sobota, 21 października 2017

RĘKA - JAK RĘKA...


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 39

LICZENIE

   - Co to za porządki na tym kochanym świecie ? - pomyślała dzikuska Absurdzica, kiedy usłyszała przez radio wiadomość, że będzie ustawowo zabronione mówienie publiczne bez sensu powyżej tysiąca słów dziennie. - Przede wszystkim, kto to będzie liczył i ustalał, gdzie zaczyna się i kończy sens…
   Wieczorem powiedziała o tym dzikowi Absurowi.

   - Ja mogę liczyć i ustalać, jak mi zapłacą. Proszę bardzo. Dobry pomysł, popieram - ucieszył się Absur i postanowił nazajutrz iść do miejskiego radia i dowiedzieć się co i jak.


Z MOJEGO OKNA - IKAR


W BARZE (1307)

- Powiem panu, mam już tego wszystkiego dość! - powiedział barman.
- Czego? Baru? - spytałem.
- Nie, wychodzenia z niego na świat - westchnął barman.

RYSUNEK


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1282)

- Tato, chciałbyś, żebym był taki jak ty?
- Możesz być lepszy, ale bez przesady...

DOM W GLIWICACH


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1095)

OGŁASIL - wyrób medyczny, środek na rozjaśnienie myśli podczas stresu! Przed użyciem skonsultuj się z lekarzem lub farmauceutą...

OBIEKT KLIMATYZOWANY


KONTROLA OBYWATELSKA (472)

- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Wieczorem kontrolować nam najtrudniej. Właśnie naukowcy przeprowadzają badania dlaczego...

ROZMOWA JESIENI

NOWE (334)

DIRK - szef sieci kolejowej (w budowie).
UKURIM - zakaz palenia w przedszkolach.
ZIRUSAM - lekarstwo na wszystko i nic.

piątek, 20 października 2017

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1034)

- Powiedz mi, po co ludziom ściany? Przecież to przeszkadza żyć - zastanawiała się mrówka.
- Muszą się odgradzać, żeby być u siebie - wyjaśnił jeż.

W NIEBIE




HALO... (1681)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Jestem niewinny!
- Każdy tak mówi...

BRAMA


CIEŃ MW


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 38

GRZECZNOŚĆ

   Przyszedł ten dzień.
   Absorudzik westchnął. Postanowił, że będzie człowiekiem grzecznym, lekko tylko zbuntowanym, pracowitym, słuchającym starszych i chodzącym bez garbienia. Rano umył uszy, ucałował rodziców na do widzenia i z uśmiechem poszedł chłonąć obowiązkową wiedzę, tak niezbędną do dalszego życia. Na ulicy ukłonił się z daleka dogowi Maxelowi i strażnikowi miejskiemu, przeprowadził staruszkę przez ulicę na czerwonym świetle, przed szkołą przegonił kumpla namawiającego na wagary…
   Potem już poszło gorzej. A pod wieczór stał się znowu zwykłym codziennym Absorudzikiem, takim jakiego lubił.




Z MOJEGO OKNA


W BARZE (1306)

- Słyszałem, że maja ograniczyć picie alkoholu w barach - powiedziałem. - Jakaś społeczna akcja antyalkoholowa.
- Minie. Ludzie w barach mniej piją niż w domach, bo drożej - odparł barman.

ODPOCZYNEK PO CIĘŻKIEJ PRACY


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1281)

- Tato, boli mnie głowa.
- Tak od rana? Może za mało myśli...

DOM W GLIWICACH


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1094)

Z przyjemnością przyjmę hołdy! - Ewa Pietruszka, ul. Zygmunta 91/2

MALOWANE


KONTROLA OBYWATELSKA (471)

- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Proszę nas skontrolować, czy dobrze was kontrolujemy... Tutaj kwestionariusz...

PEŁNIA


NOWE (333)

GIRUM - muzeum najładniejszych nóg.
CUHR - Centralny Urząd Handlu Rozumem.
SIKUR - publiczna toaleta w Mezopotamii.

środa, 18 października 2017

CIEŃ MW


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 37

W TEATRZE
 
   Dzik Absur otrzymał z jakiejś okazji od Towarzystwa Miłośników Teatrów Różnych trzy bilety na przedstawienie operetki WESOŁY WDOWIEC. Zebrał rodzinę w całości i poszli, odświętnie ubrani.
   Usiedli pośrodku dziesiątego rzędu i zaczęli czekać. Dosyć długo. Wreszcie przed kurtynę wyszedł dyrektor teatru i oznajmił zatroskany, że z powodów obiektywnych spektakl został odwołany. Rozległy się zawiedzione głosy i widzowie pobiegli do szatni. Po pół godzinie rodzina Absurów odzyskała swoje płaszcze.

   Ale przedtem sprytny Absorudzik dowiedział się od bileterki, że operetka nie zaśpiewała, bo wesoły wdowiec upił się do nieprzytomności. Urodził mu się bowiem synek.


Z MOJEGO OKNA


W BARZE (1305)

- Dostałem darmowy bilet na mecz Skra-Stal. Chce pan? - spytał barman.
- Jakby to był bilet do teatru, to bym chciał - odrzekłem.
- Do teatru nie dostałem...

WIERZBA WCZESNOJESIENNA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1280)

- Tato, mógłbyś być moim nauczycielem.
- O, nie!
- Jesteś ambitny. Miałbym co najmniej same piątki...

KONIEC


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1093)

Zawodowy literat pisze na zamówienie pamiętniki (także kobietom). Tanio! Możliwość druku! - Stefan Perz, ul. Zygmunta 6/88

W TATRACH


KONTROLA OBYWATELSKA (470)

- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... W ramach ogólnomiejskich oszczędności dzisiaj w nocy kaloryfery będą zimne. Mrozów jeszcze nie ma...

HEJ, TO WIATR...


NOWE (332)

POLANG - pole nie do zasiania.
SYRUH - wyrób medyczny na lotny rozum.
HIJ - beznadziejne zawołanie w lesie liściastym.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1032)

- Gdybyś był Indianinem, jak chciałbyś się nazywać? - spytała mrówka jeża.
- Może Kolczasty Mustang, powiedzmy - odparł jeż. - A ty, gdybyś była Indianką?
- Ja? Zwinna Jaszczurka oczywiście...

W NIEBIE




HALO... (1679)

- Halo, Niebo?
- Słucham!
- Mogłbym być kimś innym.
- Niemożliwe. Każdy ma swoją miejscówkę...

KOTY Z KORY TOPOLOWEJ


RĘKA


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 36

CIOTKA

   Dzikuska Absurdzica odkryła przypadkiem w archiwum domowym, że ma jakąś bogatą ciotkę w odległym kącie świata i postanowiła ją odszukać. Ale nie wiedziała, czy owa ciotka żyje, a nawet jak ma na imię…
   Pewnego popołudnia pogoniła Absura i Absorudzika nad rzekę, zasłoniła okna, siadła przy stoliku i zaczęła wysyłać wszystkie myśli w stronę zapomnianej ciotki.
   - Odezwij się, ciociu kochana, chcę cie poznać i pozdrowić! - powtarzała w kółko przez godzinę.
  Nagle: puk, puk, puk!
  W drzwiach stała dobrze ubrana młoda staruszka z licznymi pakunkami.
   - Och nareszcie was znalazłam. Ty mnie Absurdzico pewnie nie poznajesz. Byłaś taka maleńka. Wpadłam tylko na chwilę, bo zaraz mam samolot.  Taksówka czeka na dole. A tu są prezenty dla was - wskazała na paczki pod drzwiami. Ucałowała osłupiałą Absurdzicę w policzki, rozglądnęła się po mieszkaniu i zniknęła.
   A co najdziwniejsze – sterta paczek nie zniknęła!



Z MOJEGO OKNA


wtorek, 17 października 2017

W BARZE (1304)

- Paranoja! - westchnął barman.
- Co się stało? - spytałem.
- Śniło mi się, że dostałem pokojową Nagrodę Nobla, a właśnie wczoraj wykopałem z baru dwóch rozrabiaków. Jednemu z nich złamałem rękę - odparł barman.

WCZESNA JESIEŃ


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1279)

- Tato, czy to prawda, że kiedyś kobiety rządziły światem?
- Nadal rządzą, nieraz tajnie...

DOM W GLIWICACH


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1092)

Buduję z zapałek pięciometrową wieżę. Proszę o przynoszenie do mnie wypalonych zapałek! - Waldemar Raczek, ul. Zygmunta 17/61

MALOWANE


KONTROLA OBYWATELSKA (469)

- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Przewidujemy nagrody!... Czy znacie kogoś, kto nie jest objęty naszą kontrolą?...

CIENIE MIASTA


NOWE (331)

KUDAM - gdzie idziesz?
PARAK - niezbyt normalny.
SAFI - bez pieprzu.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1031)

Mrówka zaczepiła jeża:
- Do której należysz racji? Lewej, prawej czy centralnej?
- Właśnie się waham - odparł jeż. - Ale chyba wybiorę boczną...

W NIEBIE