czwartek, 9 lipca 2020

UKŁADANKA - 9 (z bajkowej książki)


ECHA

   Pewnego lata, niespodziewanie, z niewyjaśnionych przyczyn, zabroniono Echom wstępu do lasu.
   - Jak to? Echo bez lasu? Las bez echa? Niebywałe! - oburzały się Chmury na niebie.
   Smutne Echa błąkały się w pustych salach gimnastycznych, w ciemnych piwnicach, w zimnych ruinach zamków.
   W lesie zrobiło się jakoś dziwnie. Nawet leśne zwierzęta, które zwykle uciekały przed Echami, udając strach, wolały pohukiwanie niż strzały z myśliwskich dubeltówek.
   Leśnicy zauważyli, że lasy przestały rosnąć. Naukowcy z Białowieży orzekli jednogłośnie:
  - Widocznie drzewom potrzebne są te odbicia hałasu! Coś trzeba postanowić…
   Długo radzono i wreszcie ogłoszono wszem i wobec:
   UWAGA, UWAGA! W PONIEDZIAŁKI, ŚRODY, PIĄTKI WOLNO HAŁASOWAĆ W
LESIE, ALE ŚPIEWAJĄCO!
   I wszystkie Echa musiały zapisać się do szkół muzycznych.
   - No, dobrze - powiedziały na to chmury. - Tylko niech nie fałszują…



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz