- Jestem oburzony! - oznajmił zdenerowany barman.
- Co się stało? - spytałem.
- Dostałem podwyżkę, niewielką zresztą, ale zabrano mi święte prawo brania napiwków - wyjaśnił barman.
- Dla mnie to prawo też jest święte. Niech zostanie tajne...
- Dziękuję...
- Proszę...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz