wtorek, 10 marca 2015

ZIEMSKI JAN I RESZTA - 7

ZIEMSKI JAN:
Słuchajcie! Ostatnio mój sens istnienia jakby się zbuntował. Robi mi dziwne numery. Nie macie jakiegoś innego?
ANIOŁ:
Oczywiście, że mam.  Z tuzin, pod ręką.
DIABEŁ:
Ja mam jeden, ale nie do odrzucenia.
ZIEMSKI JAN:
To mówcie!
ANIOŁ:
Ja mogę na ucho, żeby on nie słyszał.
ZIEMSKI JAN:
No, słucham.
(ANIOŁ szepcze do ucha ZIEMSKIEMU JANOWI)
Eeee! Nie chcę. Zanudziłbym się na śmierć.
DIABEŁ:
Ja też powiem ci na ucho, niech konkurencja nie słyszy.
(DIABEŁ szepcze do ucha ZIEMSKIEMU JANOWI)
ZIEMSKI JAN:
Za ryzykowny. Nie chcę. Chyba zostanę przy starym sensie, trudno.
(dzwonek, wchodzi JAKIŚ INNY)
JAKIŚ INNY:
Panie Ziemski, czytałem w Gazecie Miejskiej pańskie mądrości na temat równości płci. Przepraszam bardzo, ale to normalnie bez sensu...

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz