niedziela, 12 listopada 2023

ZIEMSKI JAN I RESZTA - 33 (z książki - 2015 r.)

(słychać śpiew ptaków)

 

ANIOŁ:

Ależ tu pięknie!

 

DIABEŁ:

Co w tym pięknego? Krzaki, trawa i karłowate drzewka.

 

ANIOŁ:

Nie masz oczu. Cud zieleni, ptaki śpiewają na chwałę przyrody, słońce świeci dla życia, obłoki płyną w bezkres…

 

DIABEŁ:

Głupota!

 

ZIEMSKI JAN:

Nie gadajcie tyle. Przeszkadzacie mi myśleć.

 

ANIOŁ:

O czym?

 

DIABEŁ:

O czym?

 

ZIEMSKI JAN:

Powinniście wiedzieć. Dawno nie byłem na łonie natury. Ładnie tu, ale nogi trochę bolą..

 

ANIOŁ:

To usiądźmy na chwilę.

 

DIABEŁ:

Nie ma gdzie. Ziemia jeszcze zimna, można się przeziębić.

 

ZIEMSKI JAN:

Wyczarujcie jakąś ławkę, he, he…

 

DIABEŁ:

Może dobry Anioł. Ja nie czarodziej.

 

ANIOŁ:

O, widzę pniaki. Posiedzimy… Ojej, ale…

 

ZIEMSKI JAN:

Ktoś tam siedzi. Święty Boże – sąsiad chyba.

 

ANIOŁ:

Uciekajmy!

 

DIABEŁ:

Za późno. Widzi nas i macha przyjaźnie ręką. Nie wypada.

 

ANIOŁ:

Nie można się od gościa odczepić.

 

ZIEMSKI JAN:

No, nie można.

 

JAKIŚ INNY (z daleka):

Panie Ziemski, hej, hej!...




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz