poniedziałek, 2 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (powitanie poranne)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 105 (z książki - 2020 r.)

WALEC

   Dzik Absur zawsze marzył, żeby przejechać się dużym walcem drogowym.

   I przyszedł taki wiosenny dzień, kiedy lekko podpity kierowca, rozbawiony widokiem Absura, zaprosił go na przejażdżkę  do miejsca, gdzie miał walcować.

   Niestety w połowie drogi zgasł silnik i Absur musiał szukać chętnych ludzi do popychania walca. 

   Nikt oczywiście nie miał ochoty.

  W końcu kierowca machnął ręką i poszedł na piwo, a dzik Absur swoją drogą nie wiadomo dokąd…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 186 (z książki - 2014 r.)

BOKI

   - Podobno ludzie śpią na bokach - powiedziała zaaferowana mrówka. - Przecież to niewygodne…

   - Och, te ich boki. Oni bez nich nie mogą żyć - oznajmił z przekonaniem jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4066) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Do dzisiaj Adam szuka swojej Ewy, Ewa swojego Adama!...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

SKRZYDŁA

 

Sprawiedliwość straciła skrzydła

 

Wlecze się na piechotę

szarpana ze wszystkich stron

 

Nie lubi świata

 

CISZA

 

Nie mówmy już nic –

wszystko powiedziane

 

Niech cisza

zapanuje na zmęczonej Ziemi

 

Posłuchajmy drzew

jak rosną w spokoju

 


 

SZALEŃSTWO LATA - BLISKIE...


 

BAJKI KRÓTAJKI - 31 (z książki - 2019 r.)

KAŁUŻA

   Najpierw była mała – ulubiony basen dla wróbli, które myły sobie w niej piórka. Dzieci też uwielbiały moczyć tam swoje nowe buciki, albo hulajnogą dzielić ją na dwie części…

   W południe zaszło niespodzianie słońce i zaczął padać deszcz.

   - Och, nareszcie - ucieszyła się Kałuża. - Groziło mi już wyschnięcie.

   Najpierw spadło kilka kropli, potem coraz więcej, więcej… Oberwała się jedna chmura, druga, trzecia. Potem nikt już nie liczył – bo wszyscy się pochowali.

   - Ojej, wodospad! - jęknęła Kałuża.

   Rosła, rosła… Już nie miała brzegów. Łączyła się z innymi kałużami. Właściwie nie wiadomo było, gdzie zaczynają się i gdzie kończą…

   Spływały do kanałów, z kanałów do rzeki, która z coraz większą prędkością płynęła na łeb na szyję!

   - Gdzie? Dokąd? - pytały przestraszone kałuże.

   - Do morza - wysapała zmęczona już rzeka. - Odpocznę tam wreszcie. Do wielkiego morza, które łączy się z jeszcze większym oceanem. Odpocznę tam wreszcie.

   - To my też chcemy razem z tobą - wykrzyknęły kałuże.

   - Nie ma sprawy. Tylko trzymajcie się mnie - odparła rzeka i popędziła szybciej.

   Deszcz przestał padać, bo w chmurach zabrakło już wody.

   Na horyzoncie majaczyło błękitne morze. Było coraz bliżej, bliżej.

  Nagle nasza mała Kałuża zatęskniła za wróblami i dziećmi…

   - Może wrócę tam kiedyś - westchnęła. - Do wielkiego miasta…

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 ROK



 

OGŁOSZENIA URZĘDOWE

Nie mamy już nic wam do powiedzenia!...

niedziela, 1 marca 2026

MW - NIEDAWNO... (Liceum im. H. Sienkiewicza w Częstochowie; za tymi oknami ściągałem na maturze w 1963 r.)


 

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 104 (z książki - 2020 r.)

KRZEMIENIE

   Dzik Absur znalazł na polu krzemienie, bardzo pięknie pocięte przez czas. Wybrał dwa i postanowił, jak za pradawnych czasów, rozpalić ogień.

   - Święty ogień! Od którego zaczęła się cywilizacja - przypomniał sobie.

   Usiadł na skraju lasu i nad suchym mchem uderzał rytmicznie w kamienie. Przez pół godziny udało mu się wykrzesać trochę iskier.

   Kot Mijuś obserwował jego mordęgę mądrymi oczami. Jakby się uśmiechał.

   Absurowi nie udało się rozniecić ogniska.

   - Może dobrze - pomyślał. - Lepiej nie zaczynać zabawy z cywilizacją. Nigdy nie wiadomo, co z tego może wyniknąć…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 185 (z książki - 2014 r.)

WERSJA

   - Nie śpieszysz się, widzę - zdziwił się jeż.

   - Dzisiaj jestem w wersji ekonomicznej - odpowiedziała mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4065) - "Milimetry" - 2024 r.

- Nie pij alkoholu przed piciem alkoholu!…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

ZACHODNIE

 

Moje zachodnie okno

nie lubi wschodu

 

Zaspane musi wstawać

i robić śniadanie

dla wszystkich

na świecie

 

 

CZAJNIK

 

Zapiszczał czajnik

gotowy do usług

 

Dowód

że życie toczy się dalej

 


 

W LESIE


 

BAJKI KRÓTAJKI - 30 (z książki 2019 r.)

ZA GÓRAMI, ZA LASAMI, ZA MORZAMI, ZA ŁĄKAMI…

   Mieszkał tam mało znany krasnal Niksol.

   Wszędzie mu było daleko i wszędzie blisko, jak to u krasnoludków. Lubił spokój, unikał jak ognia nagłych i niespodziewanych przygód.

   Niestety raz w roku był wzywany na zgromadzenie WSZYSTKICH KRASNALI –  na niezbyt dużą bezludną wyspę Omtus, która leżała najdalej od wszystkich bezludnych wysp świata.

   Tam, podczas burzliwych dni i nocy, król krasnali Lul wyznaczał wszystkim jakieś wymyślne zadania, właściwie nie wiadomo po co, chyba po prostu tak sobie.

   Ustawiała się tasiemcowa kolejka krasnali i król Lul rozkazywał:

   - Ty Martusku znajdziesz najwyższe drzewo na świecie, wejdziesz na nie i zejdziesz…

   - Rozkaz, królu Lulu!

   - Ty  Kirumisie zrobisz z wody korkociąg i sprzedasz go z zyskiem ludziom…

   - Rozkaz, królu Lulu!

   - Ty Adinku oswoisz Orła, polecisz razem z nim na gradową chmurę i napiszesz o tym książkę…

   - Tak jest, królu Lulu!

   - Ty Ikorze poznasz wszystkie słabości ludzi i opowiesz nam o nich na następnym naszym zgromadzeniu…

   - Rozkaz, królu Lulu!

   - A ty, Niksolu, co masz taką nieszczęśliwą minę?...

   - Nie mam, królu Lulu - westchnął nasz krasnal.

   - Masz, przecież widzę… W takim razie dam ci wesołe zadanie. Wymyślisz i zapiszesz tysiąc zabawnych powiedzonek, ale wszystkie mają zaczynać się na literę L…

   - Ojej!...

   - Nie ma gadania. Królewski rozkaz jest święty!...

   - No dobrze, rozkaz królu Lulu!

  

   Krasnal Niksol wrócił na swoje miejsce – za lasami, za górami, za morzami, za łąkami i zaczął wymyślać zabawne powiedzonka na L.

   Ma ich dopiero trzydzieści pięć…

 


 

W GLIWICACH


 

Z TOMU "POŁĄCZENIE" - 2021 R.