poniedziałek, 9 marca 2015

DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 80 (z książki)

BIAŁY ANIOŁ
   Absorudzikowi głośno zabiło serce, kiedy zobaczył prawdziwego anioła. Był ubrany w białą, powłóczystą szatę i jak to anioł, miał piękne skrzydła prawie na dwa matry. Podszedł do Absorudzika i powiedział:
  - Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest Niebo? Kurde, nie mogę trafić, a mam już dosyć tej waszej Ziemi.
   - Tam! - pokazał Absorudzik niebieskie niebo, trochę zamglone na biało.
   - Nie ma. Byłem - odrzekł smutno Anioł.
   Nagle napatoczył się, jak zwykle znienacka , dzik Absur z dwoma lodami śmietankowymi.
   - Chcesz? - spytał. - Niebo w gębie...
   I Absorudzik przestał widzieć anioła.


  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz