KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 24 czerwca 2026
ON - 89 (z książki - 2024 r.)
SZUFLADA
Absur kręcił się koło biurka.
- Przepraszam, że pytam, ale mnie to nurtuje od dawna. Ta szuflada jest zawsze zamknięta. Masz przede mną jakieś tajemnice?
- Nie mam - odparłem. - Jest zamknięta, bo dawno temu zgubiłem do niej klucz.
- Masz tam coś ważnego?...
- Tak. Listy z młodzieńczych burzliwych lat. Niech sobie tam leżą w spokoju do końca - powiedziałem.
Absur pokiwał głową ze zrozumieniem.
JEŻ I MRÓWKA - 300 (z książki 2014 r.)
- Ludzie dziwią się, że bolą ich kręgosłupy. Każdego by bolało, gdyby chodził pionowo - powiedział jeż do mrówki po chwili zadumy.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
ZA PROGIEM
Moja radość życia
zderzyła się za progiem
z cudzym smutkiem
- O, przepraszam!
- O, nie szkodzi!
Smutek uśmiechnął się
Radość posmutniała
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 19 (z książki - 2017 r.)
BIACZAR
Rozpoznawał tylko dwa kolory: biały i czarny. Czasem tolerował jeszcze szary, ale tylko wieczorem. Przyjaźnił się z wszystkimi bezbarwnymi cieniami, a kwiaty w jego oczach były tylko w trzech barwach. Miał też dwa koty – szare, bure obydwa, z którymi nigdy się nie rozstawał…
I wcale nie wiedział, że jego świat jest ponury.
Mieszkał w ciemnej jaskini w Górach Sowich, urządzonej w bieli z czarnymi ozdobami i żyło mu się tam bardzo wygodnie.
Wśród Niebywałych znany był jako mistrz fotografii czarnobiałej, chociaż nikt nie mógł sobie wyobrazić, jak można nie widzieć kolorów.
Nikt też nie wiedział, że Biaczar miał tylko kolorowe sny. Nawet on sam.
A to kolory: biały, czarny i szary w marzeniach sennych zamieniały się we wszystkie odcienie tęczy.
wtorek, 23 czerwca 2026
ON - 88 (z książki - 2024 r.)
PŁASZCZ
- Kupiłem sobie nowy płaszcz - pochwalił się Absur.
Przymierzał go przed lustrem
- Podoba ci się? - spytał.
- Chyba trochę za duży. Nawet, powiedziałbym, bardzo - odparłem.
- Specjalnie taki wybrałem. Nikt na mnie nie zwraca uwagi podczas spacerów. Zupełnie jakbym nie istniał…
- Teraz będą… Ja bym na twoim miejscu nie ryzykował…
- Mówisz?...
JEŻ I MRÓWKA - 299 (z książki - 2014 r.)
- Nie uważasz, że moje kolce jakby mniej błyszczały - spytał zatroskany jeż.
- Nie uważam. Słońce zamglone i tak ci się wydaje - odparła mrówka. - Są nadal bardzo piękne…
I jeż zamruczał.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
INNY
Potrzebuję nieraz
innego JA
Szukam go
w zakamarkach duszy
w oknach pamięci
za progiem nawet
Spotkałem
kilka razy
Miał moje myśli
którymi nie chciał się ze mną
podzielić
BAJKI O NIEBYWAŁYCH - 18 (z książki - 2017 r.)
Miał tak piękną buzię, zwłaszcza lewą stronę, że wielkie rzesze Niebywałych przybywały na Niebieskie Wzgórza, gdzie mieszkał w wygodnej chatce z lipowego drewna – aby go zobaczyć.
Było to dla Buzinka niezwykle krępujące i uciążliwe. Musiał godzinami pokazywać się w ogrodzie przed domem, jak jakaś gwiazda filmowa albo polityk. Nie trzeba dodawać, że nie było już miejsca dla trawy w tym ogrodzie, taki był zdeptany.
- Co oni takiego we mnie widzą - dziwił się bez przerwy Buzinek.
Pewnego dnia zamknął swój domek na trzy spusty i wybrał się do Ubrudnika Różowego, który – jak słyszał od kogoś – miał wielkie lustro w złotej ramie, aby wreszcie zobaczyć siebie i ocenić.
Jak postanowił, tak zrobił.
Stanął wyprostowany, przyjrzał się uważnie postaci po drugiej stronie lustra i powiedział do Ubrudnika:
- Nic ciekawego. Poza tym, że moja prawa strona jest trochę ciekawsza od lewej. Ale za to ty masz piękne lustro. Pewnie nikt takiego nie ma.
- Nieraz można w nim zobaczyć świat piękniejszy niż jest w rzeczywistości, albo odwrotnie - odparł Ubrudnik Różowy i zaprosił Buzinka na banany w cieście.
Jedli do południa i rozmawiali o niczym.
Buzinek był szczęśliwy, że nikt go nie podziwia.





