poniedziałek, 25 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (poranny...)


 

ON - 59 (z książki - 2024 r.)

PEŁNIA

   Absur był niespokojny.

   - Dzisiaj pełnia - stwierdził.

   - Ma to jakieś znaczenie dla ciebie? - spytałem.

   - Tak. Chce mi się lecieć na Księżyc. Nieraz wydaje mi się, że już tam byłem...

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 270 (z książki - 2014 r.)

   Jeż opalał się na pniaku, kiedy przydreptała mrówcza wycieczka szkolna, aby przyjrzeć się jego pracy.

   Albowiem jego przyjaciółka mrówka zastępowała nauczycielkę, która zachorowała na jeża nieszczęście.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4150) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Proszę powiedzieć mi prawdę!

- I tak pan mi nie uwierzy...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

WOJNY

 

Bywają wojny

bezsensowne

i nie zaczęte

jeszcze drzemiące

w zakamarkach namiętności

 

Przepłoszyć je może

tylko

Anioł Mądrości

który leci do nas

od początku świata

 


 

W GLIWICACH


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 21 (z książki - 2015 r.)

WYSPA WESOŁOŚCI

   Lecąc tak przed siebie, za siebie, a niekiedy obok, usłyszeli nagle głośny, beztroski śmiech, który dochodził ze średniowielkiej wyspy na Morzu Spokojnym.

   - Słyszysz? - spytał słoń Jakdłoń chmurki Pędzipiórki. Chciał się upewnić, czy nie śni.

   - Słyszę! - roześmiała się chmurka. - Coś takiego! Trafiliśmy na WYSPĘ WESOŁOŚCI. Dawno tu nie byłam. Słoniku, koniecznie musisz ją odwiedzić.

   I Pędzipiórka zniżyła się tak, aby Jakdłoń mógł zejść na ląd suchymi nogami.

   A tam odbywała się premiera jakiejś wesołej komedii, odgrywanej przez mewy śmieszki, a oglądały ją morskie ptaki, które zleciały się z okolicznych wysp Morza Spokojnego. Były tak zajęte wesołością, że nawet nie zauważyły słonia.

   Jakdłoń usiadł w ostatnim rzędzie, żeby nie zasłaniać i usiłował zrozumieć, co rozgrywa się na scenie. Ale nie musiał rozumieć. Co jakiś czas wybuchał tam chóralny mewi śmiech, tak zaraźliwy, że cała widownia szalała z radości – aż drżało niebo. Słonik też śmiał się, jak nigdy w życiu…

   Potem, kiedy już odlatywali, chmurka spytała go, o czym była ta wesoła komedia.

   - Nie wiem, Pędzipiórko. Jestem tylko pewien, że była niebywale beztroska, a mewy śmieszki doskonale grały…

 


 

CZAS


 

Z TOMU "OCZY" 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Pożyczam książki! Kaucja - 100 zł!...

niedziela, 24 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (20 lat temu)


 

ON - 58 (z książki - 2024 r.)

ZESZYT

   Zauważyłem, że Absur zapisuje coś w grubym zeszycie.

   - Piszesz w moim zeszycie? - spytałem.

   - Nie w twoim, jakbym śmiał. Kupiłem sobie - odparł Absur.

   Uśmiechnąłem się, bo nie przypuszczałem, że Absur umie pisać.

   - Będzie powieść? O mnie?...

   - O tobie jeszcze nie...

   - A o kim?...

   - O was. O ludziach…

   - Zaskoczyłeś mnie… Mogę zerknąć?...

   - No, możesz - powiedział Absur i podał mi z ociąganiem zeszyt.

   Zobaczyłem dziwne bazgroły.

   - Co to? - spytałem zdziwiony. - W jakim to języku?

   - W moim…

   - Żartujesz!...

   - Nie. Może kiedyś pozwolę ci to przetłumaczyć…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 269 (z książki - 2014 r.)

   - Czujesz swoje trwanie? - spytała rano mrówka jeża.

   - No pewnie - odrzekł jeż.

   - Ja nie zawsze. Nieraz wydaje mi się, że mnie nie ma. Że uczestniczę w jakiejś kosmicznej bajce - powiedziała smutno mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4149 - "MILIMETRY" - 2024 R.

 

RÓG OBFITOŚCI jest pusty…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

CDN             

             Dla Ilony Jagody

 

Nowy świat

wyłania się ze starego

 

Życie po życiu

krok po kroku

chwila po chwili

cisza po ciszy

 

Ja po tobie

ty po mnie

 

Ciąg dalszy nastąpi…

 

Ty po mnie

ja po tobie

cisza po ciszy

chwila po chwili

krok po kroku

życie po życiu

 


 

MOC ZIELENI WIOSENNEJ


 

WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 20 (z książki - 2015 r.)

ŚRODEK ŚWIATA

   Tym razem nie śpieszyli się nigdzie. Płynęli po niebie powoli na północny wschód, potem na północny zachód, a wiaterek Zefirek śpiewał im cicho balladę o wspaniałości zielono-niebieskiej Ziemi.

   - Ciekawe, gdzie jest środek świata - zastanawiał się niespodziewanie słoń Jakdłoń.

   - Nikt chyba nie wie - odparła chmurka Pędzipiórka. - Może na Biegunie Północnym, albo na Biegunie Południowym?

   - Środek świata jest w każdym z nas, tam, gdzie w danej chwili jesteśmy - usłyszeli jakiś głos, być może głos Zefirka...

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK