KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
sobota, 7 listopada 2026
MY - 52 (z książki - 2015 r.)
NIEISTNIEJĄCY
Na moje pytanie, czy naprawdę miewa sny, a nie zmyśla, mój Cień odpowiedział:
- Możesz mi nie wierzyć, co mi tam. Daję ci słowo, że prawie codziennie śni mi się kolorowo i filmowo. Mógłbyś to zapisywać i wydać kiedyś grubą książkę. Zarobilibyśmy kupę pieniędzy.
- To co ci się dzisiaj śniło, opowiedz…
Usiadłem wygodnie.
- Proszę bardzo… Otóż, nagle znalazłem się w jakiejś magmie o zapachu nieskończoności, nie do opisania właściwie i nie do porównania. Przedzierałem się przez tłum przezroczystych, zwiewnych cieni, bez twarzy oczywiście. To byli NIEISTNIEJĄCY. Albo już nieistniejący, albo jeszcze nieistniejący. Miliony milionów byłych albo przyszłych cieni, których nigdy nie spotkałem i nigdy nie spotkam… Straszny sen, co?
- No, nie za wesoły - przyznałem.
- A ja tam szukałem twojego cienia, czyli mnie…
Milczeliśmy dłuższą chwilę.
- Wiesz co? - powiedziałem. - Chodźmy na dużą wódkę...
PNIAK - 101 (z książki - 2017 r.)
- Jesteś taka szczupła i zgrabna, że mogłabyś być modelką - powiedział jeż z samego rana.
- O! Tak myślisz? - spłonęła rumieńcem mrówka.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
37
… - Cóż ja?
Niby wiem,
że jestem.
Mam nawet
na to papiery.
Ale czy
w lustrach innych ludzi
mogę uszczypnąć się
w policzek
i pokazać sobie język?
M.
ZIELONOPEDIA - (z książki - 2016 r.)
EBENHOLZ DIETRICH (1778-1853) –
Armator z Hamburga; z zamiłowania badacz lodowców i gór lodowych, na jednej z nich spędził siedemdziesiąt siedem dni, mieszkając w igloo; zbankrutował w 1840 roku; zmarł na Grenlandii, uwielbiany przez Eskimosów (ofiarował im resztki majątku).
NOWY TEKST - 7 XI 2026 R.
NIEDAWNO
Przyleciało – odleciało
na białym gołębiu
Zniknął w pięknej chmurze
zostawiając mi
jeszcze trochę życia
piątek, 6 listopada 2026
MY - 51 (z książki - 2015 r.)
WĄTPLIWOŚCI
Mój Cień miał znowu godzinę wątpliwości.
- Nieraz mi się wydaje, że jestem jak ta tęcza na niebie. Istnieję, a jakoby mnie nie było - zaczął.
- Jesteś. Możesz zobaczyć się w lustrze - pocieszyłem go niepewnie.
- E, tam, w lustrze. Złuda.
Cień machnął ręką. Milczałem, bo nie wiedziałem, co mam mu odpowiedzieć.
- Naprawdę, ciężko mi z tym żyć - kontynuował uparcie. - Często o tym myślę. Powiedz coś!
- Co ci mam powiedzieć? Sam mam podobne wątpliwości. Też nieraz nie jestem pewien, czy naprawdę istnieję. Dla siebie, a przede wszystkim dla innych. Powiem więcej. W ogóle, czy istnieją ludzie, na których patrzę. Bo wystarczy, że zamknę oczy, albo znikną mi za rogiem i już nie wiem, czy są nadal na świecie. A także, czy ja jestem dla nich rzeczywiście, kiedy mnie nie widzą.
Cień westchnął głęboko.
- Skomplikowane…
- Tak to jest na naszej niby realnej Ziemi - zakończyłem.
Już nie wiedziałem, do kogo mówię, bo zaszło słońce i mój Cień rozpłynął się jak zjawa…
PNIAK - 100 (z książki - 2017 r.)
- Musisz tak się jeżyć? - spytała mrówka jeża.
- Muszę niestety. Ty myślisz, że to dla mnie wielka przyjemność? - odparł jeż.
Z TOMU "KARTKI DONIKĄD" - 2017 ROK
36
… Dni
usiadły
przy okrągłym stole.
Boże święty,
każdy chciał być
najważniejszy!
A najbardziej –
mój dzisiejszy…
M.
ZIELONOPEDIA- (z książki - 2016 r.)
DZING JANG (1301-1390) –
Chiński twórca dzingingu, zapomnianej już szkoły filozoficznej, która głosiła, że człowiek nie powinien przeżyć ani jednego dnia bez uczynienia dobra dla bliźniego; głosił swoją naukę, podróżując po świecie; schwytany w Europie, spalony na stosie w Awinionie.


