poniedziałek, 8 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (aparat - od wnuka)


 

ON - 73 (z książki - 2024 r.)

CHRAPANIE

   - Wiesz, że w nocy chrapiesz? - powiedziałem do Absura, śmiejąc się.

   - Tak? O, to przepraszam - odparł Absur.

   - Mnie to nie przeszkadza. To znaczy, że ktoś jeszcze żyje w tym domu…

   - Może Zenkowi przeszkadza? - zmartwił się Absur.

   - On też mruczy przez sen…

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 284 (z książki - 2014 r.)

   - Ty chyba wstydzisz się pracować fizycznie? - stwierdziła mrówka.

   - Nie wstydzę się, ale mało mam okazji stykać się z fizyką - odparł jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4164) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Gdzie pracujesz?

- Rozbieram resztki spalonych mostów…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

ŚWIT

 

Wieczorem

nie myślę o nowym

świcie

 

Daję mu nacieszyć się

wolnością

 

Niech bawi się jeszcze

nieznanym mi czasem

 


 

 

GRYMAS CZASU


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 3 (z książki - 2017 r.)

WIELKONOS

   Miał cztery nogi, ale najbardziej lubił chodzić na dwóch, odkąd spotkał na pustyni człowieka idącego za wielbłądem. Śmiał się wtedy do rozpuku, ponieważ człowiek i wielbłąd uciekli na jego widok – tak się przestraszyli.

   Najważniejszy oczywiście był u Wielkonosa nos, większy od niego samego. Był dumny, że go ma. Łowił nim wszystkie zapachy świata, nawet najodleglejsze. Co prawda, nie wiedział, skąd one są, ale nie było mu to do niczego potrzebne.

   I co najdziwniejsze – nie musiał niczego jeść: żywił się tymi zapachami.

   Wielkonos – rzadkość absolutna w świecie niebywałych zwierząt.

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Wynajdujemy autorytety! Bez gwarancji!...

niedziela, 7 czerwca 2026

MW - NIEDAWNO... (przed porządkiem)


 

ON - 72 (z książki - 2024 r.)

PISANIE

   Absur pisał starannie w swoim zeszycie.

   - Jak tam twoja powieść? - spytałem od niechcenia .

   - To nie powieść, ale poważne codzienne przemyślenia - odparł Absur.

   - Poczytaj mi trochę…

   - Nie mogę…

   - Dlaczego?...

   - Nie zrozumiałbyś myśli z innej rzeczywistości niż twoja…

   - Skąd wiesz?...

   - Może kiedyś przeczytam, żeby udowodnić ci, że nie zrozumiesz - powiedział Absur i wrócił do pisania.

   Ja też. Do swojego…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 283 (z książki - 2014 r.)

 Milczeli.

   - Jak rozkosznie - szepnęła mrówka.

   - Wspaniale - mruknął jeż.

    Milczeli dalej.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4163) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Dziki postanowiły przegonić ludzi z miast…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK

ISTNIENIE

                    dla Zofii Wereszczak

 

Pozytywna energia świata

ginie

w żarłocznej próżni

piekielnej namiętności –

ślepej

na wspaniałość

jednorazowego cudu istnienia

na cierpliwej Ziemi

 


 

ZA MIASTEM


 

BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 2 (z książki - 2017 r.)

PORTUĆ

   Był uparty jak osioł, chociaż nigdy osła nie widział na oczy. A miał je duże; patrzyły na świat jak dwa księżyce w pełni.

   Portuć zawsze chciał odwiedzić Księżyc, zwłaszcza z tej drugiej niewidocznej z Ziemi strony, ale nie wiedział, gdzie można kupić rakietę, która by go tam przeniosła. Pytał wszystkich, kogo tylko spotkał – nikt nie wiedział.

   Pewnego wiosennego dnia na perskim targu spotkał latający dywan. Po długich zachęcających rozmowach, namówił go na kosmiczną podróż.

   Wystartowali 25 maja, żegnani przez pół świata.

   Zapewne lecą tam nadal. Bo do Księżyca jest bardzo, bardzo daleko, mimo że wydaje się nam taki bliski.

 


 

TATRY


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK