środa, 18 stycznia 2017

ZA ŚWIATEM - Odc. 46

   Wyszliśmy, sapiąc. Przy schodach stał smutny osobnik w nijakim ubraniu.
   - Niebieska Służba - powiedział i pokazał jakiś znaczek wpięty pod kołnierzem.
   - Kur... - mruknęła Jola.
   - Mówiłaś coś? - Agent spojrzał jej głęboko w oczy.
   - Nic nie mówiłam. Zmęczona jestem, sapię. - Jola raczej się nie przejmowała.
   - O co chodzi, jeśli można wiedzieć? - spytał Paweł.
   - Nie można. Każdy dowie się w odpowiednim czasie...
   - W czasie przeszłym, teraźniejszym, czy przyszłym? - zażartowała Jola.
   Agent nie zareagował.
   - Idziemy - powiedział ostro, ale widać było, że ma to wszystko w nosie. Poszedł przodem, my za nim. Nie było dokąd uciekać.
   - Gdzie nas prowadzi? - szepnąłem do Pawła trochę przestraszony.
   - Nie bój się, nic nam złego nie zrobi. Mam tu nie takie znajomości...
   - Nie gadać! - rozkazał agent.
   - Co to?! Jesteśmy aresztowani? - oburzyła się Jola, ale oczy jej się śmiały.
   - Nie, nie jesteście aresztowani, na razie - odparł agent i nawet na nią nie spojrzał, chociaż spod rozciętej sukni wyłaniała się co krok jej wspaniała długa noga...

C.D.N.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz