wtorek, 17 marca 2015

ZIEMSKI JAN I RESZTA - 14

ZIEMSKI JAN:
Muszę wam coś powiedzieć.
ANIOŁ i DIABEŁ:
Słuchamy!
ZIEMSKI JAN:
Zostawiam was na jakiś czas w domu. Macie go pilnować przed obcymi duchami i złodziejami.
DIABEŁ:
O, nie!
ANIOŁ:
Na pewno nie. Mam obowiązek nie odstępować cię o krok.
DIABEŁ:
Ja też, oczywiście.
ZIEMSKI JAN:
Dobra, dobra. Ciekawe, gdzie byliście przez tydzień, gdy was przy mnie nie było? Tam, dokąd idę, nie ma wstępu dla żadnych aniołów, ani nawet diabłów.
DIABEŁ:
To nieprawdopodobne. Ja wszędzie wejdę.
ANIOŁ:
To tak, jak ja.
ZIEMSKI JAN;
Koniec dyskusji. Wrócę niebawem. Siedźcie tu grzecznie, nie rozrabiajcie i pilnujcie. Możecie korzystać z telewizji, internetu i barku, ale bez przesady...
(dzwonek, w drzwiach stoi JAKIŚ INNY)
JAKIŚ INNY:
Panie Ziemski, idziesz pan? Spóźnimy się...

CDN

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz