KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
wtorek, 13 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 57 (z książki - 2020 r.)
PIENIĄDZE
Dzik Absur wygrał w pokera pokaźną ilość pieniędzy i nie bardzo wiedział, co z nimi zrobić. Gryzło go trochę sumienie, bo podczas gry zastosował kilka genialnych trików karcianych, których nie zapomniał.
- No co, oni mieli znaczone karty - próbował się bronić przed Mijusiem.
Kupił kotu dużą torbę wegetariańskich chrupek, sobie litr mleka (wypił je natychmiast), ale została mu jeszcze kupa forsy.
- I co? Wpłacę na jakąś fundację? Spytają, skąd to mam i będę miał…
Zastanawiał się do nocy.
- Eureka!...
Poszedł do ciemnego parku, na alejkach porozrzucał banknoty i monety.
- Będzie sprawiedliwie. Kto znajdzie, będzie jego…
Odetchnął z ulgą.
Zostawił sobie ostatnie pięćdziesiąt groszy.
- Moje, ciężko zarobione…
JEŻ I MRÓWKA - ( z książki - 2014 r.)
PO POMOC
- Gdzie tak biegniesz? - zaciekawił się jeż.
- Lecę po pomoc! Znalazłam zapałkę i trzeba ją przetransportować do mrowiska - odparła mrówka.
- Po co wam zapałka?...
- Zawsze o jeden ogień mniej. Ogień to największy nasz wróg - wysapała mrówka i pobiegła.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
LAS
Przyszedł do mnie
mój ulubiony las
- Ratuj
chcą wyciąć wszystkie drzewa!
Z nożykiem do grzybów
pobiegłem na wojnę
z drwalami
UKŁADANKA - 42 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
W LESIE
Król lasu mieszanego, najstarszy wiekiem Dąb Bezszypułkowy wieczorem po pracy słuchał, jak rozmawiają drzewa. Nie było hałasu, ponieważ rozmowy odbywały się pod ziemią, za pomocą korzeni. Tylko liście szumiały wiatrem, który przedzierał się z trudem przez gałęzie…
- Prosiłam cię, żebyś nie zabierał mi tak dużo światła - mówiła Jarzębina do strzelistego Buka.
- Nic nie poradzę. Jestem prawie najwyższy. Odsuwam się , o ile mogę - odparł Buk, przeciągając się przed spaniem.
- Nie widziałaś moich szyszek, znowu je gdzieś pogubiłem? - pytał Świerk Sosny.
- Poleciały rozsiewać, tak jak moje. Nie ma na to rady - westchnęła Sosna.
- Utrapienie z tymi szyszkami - dodał Modrzew.
- Mogę was poczęstować orzeszkami. W tym roku obrodziły nadzwyczajnie - wtrąciła się Leszczyna.
- Moglibyście nie gadać tyle, pora szykować się do snu - ziewnęła Brzoza, dumna ze swojej białości, która rozpływała się już w mroku.
- Racja. Uspokójcie się już. Jutro macie cały czas na gadanie - powiedział basem Grab o szerokiej koronie.
- Kto wie, kiedy będzie deszcz? Pić mi się chce - zapiszczała Osika.
- To wie tylko nasz Król - przychlebiała się Olsza, rosnąca najbliżej Dębu.
- Królu nasz! Kiedy będzie deszcz? - zawołały wszystkie drzewa.
- Nie wiem na pewno. Jestem królem lasu, nie nieba - odparł Dąb - Ale według mojego pnia może w przyszłym tygodniu. - Na całe szczęście ludzie nie mają wstępu do nas, bo panuje susza. A teraz zarządzam porę nocną! Spać, bo trzeba rano wstać do pracy!
W lesie zaległa cisza. Nawet wiatr poszedł spać i dał spokój liściom.
poniedziałek, 12 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 56 (z książki - 2020 r.)
POKER
Dzik Absur spotkał w parku trzech facetów.
- Potrzebujemy czwartego do brydża - powiedział jeden z nich, najgrubszy.
- Nie umiem - odparł Absur zgodnie z prawdą.
- To może zagra pan z nami w pokerka? - spytał drugi, najchudszy.
- W pokera umiem, ale mam tylko pięćdziesiąt groszy…
Absur klepnął w kieszeń, gdzie spał Mijuś.
- Nie szkodzi, dobre i pięćdziesiąt. Wystarczy - powiedział trzeci, nijaki.
Kot Mijuś przyglądał się ciekawie, a oni grali zacięcie przez trzy godziny. Dzik Absur przypomniał sobie pokera z młodości i ograł całą trójkę na dużą sumę.
Byli wściekli.
- Oszukujesz! - warknął najgrubszy.
- Ja? Oszukuję? To wy macie znaczone karty - odparł Absur.
Gracze podnieśli się z ławki.
Nie zdążyli mu odebrać wygranej, bo dzik Absur świetnie biegał, chociaż kot był jeszcze szybszy.
JEŻ I MRÓWKA - 137 (z książki - 2014 r.)
MIASTA
- Po co ludziom te kamienne miasta? - zastanawiała się mrówka. - Wiesz?
- Kiedyś podobno mieszkali na drzewach. Ale zapragnęli mieć drzwi. Widziałaś drzwi na drzewach? - wymyślił jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
NAGRODY
Byłem na uroczystym wręczaniu
nagród za wybitne życie
Moją nagrodą było
zaproszenie na galę
CISZA
Zabrakło mi ciszy
Całą sprzedano podczas
kampanii wyborczej
do PARLAMENTU WSZECHŚWIATA
UKŁADANKA - 41 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
KWADRATOWA
Pewnego letniego dnia, w poniedziałek, ukazała się znienacka na niebie Kwadratowa Chmura. Biała, w środku kłębiasta, uśmiechnięta.
Inne chmury patrzyły na nią niechętnie.
- Co to za dziwactwo? - mówiły. - Jaka ważna!... To niebywałe, żeby porządna chmura była kwadratowa.
W duchu jednak jej zazdrościły.
A na ziemi – zbiegowisko…
- Jaka piękna! Cud natury! Patrzcie, patrzcie - wołano.
Co najdziwniejsze Kwadratowa Chmura tkwiła nieruchomo na niebie. Nie przesuwała się, mimo że wiał wiatr.
Zachwycano się nią przez tydzień, do momentu, gdy jakiś nawiedzony człowiek powiedział w telewizji, że to znak nadchodzącego nieszczęścia.
Ludzie pochowali się w domach, zabiły wszystkie dzwony, zawyły syreny. Hałas był tak wielki, że przegonił chmury na niebie. Kwadratowa zawahała się, zaokrągliła i też zniknęła.
Nastąpiła długotrwała susza.
Po pewnym czasie chmury wróciły tam gdzie powinny być, ale już bez Kwadratowej.
Spadł ulewny deszcz i ludzie o niej zapomnieli.
Może gdzieś w innym miejscu zadziwia swoją niebywałością?…




