KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 5 czerwca 2026
ON - 70 (z książki - 2024 r.)
SOBOWTÓR
Absur był zdenerwowany.
- Wyobraź sobie, że spotkałem sobowtóra! - powiedział, wyjmując Zenka z torby. - A właściwie zderzyłem się z nim w drzwiach sklepu spożywczego. Gdy mnie zobaczył, uciekł. A ja stałem osłupiały.
- Wyglądał tak jak ty? - spytałem.
- Kropla w kroplę!... Wymyśliłeś drugiego Absura?...
- No, coś ty!...
- Ktoś inny wymyślił?...
- Jesteś niepowtarzalny…
- Jednak go widziałem!..
- Może to było odbicie w szybie?...
- Moje drugie ja?...
Absur uspokoił się trochę.
- Ostatnio za dużo myślę o sobie - powiedział. - Zenek, chodź, zaraz zajmę się tobą. Pewnie jesteś głodny.
JEŻ I MRÓWKA - (z książki - 2014 r.)
- Przyjmujesz krytykę? - spytał ostrożnie jeż.
- Oczywiście - odparła mrówka. - Ale nie od wszystkich. I tylko w dni parzyste…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
NIELEGALNI
dla Barbary Froehlich Sarny
W rzeczy samej
jesteśmy nielegalni –
mimo tych
numerów
dowodów
praw jazdy i człowieka
aktów urodzenia
i chrztu
Nielegalni emigranci –
stąd dotąd
skąd dokąd
znikąd donikąd
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 32 (z książki - 2015 r.) - 0STATNI
BALONIKI
Zobaczyli na dole falującą kolorową mozaikę. Działo się tam coś nadzwyczajnego. Nagle w ich stronę zaczęły lecieć niewielkie kule: białe, czerwone, niebieskie, żółte, zielone.
- Co to?! - spytał trochę przestraszony słoń Jakdłoń, który czegoś takiego nigdy nie widział.
- Och, to chyba baloniki. U ludzi musi być jakieś ważne święto. A może dzieci wysyłają nam, abyśmy przypomnieli sobie, że istnieją - powiedziała chmurka Pędzipiórka i zniżyła lot.
Zobaczyli wokół morze baloników, a do każdego przyczepiony był kartonik z życzeniami: ZDROWIA, RADOŚCI, SZCZĘŚCIA, POMYŚLNOŚCI, SPOKOJU…
A potem ujrzeli setki, tysiące dziecięcych rąk, machających w ich stronę.
- Chcą nas chyba poznać - ucieszył się słonik. - Nie zrobią nam krzywdy?
- Na pewno nie. Musiały o nas gdzieś słyszeć…
I chmurka Pędzipiórka wylądowała ze słonikiem Jakdłoniem na placu pełnym roześmianych dzieci.
A co się później działo, co się działo?...
KONIEC
czwartek, 4 czerwca 2026
ON - 69 (z książki - 2024 r.)
PUSTO
Nie było Absura i Zenka od kilku godzin.
Chodziłem po pustym mieszkaniu i myślałem, że teraz u mnie wszystko się zmieniło.
- Jak nierealny sen!...
Nagle przestraszyłem się, że Absur i kot nie wrócą.
- Może coś im się stało?...
Krążyłem od okna do drzwi.
Trzy dzwonki!
Odetchnąłem.
- Chyba was opieprzę - powiedziałem radośnie, gdy weszli.
JEŻ I MRÓWKA - 280 (z książki - 2014 r.)
- A gdybyśmy tak przenieśli się na wieś? - pomarzyła nagle mrówka.
- Nigdy! - wykrzyknął jeż. - Na wsi wypalają trawę…
Z TOMU "PIĘTNASTY HORYZONT" - 2015 ROK
MGNIENIE
dla Doroty Szałas
Tylko
w mgnieniu oka
można zobaczyć
cały świat
jakim jest
w swojej ciemności
olśniewającej
prawdziwej
jedynej
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 31 (z książki - 2015 r.)
OGRÓD WOLNOŚCI
Lecieli dosyć wysoko w poszukiwaniu nowych przygód, ścigając się dla zabawy z innymi chmurami…
Słoń Jakdłoń usnął zmęczony tym pędem i przyśnił mu się ogromny ogród pełny zielonej wolności, który znajdował się na wyspie oddzielonej od wszelkiej niewoli Oceanem Oddechu. Żyły na niej w całkowitej zgodzie prawie wszystkie zwierzęta świata, pomagając sobie nawzajem.
Zupełnie nagle, jak to w snach bywa, słonik znalazł się na tej wyspie…
Najpierw przywitał go lew Ef w imieniu ogrodowej społeczności i zaraz wrócił do swoich wielce ważnych zajęć. A potem podbiegły albo podleciały do niego gromadnie:
kocurek Murek,
sówka Zadniówka,
jamnik Bingo,
paw Niepaf,
rak Tak,
motyl Toty,
wielbłąd Bezbłąd,
żółw Uf,
bocian Wojtkub,
jeż Ojżesz,
żyrafa Aha,
struś Bezimienny,
orzeł Wspaniały,
osioł Wesoł,
dzik Migmig,
wiewiórka Słonkocórka,
bizon On,
żubr Brr,
nosorożec Corzec,
świstak Nietak,
a także liczne inne zwierzęta o pięknych imionach.
Otoczyły słonia Jakdłonia wielkim kołem, tańcząc i śpiewając wesoło, a on czuł się bardzo szczęśliwy…
Gdy obudził się i opowiedział sen Pędzipiórce, roześmiała się:
- Właśnie przed chwilą powiedziałam Zefirkowi, że jesteśmy wolni i szczęśliwi, wędrując tak nad pięknym światem…



