WIELBŁĄD BEZBŁĄD
Wielbłąd
Bezbłąd bardzo lubił swoją żółtą jak słońce pustynię i za żadne skarby świata
nie zamieniłby ją na nic innego. Nawet na najbardziej błękitne morze – mimo że
niektórzy ludzie nazywali go okrętem pustyni…
Więc żył
sobie szczęśliwie na tej piaskownicy, chociaż nie było na niej za dużo wody, a
jedzenie musiał nosić w swoim wielki garbie.
Co jakiś
czas mieszkał w niebywale pięknej oazie na samym środku pustyni, wśród
daktylowych palm, pod ich rozkosznym cieniem. Wracał tam po każdej podróży, aby
przed następną napić się wody z zimnej studni – po dziurki w nosie i najeść się
na zapas do syta, a nawet jeszcze bardziej!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz