KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 14 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 58 (z książki - 2020 r.)
ATOM
Dzik Absur nie mógł zasnąć. Wyczołgał się z szałasu, usiadł na trawie i jak zwykle zachwycił się rozgwieżdżonym niebem.
- Tam się musi dziać - powiedział do siebie. - Ciekawe, czy gdzieś są takie same światy jak nasz…
Zaczął liczyć gwiazdy.
Gdy doszedł do stu osiemdziesięciu, usnął na siedząco.
Śniło mu się, że jest atomem w dziku Absurze o numerze miliard sto osiemdziesiąt jeden…
JEŻ I MRÓWKA - 139 (z ksiązki - 2014 r.)
PORZĄDEK
- Co robisz? - spytała mrówka.
- Robię porządek w zbiorowisku rzeczy nieważnych - odparł jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
BURZA
Od lat przyjaźnię się
z burzą
krążącą po świecie
Spotykam ją nieraz
bez parasola
w strugach deszczu
Opowiadam wtedy
o czystym niebie
i moim szczęśliwym życiu
Żegna mnie
nieszkodliwym piorunem
UKŁADANKA - 43 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
PIĄTA
Leniwie wstawał mglisty poranek. Wiosenne liście wyłapywały na śniadanie słabe światło.
Godzina Piąta ziewnęła, rozprostowała kości.
Budzik milczał.
- Pewnie znowu wyczerpały mu się baterie - westchnęła Piąta.
Nikt z ludzi nie wstawał.
- Lenie - pomyślała. - Może nie mają po co?
Godzina Piąta zwinęła się w kłębek i wróciła do snu, gdzie była Pięćdziesiątą…
wtorek, 13 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 57 (z książki - 2020 r.)
PIENIĄDZE
Dzik Absur wygrał w pokera pokaźną ilość pieniędzy i nie bardzo wiedział, co z nimi zrobić. Gryzło go trochę sumienie, bo podczas gry zastosował kilka genialnych trików karcianych, których nie zapomniał.
- No co, oni mieli znaczone karty - próbował się bronić przed Mijusiem.
Kupił kotu dużą torbę wegetariańskich chrupek, sobie litr mleka (wypił je natychmiast), ale została mu jeszcze kupa forsy.
- I co? Wpłacę na jakąś fundację? Spytają, skąd to mam i będę miał…
Zastanawiał się do nocy.
- Eureka!...
Poszedł do ciemnego parku, na alejkach porozrzucał banknoty i monety.
- Będzie sprawiedliwie. Kto znajdzie, będzie jego…
Odetchnął z ulgą.
Zostawił sobie ostatnie pięćdziesiąt groszy.
- Moje, ciężko zarobione…
JEŻ I MRÓWKA - ( z książki - 2014 r.)
PO POMOC
- Gdzie tak biegniesz? - zaciekawił się jeż.
- Lecę po pomoc! Znalazłam zapałkę i trzeba ją przetransportować do mrowiska - odparła mrówka.
- Po co wam zapałka?...
- Zawsze o jeden ogień mniej. Ogień to największy nasz wróg - wysapała mrówka i pobiegła.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
LAS
Przyszedł do mnie
mój ulubiony las
- Ratuj
chcą wyciąć wszystkie drzewa!
Z nożykiem do grzybów
pobiegłem na wojnę
z drwalami
UKŁADANKA - 42 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
W LESIE
Król lasu mieszanego, najstarszy wiekiem Dąb Bezszypułkowy wieczorem po pracy słuchał, jak rozmawiają drzewa. Nie było hałasu, ponieważ rozmowy odbywały się pod ziemią, za pomocą korzeni. Tylko liście szumiały wiatrem, który przedzierał się z trudem przez gałęzie…
- Prosiłam cię, żebyś nie zabierał mi tak dużo światła - mówiła Jarzębina do strzelistego Buka.
- Nic nie poradzę. Jestem prawie najwyższy. Odsuwam się , o ile mogę - odparł Buk, przeciągając się przed spaniem.
- Nie widziałaś moich szyszek, znowu je gdzieś pogubiłem? - pytał Świerk Sosny.
- Poleciały rozsiewać, tak jak moje. Nie ma na to rady - westchnęła Sosna.
- Utrapienie z tymi szyszkami - dodał Modrzew.
- Mogę was poczęstować orzeszkami. W tym roku obrodziły nadzwyczajnie - wtrąciła się Leszczyna.
- Moglibyście nie gadać tyle, pora szykować się do snu - ziewnęła Brzoza, dumna ze swojej białości, która rozpływała się już w mroku.
- Racja. Uspokójcie się już. Jutro macie cały czas na gadanie - powiedział basem Grab o szerokiej koronie.
- Kto wie, kiedy będzie deszcz? Pić mi się chce - zapiszczała Osika.
- To wie tylko nasz Król - przychlebiała się Olsza, rosnąca najbliżej Dębu.
- Królu nasz! Kiedy będzie deszcz? - zawołały wszystkie drzewa.
- Nie wiem na pewno. Jestem królem lasu, nie nieba - odparł Dąb - Ale według mojego pnia może w przyszłym tygodniu. - Na całe szczęście ludzie nie mają wstępu do nas, bo panuje susza. A teraz zarządzam porę nocną! Spać, bo trzeba rano wstać do pracy!
W lesie zaległa cisza. Nawet wiatr poszedł spać i dał spokój liściom.




