niedziela, 15 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 90 (z książki - 2020 r.)
KWIATY
Dzikowi Absurowi zaparło dech, kiedy zobaczył morze kolorowych kwiatów rosnących na dzikiej łące.
Falowały na wietrze jakby się gdzieś śpieszyły, bo zapewne wyczuwały koniec lata. Pszczoły i motyle szalały, zupełnie nie zwracając uwagi na Absura i Mijusia, który prychał, bo przeszkadzał mu intensywny zapach.
Absur stał z boku, żeby nie podeptać żadnego kwiatka i myślał o potędze życia.
- One są takie piękne nie dla ludzi, ale dla samych siebie i dla swojego roślinnego potomstwa. Doraźne, krótkotrwałe, tymczasowe, a jednak wieczne - myślał.
Przypomniał sobie kwiaciarnię, oglądaną niedawno w wielkim mieście. Tam wyhodowane kolorowe dzieła sztuki florystyki wabiły swoją wyrafinowaną urodą. Odcięte od ziemi, powsadzane do wazonów, żyły kilka dni dzięki wodzie.
- Proszę trzydzieści najpiękniejszych róż dla mojej narzeczonej - usłyszał przez otwarte drzwi.
Trzydzieści róż powędrowało w swoją ostatnią podróż…
JEŻ I MRÓWKA - 171 (z książki - 2014 r.)
DZIURA
- Ktoś zrobił dziurę na mojej ścieżce - oznajmiła zła mrówka.
- Wiadomo, ludzie. Oni wszystko dziurawią, nawet siebie - powiedział jeż.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
BIAŁA CHMURA
Obserwowałem ją
zamiast
pracować na chleb
lub czytać mądrą książkę
Powoli znikała z wiatrem
Zostawiła mi czysty błękit
do wieczora
i wspomnienie
BAJKI KRÓTAJKI - 16 (z książki - 2019 r.)
LATAJĄCY PAJĄK
Mały pajączek, który tego lata zaprzyjaźnił się z motylem bielinkiem, bardzo mu zazdrościł, że potrafi latać i przemieszczać się szybko z miejsca na miejsce.
- Uff! Ile ja muszę się namęczyć, żeby przejść choćby metr - westchnął, a motyl go pocieszał.
- Och, wierz mi, nie ma co się tak śpieszyć. Tak prawdę mówiąc, wszędzie jest jednakowo…
- Ale ty możesz spojrzeć na świat z dużej wysokości. To musi być piękne! - znowu westchnął pajączek.
- No, Ziemia z góry jest o wiele ładniejsza, ale zawsze do niej trzeba wracać. Bo tam właściwie jest nasze miejsce…
- Chcę latać! - oznajmił stanowczo pajączek.
- To spróbuj - powiedział bielinek i poleciał poszukać kapusty.
- Wiem! - ucieszył się pajączek.
Zaczął prząść długą nić, cieniutką – powiewającą na wietrze…
W połowie września swój samolot miał już gotowy.
Jesienny wiatr porwał go w swoje objęcia i poleciał bardzo daleko. Tak daleko, że nikt by w to nie uwierzył.
- Babie lato, babie lato! - krzyczały dzieci, a czasem dorośli też…
sobota, 14 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 89 (z książki 2020 r.)
ZOBOWIĄZANIE
Dzik Absur przekroczył granicę pewnego kraju, ale przedtem musiał podpisać zobowiązanie, że:
* będzie chodził boso, bo ziemia jest święta;
* będzie ubierał się na zielono, bo zieleń życiodajna;
* co rano zaśpiewa chociaż jedną wesołą piosenkę;
* przytuli codziennie co najmniej dziesięć osób, bez erotycznych celów;
* może się smucić tylko przemijającym czasem, ale nie za bardzo;
* będzie mówił „dzień dobry” wszystkim kogo spotka;
* oraz będzie regularnie płacił podatki na fundusz ulepszania świata…
Absur podpisał, ale szybko stamtąd uciekł.
- Nie dla mnie taki raj. Nudnawo, a poza tym za duże podatki...
JEŻ I MRÓWKA - 170 (z książki - 2014 r.)
MARZENIA SENNE
- Tobie coś się śni? - spytał jeż.
- Rzadko. Ale ostatnio śniło mi się, że jestem królową całego świata - pochwaliła się mrówka.
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
DZIEŃ
W gonitwie dnia
za dużo
niepotrzebnych słów
kroków
krzywych luster
Za mało
wschodów Słońca
i Księżyca
BAJKI KRÓTAJKI - 15 (z książki - 2019 r.)
PORZĄDKOWANIE BAŁAGANU
Wiadomo. Bałagan zawsze lubił bałaganić, a Porządek był jego przysięgłym wrogiem.
Żyli w jednym domu od lat: Bałagan brudził i rozrzucał, Porządek całymi dniami sprzątał po nim, burcząc odkurzaczem i wywijając mokrą szmatą.
Pośrodku królowała Równowaga, najbardziej rozsądna z rozsądnych.
- Kochani, w porządku musi być trochę bałaganu, a w bałaganie trochę porządku - zawsze mówiła.
- Żeby nie było nudno - dodawała.
piątek, 13 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 88 (z książki 2020 r.)
LUSTRO
Dzik Absur przedzierał się przez gęsty las, kiedy zapragnął nagle zobaczyć swoją twarz. Dawno jej nie widział, bo lusterko, które nosił zawsze ze sobą, stłukło się tydzień temu podczas szukania ostatnich pieniędzy.
Idący obok kot Mijuś, miauknął trzy razy. Absur wziął go na ręce i spojrzał w jego wielkie oczy.
Poczuł się bardzo mały…
JEŻ I MRÓWKA - 169 (z książki - 2014 r.)
ON ONA
- A ty właściwie jesteś on czy ona? - spytał nieśmiało, po długim zastanowieniu, jeż.
- Żebym to ja wiedziała - odparła mrówka. - A nie wszystko ci jedno?
Z TOMU "OSIEMDZIESIĄT" - 2024 ROK
CZAS
Każda twarz jest wypadkową
wszystkich twarzy
naszych przodków
Jest narzędziem Czasu –
zmienia ją
rok po roku
Własna
Niepowtarzalna
jak linie papilarne
BAJKI KRÓTAJKI - 14 (z książki - 2019 r.)
KOLORY
Na wielkiej czerwonej łące obok fioletowego lasu, pod zielonym niebem – żył sobie beztrosko NIEBIESKI KONIK.
Było tak od początku ich kolorowego świata…
Ktoś z boku roześmiał się głośno:
- NIE MA TAKIEGO KONIA NA ŚWIECIE, TAKIEJ ŁĄKI, TAKIEGO LASU, TAKIEGO NIEBA!
Ale niebieski konik, czerwona łąka, fioletowy las, zielone niebo nic sobie z tego nie robiły.
Po prostu były i już!
czwartek, 12 lutego 2026
ŚWIAT DZIKA ABSURA - 87 (z książki - 2020 r.)
Dzikowi Absurowi śniło się, że pracuje w fabryce produkującej DOBRO w pastylkach.
Sprzedawano je po niskiej cenie ludności miast i wsi, a po najniższej takim włóczęgom jak Absur.
Ale tuż obok pracowała zautomatyzowana wytwórnia ZŁA w postaci bezwonnego gazu. Za darmo rozpylano go każdego dnia w różnych godzinach.
Zwiększenie produkcji pastylek z dobrem nic nie pomagało na polepszenie świata, ponieważ gaz ze złem wciskał się wszędzie, a ludzie nawet nie wiedzieli, że nim oddychają.
Co jakiś czas następował straszny wybuch, który przeganiał dobro na cztery wiatry.
Jedna z takich eksplozji obudziła dzika Absura.
- Boże święty, mam nadzieję, że nie jest ze mną źle…
Wyczuł intensywny zapach. Ale to tylko ludzie ogrzewali swoje domy, bo zbliżała się już jesień.
Potem usłyszał marszowy stukot butów. To wojsko udawało się na comiesięczne manewry, aby ćwiczyć obronę w razie konfliktu z sąsiadami.
Zauważył wschodzące słońce, obojętnie patrzące na to wszystko.
- Muszę wrócić do równowagi. Najważniejsze, że nie odebrano mi moich zmysłów - powiedział do siebie, bo kot Mijuś znowu gdzieś poszedł.
JEŻ I MRÓWKA - 168 (z książki - 2014 r.)
UFO
- Wyobraź sobie, że w nocy nad mrowiskiem rozjaśniła się łuna. Myślałam, że to UFO - zaczęła opowiadać mrówka.
- I co, i co? - zaciekawił się jeż.
- A to jakiś dureń szukał w nocy grzybów czy czegoś - zakończyła mrówka.






