czwartek, 2 kwietnia 2026
ON - 6 (z książki - 2024 r.)
PRAWDA
Absur wstał ze swojego kąta i podszedł do biurka, przy którym siedziałem, głowiąc się nad jednym zdaniem,
- Jak to jest - zaczął. - Ja i ty żyjemy w światach równoległych?...
Zostawiłem zdanie w zawieszeniu i spojrzałem zdziwiony na Absura.
- Ja i ty żyjemy w tym samym - odparłem. - Mówiliśmy już o tym.
- Wymyślonym przez ciebie? Istniejemy naprawdę?...
Nie wiedziałem, co mu odpowiedzieć.
- Podczas moich wędrówek szukałem prawdy we mgle kłamstwa… Powiedz prawdę! - domagał się Absur.
Sięgnąłem po aparat.
- Zrobię ci zdjęcie. Zobaczysz siebie zatrzymanego w czasie…
- O, tak! To będzie dowód prawdy - ucieszył się Absur.
Ale w aparacie wyczerpała się bateria.
- Nie umiesz zatrzymać czasu…
Absur westchnął i poszedł do swojego kąta.
JEŻ I MRÓWKA - 217 (z książki - 2014 r.)
- Powędrowałam wczoraj za miasto i nagle poczułam zapach nieba - powiedziała podekscytowana mrówka.
- Jaki był, jaki? - zaciekawił się jeż.
- Nie do opowiedzenia, niebiański - westchnęła mrówka.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
DO
Dokąd?
Dookoła…
Do głębi…
Do domu…
Do pracy…
Do sedna…
Do płaczu…
Do początku…
Do końca…
Donikąd?
BAJKI - 12 (z książki - 2015 r.)
OSIOŁ WESOŁ
Osioł Wesoł wędrował dookoła świata i nie mógł mu się nadziwić.
Najbardziej zdumiewały go ludzkie miasta zbudowane aż pod niebo. Najczęściej omijał je z daleka, taki był tam hałas i harmider. A z daleka miasta wyglądały jak niebosiężne góry i osioł Wesoł zawsze myślał:
- Pewnie ludzie chcą być bliżej nieba, ale skąd są pewni, że chmury lubią, gdy się je drapie?...
Aż pewnego dnia dotarł do Wesołego Miasteczka, gdzie został dłużej, bowiem polubił bardzo karuzelę ze zwierzętami. Mógł się kręcić na niej dookoła świata bez żadnego wysiłku.
środa, 1 kwietnia 2026
ON - 5 (z książki - 2024 r.)
MASZYNA
Pewnego zachmurzonego dnia Absur wyszedł na spacer i nie wrócił.
Miałem mieszane uczucia: ulga i żal…
Ale po tygodniu ukazał się w drzwiach z uśmiechem. Taszczył duże pudło.
- Gdzie byłeś? - spytałem w wyrzutem. - Cholera, martwiłem się!
- Pracowałem - odparł Absur. – Pomagałem takiemu jednemu zbierać makulaturę. Trochę zarobiłem. Mam dla ciebie prezent…
Postawił ostrożnie pudło na podłodze.
- Co to?...
- Wspaniała maszyna do pisania. Sprawna, sprawdzałem. Nie mogę patrzeć, jak psujesz oczy przed tym błyskającym ekranem - sapnął i rozpakował pudło.
Była tam piękna żeliwna maszyna do pisania marki Mercedes.
Roześmiałem się.
- Kochany Absurze. Mam podobną. Stoi w szafie i już odpoczywa. Napisałem na niej tysiące słów…
Absur miał zmartwioną minę.
- Ale twoja jest piękniejsza - powiedziałem. - Postawimy ją na biurku.
- Zmieścimy się wszyscy razem - roześmiał się Absur.
JEŻ I MRÓWKA - 216 (z książki - 2014 r.)
- Ledwo się uratowałam. Wyobraź sobie, że przypadkiem wplątałam się w jakąś ludzką uroczystość - powiedziała mrówka.
- Ojej! - przestraszył się jeż.
- Wdrapałam się na kamień, a on okazał się węgielny…
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
OBRAZ
Zabrakło nam farb
na obraz rzeczywistości
Sam się maluje
zmieniając
niepostrzeżenie
UFO
Ufo zajrzało do mojego okna
Zanim go zobaczyłem
zniknęło
Tak to jest
z prawdą
BAJKI - 11 (z książki - 2015 r.)
JEŻ OJŻESZ
Największym marzeniem jeża Ojżesza było, aby ktoś go pogłaskał. Ale ponieważ – jak wszyscy wiedzą – miał ostre kolce na grzbiecie, nawet drzewa i trawy omijały go z daleka…
Pewnej wiosennej niedzieli spotkał pod gruszą Adasia, synka pana kierownika ogródków działkowych.
- Tato, tato! - zakrzyknął Adaś na widok jeża Ojżesza. - Mogę go pogłaskać?
- Tak, ale uważaj na kolce. Masz tu rękawicę ogrodową.
I marzenie jeża Ojżesza się spełniło. Był czule głaskany przez Adasia każdego ranka i wystarczyło mu to na cały dzień!
wtorek, 31 marca 2026
ON - 4 (z książki - 2024 r.)
ABSURDZICA I ABSORUDZIK
Absur usiadł na podłodze w kącie pod moim ulubionym obrazem i spytał zadumany:
- Może ty wiesz, co się dzieje z moją żoną Absurdzicą i moim synem Absorudzikiem?
Podrapałem się w głowę.
- Nie wiem, niestety…
- Chciałeś, aby dalej żyli beze mnie. Pamiętasz?...
- Pamiętam. Wymyśliłem, żebyś ze swoją wolnością wędrował po świecie…
- Dziękuje ci bardzo, ale nie byłem przez nich zniewolony…
Absur jeszcze bardziej posmutniał.
- Chcesz, żebym ich tutaj ściągnął? - zaśmiałem się.
- Nie, nie chcę. Niech każdy już żyje ze swoim losem…
Absur wstał i poszedł zmywać naczynia.
JEŻ I MRÓWKA - 215 (z książki - 2014 r.)
- Spotkałam ślimaka. Wybiera się do ciebie - powiedziała mrówka.
- Zawsze tak mówi. I nigdy nie może zdążyć przed zimą - westchnął jeż. - A bardzo go lubię.
Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU
ZIELONE POJĘCIE
Mówią ludzie –
rządzą nami
białe i czarne
U mnie rządzi zieleń
nie zawsze z pojęciem
WSCHÓD – ZACHÓD
Zamglony poranek
ukazał się na zachodzie
a niejasny wieczór na wschodzie!
Ptaki powariowały
ludzie nie zauważyli
BAJKI - 10 (z książki - 2015 r.)
SŁOŃ JAKDŁOŃ
Będziecie się dziwić: słoń Jakdłoń był maleńki, wielkości – powiedzmy – świnki morskiej i bardzo nad tym ubolewał.
- A mówiłam ci, żebyś więcej jadł - strofowała go co jakiś czas zmartwiona mama słonica Przygodzica. Ale bardzo go kochała, najbardziej ze wszystkich dzieci i zawsze nosiła go przy sobie, w swoim lewym uchu…
Przez to słyszała tylko zachodnią stronę świata, ale wcale jej to nie przeszkadzało żyć po słoniowemu, bezpiecznie, szczęśliwie i mądrze!
poniedziałek, 30 marca 2026
ON - 3 (z książki - 2024 rok)
BIURKO
- Jestem po tym wszystkim trochę śpiący - powiedział Absur i dyskretnie ziewnął.
- Jutro kupię jakieś składane łóżko. Na razie prześpij się w fotelu - odparłem.
- Mogę na twoim dębowym biurku? - spytał Absur. - Lubię spać na twardym, jak w lesie.
- No, dobrze - westchnąłem. - W końcu napisałem przy nim tyle słów o tobie.
- Wstaję zawsze o piątej. Nie będę ci przeszkadzał w pracy...
Absur odsunął laptop i położył się wygodnie.
Zmieścił się.
Zasnął natychmiast.














