sobota, 25 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (gość)


 

ON - 120 (z książki - 2024 r.)

MIASTO

   - Absurze, co słychać w mieście? - spytałem. - Dawno nie wychodziłem. Mam coraz mniejszą ochotę.

   - Właściwie nic ciekawego, oprócz tego, że autobus zderzył się z radiowozem na sygnale - odparł Absur.

   - Jakieś ofiary?...

   - Nie… Poza tym ceny poszły w górę, ludzie śpieszą się gorączkowo. Nie patrzą  sobie w oczy, jakby sobie nie ufali…

   - Będę musiał jednak wyjść. Mam sprawę w miejskim urzędzie…

   - Tak, wyjdź. Potrzebni są ludzie do twojego pisania. Możemy wyjść razem. Pokażę ci ciekawe miejsce, jakie odkryłem…

   - Lepiej niech nie widzą nas razem…

   - Może masz rację. Wiesz lepiej - powiedział Absur i otworzył swój zeszyt.

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 2 (z książki - 2017 r.)

   - Zbudowałbyś sobie piramidę? - spytała niespodziewanie mrówka.

   - Po co mi piramida? - zdziwił się jeż.

   - No, dla wiecznej chwały …

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4211) - "MILIMETRY" - 2024 R.

 Ostateczność nieraz się spóźnia…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

 LAS

 

Las ma swoją prawdę

 

Jest w nieustającym wyścigu do Nieba

pojednany z drwalem czasu

bez strachu jesieni

z potęgą powracającej zieleni

 

Ziemia nim oddycha

od początku życia

 


 

W LESIE


 

PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

SŁOŃCA

 

   O tym zdarzeniu opowiadano sobie długo i z większymi szczegółami.…

  

   Nie wiadomo z jakiej przyczyny na różowym niebie zgasły wszystkie niebieskie słońca, nawet to szóste, które było najjaśniejsze. Na Planecie Barw zrobiło się ciemno. Wszędzie rozlegał się gwar przestraszonych Kolorasów.

   - Co teraz będzie?

   - Hej! Szafirku, gdzie jesteś?!

   - Zniknęły wszystkie kolory!

   - Nawet szary…

   - Wszędzie czarno, no no , jak u Czarnków w trójkątnych domach.

   Słychać też było wiatr, który nie potrzebował widzieć, aby dotrzeć w dowolne miejsce:

   - O co wam chodzi? Po co wam te kolory? Przynajmniej wasze oczy odpoczną od tej pstrokacizny.

   - Chcemy  światła! - krzyknęli wszyscy naraz, co do jednego.

   I nagle zabłysło coś zielonego!

   Sześć słońc zmieniło kolor z niebieskiego na zielony.

   Nie powiedziały dlaczego, bo nie umiały mówić…

 

   Na szczęście po tym całym zamieszaniu barwy mieszkańców planety pozostały takie same.

 


 

 

W TATRACH


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK



 

OGŁOSZENIA HANDLOWE

 Polecamy krzywe cepy!...

piątek, 24 lipca 2026

MW - NIEDAWNO... (rozmowa o życiu)


 

ON - 119 - (z książki - 2024 r.)

KLATKA

   Absur siedział w swoim kącie i zapisywał coś w zeszycie.

 - Wydaje mi się, że Ziemia jest dla was klatką w kosmosie - powiedział cicho.

   - Jest już otwarta - zauważyłem.

   - Trochę uchylona raczej, jak słyszę. Może kiedyś będziecie musieli stąd daleko wyfrunąć…

   Absur odłożył zeszyt.

   - Ciekawe, co wtedy będzie ze mną…

 


 

Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA


 

PNIAK - 1 (z książki - 2017 r.)

   - Miałam dziwny sen - powiedziała mrówka do jeża, siedzącego na pniaku. - Śniło mi się, że byłeś mojej wielkości i założyliśmy wspólne mrowisko.

   - Ho, ho! I pewnie byłaś królową - zaśmiał się jeż, a mrówka się zarumieniła.

 


 

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (4210) - "MILIMETRY" - 2024 R.

Miejskie gołębie żądają przyznania im obywatelstwa…

 


 

W NIEBIE




 

Z TOMU "METAMORFOZY" - 2024 ROK

PRZESZŁOŚĆ

 

Przegoniłem przeszłość

 

Odetchnąłem w teraźniejszości

bawiąc się łagodnymi godzinami

 

O północy przyszedł jutrzejszy dzień

 

A tam moja przeszłość

rozsiadła się na całego

 


 

MOC ZIELENI


 

PLANETA BARW - BAJKI - (z książki - 2021 r.)

KONKURS

   Zza horyzontu wrócił znowu oczekiwany pomarańczowy maj.

   Zawsze o tej porze na Planecie Barw odbywał się WIELKI KONKURS NA NAJLEPSZEGO MALARZA ROKU.

   Nawet z najdalszych zakątków kolorowego świata przybywali artyści ze swoimi pracami – małymi, średnimi i wielkimi, aby zaprezentować je komisji konkursowej, składającej się z tysiąca wybranych losowo  mieszkańców.

   Hałas był przeolbrzymi, ponieważ każdy z jurorów chciał zabrać głos  i ocenić wszystkie prace. Trwało to prawie do końca szafirowego czerwca.

   Wreszcie przewodniczący komisji konkursowej przerwał obrady (chciał jechać z rodziną na wesołe wakacje) i zniecierpliwiony postanowił wylosować  najlepszego malarza.

   Prawdę mówiąc, wszystkie przedstawione obrazy były  zadziwiająco dobrane kolorystycznie i właściwie każdy z malarzy mógł być najlepszy.

   - Niech zatriumfuje czysta sprawiedliwość - powiedział przewodniczący i sięgnął do worka z nazwiskami artystów. 

  Ogłosił przez megafon:

   - NAJLEPSZYM MALARZEM ROKU został… Marinus Brunatnik z Zalesina Brązowego!

   Rozległy się gromkie oklaski publiczności. Orkiestra zagrała Hymn Planety Barw!

   Nie odnaleziono Marinusa Brunatnika, bo poprzedniego dnia zniecierpliwiony wyjechał w Góry Brunatne, aby je malować… 

 


 

ODBICIE


 

Z TOMU "SNY OBIECANE" - 2016 ROK