BALO:
Wyobraźcie sobie, że spotkałem dzisiaj na ulicy sobowtóra. Wyglądał identycznie jak ja.
BANTIN:
To niemożliwe. Nie ma takiego drugiego jak ty.
BALO:
A jednak jest. I żyje w naszym mieście.
NONTON:
Może to byłeś ty odbity w szybie wystawowej cukierni?
TINA:
Rozmawiałeś z nim?
BALO:
Nie. Uciekł, gdy mnie zobaczył. Uważajcie, żebyście go nie pomylili ze mną...
CDN
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz