KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
piątek, 23 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 67 (z książki - 2020 r.)
OSZCZĘDZAJ!
Na niebie leciał mały samolot i ciągnął za sobą jakiś napis…
Dzik Absur z trudem przeczytał: OSZCZĘDZAJ!
Oszczędzanie krążyło nad miastem, a Absur się zastanawiał:
- Mam oszczędzać, ale na czym? Z czego?... Może – co? Kogo?...
W końcu samolot zniknął za wysokimi domami.
- Pewnie poleciał do innego miasta - pomyślał. Sięgnął do kieszeni, żeby policzyć swój majątek, ale był tam tylko kot Mijuś, który nawet nie wiedział, co to są pieniądze, diabelski wynalazek ludzi.
- Oszczędzać! Tylko czas nie oszczędza nikogo. A pieniądze nie są mu potrzebne - westchnął Absur i zaczął myśleć, jakby tu zarobić trochę grosza.
JEŻ I MRÓWKA - 148 (z książki - 2014 r.)
KINO
- Idziemy? - spytał jeż. - W parku otwarli kino na świeżym powietrzu…
- Możemy. Byleby nie było horroru. Nienawidzę przemocy. Jak co, wyjdę - powiedziała stanowczo mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
WRÓG
Mój największy wróg – CZAS
jest nie do pokonania
Nie potrzebuje wojska
Ma tylko na mnie lata
i godziny
UKŁADANKA - 52 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
TO I OWO
To i Owo zatrzymało się przed długim błękitnym mostem. Drugi brzeg ledwie było widać.
Zawahało się.
- Co nas tam czeka?…
Na dalekim brzegu błyskały kolorowe światła.
- Widzisz? - spytało Owo.
- No, widzę - odparło To. - Podobno rozdają tam czekoladowe cukierki.
- Albo szturchańce - skrzywiło się Owo. - Nie idziemy!
- Idziemy!...
Ponieważ To i Owo było w jednym ciele i w jednym duchu, nie mogło iść osobno.
- Losujmy!...
- Losujmy!...
Zanim wymyślili sposób losowania, a trwało to bardzo długo, błękitny most zniknął nagle, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
- Jejku - wykrzyknęło To. - Nigdy nie dowiemy się, co rozdają na drugim brzegu.
- Spróbujmy obejść rzekę - powiedziało Owo.
Poszli w kierunku płynącej wody…
czwartek, 22 stycznia 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 66 (z książki - 2020 r.)
WESOŁE MIASTECZKO
Dzik Absur przypomniał sobie młode lata i przez dziurę w płocie dostał się do Wesołego Miasteczka, które zapraszało gości zgaszonym neonem z brakującą literą W.
Ludzi na lekarstwo, bo dzień był pracujący. Trochę dzieci na wagarach, garstka emerytów i nałogowych strzelców wiatrówkowych.
Chciał pojeździć na Diabelskim Młynie, ale on stał nieruchomo, bo nie znalazł chętnych. Zresztą Absur nie miał tyle pieniędzy, więc tylko strzelił sobie raz z wiatrówki w kaczkę – nie trafił i popatrzył za darmo na kobietę bez głowy.
- Smutne to Wesołe Miasteczko - westchnął i wrócił przez dziurę w płocie do weselszego świata, który – tak prawdę mówiąc – wcale nie był weselszy…
JEŻ I MRÓWKA - 147 (z książki - 2014r.)
JAK
- Jak ci dzisiaj jest? - spytała mrówka.
- Dosyć dobrze. A tobie? -powiedział jeż.
- Mnie dosyć źle - westchnęła mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
DOTĄD
Stąd - dotąd
Dalej już się nie da
Ale kto wie –
może jeszcze
powtórzymy tę drogę
będąc kimś innym
MILIARD
Będąc dzieckiem
zacząłem liczyć
do miliarda
Przestałem po tysiącu
Szkoda mi było życia
i piłki nożnej
UKŁADANKA - 51 (z książki - 2020 r.) - BAJKI...
GÓRA I MYSZKA
Zielona Góra przygarnęła do siebie małą Myszkę, która zgubiła się w przeogromnym świecie. Była to najdziwniejsza przyjaźń, jaką znały dzieje przyrody.
- Hi, wielka góra i mała mysz! Razem! Niebywałe! - śmiano się w górskich rejonach.
Ale one nie przejmowały się gadaniem.
Góra nie pozwoliła nikomu skrzywdzić Myszki, a Myszka co jakiś czas drapała ją po grzbiecie.
Mówiła do niej MAMA, ale tak, żeby nikt nie słyszał…





