niedziela, 26 kwietnia 2026

BAJKI CZ. II - 6 (z książki - 2015 r.)

KAMIEŃ

   Ten kamień był – na pierwszy rzut oka – zwyczajnym przydrożnym kamieniem, chociaż może wyróżniał się od innych idealną okrągłością i rzadką zielonobrązową barwą. Leżał sobie grzecznie przy drodze, wyrzucony kiedyś z pracowitego pola i patrzył leniwie na rozległy świat. No bo co miał innego do roboty?

   A ten kamień, okrągły jak piłka, przywędrował tu – wyobraźcie sobie – setki tysięcy lat temu z bardzo daleka, toczony pracowicie przez wielki lodowiec, który zostawił go znienacka na pustym polu, a sam cofnął się na daleką północ.

   Aż tu pewnego letniego popołudnia nasz kamień został znaleziony przypadkiem przez pewnego uczonego ze stolicy, który umieścił go w Muzeum Minerałów.

   I polny kamień zamieszkał obok czarnego meteorytu, kamiennego podróżnika z wielkiego nigdy nie kończącego się kosmosu. Kamień i meteoryt chętnie porozmawialiby o swoich podróżach, ale niestety dzieliła ich dźwiękoszczelna szyba – wytopiona ze zwykłego piasku, umieszczona, nie wiadomo po co, przez jakiegoś człowieka.

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz