KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 26 czerwca 2026
ON - 91 (z książki - 2024 r.)
SKAŁA
- Jesteśmy uratowani! - zakomunikował Absur, wracający z zakupów. - Skała wielkości twojego miasta minęła Ziemię.
- Skąd wiesz? - spytałem.
- Słyszałem w sklepie, gdy kupowałem chleb - odparł Absur.
JEŻ I MRÓWKA - 302 (z książki - 2014 r.)
- Nie masz w mrowisku przyjaciół? - spytał jeż.
- W mrowisku się nie przyjaźnimy. My tam żyjemy - odparła mrówka.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
DRZEWO-GWIAZDY-CZŁOWIEK
dla Marii Podlasieckiej
Drzewo
upadając
nie wydaje dźwięku
jeśli
nie ma dla kogo
Gwiazdy
nie istnieją
dla samych siebie
Człowiek
zrozpaczony
płacze
dla swojej samotności
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 21 (z książki - 2017 r.)
DRUMK
Sam był zielony, więc nic dziwnego, że uwielbiał zieleń.
Drumk nie lubił zimy i co roku uciekał przed nią zmarznięty, najczęściej na południe.
Ale najbardziej znany był z tego, że każdego dnia sadził po kilka drzew w miejscach wolnych od betonu. Oprócz tego zbierał drzewne nasiona i rozsiewał je, gdzie mu tylko pozwolono.
Dzięki niemu na świecie było więcej tlenu i wszystkim lepiej się oddychało. A smog, który nienawidzi zieleni, uciekł – nikt nawet nie wiedział dokąd i nikogo to nie interesowało.
A Drumk dostał złoty medal i specjalną nagrodę od Najwyższej Rady Niebywałych, w postaci zielonego latającego pojazdu do rozsiewania nasion, na baterie słoneczne.
czwartek, 25 czerwca 2026
ON - 90 (z książki - 2024 r.)
MOMENT
- Spotkałem na swojej drodze fantastyczny moment - oznajmił Absur uśmiechnięty.
- Szczęściarz - powiedziałem zza biurka, gdzie męczyłem się z jednym zdaniem.
- Nie dał się przedłużyć. Uciekł do innych. Może do ciebie?...
- Nie do mnie…
JEŻ I MRÓWKA - 301 (z książki - 2014 r.)
- Pomyślałam, że myśmy się nigdy nie pokłócili - powiedziała mrówka do jeża.
- Możemy spróbować, proszę bardzo - zaśmiał się jeż. - Ty zaczynaj…
- O, nie! Ty zaczynaj…
- Ja? Dlaczego ja?
- Większy zaczyna!
- Mniejszy zaczyna!
- Większy…
- Mniejszy…
I tak się kłócili do godzin wieczornych...
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
KTOKOLWIEK
Ktokolwiek to zobaczył
usłyszał
dotknął tego
posmakował
doznał
Ktokolwiek wie
o tym więcej
lepiej
dogłębniej –
niech przybędzie do mnie
Ugoszczę go
chlebem wódką i solą
O nic
nie będę pytał
Pomilczymy
wygodnie
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 20 (z książki - 2017 r.)
ABRIMBA
Abrimba, nawet nie specjalnie złośliwie, lekceważyła sobie wszystkich. Taką po prostu się urodziła pewnego pochmurnego dnia.
Na specjalnej wadze, którą zawsze nosiła ze sobą, ważyła lekkimi odważnikami Niebywałych, których spotkała i za każdym razem krzywiła się mimo woli. Było to bardzo nieprzyjemne dla otoczenia, więc wszyscy uciekali od niej i Abrimba coraz rzadziej używała swojej wagi.
- I kogo ja mam teraz oceniać? - żaliła się samej sobie.
- Zważ siebie - usłyszała jakiś metaliczny głos. To odezwała się jej waga.
Abrimba zważyła siebie bardzo uważnie. Zdziwiła się, że nie musiała używać odważników, taka była lekka.
Zrozumiała w jednej chwili, że nie należy nikogo lekceważyć i oceniać pochopnie.
I oddała wagę do sklepu spożywczego, gdzie bardziej była potrzebna.





