wtorek, 28 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (z moich wędrówek)

 


ON - 123 (z książki - 2024 r.)

W SAMO POŁUDNIE

   - Chciałbym przenosić się w czasie - powiedział Absur w samo południe. – Mogłeś  mi to ofiarować.

   - Bałbym się - odparłem.

   - Dlaczego?...

   - Po pierwsze, to niebezpieczne, po drugie, ktoś to już wymyślił. Bardzo znany…

   - Pragnąłbym przenieść się do czasu, kiedy mnie już nie będzie - powiedział cicho Absur. Tak cicho, że go prawie nie słyszałem.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 5 (z książki - 2017 r.)

   - Miałam problem - oznajmiła mrówka na dzień dobry.

   - O! - zaciekawił się jeż.

   - Ale mi uciekł po drodze - ucieszyła się mrówka.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4214) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Samotność jest bezdomna…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

KOKOSY

 

Tego lata

kokosy obrodziły

nadzwyczajnie

 

Leżały na ziemi

w podwójnej warstwie

 

Nikt nie zbierał

mimo że

niektóre były srebrne

a nawet złote

 

Tylko mój jamnik

obsikiwał je zapamiętale

rano i wieczorem

nie wiadomo dlaczego

 

Jesienią zostały pokryte

liśćmi palmowymi

i było nawet ładnie

 


 

ŚLAD CYWILIZACJI


 

PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

SIWIERZY

   Rozległa kolonia Siwierów znajdowała się na fioletowym zboczu dawno wygasłego wulkanu. Mieszkali w srebrnych kulistych domkach, stale rozprawiając o przeszłości.

   Jeden z nich, Siwier o numerze 5676, twierdził, że jest najstarszy z nich i pamięta początek kolorowego ładu na ich planecie.

   - Słuchajcie, to było niesamowite. Z jednego koloru powoli z biegiem lat powstawały inne, niezliczone - mówił często, dla niektórych do znudzenia.

   - Jaki to był kolor? - pytał ktoś tradycyjnie.

   - Tego nie pamiętam. Ale myślę, że mógł to być kolor srebrny, najpiękniejszy ze wszystkich - odpowiadał zawsze Siwier o numerze 5676.

   Siwierzy żyli dumni ze swojej srebrnej starości, opowiadając sobie nawzajem o minionych chwilach, przyjmując z przyjemnością każdy nowy dzień przychodzący z przyszłości…

 


 

RYSUNEK


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA USŁUGOWE

 Likwidujemy brak pomysłów na życie! Dla emerytów ulgi!...

poniedziałek, 27 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (w pewnym miejscu)


 

ON - 122 (z książki - 2024 r.)

ODKURZACZ

  Absur znowu coś przyniósł.

  - Dostałem grubszą kopertę i kupiłem nowy odkurzacz. Stary ledwo zipie - powiedział rozradowany.

   - Przesadziłeś - odparłem.

   - Mówiłeś, że masz alergię na kurz, a on tu króluje w najlepsze, zwłaszcza na książkach…

   Absur zabrał się do odkurzania.

   - Skąd się to diabelstwo bierze? - zastanawiał się.

   Warkot przeszkadzał mi w pisaniu.

   - Z zakurzonego świata, mój drogi - westchnąłem, wychodząc na spacer dookoła domu.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 4 - (z książki - 2017 r.)

   - Kto pyta, nie błądzi? - spytała mrówka jeża.

   - Lepiej nie pytaj. Raz zapytałem takiego jednego o drogę do szczęścia i błądziłem przez tydzień - odparł jeż i westchnął.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4213) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Okna pociągu bawią się krajobrazem…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

SPOTKANIE

 

Spotkanie początku i końca

było krótkie

 

Zaiskrzyło

zgasło

 

Będą czekać

na następną okazję

 

Miesiąc

rok

wiek

tysiąclecie

wieczność

 


 

CZŁOWIEK


 

PLANETA BARW- BAJKI - (z książki 2021 rok)

JESTEM

   Jeden z małych Koloraczków o twarzy koloru piaskowego nie mógł znaleźć samego siebie.

   - Gdzie ja się podziałem - pytał nie wiadomo kogo. - W ogóle nie czuję, że jestem.

   Dotykał tam, gdzie powinien być, ale nic nie czuł.

   - Pustka…

   Gdzieś daleko falowały kolory, bawiąc się ze sobą. Tworzyły niewyobrażalne obrazy, jakich nikt jeszcze nie widział. Koloraczek patrzył na nie urzeczony.

  

   Nagle zadzwoniły poranne dzwony, tak głośno, że obudziły wszystkie poranki na Planecie Barw.

   Koloraczek o twarzy koloru piaskowego otworzył oczy i dotknął głowy. Była na miejscu jak cała jego reszta…

   - Hura! - zakrzyknął. - Jestem?

   A obudzona mama powiedziała:

   - Jesteś kochany!  Wstawaj. Spóźnisz się do szkoły…

 


 

W GLIWICACH


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK