WIADOMOŚCI
Mój Drogi Aniele!
Od niemowlęctwa
do starczej demencji, codziennie, co sekundę do naszego mózgu przenikają – jak
promienie kosmiczne – WIADOMOŚCI! Mądre i głupie, straszne i wesołe, ważne i
błahe, ciekawe i nudne, wiekopomne i na szybkie zapomnienie, zabójcze i
życiodajne… Atakują nas zewsząd: z radia, z telewizji, z Internetu,
telefonicznie, z książek, z gazet, z ulotek; wlewają się potokami słów i
obrazów.
Bez wiadomości
żylibyśmy beztrosko i nieświadomie jak Robinson Kruzoe na bezludnej wyspie. Ale
czy chcielibyśmy tego? Bez radia, telewizji, Internetu, telefonu, książek,
gazet, bez przyjaciół z plotkami choćby?
Jak wiesz, mój
Aniele, mam okresy całkowitego wstrętu do wszelkich wieści, jak po wódczanym
przepiciu. Wyłączam wtedy z wściekłością wszystkie źródła wiadomości dobrego i
złego. Ale po niedługim czasie, przerażony ciszą Wszechświata, znowu otwieram
wszystkie krany z ciekawostkami, aby wśród jazgotu ze świata popijać czystą
niewyborową, która rozkosznie mąci rozum.
Bo każdy z nas
jest alkoholikiem uzależnionym od WIADOMOŚCI.
Ty, Aniele,
jesteś w innej sytuacji, bo WIESZ WSZYSTKO – co przedtem, co teraz, co potem!
Twój
na zawsze
Michał syn Edwarda
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz