- Dzień dobry! Kontrola Obywatelska!... Nie pomylcie się. Przesuwamy czas o godzinę do przodu, nie do tyłu...
niedziela, 28 marca 2021
JEŻ I MRÓWKA - 301 (z książki - 2014 r.)
- Właściwie, to my nie mamy wspólnych problemów - zauważył jeż.
- Może
dlatego się przyjaźnimy - odparła mrówka na pożegnanie.
- Do jutra!
- Do jutra…
sobota, 27 marca 2021
MY - 7 (z książki - 2015 r.)
STRASZNY SEN
- Miałem straszny sen. Śniło mi się, że nie ma światła. Jakieś nieznane kosmiczne fale zabiły fale świetlne. Zniknęło Słońce, zniknęły gwiazdy, zniknął Księżyc. Elektrownie też stały się bezużyteczne. Świat pogrążył się w ciemności. Nie tylko mnie nie było widać, ale i ciebie..
- Boże święty i jak to się skończyło?...
- Nie wiadomo. Ten sen może gdzieś tam jeszcze trwa. Zapal wszystkie lampy, proszę…
- Świecę też?...
- I świecę też!...
Zapaliłem. Zwielokrotniony Cień zatańczył radośnie.
Gdzieś wybiła północ…
W BARZE (2554)
- Dawno nie dostałem normalnego listu - westchnął barman.
- Mogę do pana napisać - odparłem.
- A ja do pana...
KONTROLA OBYWATELSKA (1720)
- Dobry wieczór! Kontrola Obywatelska!... Z okazji okrągłego jubileuszu piszemy listy gratulacyjne do pana prezydenta miasta. Tu macie kilka wzorów...
piątek, 26 marca 2021
JEŻ I MRÓWKA - 300 (z książki - 2014 r.)
- Zawsze marzyłam, żeby być żeglarką - przyznała się mrówka.
- Coś
takiego! Wyobraź sobie, że ja też zawsze marzyłem o morskich wędrówkach -
powiedział jeż.
- Nie
żartujesz?...
- Nie… Oj,
zbudowałbym tratwę z gałęzi i popłynęlibyśmy dookoła świata - westchnął jeż.
- Nie mów!
- zachwyciła się mrówka.
MY - 6 (z książki - 2015 r.)
WĘDKOWANIE
Jak co roku – odkurzyłem starą wędkę dziadka, porobiłem kulki z chleba dla ryb, kanapki z żółtym serem dla nas i pojechaliśmy nad rzekę o dziwnej nazwie Serenada.
Był niemożliwy upał, cięły mnie komary, a Cień pobiegł zaraz ochłodzić się w wodzie i przepłoszył resztkę ryb, które pływały z mozołem w Serenadzie, lekko podtrutej przez pobliski zakład przetwórstwa mięsnego.
Oczywiście, jak zwykle, nie złowiłem nawet płotki.
- No i dobrze - powiedział mój Cień spod cienia rozłożystego dębu. - Niech sobie jeszcze pożyją do następnego naszego rybobrania. Popatrzmy na rzekę. Jest jak czas - filozofował.
Posiedzieliśmy tak do wieczora, rozmyślając nad życiem i nad czasem. Tym samym, a przecież zawsze innym…