sobota, 30 sierpnia 2025

MW - NIEDAWNO (NAUKA CHODZENIA)...

 


DZIK WBSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 24 (z książki - 2014 r.)

 11

  Dzik Absur policzył do dziesięciu i wyszedł na świat szukać jedenastki. Bowiem śniło mu się, że w tej liczbie o dwóch jedynkach tkwi cała tajemnica istnienia.

   Wędrował ulicami, odwiedził dwa parki i rzekę. Dopiero w podmiejskim lesie znalazł jedenaście pięknych grzybów. Rozłożył je na polanie, jeszcze raz policzył. Jedenaście! Ale jeden był śmiertelnie trujący i musiał go wyrzucić.




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 4 (z książki - 2014 r.)

ANTARKTYDA

   - Byłeś na Antarktydzie? - spytała mrówka jeża.

   - No coś ty, nie byłem!...

   - Słyszałam, że tam nie ma mrówek…

   - Niemożliwe - powiedział stanowczo jeż.




W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3884) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

Najlepszy interes: WYPOŻYCZALNIA TAJEMNIC…




piątek, 29 sierpnia 2025

W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGOTOWANIU

NAWET

 

Odwaga zabiła strach

strach zabił odwagę

 

Na pogrzebach nikogo nie było –

nawet lwów i zajęcy

 

 

ŚLADY

 

Niektóre moje dni

nie zostawiają śladów 

 

Wieczorem mówią mi –

dobranoc

ciekawych snów

odkrywaj Amerykę




WIERZBA W MIEŚCIE


 

SNY OBIECANE - 43 (z książki - 2016 r.)

KATEDRA

   Byłem budowniczym katedr i najwyższa władza nakazała mi zbudować najwspanialszą świątynię na świecie, strzelistą do samego nieba, ażurową, z wysokimi oknami.

   Przydzielono mi tysiąc pomocników, zwieziono najlepsze materiały. Zacząłem przy dźwiękach fanfar i owacji.

   Mijały lata, wieki; zmieniali się robotnicy, mecenasi, biskupi, królowie, ustroje, wybuchały i kończyły się wojny, rewolucje, epidemie, a ja nie zbudowałem mojej katedry nawet do połowy.

   Nie starzejąc się ani trochę…




SPOJRZENIE


 

MW - CAŁKIEM NIEDAWNO


 

DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 23 (z książki - 2014 r.)

ŚRODEK

   Absorudzik spotkał Kosmoska na środku miasta i obaj zaczęli się zastanawiać, czy rzeczywiście jest to środek.

   - A może to środek świata? - zastanawiał się Kosmosek.

   - Nie. Ojciec mówił kiedyś, że środek świata wędruje razem z nami - odparł Absorudzik.

   - No to, chodźmy tam - podskoczył Kosmosek.

   - Chodźmy - podskoczył Absorudzik.

   I pobiegli.




Z MOJEGO WSCHODNIEGO OKNA


 

JEŻ I MRÓWKA - 2 (z książki - 2014 r.)

ŚWIAT

   - Właściwie, jaki jest ten świat? Duży czy mały? - pytała mrówka.

   - To zależy, z jakiego punkt widzenia - odparł jeż.




czwartek, 28 sierpnia 2025

W GLIWICKIEJ KWIACIARNI TULI-PAN



 

WRONOTY (3883) - MYŚLI Z KRAINY ZIELONEGO POJĘCIA

Nie każde sedno ma swój środek…




W NIEBIE




 

Z TOMU "TEKSTY 2025" - W PRZYGTOWANIU

WOLNOŚĆ

 

Gubiłem legitymacje

spóźniałem się na zebrania

i ważne narady

 

Wyrzucano mnie

 

Byłem wolny –

tak mi się przynajmniej wydawało

 

 

 

GĄSZCZ

 

Na Ziemi

gąszcz powiązań –

bez kontroli

 

Nie do rozplątania




LINIE


 

SNY OBIECANE - 42 (z książki - 2016 r.)

PĘPEK ŚWIATA

   Pierwszy raz w życiu poczułem, że jestem PĘPKIEM ŚWIATA.

   Mimo że odcięty od reszty, byłem najważniejszym tworem na Ziemi. Ważniejszym nawet od wszystkich królów, prezydentów, premierów, laureatów Nagrody Nobla, gwiazd sportu i filmu.

  Obudziłem się, kiedy oficjalnie ogłoszono, że jestem ważniejszy od Księżyca.

   Znowu byłem sobą,  codziennym Michałem Edwardem. Mrugnął do mnie z łazienkowego lustra.

   - W sam raz, wystarczy - powiedziałem zadowolony.

   Lustro wisiało trochę krzywo, więc poprawiłem…




SPOJRZENIE


 

MW - NIEDAWNO (TATRY - 50 LAT TEMU)

 


DZIK ABSUR I CAŁA RESZTA ŚWIATA - 22 (z książki - 2014 r.)

MINA

   Dzika Absura nie było w domu pięć godzin i dzikuska Absurdzica nagle za nim zatęskniła. Było to dla niej doznanie niezrozumiałe i dziwne. Zaczęła szukać jakiegoś zdjęcia Absura, ale nie znalazła  – bo bardzo nie lubił się fotografować. Więc usiadła na jego ulubionym krześle i przywołała z pamięci jego charakterystyczną minę: ni to mądrą ni głupią, ni to prostolinijną ni to przewrotną, ni to wesołą ni smutną. Odetchnęła z ulgą. Niezrozumiała tęsknota oddaliła się tanecznym krokiem, nie wiadomo gdzie. Może tam, gdzie wałęsał się dzik Absur.




Z MOJEGO ZACHODNIEGO OKNA