czwartek, 11 czerwca 2015

SNY NIEDOBUDZOINE - z książki - 40

PAN I WŁADCA

   Jako bliskowschodni pan i władca, może nawet sam król Salomon, miałem siedemset żon i trzysta konkubin - pozbieranych, wyszukanych, zdobytych - z całego ówczesnego świata. Były to szlachetne córki wodzów, najpiękniejsze z najpiękniejszych. Zgrabne, powabne, nadzwyczaj rozbudzone i pożądliwe. Mieszkały w ogromnym białym marmurowym pałacu z wielomilowym ogrodem o wyszukanych drzewach i krzakach, skrywających intymne altanki. Tysięczny kobiecy gwar rozlegał się przez cały dzień, a nawet w nocy...
   Co jakiś czas wybierałem sobie jedną, czasem dwie lub kilka i tak żyłem w tym erotycznym szleństwie, aż do momentu, kiedy reżyser snu powiedział mi, że nie jestem żadnym Salomonem, tylko zaopatrzeniowcem haremu, zdanym na kaprysy i łaskę tysiąca znudzonych i wszystkochcących dziewcząt.
   Tyle było mojego...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz