KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
niedziela, 31 maja 2026
ON - 65 (z książki - 2024 r.)
STRONY
Czułem, że Absur myśli o mnie.
- Po której jesteś stronie? - spytał niespodziewanie.
- Nie rozumiem…
- No, dzielicie się poglądami na wiele stron. Jak w grubej książce…
- Myślę, że jestem po właściwej - odparłem po chwili wahania.
- Pewnie każdy tak uważa - westchnął Absur i poszedł zanotować coś w swoim zeszycie.
JEŻ I MRÓWKA - 276 (z książki - 2014 r.)
- Jaka jest różnica między fizyka a metafizyką? - spytała wiecznie ciekawa mrówka.
- Fizyka przyjaźni się z metalami ciężkimi, a metafizyka zmierza prosto do mety, co prawda mglistej bardzo - wyjaśnił jeż.
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
KTO
dla Barbary Kamińskiej
Kto
zobaczył ciszę
usłyszał ciemność
posmakował nieważkości
wywrócił dół i górę
dotknął swojego sumienia
powąchał piórko wróbla
?
Ja –
podniósł rękę
mój
Anioł Nieistnienia
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 27 (z książki - 2015 r.)
U SŁONI
Poszukiwania trwały kilka dni.
Wreszcie dolecieli nad rozległą, zieloną równinę z rzadko rosnącymi drzewami.
- Są, są! - wykrzyknęła nagle chmurka Pędzipiórka.
- Gdzie, gdzie?! - krzyknął słoń Jakdłoń i o mało nie wypadł.
- Tam, tam! - zaszumiał wiaterek Zefirek.
Ujrzeli ogromne szare stado słoni z podniesionymi przyjaźnie trąbami, na których wygrywało ogłuszającą melodię powitalną.
Co później się działo, co się działo. Trudno opisać…
Chmurka zniżyła się tuż nad ziemię, Jakdłoń zeskoczył i pobiegł w szalonym biegu do swoich ziomków, krzycząc:
- Jestem, jestem, jestem, kochani!!!
Jego mama przytuliła go czule, tata mruczał wzruszony i chodził wkoło, a babcia trąbiła radośnie wniebogłosy…
Potem do samego wieczora słoń Jakdłoń roztaczał opowieści o swoich niezwykłych przygodach, chmurka Pędzipiórka przytakiwała, a wiaterek Zefirek to potwierdzał, przy okazji chłodząc ich wszystkich…
sobota, 30 maja 2026
ON - 64 (z książki - 2024 r.)
MILCZENIE
Absur milczał przez cały wieczór.
- Co cię dzieje? - spytałem zaniepokojony.
- Nic…
- Przecież widzę, że coś cię gnębi…
- Tęsknię!...
- Za czym?...
- Brakuję mi przestrzeni, morza, lasu, kojącej samotności…
- Chciałbyś wrócić tam, gdzie to jest?...
- Chyba nie. Pewnie tęskniłbym za twoim biurkiem i tym nudnym miastem… Nie przejmuj się. Pozwól mi jeszcze trochę pomilczeć…
- Nie będę się odzywał. Wiesz, że lubię ciszę - powiedziałem i poszedłem do kuchni zrobić sobie kanapkę z serem.
Absur siadł w swoim kącie i zamknął oczy.
Zenek miauknął cicho, ale nie ruszył się ze swojego legowiska.
JEŻ I MRÓWKA - 275 (z książki - 2014 r.)
- Też chciałbym mieć swoją królową, taką jak ty masz - westchnął jeż. – Tylko żeby nie była absolutna…
- No, nie wiem - zastanawiała się mrówka - czy pozwoliłaby ci godzinami opalać się na pniaku…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
MNIEJ WIĘCEJ
Coraz mnie więcej
ukradzionego
z magazynu czasu
zmniejszającego się
dla mnie
codziennie
Mniej więcej
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 26 (z książki - 2015 r.)
TĘSKNOTA
Lecieli dalej na spotkanie niewiadomego, kiedy chmurka Pędzipiórka zauważyła, że słoń Jakdłoń jest smutny jak ostatnie nieszczęście.
- Co ci? - spytała zatroskana.
- Tęsknię - odpowiedział płaczliwie słonik. - Za mamą, za tatą, za babcią, za całym kochanym stadem.
- Ojejku! - pożałowała go chmurka. - Wiesz? Może uda nam się ich odnaleźć.
- Będzie trudno. Świat jest taki wielki i zagmatwany - powątpiewał Jakdłoń.
- To ty nie znasz Zefirka. On zawsze wie, gdzie kto jest. Zawsze!
Chmurka zaśmiała się i zawołała:
- Zefirku! Musimy odnaleźć słoniowe stado Jakdłonia, bo smutny!
- Rozkaz, pani kapitan! - wykrzyknął wiaterek Zefirek i pokierował chmurkę Pędzipiórkę na południowy zachód…



