niedziela, 19 listopada 2017

Z MOJEGO OKNA


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 68


CISZA

   Dzikuska Absurdzica wsłuchiwała się w domową błogość i liczyła odmiany ciszy. Doliczyła się trzech, kiedy otworzyły się drzwi i wtargnął dzik Absur z gromkim okrzykiem:
   - Co na obiad?!
   Absurdzica westchnęła cicho.


ZA MIASTEM


W BARZE (1336)

- Podobno na Rynku Głównym mają postawić wielki pomnik - odnajmił barman.
- O! Czyj? - spytałem.
- Jeszcze się zastanawiają...

RĘKA


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1311)

- Tato, wydaje mi się, że wiem już o wszystkim wystarczająco dużo!
- W sam raz? Powinieneś przynajmniej w sam dwa...

ZIELONE POJĘCIE


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1124)

Niniejszym oświadczam, że całkowicie odpowiadam za swoje długi! - Jan Januszewski, ul. Zygmunta 78/1

Z ŻYCIA DRZEW - WIOSNA


KONTROLA OBYWATELSKA (501)

- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Jedliście już kolację?... O, dziękujemy za kanapki... Zawsze u was pyszne!...

DRZEWA W NIEBIE


NOWE (363)

WÓDORK - nowa wódka weselna, czosnkowo-malinowa, doskonała na kaca.
KUŚ - kuszenie emerytów na pracę w hipermarketach.
DIRN - naruszony mir domowy, poobiedni.

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



WRONOTY (1063)

- Słyszałam, że ludzie często mówią do siebie: spadaj! Ciekawe, skąd oni mogą spadać - zastanawiała się mrówka.
- Byle nie z mojego pniaka - odparł jeż.

W NIEBIE




HALO... (1710)

- Halo, Ziemia?
- Tak, słucham!
- Wolisz być dobry i biedny, czy zły i bogaty?
- A mogę zastanowić się do jutra?...

ZAKAZ PARKOWANIA


sobota, 18 listopada 2017

Z MOJEGO OKNA


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 67

ZEW

   Odezwał się dawny zew podróży i dzik Absur wyszedł na poszukiwanie atrakcyjnej dobrze płatnej pracy, albowiem postanowił odłożyć trochę pieniędzy na wycieczkę w jakieś dalekie kraje, najlepiej na wyspy Pacyfiku.
   Chodził przez cały dzień od drzwi do drzwi, od sklepu do sklepu, od baru do baru, od urzędu do urzędu… Z tego wszystkiego zaproponowano mu tylko stanowisko zastępcy dyrektora biura obsługi prasowej burmistrza miasta. Ale na zasadzie wolontariatu. Odmówił. I tyle… 

    

RYSUNEK


W BARZE (1335)

- Śniło mi się, że byłem drzewem - oznajmił barman.
- Jak to, drzewem? I co pan robił? - zdziwiłem się.
- Nic. Stałem i szumiałem - roześmiał się barman.

W GLIWICACH


PYTANIA I ODPOWIEDZI (1310)

- Tato, alternatywa może być tylko jedna?
- Mogą być cztery...

ZA MIASTEM


OGŁOSZENIA NAJDROBNIEJSZE (1123)

Kupię każdą ilość plastikowych butelek z zakrętkami. Bowiem buduję dużą tratwę, na której popłynę do morza! - Cezary Jasiński, ul. Zygmunta 99/9