KRAINA ZIELONEGO POJĘCIA Michała Wrońskiego
Foto: Maciej Pokora
środa, 13 maja 2026
ON - 47 (z książki - 2024 r.)
ROWER
Absur przyniósł jakiś duży przedmiot w pokrowcu.
- Co to, na miłość boską? - spytałem zdziwiony.
- Rower - odparł Absur. - Domowy. Bez kół. Sportowy. Bezpieczny. Będziesz na nim jeździł dla zdrowia. Prawie się nie ruszasz. W twoim wieku…
- Skąd ty masz tyle pieniędzy? - przerwałem mu.
- A tego nie mogę ci powiedzieć - odparł Absur.
Rozpakował rower i postawił w kuchni, obok legowiska Zenka.
JEŻ I MRÓWKA - 258 (z książki - 2014 r.)
- Spotkałem wczoraj nieboskie stworzenie - powiedział jeż.
- Jak wyglądało? - spytała podniecona mrówka.
- Trudno go opisać, ale mogę ci mniej więcej pokazać…
I jeż pokazał mrówce, a ona zapiszczała z przestrachu.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
TERAZ
Nikt mi już nie mówi
co mam robić
a czego nie
Przez cały dzień mogę
nie wstawać z łóżka
oglądać zdjęcia z młodości
i czytać zakurzone książki
nieruszane od lat
Tylko nie ma już nikogo
z kim mógłbym wspominać
nielubianą szkołę
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 9 (z książki - 2015 r)
DALEJ
- Co ci się śniło? - spytała chmurka Pędzipiórka słonika, kiedy ten obudził się, skoro tylko słońce wyjrzało zza horyzontu.
- Nie mam zielonego pojęcia - odparł Jakdłoń, rozprostowując słoniowe kości. - Ani niebieskiego, czerwonego, a nawet żółtego…
- Tak myślałam. Nikt tutaj nie pamięta swoich snów po obudzeniu. Są widocznie powtarzającą się własnością KRAINY SNÓW - zaśmiała się chmurka i zaczęła szykować swój pojazd do dalszej podróży. To znaczy poprawiła kształt środka i wszystkich boków, żeby wyglądać jako tako. - W porządku, możemy lecieć. Nowy dzień, nowe wyzwania, nowe przygody…
- Dokąd teraz? - zaciekawił się słoń Jakdłoń.
- Postanowiłam zrobić ci niespodziankę. Zapewne też mnie zaskoczy, jak zwykle - odpowiedziała chmurka.
- Och, nie wiem, czy lubię niespodzianki - Jakdłoń nie wiedział, czy ma się cieszyć.
- Każdy lubi - stwierdziła z przekonaniem Pędzipiórka, wzbijając się wysoko. - Dalej, dalej, do KRAINY NIESPODZIANEK!
I polecieli na południe, a może raczej na południowy wschód, skręcający trochę na południowy zachód…
wtorek, 12 maja 2026
ON - 46 (z książki - 2024 r.)
STRASZNY
Rano Absur miał dziwną minę.
- Miałem straszny sen - powiedział.
- Opowiedz…
- Nie wiem, czy powinienem…
- To nie mów…
- Śniło mi się, że musieliśmy uciekać z tego domu…
- Uciekać? Dlaczego?...
- Nie wiem. Wisiało nad nami straszne zagrożenie. Wszystko zostawiliśmy. Zdążyłem tylko wcisnąć do torby Zenka i dwie książki o mnie. Ty zabrałeś jakiś ważny zeszyt i nic więcej…
- Dokąd uciekaliśmy?...
- Nie wiem. Obudziłem się!...
JEŻ I MRÓWKA - 257 (z książki - 2014r.)
Mrówka przybiegła do jeża.
- Już wiem, dlaczego istnieją mrówki - wysapała.
- O?
- Ludziom dla przykładu…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
KAKTUSY
Na Grenlandii zakwitły kaktusy
Wszyscy chcą je mieć –
bogaci i biedni
Nawet Bóg nie wie po co…
WĘDRÓWKI SŁONIA JAKDŁONIA - 8 (z książki - 2015 r.)
SEN
Prawie w ciemności wylądowali w KRAINIE SNÓW i słoń Jakdłoń nie miał czasu, aby się po niej porozglądać, bo zaraz zasnął głęboko, jakby aż do środka ziemi.
A tam była ogromna sala koncertowa, na estradzie której niecierpliwiła się już przedziwna orkiestra złożona z bajkowych zwierząt. Ze swoimi instrumentami zasiadali: znany słonikowi krecik Facecik z tubą, Kocurek Murek z klarnetem, nosorożec Corzec z wiolonczelą, paw Niepaf z fagotem, rak Tak z altówką, sówka Zadniówka z bębnami, wielbłąd Bezbłąd z talerzami, biedronka Iwonka z dzwonkami, żółw Uf z trąbką, jamnik Bingo z puzonem, ośmiornica Siedmiornica z harfą, foka Zmokła z kontrabasem, żyrafa Aha z rogiem, świstak Nietak z fletem, wrona Zogona z werblami, struś Bezimienny z fletnią pana, lew Ef przy fortepianie, osioł Wesoł z waltornią, wiewiórka Słonkocórka ze skrzypcami, a orzeł Wspaniały siedział bez żadnego instrumentu, gotowy do wybijania nogą rytmu.
Słoń Jakdłoń podniósł pałeczkę dyrygenta, orkiestra znieruchomiała i po chwili na cały świat popłynęła przecudna melodia, nigdy przez nikogo nie skomponowana i nigdy jeszcze nie wykonywana. Uleciała na zachód, na wschód, na północ, na południe. Słyszeli ją wszyscy ludzie, nie widząc, kto ją gra. Ucichły swary, spory, sprzeczki, ostre dyskusje, kłótnie, a nawet wojny.
A dyrygował tym wszystkim nasz słoń Jakdłoń…





