sobota, 5 września 2026

PTAKODOM - BAJKA - (z książki - 2017 r.) - ilustracje: Bożena Kuszilek

   Ten betonowy dom był trochę biały, trochę niebieski przechodzący w zieleń. Stał w środku miasta od tak dawna, że nikt już nie pamiętał kto i dla kogo go budował. Najdziwniejsze, że nie miał fundamentu i dlatego nie mieszkali w nim ludzie, bo bali się, że może się wywrócić.

   Miał za to aż sześć pięter i niezliczone okna, ale bez szyb, bo kto by je mył?

   Tkwił w środku hałaśliwego miasta o bardzo długiej nazwie, zaniedbany i samotny. Pustymi oknami obserwował niebywały rwetes ludzkiego życia. Małe - jak mrówki - ludziki bez przerwy gdzieś się śpieszyły, jakby je ktoś popędzał. Może bezlitosny czas? Tylko w nocy było trochę spokoju i dom mógł porozmawiać sobie z Księżycem.

   Pewnej wiosny na szóstym piętrze bez czynnej windy, zaraz przy oknie, para miejskich gołębi uwiła z mozołem gniazdo…

   I to był początek PTASIEJ KOLONII!

 



 

RZEKA W MIEŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2026 ROK

 



NOWY TEKST - 5 IX 2026 R.

W TEATRZE

 

Żyjemy

bez próby generalnej

 

Głuchy reżyser

zawsze się spóźnia

 

Nikt nie chce być

halabardnikiem –

Hamletem i Julią

też nie zawsze

 

Z przezroczystą kurtyną

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Zmieniamy bezsens w sens! Tylko w nocy!...

piątek, 4 września 2026

MW - NIEDAWNO... (powitanie jakiegoś dnia)


 

ON - 156 (z książki - 2024 r.)

KARTKA

   - Wiesz? Znalazłem zagubione opowiadanie o tobie. Nie ma go w książce. Przeczytam ci - oznajmiłem uradowany, gdy ujrzałem Absura w drzwiach.

   Miał strapioną minę.

   - Jeśli mogę prosić, to schowaj je tam, gdzie było. Chcę już żyć po swojemu. Nie gniewaj się - powiedział poważnie Absur i wyjął Zenka z torby.

   Byłem speszony.

   - Dobrze, dobrze…

   Schowałem zapisaną kartkę między inne.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 38 (z książki - 2017 r.)

   - Masz swojego anioła? - spytała mrówka jeża.

   - Wydaje mi się, że nie mam. Pewnie anioły boją się moich kolców - westchnął jeż.

   - Ja mam aniołów stróżów bez liku - westchnęła mrówka.- Ale nie mogę ci odstąpić ani jednego…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4247) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Będzie lepiej.

- Kiedy?

- Niebawem...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

TYLKO

 

Tylko kaflowy piec

z dzieciństwa

potrafi ogrzać

nadchodzący rok

 

I mnie

 


 

 

W GLIWICACH


 

PLANETA BARW - BAJKI (z książki - 2021 r.)

BEZ KOŃCA

   Planeta Barw!

   Bez początku, nie będzie też końca…

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK

 



NOWE TEKSTY - 4 IX 2026 R.

DRZWI

 

Otwieramy – zamykamy

 

Wchodzimy – wychodzimy

 

Bez ostrzeżeń

przypadków

 

 

PRAWDA

 

Kiedyś zachorowałem

na cudzą prawdę

 

W szpitalu kłamali

że jestem zdrowy

 

Nie wyzdrowiałem

OGŁOSZENIA ARSTYSTYCZNE

 Malujemy słupki poparcia!...

czwartek, 3 września 2026

MW - NIEDAWNO... (szkolny)


 

ON - 155 (z książki 2024 r.)

SZKOŁA

    Wieczór z pytaniami.

   - Nie lubiłeś swojej szkoły? Dlaczego? - zaczął Absur.

   -  Koszmar gotowych pytań i odpowiedzi - odparłem po namyśle.

   - Mam ci dziękować, że mnie tam nie posłałeś? Może wiedziałbym więcej o waszym świecie…

   - Ale twój syn Absorudzik chodził do szkoły. O ile pamiętam…

   - Nie lubił jej, tak jak ty… Mam nadzieję, że mu to nie zaszkodziło…

   - Nigdy go już nie spotkałeś?...

   - Nigdy…

   Absur posmutniał.

   Pytania i odpowiedzi odleciały.

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 37 (z książki - 2017 r.)

   - Śniło mi się, że byłem zupełnie kimś innym - powiedział jeż do mrówki.

   - Kim? - spytała mrówka.

   - Żebym to ja wiedział. Nie widziałem go, bo byłem wewnątrz - wyjaśnił jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4246) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Za karę napiszesz milion razy: JESTEM LENIWY…