KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
poniedziałek, 16 marca 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 118 (z książki - 2020 r.)
SPANIE
Żeby kłamać jak najmniej w życiu, dzik Absur spał zawsze dłużej ponad przypisany człowiekowi czas.
Lubił nagle zasnąć w różnych przedziwnych miejscach i przy każdej sprzyjającej okazji, ale dyskretnie, żeby nie drażnić ludzi, którzy uważali, że spanie to marnowanie cennego czasu.
Absur starał się usilnie reżyserować sny, ale prawie nigdy mu się to nie udawało. Może raz, kiedy rozmawiał z kotem Mijusiem…
- Mijuś, rządzisz swoimi snami? - spytał go.
- Coś ty! Wolę, jak one mną rządzą. Jest ciekawiej - odparł Mijuś i obudził się, bo był już głodny.
Ale w szałasie nie było nic do jedzenia.
JEŻ I MRÓWKA - 200 (z książki - 2014 r.)
- Coś taka rozanielona? - spytał jeż mrówki.
- Przechodziłam właśnie obok palącego się jeszcze peta - odparła mrówka i zachichotała.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
NAWET
Wierzyć?
Nawet
gdy otworzę szeroko oczy
i uszczypnę się w policzek
patrząc w lustro?
CHMURY
Chmury patrzą z góry
na ludzi
i myślą:
im się wydaje
że będą żyć wiecznie
jak my
BAJKI KRÓTAJKI - 45 (z książki - 2019 r.)
SŁONECZNIKI
Dla Adeli Czekawy
To dzieci Słońca…
Zawsze odwrócone głowami w jego stronę, czerpią z jego światła moc. Piękne i pożyteczne. Miododajne. Pochodzące z dalekiej Ameryki Północnej… Tak naprawdę nazywają się – HELIANTHUS…
Pod wieczór wszędobylskie pszczoły podsłuchały ich rozmowę:
- Może kiedyś odwiedzimy nasze kochane Słonko - westchnął jeden ze środka.
- Jak to sobie wyobrażasz? - spytał sąsiad.
- Pewnie nam pomoże. Ono zapewne wszystko potrafi, jest wszechmocne…
- Podobno tam straszliwie gorąco. Nie wiadomo, czy to byłoby zdrowe dla nas…
- Ale pomarzyć można…
- Wyobraźmy sobie, że tam jesteśmy…
- O tak, wyobraźmy…
Nagle odezwały się korzenie:
- Wybijcie to sobie z głowy! Jesteście połączone z naszą Ziemią. Podróży im się zachciało! Pamiętajcie, że Ziemia też jest dzieckiem Słońca. Więc po co wyrywać się z korzeniami w jakąś ryzykowną podróż…
- Oj, marzymy tylko…
- Takie marzenia też mogą być ryzykowne! Lepiej odwróćcie się w stronę Słońca, bo zaraz będzie zachodzić…
- Tak jest!...
- I szykujcie się do snu. Jutro też jest dzień. Ma być upał. Damy wam wody, mamy jeszcze trochę w zapasie… Wy o świetle słonecznym, a my czekamy na deszcz. Bez wody też nie przeżyjecie…
Czerwone Słońce zbliżało się już do horyzontu.
Pszczoły nie lubiły wieczorów, przestały podsłuchiwać i poleciały do swojego ula z pełnymi koszyczkami pysznego nektaru, z którego będzie złoty miód, najlepszy z wszystkich miodów, bo słoneczny…
niedziela, 15 marca 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 117 (z książki - 2020 r.)
KURZ
Przechodząc przypadkiem, dzik Absur usłyszał rozmowę dwóch kobiet, które się użalały.
- Walka z kurzem jest beznadziejna. Zawsze pokazuje się nowy - mówiła jedna.
- Tak jak beznadziejne jest moje życie. Codziennie nowe problemy - odparła druga.
Reszty tych mądrości Absur nie usłyszał, bo musiał się oddalić, ze względu na swoje dobre wychowanie.
Potem, do wieczora myślał o kurzu, który jest niezniszczalny i trochę o swoim życiu.
JEŻ I MRÓWKA - 199 (z książki - 2014 r.)
ROGI
- Szkoda, że nie mamy rogów - powiedziała niespodziewanie mrówka.
- Rogów? - zdziwił się jeż.
- No, niektóre ssaki podobno mają. Byśmy sobie pograli nimi w piłkę, albo w coś…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
GŁOWA
Całe życie nosimy na nogach
A głowa najcięższa
Tylko w nocy
buja w obłokach
i nic nie waży
PYTANIE
Gdzie będą latać
gołębie pokoju
gdy zabraknie
nam nieba?
BAJKI KRÓTAJKI - 44 (z książki - 2019 r.)
LATARNIA
Na wysokim brzegu dalekiego półwyspu, patrząc od lat na burzliwe morze, stała wysoka Latarnia Morska. Wysyłała w dal jaskrawe pulsujące światło. Mówiła przepływającym statkom, gdzie się znajdują.
Od pewnego czasu, nie wiadomo dlaczego, statki przestały tamtędy przepływać. Prawdopodobnie było im za daleko i za bardzo burzliwie.
Latarnia Morska stała nadal, podziwiając białe fale – wysoka i wyniosła, ale była smutna, bo nikomu niepotrzebna. A miała tyle przemyśleń i wewnętrznego spokoju.
- Muszę się jakoś przydać ludziom. Przecież mnie po to zbudowali - myślała codziennie, mrugając nadal w stronę dalekiego, pustego horyzontu. - Tam za tym kręgiem żyją. Może mnie jeszcze potrzebują?…
Razem z pulsującym światłem zaczęła wysyłać swoje DOBRE MYŚLI. Setki, tysiące – tyle ich miała.
Była pewna, że horyzont je przechwyci, pośle dalej. W końcu tyle lat się znali i przyjaźnili.
Tak dzięki Latarni Morskiej z dalekiego półwyspu świat stawał się coraz lepszy, coraz lepszy, coraz lepszy…







