niedziela, 3 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (mój Studencki Teatr METYS - 1968 r. - jednoaktówki; aktorzy, ja na dole)


 

ON - 37 (z książki - 2024 r.)

DZIECIŃSTWO

   - Ty miałeś dzieciństwo. Ja nigdy nie byłem dzieckiem! - powiedział z wyrzutem Absur. - Dałeś mi od razu dorosły świat. Do tego dziwaczny.

   - Ale może ciekawszy od normalnego - broniłem się.

   - Normalny? - zaśmiał się Absur. - No, dobrze, wolę już mój, wymyślony przez ciebie.

 


 

Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 248 (z książki - 2014 r.)

   - Idziesz na odsłonięcie pomnika? - spytał jeż.

   - Jakiego pomnika?...

   - Jak to jakiego? Jeża! Mojego praprapraprapradziadka, który zginął na  polnej drodze, biegnąc z bardzo ważną wiadomością…

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4128) - "MILIMETRY" - 2024 R.

- Beznadziejnie!

- Ale z cichą nadzieją…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

PRAWDA

 

Teatr zaprasza

na światową premierę

musicalu „PRAWDA”

 

Gwarantujemy -

przemoc

zdradę

smutek

wesołość

nagi balet

trochę nadziei

 

Wszystko prawdziwe 

 

Ilość biletów ograniczona –

szatnia z numerkami

 


 

W LESIE


 

BAJKI CZ. II - 13 (z książki - 2015 r.)

SZUFLADA

   Szuflada ta zawsze uważała, że jest ważniejsza od całego wielkiego biurka, którego była lokatorem. A to dlatego, że w jej wnętrzu znajdowała się prawie cała PRZESZŁOŚĆ Pana Domu. Leżały tam – trochę w nieładzie – doniosłe dokumenty, niezapłacone stare rachunki, listy nie do wyrzucenia, widokówki z dalekich krajów, liczne fotografie członków rodziny, jakieś dyplomy, nieaktualne legitymacje, a nawet dwa medale z minionej epoki, nie mówiąc o drobnych pamiątkowych  przedmiotach niewiadomego przeznaczenia.

   Raz tylko Pani Domu próbowała zrobić porządek w szufladzie i powyrzucać co najmniej połowę zawartości, ale Pan Domu absolutnie na to nie pozwolił – przyzwyczajony do tego uporządkowanego nieładu. Od tej pory szuflada była jeszcze bardziej ważna w swoim mniemaniu, tak ważna, że już bardziej nie można…

   Aż do czasu, kiedy kupiono lśniące, pachnące nowością biurko z dużą pustą szufladą, którą Pan Domu zaczął zapełniać TERAŹNIEJSZOŚCIĄ.

 


 

WIOSNA


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Skutecznie likwidujemy zbędne złudzenia!...

sobota, 2 maja 2026

MW - NIEDAWNO... (cieplej)


 

ON - 36 (z książki - 2024 r.)

ZŁO – DOBRO

   Absur wieczorem wspominał…

   - Gdy wędrowałem po świecie, to spotykałem więcej dobra niż zła. Może tak jest naprawdę? Tylko zło łatwiej dojrzeć i dlatego nieraz ludziom wydaje się, że jest go więcej.

   - Chciałbym, żeby tak było - powiedziałem cicho. Absur tego nie słyszał.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 247 (z książki - 2014 r.)

   - Jakież to wspaniałe abstrakcje - wykrzyknęła mrówka. - Gdzie tylko sięgnąć okiem…

   - I gdzie nawet nie sięgnąć - dodał jeż.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4127) - "MILIMETRY" 2024 R.

- Grasz w zielone?

- Zimą?...

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

SOKRATES

 

Przyśnił mi się Sokrates

 

Spytałem go

co sądzi o naszym świecie

 

Milczał –

zamknął oczy

 

Zasnął

 

Rano zniknął –

jakby nigdy go nie było

 


 

SPOJRZENIE


 

BAJKI CZ. II - 12 (z książki - 2015 r.)

RAKIETA

   Była to niestety rakieta tenisowa. Dlatego niestety, bowiem owa rakieta zawsze marzyła, żeby być rakietą kosmiczną, taką, która może lecieć co najmniej na Marsa albo choćby na Księżyc w pełni.

   Zwłaszcza w nocy, zmęczona po grze w pocie czoła na korcie, pędziła w wyobraźni czarną przestrzenią niewyobrażalnie wielką, a gwiazdy mrugały do niej przyjaźnie. W przerwach odpoczywała na mlecznej drodze lub w cieniu komety Halleya…

   Ale pewnego dnia rakieta tenisowa wygrała najważniejszy międzynarodowy turniej i w jednej sekundzie zapomniała o przestrzeni kosmicznej, ponieważ została tak sławna i kochana przez tłumy, że zapewne żaden Wszechświat czegoś takiego nie widział.

   I tak było przez jakiś czas!

 


 

PRZEJŚCIE


 

Z TOMU "OCZY" - 2016 ROK