KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 21 kwietnia 2026
ON - 25 - (z książki - 2024 r)
ZE SOBĄ
Absur długo się zastanawiał.
- Rozmawiasz ze sobą? - spytał. - To normalne?
- O, często - odparłem. - A ty?
- Ja bez przerwy. Nawet jak rozmawiam z tobą…
JEŻ I MRÓWKA - 236 (z książki - 2014 r.)
- Powiem ci w tajemnicy, że momentami mam już tego wszystkiego dość - szepnęła mrówka jeżowi, rozglądając się dookoła.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
ZIELONO
Zaniosłem do naprawy
mój spracowany światopogląd
Po tygodniu oddano mi go
prawie bez zmian
Pomalowano na zielono
SZCZĘŚCIE
Niedawno
moje szczęście wróciło
szczęśliwie
z dalekiej podróży
i odpoczywa w kącie
wzdychając
BAJKI - CZ. II - 1 (z książki - 2015 r.)
DRZWI
Te drzwi były właściwie całkiem proste i normalne: miały dwa boki, trochę zaokrągloną górę, no i próg – nie za wysoki, aby nikt się o niego nie potknął, ale też nie za niski, aby nikt nie pomyślał, że go nie ma.
Drzwi wpuszczały wszystkich, którym wolno było przechodzić w codziennym chodzeniu w tą i z powrotem, a ze dwa razy nie wpuściły ludzi o niecnych zamiarach, usiłujących sforsować patentowy zamek nie do zdobycia.
Więc żyły sobie raczej spokojnie, na oliwionych raz do roku zawiasach – otwierały się i zamykały, zamykały i otwierały, pracowicie i cierpliwie. A co kilka lat malowano je: z jednej strony, zewnętrznej, na brązowo, a z drugiej, wewnętrznej, na zielono, na bardzo zielono…
Bo były to DRZWI DO LASU, chociaż nikt o tym nie wiedział, oprócz dwóch chłopców – Kuby i Wojtka Kosów, którzy mieszkali po zielonej stronie!
poniedziałek, 20 kwietnia 2026
ON - 24 (z książki - 2024 r.)
WOKÓŁ MIASTA
- Idę z Zenkiem na spacer - powiedział Absur, wsadzając kota do torby. Wyszli.
Nie było ich przez cały dzień.
- Bez obiadu i kolacji? - zaniepokoiłem się.
Wrócili późnym wieczorem z dziwnymi minami.
- Gdzie byliście, na miłość boską? Dawno się tak nie denerwowałem! …
- Jak za dawnych czasów, wędrowaliśmy - powiedział speszony Absur.
- Gdzie?!...
- Wokół miasta. Trochę przygód, ale nic interesującego dla ciebie…
Absur wyjął Zenka z torby. Nie patrzył mi w oczy.
Kotek pobiegł głodny do swojej miski.
JEŻ I MRÓWKA - 235 (z książki - 2014r.)
Rzekł jeż uroczystym tonem:
- Kandyduję do Pokojowej Nagrody Nobla!
- Ojej! - ucieszyła się mrówka. - Ale będziesz musiał się pogodzić z kretem.
- Trudno. Ale w co ja się ubiorę na wręczenie - zmartwił się jeż.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
TERAZ
Już każdy dzień
jest osobnym życiem
Cieszy mnie i denerwuje
Obok bulgocze świat
wodą sodową i mądrością
STRACH
Nie bójmy się samotności
W niej wszyscy są równi
i pieśń o spokoju
słychać wyraźniej
BAJKI - 30 (z książki - 2014 r.)
ORZEŁ WSPANIAŁY
Orzeł Wspaniały z powodu swojej wspaniałości patrzył na wszystkich z góry, do nikogo się nie odzywał i nikogo nie słuchał.
A latał tak wysoko, że z dołu – z krzaczka, gdzie mieszkały wróble Ćwierkolaty, wyglądał, jakby był całkiem malutki, mniejszy nawet od kolibrów Pięknopiórych.
Ale orzeł Wspaniały nigdy nie dowiedział się o tym!





