czwartek, 1 stycznia 2026

ŚWIAT DZIKA ABSURA - 45 (z książki - 2020 r.)

SĄD

   Była kwitnąca wiosna, kiedy dzik Absur został postawiony przed sądem za włóczęgostwo.

   - Dokąd pozwany właściwie idzie - spytał sędzia, ziewając, bo nudziła go ta praca.

   - Idę donikąd - odparł Absur.

Sędzia spojrzał na zegarek.

   - To znaczy, gdzie jest to donikąd?...

   - Nikt nie wie, gdzie jest. Właśnie chciałbym się dowiedzieć, Wysoki Sądzie…

Absur spojrzał głęboko w oczy sędziego.

   - Ogłaszam przerwę obiadową!...

   Sędzia machnął ręką i zniknął za wielkimi drzwiami.

   Dzik Absur nie poszedł na obiad, tylko dyskretnie opuścił gmach sądu.

 


 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz