KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 18 lipca 2026
ON - 113 (z książki - 2024 r.)
ŁYŻKI
- Patrz, jakie ładne. Kupiłem na targu - powiedział Absur i pokazał mi dwie drewniane łyżki.
- No, ładne. Zamierzasz nimi jeść? - spytałem.
- Po to kupiłem. Taką jadłem w moim domu, w zamierzchłych czasach. Żona Absurdzica i syn Absorudzik też takimi jedli, o ile pamiętam. Są zdrowsze od metalowych... Kupiłem dwie, jedną mogę ci ofiarować. Niedługo obiad.
- Dziękuję. Mogę spróbować…
- Spróbuj…
- Jaka dzisiaj zupa?...
- Zalewajka!...
- Znowu?...
- Najzdrowsza…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
RADOŚĆ
Przyleciała do mnie
zwiewna radość
znienacka
bez powodów
Podarowała mi cukierka
i poleciała ze śmiechem
do innych ludzi
Cukierek był gorzki
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 43 (z książki - 2017 r.)
FLORI
Była nadzwyczaj pracowita. Nie myślała o odpoczynku i spaniu, tylko hodowała kwiaty. Nieprawdopodobnie piękne!
Pod brzozowym lasem przydzielono jej ogromny ogród, gdzie niebo z wysoka podziwiało niezliczone odcienie kolorów tęczy. A zapach tego wspaniałego ogrodu rozchodził się na wiele kilometrów, przyciągając miliony pożytecznych owadów…
Flori wymyślała kwiatom nowe kształty i nadawała im imiona, które potem przechodziły do historii piękna.
W szkołach dzieci Niebywałych uczyły się o kwiatach, które Flori kiedyś nazwała:
LEKKI PODMUCH WIATRU,
DOTKNIĘCIE SZCZĘŚCIA,
ZACZAROWANA CZERWIEŃ,
SŁOŃCE NADZIEI,
BŁĘKITEK WIOSENNY,
WESOŁEK PORANNY,
MIODNIK UPARTY
oraz wiele, wiele innych…
Od południa do wieczora Flori rozdawała kwiaty wszystkim, kto tylko chciał. Nikt z Niebywałych nie wyobrażał sobie życia bez nich. Nikt, nawet Biaczar, który niestety nie widział ich barw, ale zachwycał się ich kształtami.
piątek, 17 lipca 2026
ON - 112 (z książki - 2024 r.)
SPOTKANIA
- Zastanawiam się, dlaczego nie spotykam bohaterów innych książek. To powinien być mój świat - zastanawiał się Absur. - Przecież musi istnieć cała chmara książkowych postaci. Miliardy!
- Może spotykasz, tylko nie wiesz, że nimi są. Oni też mogą nie uznawać cię za swojego. Wyglądasz bardzo naturalnie, że tak powiem - odparłem.
- Myślisz?...
JEŻ I MRÓWKA - 323 (z książki - 2014 r.)
- Czego jest więcej: bycia czy nie bycia? - spytała mrówka pod koniec dnia.
- I oto jest pytanie! - odparł jeż.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
CIEŃ
Biegnę po następny dzień
z moim cieniem na plecach
Nigdy
nie czujemy się samotni
Gdy nie ma światła
zapalamy wspomnienia
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 42 (z książki - 2017 r.)
AKWAK
Nie był podobny ani do kaczki, ani do ryby. Rzadko pokazywał się Niebywałym. Obraził się trochę na nich, bo wydawało mu się, że go traktują jak dziwoląga.
Nigdy nie wychodził z wody. Nie mógł zrozumieć, jak można żyć bez niej, na suchym – jak mówił – powietrzu. Wszystkich chciał nauczyć pływania, ale nie znalazł chętnych, nawet Mrozka, który lubił się chłodzić.
- Ja tego nie rozumiem - mruczał pod wodą do delfinów, które tylko czekały na zabawę. - Jak można być takim suchym? Przecież to niezdrowo… Woda jest płynem życia!
Nikt z Niebywałych go nie słyszał, każdy z nich żył swoim powietrznym życiem.
- Nie, to nie… - Akwak machał niebieską płetwą i znikał w głębinie, gdzie było dla niego najprzyjemniej.
A za nim płynęły delfiny, wieloryby i tysiące ryb, które go rozumiały…
Może nawet był ich królem - takim niebywałym?


