KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 22 lipca 2026
ON - 117 (z książki - 2024 r.)
DESZCZ
Absur przecierał zamgloną szybę okna.
- Od tygodnia niebo płacze - powiedział.
- Płacze, patrząc na ludzi - odparłem.
- Chyba jednak was nie widzi - zaśmiał się Absur.
JEŻ I MRÓWKA - 328 (z książki - 2014 r.)
- Chciałbym poznać tego, kto wymyślił te pory roku - parsknął jeż ociekający deszczem
- Tak. I spytałbyś go, dlaczego nie dwie: wiosnę i lato - zaśmiała się mrówka.
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
DZIEŃ
Wpadł do mnie nagle dzień
z dawnych lat
Nie przywitał się nawet
porozglądał dookoła
zajrzał mi w oczy
i zniknął
zabierając mój dobry humor
PLNETA BARW - BAJKI - ( książki 2021 r.)
BEZ POCZĄTKU
Nie było początku?…
Nikt z Kolorasów nie wiedział, skąd znaleźli się na niewielkiej kolorowej planecie.
Krążyła na różowym niebie wokół sześciu niebieskich Słońc, które co rano po kolei wschodziły zza wszystkich horyzontów.
Nikogo to nie dziwiło. Nie zastanawiano się nad tym.
Mieszkańcy planety zajęci byli bezustannym podziwianiem swojego codziennego życia o stu kolorach, może nawet stu sześciu…
Nieraz tylko małe Koloraczki pytały starszych Kolorasów:
- Skąd pochodzimy?
Zamiast poczekać na odpowiedź, biegły pozrywać niebieskie kwiaty, które akurat wyrosły na falującej łące, wabiąc perłowe motyle…
wtorek, 21 lipca 2026
ON - 116 (z książki - 2024 r.)
CHANDRA
- Pragnąłbym mieć prawdziwą chandrę - wyznał Absur w pochmurny wieczór. - Wszyscy ludzie o tym mówią. Chciałbym posmakować.
- Nie pragnij. To trucizna. Wielkie świństwo. Niszczy każdą przyjemność - powiedziałem.
- Miałeś?...
- Niejeden raz. Łapała bez żadnych powodów. Znienacka… Dawno jej u mnie nie było. Już potrafię ją przeganiać…
- Żal mi was…
- Do ciebie się nie doczepi. Jesteś ponad tym wrednym światem…
Absur pogłaskał kota.
- Zenek, my nie możemy mieć chandry…
JEŻ I MRÓWKA - 327 (z książki - 2014 r.)
- Bardzo się denerwuję - powiedziała zdyszana mrówka, wbiegając do ogródka jeża.
- Co się stało? - przestraszył się jeż.
- Muszę zaraz wracać. Mamy ostrą kontrolę przedzimową. Zginęły dwa kilogramy zakonserwowanych zapasów…
Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK
WOLNOŚĆ
Kiedyś
wolność uciekła ode mnie
nie wiadomo gdzie
Wróciła tak zmęczona
że wniosłem ją na rękach
do siebie
- Zamknij mnie na klucz -
jęknęła skruszona
i zapadła w sen
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 46 (z książki - 2017 r.)
WRONOT
Miał już sto siedemdziesiąt dwa lata, gdy na prośbę Najwyższej Rady zaczął pisać KRONIKĘ NIEBYWAŁYCH.
Dano mu do pomocy kilkudziesięciu wywiadowców-sekretarzy, którzy donosili mu z różnych stron wieści o wszystkich ciekawych poczynaniach Niebywałych. Budował z tego ich dzieje. Historyczne, wiekopomne.
Wronot spisywał to pięknym, starannym pismem, zielonym piórem użyczonym przez Kiwitaczka – na kartkach z kory brzozowej, oprawionych potem w grube księgi.
Gdyby nie ten pracowity kronikarz, nie wiedzielibyśmy w ogóle o Niebywałych i nie byłoby tej książki.
K O N I E C
