwi wróciliśmy do domu.
A wieczorem zapaliłem woskową świecę i odpoczywaliśmy przy muzyce Mozarta. Cieniowi nie chciało się nawet tańczyć.
- Nie wypada przy Mozarcie - powiedział i przysnął…
PNIAK - 54 (z książki - 2017 r.)
- Biłeś się kiedyś? - zaciekawiła się mrówka.
- O, wiele razy - odparł jeż.
- Zwyciężałeś?...
- Oczywiście. W bitwach, gdzie mogłem przegrać, nie uczestniczyłem - roześmiał się jeż. - Nie jestem taki głupi…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
DINOZAURY
Ludzkość zamarła ze zgrozy
Wróciły dinozaury
Najpierw jeden mały
wkrótce całe stado
różnej wielkości
Zajęły wszystkie
kierownicze miejsca
Razem
ze sztuczną inteligencją
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
ARABESKA JOANNA (1800-1830) –
Przysięgła dziewica; markietanka wojsk różnych nacji; układała żołnierzom piosenki frywolne i sentymentalne; dowódca francuskiego korpusu wydał własnym sumptem tom jej utworów pt. „Na polu, na polu”; nigdy nie wyszła za mąż – nie zdążyła, a może nie chciała.


