poniedziałek, 3 sierpnia 2026

MW - NIEDAWNO... (moje Katowice - Rondo - jeszcze bez Spodka - 1966 r.)


 

ON - 129 (z książki - 2024 r.)

CIENIE

   Absur zapalił lampę nad swoim kątem.

   - Wydaje mi się, że mój cień żyje nieraz nie moim życiem - powiedział, poruszając ręką. - Teraz mnie słucha, ale często gdzieś znika, albo jest o wiele większy ode mnie.

   - Z moim jest to samo - odparłem.

   - Może nasze cienie nas obserwują i śmieją się z naszej cielesności. Są ulotne i wolne…

   Absur zgasił lampę. Jego cień rzucił się na inną ścianę, blisko mojego cienia.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 11 (z książki - 2017 r.)

   - Co powiedziałbyś na wspólną podróż wewnętrzną - szepnęła niepewnie mrówka.

   - Niby wewnątrz czego? - spytał jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4220) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Jest tu jakiś dowódca?

- Nie ma. Wszyscy uciekli…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

KĄT

 

Do dużej przerwy

stoję w kącie

za jakąś karę

 

Dobrze stąd widać

cały świat

i nie wzywają

do odpowiedzi

 


 

SPOJRZENIE


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

TEATR CIENI

   Jak wiadomo Czarnkowie mieszkali w dużych trójkątnych domach w najbardziej zacienionej okolicy, daleko od kolorów.

   Nudzili się nie za dużo, nie za mało – w sam raz. Największą atrakcją był u nich TEATR CIENI, gdzie wystawiano niezbyt jasne sztuki, na przykład: „Ciemność pomroczna”, „Szczęście w czarnym tunelu”, „Echo w mroku”…

   Tłoku w tym teatrze nie było. Zresztą trudno było policzyć widzów – na widowni nie zapalano światła, z oszczędności.

   Kiedyś ciekawe Szaryki , odświętnie ubrane, wybrały się na spektakl pod tytułem: „Czarno wszędzie, co to będzie”, ale wyszły w połowie, bo właściwie nic nie było widać w tej cienistej ciemności.

   Nawet nie zostały zauważone i pożegnane przez Czarnków…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA DZIWNE

 Trzeba polubić chwasty! Trzeba polubić wrogów!...

niedziela, 2 sierpnia 2026

MW - NIEDAWNO... (marzenie nr 5591)


 

ON - 128 (z książki - 2024 r.)

PAN

   - Człowiek jest panem świata? - zastanawiał się Absur, karmiąc Zenka.

   - Tak mu się wydaje - odparłem.

   Absur zachichotał.

   - Zobaczymy za kilka milionów lat…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 10 (z książki - 2017 r.)

   - To wszystko jest takie dziwne - westchnął jeż.

   - Właśnie - zgodziła się mrówka. - Ale dlaczego?

   - Oto jest pytanie…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4219) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Na co czekasz?

- Na ciekawe złudzenie…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

1 XI

 

Wszystko co było

jest

 

Co jest

będzie

 

Co będzie

było

 


 

OKNA NA ŚWIAT


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

WIATR BEZBARWNIAK

   Wiatr Bezbarwniak – na ogół tylko lekko złośliwy – raz czy dwa razy do roku przeistaczał się w straszny huragan, zupełnie znienacka, bez żadnego powodu. Może z nudów, a może taka była jego ukryta natura.

   Nawet najmądrzejsi Zieloni nie wiedzieli, kiedy to się zdarzy.

   Zaczynało się od gwałtownych podmuchów, jakby na próbę, a potem Wiatr całą swoją siłą uderzał w Planetę Barw. Wywracał wszystko po drodze, przenosił mieszkańców z miejsca na miejsce, wyrywał drzewa i kwiaty, mieszał kolory. Kto schował się w kulistych domach, był bezpieczny.

   Na szczęście trwało to bardzo krótko.

   Nagle Wiatr łagodniał, zdziwiony swoją wściekłością. Zmęczony zmykał w fioletowe góry, zawstydzony tym co zrobił. Długo chował się w czarnej jaskini.

   Wszyscy Kolorasowie wychodzili z ukrycia i zaczynali porządkować kolory na planecie.

   Trwało to bardzo długo…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK