sobota, 18 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (największa - z kory topolowej)

 


ON - 113 (z książki - 2024 r.)

ŁYŻKI

   - Patrz, jakie ładne. Kupiłem na targu - powiedział Absur i pokazał mi dwie drewniane łyżki.

   - No, ładne. Zamierzasz nimi jeść? - spytałem.

   - Po to kupiłem. Taką jadłem w moim domu, w zamierzchłych czasach. Żona Absurdzica i syn Absorudzik też takimi jedli, o ile pamiętam. Są zdrowsze od metalowych... Kupiłem dwie, jedną mogę ci ofiarować. Niedługo obiad.

   - Dziękuję. Mogę spróbować…

   - Spróbuj…

   - Jaka dzisiaj zupa?...

   - Zalewajka!...

   - Znowu?...

   - Najzdrowsza…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 324 (z książki - 2014 r.)

   - Ciężko żyć bez muzyki - westchnął jeż.

   - Oj, ciężko - westchnęła mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4204) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Ścigajmy się. Kto pierwszy dobiegnie do początku…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 RADOŚĆ

 

Przyleciała do mnie

zwiewna radość

znienacka

bez powodów

 

Podarowała mi cukierka

i poleciała ze śmiechem

do innych ludzi

 

Cukierek był gorzki

 


 

PRZEJŚCIE


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 43 (z książki - 2017 r.)

FLORI

   Była nadzwyczaj pracowita. Nie myślała o odpoczynku i spaniu, tylko hodowała kwiaty. Nieprawdopodobnie piękne!

   Pod brzozowym lasem przydzielono jej ogromny ogród, gdzie niebo z wysoka podziwiało niezliczone odcienie kolorów tęczy. A zapach tego wspaniałego ogrodu rozchodził się na wiele kilometrów, przyciągając miliony pożytecznych owadów…

   Flori wymyślała kwiatom nowe kształty i nadawała im imiona, które potem przechodziły do historii piękna.

   W szkołach dzieci Niebywałych uczyły się o kwiatach, które Flori kiedyś nazwała:

   LEKKI PODMUCH WIATRU,

   DOTKNIĘCIE SZCZĘŚCIA,

   ZACZAROWANA CZERWIEŃ,

   SŁOŃCE NADZIEI,

   BŁĘKITEK WIOSENNY,

   WESOŁEK PORANNY,

   MIODNIK UPARTY

   oraz wiele, wiele innych…

   Od południa do wieczora Flori rozdawała kwiaty wszystkim, kto tylko chciał. Nikt z Niebywałych nie wyobrażał sobie życia bez nich. Nikt, nawet Biaczar, który niestety nie widział ich barw, ale zachwycał się ich kształtami.

 


 

SPOJRZENIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA DROBNE

 Podzielę się dobrym słowem! W każdy poniedziałek!...

piątek, 17 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (moje bogactwo)


 

ON - 112 (z książki - 2024 r.)

SPOTKANIA

   - Zastanawiam się, dlaczego nie spotykam bohaterów innych książek. To powinien być mój świat - zastanawiał się Absur. - Przecież musi istnieć cała chmara książkowych postaci. Miliardy!

   - Może spotykasz, tylko nie wiesz, że nimi są. Oni też mogą nie uznawać cię za swojego. Wyglądasz bardzo naturalnie, że tak powiem - odparłem.

   - Myślisz?...

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 323 (z książki - 2014 r.)

   - Czego jest więcej: bycia czy nie bycia? - spytała mrówka pod koniec dnia.

   - I oto jest pytanie! - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4203) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Starość – złośliwość Czasu…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

CIEŃ

 

Biegnę po następny dzień

z moim cieniem na plecach

 

Nigdy

nie czujemy się samotni

 

Gdy nie ma światła

zapalamy wspomnienia

 


 

SPOJRZENIE PRZED ZJEDZENIEM


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 42 (z książki - 2017 r.)

AKWAK

   Nie był podobny ani do kaczki, ani do ryby. Rzadko pokazywał się Niebywałym. Obraził się trochę na nich, bo wydawało mu się, że go traktują jak dziwoląga.

   Nigdy nie wychodził z wody. Nie mógł zrozumieć, jak można żyć bez niej, na suchym – jak mówił – powietrzu. Wszystkich chciał nauczyć pływania, ale nie znalazł chętnych, nawet Mrozka, który lubił się chłodzić.

   - Ja tego nie rozumiem - mruczał pod wodą do delfinów, które tylko czekały na zabawę. - Jak można być takim suchym? Przecież to niezdrowo… Woda jest płynem życia!

   Nikt z Niebywałych go nie słyszał, każdy z nich żył swoim powietrznym życiem.

   - Nie, to nie… - Akwak machał niebieską płetwą i znikał w głębinie, gdzie było dla niego najprzyjemniej.

   A za nim płynęły delfiny, wieloryby i tysiące ryb, które go rozumiały…

   Może nawet był ich królem -  takim niebywałym?

 


 

W LESIE


 

Z TOMU "MURY" - 2020 ROK